Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2346
Rejestracja: 3 lata temu

Ominous Resurrection

DiabelskiDom 5 dni temu

Obrazek

Obrazek

Amerykańskie trio parające się specyficznym, mrocznym black metalem, gdzie głupawe melodyjki ustępują dusznemu, transowemu graniu przywodzącemu na myśl takie składy jak choćby Negative Plane. Melodie zamiast podskakiwać snują się przy ziemi a wszystko podkreśla gęsta produkcja, pokrywająca całość dodatkową porcją atramentu. Na koncie dwa dema, odpowiednio z 2011 i 2019 oraz dwa świetne albumy, w tym tegoroczny Judgement.

Po polecankach shoutboxowych nie rozwaliło mnie w pierwszym kontakcie tak, jak się spodziewałem, ale ciągle miałem z tyłu głowy myśl, że ta muzyka nie odkryła wszystkiego, co miała do zaoferowania i przy kolejnych odsłuchach coraz bardziej wkręcałem się w świat zaproponowany przez Amerykanów. Na obecną chwilę wiem, że płyta z bieżącego roku to jedna z najlepszych rzeczy w black metalu jakie ostatnio słyszałem.

Skład:
Black Spectrum - Bass, Vocals (backing) Agrath
Diabolic Gulgalta - Guitars, Drums, Vocals Agrath, Negative Plane, Lucifugo
A.G. - Drums (2012-present)

Dyskografia:
2011 - Ominous Resurrection [demo]
2014 - Omniscient
2019 - Rehearsal I II [demo]
2020 - Judgement



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Om ... 3540342481
BC: https://ominousresurrection.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 dni temu

Nie wiem, jakie tam melodyjki. Na początku wkurwiło mnie intro. Jak chce umyć zęby, to kupuje paste do zębów, a jak buty, to do butów, a nie żeby tak, że trochę tego, trochę tego, bo wtedy ani buty, ani zęby czyste. A jak słucham metalu, to chce gitar i perkusji. Jakbym chciał plumkania na keyboardzie, to bym się przerzucił na jakiś ambient, techno, albo co. Dlatego nie lubię takich intr, jak tu. Włączam, co mi tam plumka, czekam, czekam i czekam, i czekam ( i czekam...). No, wreszcie koniec. I zaraz potem wjeżdża mi w uszy niczym rozklekotany traktor z odpadającym kołem do pałacu muz, jakiś "raw" metal. Brzmienie chujowe, kompozycyjnie prostactwo, słowem - chuj wielki i szelki. Znowu zapomniałem jaki macie gust. Ale moja wina, moja bardzo wielka wina, że wyłączyłem tę muzykę w połowie drugiego utworu, bo może coś tam jest ciekawego później, ale przepchnąć to intro przez uszy, a potem ten pierwszy kawałek, to brr.. Dam jeszcze albumowi szanse, ale muszę trochę odpocząć.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 954
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 5 dni temu

Jaki "raw" kurwa, brzmienie zajebiste jest ;) Mnie to zaintrygowało na tyle, że LP sobie kupiłem (razem z Katavasią, kurwa!). Brzmienie perkusji na tym Judgment jest przefajne, szczególnie blachy, taki ride niszczy. Posłuchałem już kilka razy z jutjub i takie to wpadające w ucho, surowe, niby proste, a jednak nie i transowe mocno. Debiut chyba odrobinę lepszy, ale na to przyjdzie czas.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 4 dni temu

O widzę me polecanki zaowocowały wątkiem. Z racji, że sporo już pisałem wcześniej o nowym albumie w shitboxie, nie będę się rozwodził. Dodam tylko, że mi Judgement bardziej pasuje od debiutu, który też kiedyś (na poprzednim forum) wstawiałem do zbiorówki, ale nie specjalnie został zauważony. Może to kwestia waszego obycia z materiałami Negative Plane, czy sukces ubiegłorocznego albumu Funereal Presence, do którego w swych wywodach na SB również rzuciłem porównanie, przyczynił się w końcu do zainteresowania się zespołem. W sumie nieważne. Ważne, że coś ruszyło i zaskoczyło. A @TITELITURY jeszcze się kiedyś przeprosi z muzą Ominous Resurrection i wysłucha jej w całości z należytą uwagą.

Wróć do „Black Metal”