Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2439
Rejestracja: 4 lata temu

DeathEpoch

DiabelskiDom miesiąc temu

Obrazek
Taki to projekt muzyczny zaserwowali nam znany z wytwórni Putrid Cult imć Morgul wraz z Kaosem znanym m.in. z Nekkrofukk. Polecił mi to kolega, zapowiadając jako nowe spojrzenie na war metal, bardzo ostro podlane industrialną elektroniką. Dość sceptycznie nastawiony odpaliłem sobie toto z BC i szczerze się zdziwiłem, że tak to żre. Z jednej strony ciśnie się na usta tekst o absolutnej nowości na scenie, bo w sumie to nie słyszałem, żeby ktoś tak grał w obrębie bestialskiego metalu ale z drugiej scena zna przecież mariaże mechanicznej, bitowej muzy i ekstremalnego grania.

Tak czy inaczej to, co usłyszałem na debiutanckim Abysmal Invocation bardzo mi się spodobało. Element zaskoczenia też swoje zrobił, bo bardziej oczekiwałem mimo wszystko warmetalowej rzezi poprzedzonej elektronicznym intro i zamykanej outro a nie równolegle jadącej bestialskiej sieki oraz mechanicznego industrialu. W środku płyty 9-minutowy absolutnie niemetalowy a ciężki jak sto skurwysynów kawałek? Proszę bardzo. Zmechanizowany, oparty przez spory czas na bicie cover Sodom? Nie ma problemu. Dziwaczna to mieszanka, ale jednocześnie bardzo nośna i porywająca. Można tę wojenną nawałnicę pokazać od nietypowej strony, pozostając ciągle w metalowej niszy. Ja im kibicuję.

Skład:
Lord K. - Drums, Vocals (2020-present) Deathvasstator, Dismembered Flesh Mutilation, Goathrone, Nekkrofukk, Sacrificulus, ex-Revelation of Doom, ex-Hate, ex-Azarath (live)
Morgul - Guitars, Bass (2020-present)

Dyskografia:
2020 - Abysmal Invocation



MA: https://www.metal-archives.com/bands/De ... 3540467640
BC: https://deathepoch.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3039
Rejestracja: 3 lata temu

pit miesiąc temu

Wczoraj słuchałem. Bardzo obiecująca rzecz. Niech chłopaki zaklepią kolaborację ze Skinny Puppy. Mówię poważnie.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3223
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus miesiąc temu

Jeszcze nie słuchałem, ale już mi się podoba. :twisted: :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2993
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Przez cztery pierwsze minuty szedłem w słuchawkach wytłumiających hałas przez halę produkcyjną pełną pras mimośrodowych, by na końcu tej drogi odnaleźć starego batona, którego zgubił jakiś robol, a sprzątaczka nie sprzątnęła. I gdy już chciałem podnieść tego batona, żeby wyrzucić go do śmieci, w moich dłoniach przemienił się w zaschniętą psią kupę, a ja doznałem objawienia - oto stałem na hali produkcyjnej, lecz dawno opuszczonej. W powietrzu unosił się zapach rdzy, krwi i potu pracujących przy maszynach robotników, których życie już przeminęło, podobnie jak cała industrialna potęga naszej cywilizacji, przez pobite świetliki wdzierało się czerwone, umierające słońce, a ja w dłoniach wciąż trzymałem tę psią kupę, nie wiedząc za cholerę, co z nią począć.

Taka to muzyka.

A potem się obudziłem.

I puściłem sobie Mysticum.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

Albo Miechowi zaszkodziły tęczowe piwka albo przestał je pić bo w końcu zapodał coś czego można posłuchać. Od razu słychać, że ów duet mocno katował taką płytę Drawing Down the Moon. Podobna aura, wokale i atmosfera. Nawet kiedy popadają w muzykę spod znaku pasów z nabojami i masek przeciwgazowych całkiem znośnie to wychodzi bo potrafią grać. No i gdyby całość jednak była tylko tym black metalem czy tam war metalem to odważyłbym się nawet powiedzieć, że Miechu zapodał zajebisty album ale nie jest do końca tak różowo tzn czarno. Problemem są te quasi industrialne kawałki zaplecione prostym ambientem i podbite prostackim mechanicznym bitem. Bit i metal generalnie nie zwiastuje niczego dobrego i nie trzeba jako kontrargument stawiać debiutu Mysticum bo to kompletnie inne granie. Jeżeli te ludobójstwa zobrazowane przez te industriale brać na poważnie to wyglądają one śmiesznie i groteskowo jak dzieci z balonikami w ręku za czasów Ajatollaha Chomeiniego idące przez pole minowe w trakcie wojny iracko-irańskiej. Tak na szybko do głowy przychodzi mi kawałek Genocide zespołu Stahlnebel & Black Selket i video do tegoż, które zapewne już dawno zostało usunięte z obszaru YT, a który to kawałek ukazywał taki proces za pomocą dźwięków industrial, ebm. W tej kwestii to DeathEpoch musi jeszcze się podszkolić. Na koniec zostawiłem sobie dwa covery, które są na debiutanckim albumie a należy o nich wspomnieć. O ile kawałek Acheron - Ave Sathanas wpasował się w klimat albumu i absolutnie nie odstaje od niego i znalazł się pewnie dlatego, że Acheron to kult taki, że sam zespół do dzisiaj zastanawia się skąd im się ten kult wziął. Drugi cover to sodomowy hicior Bombenhagel, który wypadł cieniutko. Chłopcy chcieli odegrać ten numer w swoim brzmieniu i stylu z zachowaniem oryginalnego tempa i to się nie mogło udać. Słychać, że wokalista urywa frazy, skraca słowa aby nadążyć w tempo jednocześnie śpiewając tym srogim pomrukiem. Niestety nie wyszło a szkoda bo można się było pokusić zagrać bardziej pod swój styl zmieniając tempo aby wokalnie dać ognia i masakrując brzmieniem gitar. Pomimo tych paru ewidentnych wpadek całość wypada bardzo dobrze bo jednak warsztat muzyczny tutaj to pełna profesja. Odpuścić te pseudo bity i industriale na rzecz wojennego black metalu i będzie klasa.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”