Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Master's Hammer

Metalized 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
@Metalized, bo się od dupy strony zabrałeś, jeśli od Jelemnickiego okultysty :P A nawiązując do wątku w Desaster - do Sabbat pewnie też trudno poznając jeden z ich dwustu splitów :P
Nie pamiętam, czy to był ich pierwszy materiał, jaki słyszałem, na pewno jedyny jaki mam w domu na jakimkolwiek nocniku fizycznym. Chyba coś tam z przegrywanych kaset mogło się zdarzyć ale chronologia niepewna co jako pierwsze usłyszałem. tak czy srak , ja tam elegancko i gracko olewam w/w :D . Ale może to magia nazwy- ujrzał osmose, znał Immortale, marduki, ImPNazy czy inne Tsatthogguje a tu takie granie- dzie mój nuklearny black metal :D Albo choćby death . I chuj nastawienie na lata

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

No bo pierwszy Master's Hammer, Ritual, to takie norweskie mrozy przed Norwegią, a na drugim, Jelemnickim okultyście, to już bardzo mocno odlecieli, choć jeszcze nie tak jak na trzecim Šlágry, który jest bardziej żartem niż płytą :P Przerwali karierę, wrócili z zajebistymi Mantras i Konewkami, po czym niestety dreptają trochę w miejscu. Nówkę słyszałem raz i bardzo łagodna. Przyjemna, ale nie porwała. Zobaczymy jeszcze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Jak już zacząć to od świetnych demówek tym bardziej, że wszystkie dostępne są.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Oczywiście, że tak, demówki kosa totalna. Kultowy kawał historii środkowo-europejskiej sceny (przy czym są najzwyczajniej znakomite).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

To kiedyś sobie posłucham staroci, skoro tak ładnie powyżej opisało może z czasem ugryzie i jeszcze diehardem zostanę, kto mnie tam wie. Na razie słucham muzyki, którą juz znam kopiuj-wklej kult eternal hyhy
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

To nowe płyciwo to strasznie nierówne jest. No bo dokonajmy małej wiwisekcji - początek jest niezły, zwłaszcza prący mocno do przodu, trącący thrashem Fascinator. Następny nieco słabszy i tu zaczyna się dramat. Linkola mimo 4 minut trwania męczy niczym 12-minutowa kobyła, Satanská nekrofilní porna to w ogóle dramat - melodie tam przypominają Arch Enemy! Michael Amott byłby pewnie w chuj dumny. Estetika ďábla ma spartolony refren, Krokodil trochę zajeżdża Rammsteinem (gardzę), Astrální dvojníci też niestety nudzi. Później jest nieco lepiej, zwłaszcza Espíritos Creativos z tymi melodiami daje radę. Ale Pepiki doszły do błędnego wniosku, że materiału na albumie za mało - i wsadzili dwa niepotrzebne utwory na koniec.

Tak więc dochodzimy do konkluzji - najlepsza w Fascinator jest szata graficzna zdobiąca okładkę. Zawartość muzyczna niestety jest kilka klas niżej.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Gdyby ktoś wcześniej niefortunnie przegapił dema Master's Hammer z lat 1987-1990, będące - nie bójmy się powiedzieć - wybitnymi przedstawicielami czarciej sztuki pierwszej fali, a jednocześnie awangardy w ekstremie metalowej, zespół podzielił się nimi niedawno na bandcampie. Podobnie zresztą jak i pozostałymi wydawnictwami.

Serdecznie polecam te dema, kozackie są, jak rzadko czyje materiały tego typu. Są to The Ritual Murder, Finished, The Mass oraz The Fall of Idol. Niejednego sponiewierają niczym szewczyk Dratewka smoka wawelskiego.




Demoski te wyszły w formie trzypłytowej kompilacji CD Demos. z 2013 roku, wydanej sumptem kapeli - gdyby ktoś ją miał, a chciał się pozbyć, bardzo chętnie odkupię.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

A o zaschniętej krwi cisza. :(
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Nie wiem, o co chodzi, ale zamiast krwi jest co najmniej reedka Mantras. Wyszła z grubsza dzisiaj, bo info sprzed 10min dosłownie.

