GracSol9
Posty: 37
Rejestracja: 6 mies. temu

Ossaert

GracSol9 6 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Ossaert jest to projekt muzyka o pseudonimie P. z Zwolle, Overijssel (Holandia).

Początki samego projektu/zespołu przypadają na rok 2019. W 2020 muzyk wydał swój debiutancki longplay w Argento Records. Niektórzy zachodni wydawcy (np. Zware Metalen) umieścili debiut z 2020 roku na liście najlepszych black-metalowych albumów roku.

Cytat z holenderskiego e-zine Zware Metalen:
„Atmosfera, melodia i agresja, o to właśnie chodzi w muzyce Ossaert. Bardzo dobrze sprawdza się połączenie długich, epickich i melancholijnych partii z fragmentem melodii wplecionych w odpowiedniej chwili. Ossaert tworzy odmianę black metalu, która rozwija najnowsze osiągnięcia tego gatunku. To idealne połączenie post-czerni i agresji z czasów, gdy gatunek był jeszcze w powijakach ”
Cytat z CVLT Nation:
"Samotniczy P. tworzy tajemniczą miazmę łączącą tradycyjny zimny, poszarpany norweski black metal, z dziwnymi melodyjnymi pasażami i strzelistymi wokalami w cieniu King Diamonda"
Skład:
P. - Bass, Guitars, Vocals

Dyskografia:
2020 - Bedehuis



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ossaert/3540463591
BC: https://argentorecords.bandcamp.com/music
Ostatnio zmieniony 07 sty 2021, 20:27 przez GracSol9, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Na bandcampie do pobrania za darmo znaczy musi jaki true black metal, oni tak zawsze robią, jak już wydają płytę w limitowanym nakładzie 100 sztuk. Choć tu jest 300, a nawet - co skandaliczne - ukazało się to i na cd. Właśnie leciały wynalazki typu splitów Hand of Glory, teraz Kommodus, to zasięgnę i do tej holenderskiej studni.

Edit: Leci trzeci raz, przyjemnie się tego Ossaert słucha, choć spodziewałem się chyba jeszcze większego podziemia, a mamy tu granie stosunkowo wysublimowane, na dość holenderską, modną tam teraz modłę urfaustowej piwniczki, a w tej piwniczce opowiadane są rzeczywiście jakieś diamondowskie opowieści grozy, w jednym z enigmatycznych kawałków, III mianowicie, wpadają te wokale już prawie na granicę popu i kiczu, jakiegoś HIM może, ale płynie to wciąż z gracją. 34 minuty, cztery kawałki i zróżnicowane w sam raz, by nie przynudzać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”