Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

White Ward

yog rok temu

Obrazek

Obrazek

White Ward to ukraińska kapela blackowa z Odessy, która zaczynała od raczej nudziarskiego, czwartoligowego depresyjnego blacku w tej lżejszej odsłonie na demosie When Gift Becomes Damnation / Inhale My Despair czy epce Riptide, po czym nieco popracowali nad warsztatem i w 2017 roku wydali sporo lepszy od wcześniejszych dokonań album Futility Report, który był bohaterem copyrightowej dramy, gdyż jakiś tam artysta zerżnął z niego okładkę i potraktował jak swojego autorstwa. Na paru uprzednich odsłuchach tego materiału moja wcześniejsza przygoda z kapelą się zakończyła, choć - jak pamiętam - było to całkiem niezłe atmosferyczne depresyjno-post-blackowe granko z melodyjką na krawędzi jakichś blackgaze'ów.

Kolesie twardo postanowili jednak, że całe życie nudzić nie zamierzają i w 2019 roku wydali album, którego tytuł w połączeniu z sugestywną okładką przedstawiającą widok z okna na Tokio ujawniał, że z wyimaginowanych lasów przenosimy się w centrum prawdziwego mroku - osiedla miejskie pogrążone w bezsenności i odgrywające się tam proste, ludzkie dramaty, jakich doświadcza każdy. Te dwa aspekty pozamuzyczne mnie przekonały, żeby odpalić wyświetlający się na fejsie Debemur Morti promocyjny kawałek z płyty Love Exchange Failure o tym samym tytule. Kawałek trwa prawie 12 minut, ale wrażenie wywarł na mnie niemałe i chyba nie tylko na mnie, bo winyle się wyprzedały bardzo prędko i osiągają już raczej zawrotne kwoty. Debemur Morti chyba się też nie spodziewało, bo ich wytłoczyli raptem 300.

W każdym razie - muza grana na Love Exchange Failure to nic innego, jak połączenie depresyjnego blacku z dark jazzem Bohren & Der Club of Gore i szczyptą crescendowanka pod Godspeed You! Black Emperor. Polecam, bo dobra, emocjonująca hipsterska jazda z tego jest, a momentami wręcz płyta rozpierdala.

Jest saksofon. I wymiata. Pianinko też, żeby się lepiej do tego jarało szlugi całą noc.

Skład:
Andrey Pechatkin - Bass, Vocals Signals Feed the Void, ex-Save Switzerland
Yuriy Kazaryan - Guitars (2012-present) ex-Inhumanity, ex-Misticism, ex-Morchant, ex-Nerve Abscess
Yevhenii Karamushko - Drums (2017-present) Sangfroid, Schattenfall, ex-Liberanimus, ex-Wild Dances
Mykola Jack - Guitars (2019-present) Zoanthropy
Dima Dudko - Saxophone (2019-present)
▼ Byli muzycy
Vitaliy Topchiy - Guitars
Igor Palamarchuk - Guitars (?-2017)
Alexey Iskimzhi - Saxophone (?-2017) Tectum
Andrew Rodin - Vocals
Fou - Bass (2012)
Vladimir Bauer - Bass (2012-?) Schattenfall, Entfärbt durch Morgengrauen
Sightless Clown - Drums (2012)
Yuriy Kononov - Drums (2012-2017) Sauroctonos, Somnolent, Suicide Nation, Entfärbt durch Morgengrauen, Kaotick, My Personal Murderer, Yotsuya Kaidan, Елена Войнаровская, ex-Marunata, ex-Schattenfall, ex-Septa
Alexander Smirnov - Guitars (2012-?) Entfärbt durch Morgengrauen, ex-Wishdoomdark
Alexey Sidorenko - Vocals (2012-?) Suicide Nation
Valter - Vocals (2012) ex-Ataatmath, ex-Scharfrichter, ex-Midgaard
Sergey Darienko - Guitars (2017-2019) Mother Witch & Dead Water Ghosts
Andrii Mai - Vocals (2017-?)
Dyskografia:
2012 - I [demo]
2012 - Illusions [EP]
2012 - When Gift Becomes Damnation / Inhale My Despair [demo]
2014 - Silence of the Old Man / White Ward / Sauroctonos [split]
2014 - Riptide [EP]
2015 - Walls MMXV [single]
2016 - Origins [kompilacja]
2017 - Futility Report
2019 - Love Exchange Failure
2021 - Debemur Morti [EP]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Wh ... 3540354631
BC: https://whiteward.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1320
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 rok temu

Zajebista sprawa. Album z 2019 to prawdziwa uczta, w sumie całkiem niegłupi pomysł na nietypowe połączenie gatunków. Bardzo mi się podobało bo lubię takie atmoplumkanie a Bohrenów wręcz uwielbiam. Mają swój charakter na tej płycie i mam nadzieję, że nie będą specjalnie eskperymentować z progressive-post-nothing na następnej płycie.