Oficjalny sklep hordy: https://www.jihosound.com/

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

E tam reedka. Nie potrzebuję takowej bo mam pierwsze wydanie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, o co chodzi
O zagubiony w teorii materiał pt "Zaschla Krev" nagrany chyba jakoś po Jilemnickim Okultyście zdaje się.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, o co chodzi
Po nagraniu The Jilemnice Occultist i niespodziewanym sukcesie tego albumu zespół rozpoczął prace nad kolejnym albumem właśnie roboczo zatytułowanym Zaschlá Krev, który podobno jak twierdzi Herve został nagrany ale zespół z niewiadomych powodów nie zdecydował się go wydać a zamiast tego nagrali te nieszczęsne Šlágry. Co prawda chyba jakieś dwa kawałki z tego nieopublikowanego albumu zespół wydał na jakimś mniejszym wydawnictwie i to wszystko.

Materiał jest w posiadaniu Herve z Osmose ale jak sam kiedyś powiedział, że płyta ukaże się tylko wtedy jak nie będzie żadnych wątpliwości na linii Osmose zespół. Więc może kiedyś dojdą do jakiegoś kompromisu i ten materiał ujrzy światło dzienne. Pozostaje mieć nadzieję i czekać tak jak to było w przypadku Dusk... and Her Embrace innego zespołu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Z tymi wątpliwościami to chyba średnio się ma sprawa, bo jak NWN! wydawał reedycje to żaden z panów wydawców nie uznał, aby stosownym było spytanie zespołu o ten deal. No ale chyba te kontrakty Osmose to tak wyglądały, że "ja zapłacę ci tyle i tyle, a ty po nagraniu płyty się od niej odpierdol, jest moja".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Pewnie jakoś tak to wyglądało bo prawa do tej płyty ma wyłącznie Herve, który i tak jest w porządku wobec zespołu, że nie zdecydował się wydać tego materiału a mógłby to zrobić bez żadnych przeszkód prawnych.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2597
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

No słuchałem se wczoraj tego materiału - znaczy wyżej wspomnianych dwóch utworów, w skład których wchodzą: u. tytułowy oraz drugi The Fall. Materiał pojawił się w obiegu jako demo '99. Ogółem kozacka rzecz i byłbym bardzo rad, jakby coś takiego, o czym @Hajasz prawi, w całości się ukazało.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, o co chodzi, ale zamiast krwi jest co najmniej reedka Mantras. Wyszła z grubsza dzisiaj, bo info sprzed 10min dosłownie.
O jak zajebiście. To super-duper płyta. Dobrze, że jeszcze nie wziąłem od nich "Jelemnickiego...". Teraz wezmę sobie obie i będę wiercił się w grobie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk rok temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
To nowe płyciwo to strasznie nierówne jest. No bo dokonajmy małej wiwisekcji - początek jest niezły, zwłaszcza prący mocno do przodu, trącący thrashem Fascinator. Następny nieco słabszy i tu zaczyna się dramat. Linkola mimo 4 minut trwania męczy niczym 12-minutowa kobyła, Satanská nekrofilní porna to w ogóle dramat - melodie tam przypominają Arch Enemy! Michael Amott byłby pewnie w chuj dumny. Estetika ďábla ma spartolony refren, Krokodil trochę zajeżdża Rammsteinem (gardzę), Astrální dvojníci też niestety nudzi. Później jest nieco lepiej, zwłaszcza Espíritos Creativos z tymi melodiami daje radę. Ale Pepiki doszły do błędnego wniosku, że materiału na albumie za mało - i wsadzili dwa niepotrzebne utwory na koniec.

