Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2437
Rejestracja: 4 lata temu

Vothana

DiabelskiDom miesiąc temu

Obrazek Obrazek Prawdziwy, nieświęty black metal z Wietnamu. Tak bardzo true, że bardziej się nie da. Limity, niszczenie nakładu po informacji o wypuszczeniu materiału do internetu, totalna surowizna i prawdziwość wypłacająca chleby pozerstwu, lifemetalowcom, hardcore'owym i grindcore'owym świniom i deskorolkowcom w różowych koszulkach Mystifier tudzież polówkach Freda Perry.

Linków w zasadzie nie będzie, bo jakieś tam sensowne to są na YouTube, skąd zresztą, zdaje się szybko znikają. Bandcampa toto nie posiada, żadnego Soundclouda też, poza tym stróże poprawności w muzyce zaraz to zgłaszają gdzie trzeba, bo przecież NSBM-owe ciągoty, splity z prawilnymi grupami, zdjęcia na tle swastyk i takie tam, a to przecież młodziutki żółtek za wszystkim stoi. Wyemigrusowany do Stanów żółtek, dodam. Niemniej, kto będzie chciał znaleźć płyty, ten znajdzie bez problemu.

Od siebie mogę dodać, że projekt porusza się w obrębie surowego, atmosferycznego i prymitywnego black metalu. Po kilkunastu demówkach i splitach świat ujrzał w 2019 debiutancki długograj Không bao giờ nộp / Never to Submit. 6 numerów trwających ponad godzinę, bzyczących Moonbloodowymi melodyjkami, wrzeszczanych po wietnamsku i trącących lasami, mrozami i latami dziewięćdziesiątymi na 1488 kilometrów. Oczywiście przy całej swojej surowiźnie bardzo wpadających za sprawą wspomnianych melodyjek w ucho. Rok później, po wydaniu po drodze jeszcze kilku splitów i pomniejszych wydawnictw Vothana uderza kolejnym długograjem, czyli Biệt Động Quân / Commando. Ten materiał podoba mi się już tak w opór, mimo znowu okołogodzinnego czasu trwania, numerów po kilkanaście minut, szumiących monotonnym tremolo ma świetny, bardzo odpowiadający mi klimat i mróz.

Oczywistym jest, że Vothana wraz z całą otoczką i przede wszystkim swoimi dźwiękami u wielu osób wzbudzi śmiech, ale ja się wkręciłem i od kilku sesji z tegorocznym materiałem z uwagą ten projekt będę obserwował. Miała być ciekawostka a wyszedł jeden z fajniejszych w bieżącym roku black metalowych materiałów.

Dyskografia:
2003 - Tiếng gọi lính vào chiến tranh [demo]
2004 - Trưng trắc - trưng nhị [demo]
2005 - A Night of Painful Black Metal - Rehearsal IV [demo]
2005 - Chính sách vũ lực tàn bạo - Demo III - [demo]
2006 - Bản tuyên ngôn - Demo V - [demo]
2006 - Rehearsal VII [demo]
2006 - „Kỷ Niệm Ngày Mất” -Demo VI- ‎ [demo]
2006 - Phục Tùng [EP]
2006 - Vua Quang Trung - Demo IV - [demo]
2007 - Con đường ma không đến đạo - Demo XIII - [demo]
2007 - Cuộc hành quân, trở về nhà - Demo VIII [demo]
2007 - Khi ngày mai không bao giờ đến - Demo XII - [demo]
2007 - Không dung thú - Demo VII - [demo]
2007 - Quỷ cho tôi - Demo XV - [demo]
2007 - Rehearsal X [demo]
2007 - Thắng lợi quân sự - Demo IX - [demo]
2007 - Hoàng gia [EP]
2007 - „Trên con đường danh vọng” - On the Path of Honour [EP]
2008 - Vòng hoa chiến thắng - «„Crown of Victory”» [EP]
2008 - Return of Iron and Blood / Một chuyện...chưa quên (A Matter...Unforgotten) [split]
2019 - Diệu Van Xơ Của Sói / Waltz of the Wolves [EP]
2019 - Không bao giờ nộp / Never to Submit
2019 - De Volta Aos Crimes Primitivos / Trờ lại tội phạm nguyên thùy [split]
2019 - Doomsday...Live!!! [split]
2020 - Diệt Trừ Người Do Thái / Soaring Above Dilapidated Humanity [split]
2020 - Huyết Thống Nhiễm Độc / Điều Tồi Tệ Nhất Vẫn Chưa Đến [EP]
2020 - Lời Tiên Tri Trong Các Ngôi Sao / Afliwssins Skaphlse [split]
2020 - Biệt Động Quân / Commando



Skład:
Lord Vô Thần Nebulah - All instruments, Vocals (2003-present) ex-Sword of Darkness
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Kilka słów do ojca dyrektora.
Po pierwsze to już na początku wprowadza w błąd bo ów kitajec co prawda urodził się w Wietnamie ale od wielu lat stacjonuje w USA więc z Wietnamem ma tyle wspólnego co ja z samochodami drogimi.
Po drugie to ów kitajec najebał demosów od cholery ale informuję, że wszystkie są na kasetach a nie jak ojciec dyrektor myślał, że na winylach.
Wreszcie po trzecie na początku lat 90-tych kiedy po otwarciu listu od jakiegoś zespołu, distro czy innego fana zawsze wysypywał się stosik przeróżnych flyersów reklamujących ziny czy materiały demo. Już wtedy jednak można było się natknąć na jeden szczególny flyers pewnej holenderskiej black metalowej hordy, który nieważne od kogo by nie był zawsze na czerwono ostrzegał w różnych językach, że to straszne gówno.
Tamto holenderskie gówno najebało płyt tyle ile zmieści się na mojej ręce to gówno najebało demosów ale poszło po rozum do głowy i sam je niszczy tudzież inni niszczą bo szkoda życia i czasu aby słuchać bzyczenie jednego riffu w każdym kawałku. Nie wiem jak to brzmi na płytach całych dwóch bo nie słyszałem ale skoro ostatnie demosy niczym się nie różnią od pierwszych tak więc obie płyty można także uznać za materiały demo.
Obstawiam, że w latach 90-tych byłby to jakiś kult tym bardziej, że wydają to ludzie powiązani z Absurd ale mamy 2020 rok i w Germanii wszystko co jest powiązane z tym zespołem w tym wytwórnia Darker Than Black ma permanentnego bana na wszelakie wydawnictwa nawet po reaktywacji.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”