Futility Report miał fajną okładkę i przyciągnął mnie do siebie tagami. Z tego co pamiętam był to dobry longplej ale mieszanie black metalu z dark jazzem nie przechodziło jeszcze zbyt płynnie. Po prostu grali dwa gatunki obok siebie. Może źle pamiętam? Nie wiem, nie chce mi się do niej specjalnie wracać bo zawsze ciągnie mnie ten jeszcze relatywnie nowy Love Exchange Failure.

Wcześniej bidnie dość. Nudziarsko to chyba najlepszy epitet do tego grania. Nie jest źle, nie jest dobrze, nie jest ciekawie, jest nudziarsko. Poprawnie i nudziarsko. Szkoda czasu, ten zespół zaczął się w 2017!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3653
Rejestracja: 3 lata temu

pit rok temu

Najlepsze są te fragmenty kiedy jazz i black metal lecą jednocześnie, a na ostatniej płycie jest tego sporo. W sumie to taki atmospheric black metal pozbawiony lasów, wilków i śniegu.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Naprawdę fajny ten "Love Exchange Failure", a więc dzięki @yog za polecankę, bo nie sądziłem że tak mi podejdzie. Słychać dark jazz, a zatem Bohren, do tego atmosferyki black metalowe, ale w bardziej dzisiejszym, w sensie współczesnym ujęciu (np. Panopticon tu słyszę).

Jest zróżnicowanie dzięki temu, bo są momenty wyciszenia, melancholijne, po czym nagle wchodzi napierdalanie metalowe, ale fajne, bo zasadniczo klimat przewija się cały czas i zmiana samej muzyki aż tak go nie zaburza. Taki to ze mnie true prawdziwek, co i takie cuda jest w stanie polubić i docenić. Chłopaki kombinują, ale zdecydowanie w dobrą stronę.

Zgodzę się z @pitem, bo jest niby black metal, ale w wydaniu miejskim, bez śniegu, lasu i wilków. Za to pełen melodii i dość mocno melancholijny i to uczucie jest tu kluczowe. Moim zdaniem niezbyt trafnie ktoś próbuje przypinać im łatkę jakiegoś DSBM, bo deprechy tu akurat nie czuję i nie jest to jakieś zawodzenie i bzyczenie smutnego typa, co życie mu się nie udało, tylko dość rozbudowana muzycznie podróż przez negatywną stronę betonowych dżungli, ale też bez popadania w patologię i brud.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3498
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Odpaliłem sobie "Love Exchange Failure" z BC i leci dopiero 3 minuty i nawet jeszcze gitary nie weszły, a już wiem, że się bardzo polubimy z tym albumem. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Wcześniej było depressive jak najbardziej, suicidal to nie bardzo. Depressive jak w jakimś Woods of Desolation i tego typu sprawach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 993
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek rok temu

Gdy leci black metal to średnio mi pasuje, ale jak wchodzą w te miejskie jazzujące klimaty jest fajnie. I dlaczego każdy ukraiński wokalista śpiewa tak samo?
Jako ciekawostkę dodam że na okładce ostatniej płyty jest Tokio.
Awatar użytkownika
Nathas
Master Of Puppets
Posty: 156
Rejestracja: 4 lata temu

Nathas rok temu

Jak Wam tak ta dwójeczka dobrze robi, to polecam z całego serduszka oba pełniaki Dystopia Nå!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Słuchałem tego skuszony miejską okładką. Szału nie ma, ot takie granie zafascynowane Perdition City i Revelry. Nic więcej. Gdyby nie te black metale strasznie chujowe i toporne to nawet byłoby to ładne a tak wyszło polepione gówno. Szkoda czasu bo długaśny to album w cholerę a co ciekawego to podobnie jak na płytach Libera trwa raptem chwilkę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Z tym się zgodzę, że najgorzej to to wypada w samym blackmetalowaniu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3720
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

No gdyby nagrali taki miejski album to może by nawet sprawili niemałą sensację bo te trąbki to ładnie tam świdrują.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Zapowiedziano właśnie nowe płyciwo White Ward. Będzie to epka o tytule Debemur Morti, nazwana tak chyba z okazji bycia 200. wydawnictwem tego labelu. Składać się na nią będą dwa utwory, a premiera nastąpi 7 maja na 10" i cd.

Obrazek

Tracklista:
01. Debemur Morti 09:07
02. Embers 08:02

Teaser:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3653
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 mies. temu

Za wiele to ten teaser nie ujawnił. Kilka nutek na krzyż.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

No, te teasery to chuja warte, tylko psują, dlatego staram się nie oglądać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 87
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 2 mies. temu

Świetna wiadomość. Love Exchange Failure (2019) leci u mnie przynajmniej raz na miesiąc. Mam nadzieję, że podtrzymają klimat noir metalu ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Kawałek tytułowy z zapowiadanej epki jubileuszowej:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 87
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 2 mies. temu

Kontynuacja klimatu z poprzedniej (dla mnie osobiście już swego rodzaju "kultowej") z ciekawymi wokalnymi niuansami od pana Larsa: balladowo-metalowe przyśpiewki mi tu w ogóle nie przeszkadzają.

Szkoda, że to będzie tylko EPka i że ten wałek to już jej 50%.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 485
Rejestracja: rok temu

Szajtan miesiąc temu

Nowa EP-ka w całości do odsłuchu.

