Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DeathEpoch

DiabelskiDom 11 mies. temu

Obrazek
Taki to projekt muzyczny zaserwowali nam znany z wytwórni Putrid Cult imć Morgul wraz z Kaosem znanym m.in. z Nekkrofukk. Polecił mi to kolega, zapowiadając jako nowe spojrzenie na war metal, bardzo ostro podlane industrialną elektroniką. Dość sceptycznie nastawiony odpaliłem sobie toto z BC i szczerze się zdziwiłem, że tak to żre. Z jednej strony ciśnie się na usta tekst o absolutnej nowości na scenie, bo w sumie to nie słyszałem, żeby ktoś tak grał w obrębie bestialskiego metalu ale z drugiej scena zna przecież mariaże mechanicznej, bitowej muzy i ekstremalnego grania.

Tak czy inaczej to, co usłyszałem na debiutanckim Abysmal Invocation bardzo mi się spodobało. Element zaskoczenia też swoje zrobił, bo bardziej oczekiwałem mimo wszystko warmetalowej rzezi poprzedzonej elektronicznym intro i zamykanej outro a nie równolegle jadącej bestialskiej sieki oraz mechanicznego industrialu. W środku płyty 9-minutowy absolutnie niemetalowy a ciężki jak sto skurwysynów kawałek? Proszę bardzo. Zmechanizowany, oparty przez spory czas na bicie cover Sodom? Nie ma problemu. Dziwaczna to mieszanka, ale jednocześnie bardzo nośna i porywająca. Można tę wojenną nawałnicę pokazać od nietypowej strony, pozostając ciągle w metalowej niszy. Ja im kibicuję.

Skład:
Lord K. - Drums, Vocals (2020-present) Deathvasstator, Dismembered Flesh Mutilation, Goathrone, Nekkrofukk, Sacrificulus, ex-Revelation of Doom, ex-Hate, ex-Azarath (live)
Morgul - Guitars, Bass (2020-present)

Dyskografia:
2020 - Abysmal Invocation



MA: https://www.metal-archives.com/bands/De ... 3540467640
BC: https://deathepoch.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3741
Rejestracja: 3 lata temu

pit 11 mies. temu

Wczoraj słuchałem. Bardzo obiecująca rzecz. Niech chłopaki zaklepią kolaborację ze Skinny Puppy. Mówię poważnie.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3539
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 11 mies. temu

Jeszcze nie słuchałem, ale już mi się podoba. :twisted: :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3357
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 10 mies. temu

Przez cztery pierwsze minuty szedłem w słuchawkach wytłumiających hałas przez halę produkcyjną pełną pras mimośrodowych, by na końcu tej drogi odnaleźć starego batona, którego zgubił jakiś robol, a sprzątaczka nie sprzątnęła. I gdy już chciałem podnieść tego batona, żeby wyrzucić go do śmieci, w moich dłoniach przemienił się w zaschniętą psią kupę, a ja doznałem objawienia - oto stałem na hali produkcyjnej, lecz dawno opuszczonej. W powietrzu unosił się zapach rdzy, krwi i potu pracujących przy maszynach robotników, których życie już przeminęło, podobnie jak cała industrialna potęga naszej cywilizacji, przez pobite świetliki wdzierało się czerwone, umierające słońce, a ja w dłoniach wciąż trzymałem tę psią kupę, nie wiedząc za cholerę, co z nią począć.

Taka to muzyka.

A potem się obudziłem.