Tak więc dochodzimy do konkluzji - najlepsza w Fascinator jest szata graficzna zdobiąca okładkę. Zawartość muzyczna niestety jest kilka klas niżej.
no, wczoraj przyszła, przesłuchałem 3 razy, poszła na półkę i nie wydaje mi się żebym zbyt szybko do niej wrócił...
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Również mi zbytnio nie podeszła, wolę sobie do dowolnej innej wrócić (z wyjątkiem Slagry oczywiście).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

No to mi podoba się może dlatego, że nie słyszałem nigdy arch enemy i Rammstein. To znaczy słyszałem, ale nie spodobało się, a Fascinator podoba się bardzo, z czego jeden wniosek - nie ma na tej płycie ani jednego, ani drugiego z ww. zespołów. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 3 lata temu

borsuk rok temu

a co ma Rammstein do tego?
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Tracza pytaj.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Jak mnie pamięć nie myli, to na tej najnowszej płytce Master's Hammer jest parę riffów takich pod Rammsteina, ryczu-czycz ;) Ale ja tam 3 pierwsze albumy Szwabów lubię i szanuję. Jak wrócę do Fascinator to potwierdzę, ale chyba nawet też gdzieś o tym pisałem :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Formulae może kojarzyć się z Rammstein że względu na brzmienie, ale to wszystko.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Coś mnie dzisiaj trzepło żeby odpalić Šlágry a potem Mantras i złapałem się na tym, że lepiej bawiłem się przy tym pierwszym!

Pierwsze dwie tak czy inaczej pany, ale ten trzeci album jest niesamowicie urokliwy. Idę hasać.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Szlagry są w chuj niedoceniane przez kuców z klapkami na uszach. Franiu tam się bawił muzyką i to jest właśnie wolność twórcza, nie kolejna n-ta nudna płyta z pentagramem na okładce. Ale są tacy, co kumają czaczę. https://toiletovhell.com/revisiting-mas ... er-slagry/
Ciężkostrawny album, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

No to fajnie jak się bawił i pobawił na całe szczęście stwierdził, że to chujowa zabawa była albo niezły psikus na odchodne z Osmose.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Franiula zawsze lubił eksperymentować z elektroniką i syntezatorami. Nawet po latach na tych epkach to robi, więc taka płyta nie jest niczym dziwnym. A nie wpada w banał łącząc to z muzyką tzw. poważną, więc nie jest to zła płyta, a po prostu inna. Ja lubię takie eksperymenty. W sumie, to poniekąd wyprzedził tym to, co teraz robi BaN i inne zespoły tego typu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Oczywiście, że tak. Ja tę płytę odrzuciłem wiele lat temu, ale na szczęście z czasem zmądrzałem i wróciłem. Wczoraj sobie przypomniałem i do wcześniejszej wypowiedzi dodam jeszcze jedną - Šlágry słucha mi się dzisiaj lepiej niż połowy numerów z Formulæ, Mantras i Facinatora. Ogólnie uważam, że z płyt po powrocie zdecydowanie na bardzo duży plus wyróżnia się tylko Vracejte konve na místo. Tam prawie każdy kawałek jest świetny a niektóre wręcz ultrazajebiste, czego całościowo nie można powiedzieć o żadnej z pozostałych czterech.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Kapralu Diabelski proponuję posłuchać ale to porządnie Mantras, który niszczy wszystko co wyszło później a nawet wcześniej poza Ritual.
Wtedy nie będziesz wypisywać takich herezji.
Lubisz słodkie Dissection? Lepiej wprowadź zmianę słuchaj szlagry i pierdolnij barana w ścianę ;) :lol:
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Stawianie Mantras nad Jilemnickiego Okultystę zakrawa na niestrawność po makowcu! Szaleńcza płyta, przez wiele lat moja ulubiona.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Mantry są tak samo surowe jak Rytuał a Okultysta to właśnie taki radosny różowy metal jak Dissection.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ale utwory są gorsze. W 3/4 ta płyta zaczyna się lekko rozjeżdżać już, ten sam problem mają dwie ostatnie a nawet trzy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Wszystkie po Konewkach się zaczynają rozjeżdżać prędzej czy później :( Slagry jak dla mnie trochę spoko, trochę niestrawne. Słyszałem może 2 razy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2897
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Nawet jeśli jest się fanem dość ortodoksyjnego grania, czyli że ma być ciężko i szybko, to sądzę, że tę granicę moglibyście sobie postawić po Vigus Vetus. To również jest płyta, która stoi bliżej takiej metalowej typówki, niż Formulae i ostatnia.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