Awatar użytkownika
Hades
Posty: 4
Rejestracja: miesiąc temu

Hades miesiąc temu

Nawet ciekawa EPka szkoda tylko, że na Spotify jest jeden utwór (przynajmniej narazie)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3282
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Sedes.

Z ryja wyglądają jak Edzie pedzie, których ulubioną potrawą są walenie w kakao. Sorry, ale ja nie mogę. W metalu jak to w popie, z ryja już widać czego można oczekiwać. Bamboleo w czapeczce z prostym daszkiem - rap cap, krótko ścięty chudzielec w obcisłym niebieskim t shircie, to będzie techno, cycata szmula w powłóczystej sukni, odkrywającej uda i tak wydekoltowanej, że cyc prawie wypada na podłogę, na pewno jest pianistką i gra Chopina, osrany żul w dredach - grind lub punk, a takie szczawiki z minami jakby ich kto ciągle w zadek szydłem ekscytował na pewno grają jakieś gówniane hipsterskie blacki z rodzaju wolves in the throne room, nie może inaczej być!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hades
Posty: 4
Rejestracja: miesiąc temu

Hades miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Sedes.

Z ryja wyglądają jak Edzie pedzie, których ulubioną potrawą są walenie w kakao. Sorry, ale ja nie mogę. W metalu jak to w popie, z ryja już widać czego można oczekiwać. Bamboleo w czapeczce z prostym daszkiem - rap cap, krótko ścięty chudzielec w obcisłym niebieskim t shircie, to będzie techno, cycata szmula w powłóczystej sukni, odkrywającej uda i tak wydekoltowanej, że cyc prawie wypada na podłogę, na pewno jest pianistką i gra Chopina, osrany żul w dredach - grind lub punk, a takie szczawiki z minami jakby ich kto ciągle w zadek szydłem ekscytował na pewno grają jakieś gówniane hipsterskie blacki z rodzaju wolves in the throne room, nie może inaczej być!
No przecież wiadomo, że znajdą się lepsi od nich w tym gatunku

Tylko teraz walnąłeś kolego chochoła trochę bo nikt nic nie mówił o ich wyglądzie
deathwhore
Tormentor
Posty: 3766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

Przecież on napisał, więc jak nikt?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1320
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Sedes.

Z ryja wyglądają jak Edzie pedzie, których ulubioną potrawą są walenie w kakao. Sorry, ale ja nie mogę. W metalu jak to w popie, z ryja już widać czego można oczekiwać. Bamboleo w czapeczce z prostym daszkiem - rap cap, krótko ścięty chudzielec w obcisłym niebieskim t shircie, to będzie techno, cycata szmula w powłóczystej sukni, odkrywającej uda i tak wydekoltowanej, że cyc prawie wypada na podłogę, na pewno jest pianistką i gra Chopina, osrany żul w dredach - grind lub punk, a takie szczawiki z minami jakby ich kto ciągle w zadek szydłem ekscytował na pewno grają jakieś gówniane hipsterskie blacki z rodzaju wolves in the throne room, nie może inaczej być!
4 normalnych gości i jeden kuco na fotce. Nie wiem co tu takiego strasznego - żadnych tuneli, czapek z daszkami, deskorolek czy różowych koszulek.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3498
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Sedes.

Z ryja wyglądają jak Edzie pedzie, których ulubioną potrawą są walenie w kakao. Sorry, ale ja nie mogę. W metalu jak to w popie, z ryja już widać czego można oczekiwać.
No już bez przesady - na fotce w pierwszym poście widzę pięciu zwykłych facetów w wagonie metra lub czymś podobnym... Nowa EPka taka sobie - nie spodobała mi się, ale uczciwie muszę przyznać, że leciała sobie w tle kiedy byłem zajęty i skupiony na czymś innym i należy się kolejne podejście. :)
Awatar użytkownika
hellpanzer
Posty: 75
Rejestracja: 6 mies. temu

hellpanzer miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Z ryja wyglądają jak Edzie pedzie, których ulubioną potrawą są walenie w kakao. Sorry, ale ja nie mogę. W metalu jak to w popie, z ryja już widać czego można oczekiwać. Bamboleo w czapeczce z prostym daszkiem - rap cap, krótko ścięty chudzielec w obcisłym niebieskim t shircie, to będzie techno, cycata szmula w powłóczystej sukni, odkrywającej uda i tak wydekoltowanej, że cyc prawie wypada na podłogę, na pewno jest pianistką i gra Chopina, osrany żul w dredach - grind lub punk, a takie szczawiki z minami jakby ich kto ciągle w zadek szydłem ekscytował na pewno grają jakieś gówniane hipsterskie blacki z rodzaju wolves in the throne room, nie może inaczej być!
Głupszego wpisu dawno nie czytałem :lol: Normalne chłopaki grający normalną muzykę. Właśnie leci "Love Exchange Failure" i moim zdaniem bardzo przyjemny materiał. W chuju mam czy to hipsteriada czy nie, płynie sobie ta płytka elegancko.

Wróć do „Black Metal”