I puściłem sobie Mysticum.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3820
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

Albo Miechowi zaszkodziły tęczowe piwka albo przestał je pić bo w końcu zapodał coś czego można posłuchać. Od razu słychać, że ów duet mocno katował taką płytę Drawing Down the Moon. Podobna aura, wokale i atmosfera. Nawet kiedy popadają w muzykę spod znaku pasów z nabojami i masek przeciwgazowych całkiem znośnie to wychodzi bo potrafią grać. No i gdyby całość jednak była tylko tym black metalem czy tam war metalem to odważyłbym się nawet powiedzieć, że Miechu zapodał zajebisty album ale nie jest do końca tak różowo tzn czarno. Problemem są te quasi industrialne kawałki zaplecione prostym ambientem i podbite prostackim mechanicznym bitem. Bit i metal generalnie nie zwiastuje niczego dobrego i nie trzeba jako kontrargument stawiać debiutu Mysticum bo to kompletnie inne granie. Jeżeli te ludobójstwa zobrazowane przez te industriale brać na poważnie to wyglądają one śmiesznie i groteskowo jak dzieci z balonikami w ręku za czasów Ajatollaha Chomeiniego idące przez pole minowe w trakcie wojny iracko-irańskiej. Tak na szybko do głowy przychodzi mi kawałek Genocide zespołu Stahlnebel & Black Selket i video do tegoż, które zapewne już dawno zostało usunięte z obszaru YT, a który to kawałek ukazywał taki proces za pomocą dźwięków industrial, ebm. W tej kwestii to DeathEpoch musi jeszcze się podszkolić. Na koniec zostawiłem sobie dwa covery, które są na debiutanckim albumie a należy o nich wspomnieć. O ile kawałek Acheron - Ave Sathanas wpasował się w klimat albumu i absolutnie nie odstaje od niego i znalazł się pewnie dlatego, że Acheron to kult taki, że sam zespół do dzisiaj zastanawia się skąd im się ten kult wziął. Drugi cover to sodomowy hicior Bombenhagel, który wypadł cieniutko. Chłopcy chcieli odegrać ten numer w swoim brzmieniu i stylu z zachowaniem oryginalnego tempa i to się nie mogło udać. Słychać, że wokalista urywa frazy, skraca słowa aby nadążyć w tempo jednocześnie śpiewając tym srogim pomrukiem. Niestety nie wyszło a szkoda bo można się było pokusić zagrać bardziej pod swój styl zmieniając tempo aby wokalnie dać ognia i masakrując brzmieniem gitar. Pomimo tych paru ewidentnych wpadek całość wypada bardzo dobrze bo jednak warsztat muzyczny tutaj to pełna profesja. Odpuścić te pseudo bity i industriale na rzecz wojennego black metalu i będzie klasa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Przyznam, że totalnie się czegoś takiego nie spodziewałem. Elektro spoko wiadomo, ale że to będzie trance??? Marka of the Devila słychać od razu, ogólnie dość to dziwaczne, trochę mnie w pierwszym zetknięciu raduje, trochę nudzi. Zobaczymy, jak dalej. W pierwszej chwili (dwa pierwsze kawałki) to tak średnio, myślałem już że albo trance albo bestial nakurwiator, a tu jednak coś tam mieszają trochę. Jedno przyznam, że chyba nic, co brzmi podobnie nie znam, choć no pewnie lubią Beherit, bo jak by mogli nie lubić. Ktoś nie lubi?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2802
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

No ta płyta taka właśnie jest, że w pierwszym wrażeniu szok, że takie zestawienie, potem łapiesz się na tym, że niby cały czas podobnego schematu należy się spodziewać, aż tu nagle wchodzi zestawienie i wymieszanie bitów z wojną w jednej płaszczyźnie i okazuje się, że cały czas jest to bardzo świeże i ciekawe a ewentualna nuda to pozory.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5230
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

Dobry materiał, nawet dość nieszablonowy, przy czym mnie osobiście aż tak bardzo nie zrobił. Chyba liczyłem na coś w stylu Tetragrammacide, że odpalę raz i będzie kopara przy ziemi. A tu niby wszystko na swoim miejscu, ale nie rozpierdoliło mnie w żaden sposób i nawet po tym jak raz odpaliłem to nie myślę o tym, żeby narazie zrobić to ponownie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2246
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Mnie za to sama warstwa instrumentalna jak najbardziej odpowiada, ale album jest rozmyty zbyt dużą ilością tych industrialnych wstawek. Młócą pięknie, ale niezbyt spójny ten krążek jest jak dla mnie. Na pewno interesująca pozycja.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Black Metal”