No na Vagusie Vetusie jest już moim zdaniem jak najbardziej akceptowalny, ale jednak zjazd po wyjebistych Konewkach ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Ale utwory są gorsze. W 3/4 ta płyta zaczyna się lekko rozjeżdżać już, ten sam problem mają dwie ostatnie a nawet trzy.
Nie powiem aby były gorsze. Na pewno płyta o te 15 min za długa to fakt ale ja pamiętam jak to kupiłem właśnie od kolegi z SGOH kompletnie w ciemno z jedyną recenzją od niego, że dojebali jak na początku. No i faktycznie jak tego słucham i sięgam pamięcią w tył to był to jeden z lepszych powrotów i to taki nieoczekiwany. Gdyby to wyszło zaraz po Ritual to też nie byłoby takiego szokera jak pomiędzy debiutem a drugim albumem jeżeli myślimy o fajnej muzyce no bo z całym szacunkiem Szlagry zostały wydane dla jak najszybszego wypełnienia kontraktu z Osmose (w tym czasie zespół pracował na płytą Zaschla Krev ale, że się popstrykali z Herve to nagrali to dziwadło) Może minąć jeszcze 100 lat ale Szlagry to album gówniany i nie ma tu żadnej wartości dodatniej. No jeżeli ktoś słyszy w tym sztukę i padają porównania do Laibach i innych no to sorry ale w tym przypadku to już nic nie pomoże bo nawet najbardziej chujowy album Laibach kasuje całe szlagry.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2953
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Wystarczy napisać ze dwa przypadkowe fragmenty brzmią pod Laibach i już Hajasz ukręca kiełbasę... Nicpoń. Dwa przypadkowe fragmenty, początek i 8ma minuta nawiązują do dosyć konkretnych okresów działalności Laibach. Moze nawet setki innych zespołów - nie posiadam wystarczającej wiedzy. Tu nie ma nic do ugrania bo nie twierdze ze oba zespoły reprezentują ten sam poziom... Jedynie stwierdzam ze lepsze to niż piękne łatwe i przyjemne motylem jestem nokturnal mortum... albo dissection dla przykładu ;) Niestety, nie znam na tyle by szczerze zabierać jakiekolwiek stanowisko.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2901
Rejestracja: 3 lata temu

pit rok temu

https://toiletovhell.com/revisiting-mas ... er-slagry/ - recenzja kolesia który jest za, a nawet przeciw

A czy ta płyta, to nie kolejny przypadek Metal Machine Music / Prick? Czyli: fuck off / "no to teraz się zabawimy".
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2390
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Na pewno płyta o te 15 min za długa to fakt
No to jak może kasować Okultystę czy nawet Konewki, skoro tamte są akuratnie pod względem długości? Jest tam kilka sztosów, a jakże, ale to za mało żeby pompować sztuczny kult tej płyty bardziej. Cukierkowa, jak to mówisz Dwójka od początku do końca jest bardzo dobrze napisana i kompletnie się nie nudzi, w żadnym momencie nie masz ochoty jej wyłączać, bo co kolejny numer to przebój (melodyjny!).

Stary Wędrowiec miał predyspozycje i momenty żeby stać się kolejnymi Konewkami, ale jednak dopadł go syndrom Mantrasa właśnie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Po prostu Mantry są lepsze. A w temacie dwójki to proponuję posłuchać demo tego materiału, które jest ciosem pod każdym względem a nie rozbuchana wersja płytowa.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”