Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Darkthrone

pit 10 mies. temu

Źle napisali?

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

Darkthrone ponownie nagrał album z cyklu bawimy się dźwiękami z przeszłości. Były już łupane punki, zimne jeziora Toma Warriora a nawet monumentalne heavy metalowe zaśpiewy. Co by nie mówić po Total Death / Goatlord duet bawi się i pewnie ma zajebisty ubaw kiedy black metalowe obszczymury próbują doszukiwać się w ich płytach kultu i wielkości na miarę wczesnych nagrań. Nie to aby ich płyty obecnie były lipne, co to, to nie ale szczerze wszystkie mają po dwa konkretne szlagi a potem ot zwykłe pitu pitu. Tym razem Darkthrone na nowo odkrywa koło tfu miało być doom metal.

No i grają sobie tak, że można się uspać, uwalić, ujebać jak komu wygodnie. Niezły otwierający numer z riffem, melodią i brzmieniem pod koniec zapierdolonym z Forest Of Equillibrium. Brawo, brawo bo można kręcić wąsem ale ten pan od FOE wie jak grać doom. Potem generalnie wieje pustą budą, z której chce się jak najszybciej spierdalać bo niby wygląda jak schronisko w słynnym Cliffhanger gdzie próbował się ogrzać Sylwester ale poza dziurawym swetrem i lampą nic ciekawego nie znalazł. I kiedy następuje oczekiwanie na koniec nastaje ten jedyny numer, na który kurwa trzeba było czekać tyle minut. Najlepszy numer na całej płycie, mocno taki w klimacie symfonicznego rocka oczywiście na styl Teda i Gylve. Na uwagę zasługuje też zajebiście nagrana perkusja taka bardzo akustyczna z delikatnym pogłosem i maniery wokalne Teda, które nadają odrobiny kolorytu dla jednak po całości nudnej płyty. To co panowie co odkryjemy następnym razem? Piosenki młodych wioślarzy, radzieckich pionierów maszerujących na defiladach czy knajpiane szanty i bujanie na boki przy butelkach z grogiem?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 mies. temu

Taka ciekawostka odnośnie okładki trzeciej płyty:
Q: Werwolf von Hagen:
A few years ago I remember reading a rumour that stated something like that a piece of Dead's skull was nailed to the top of the stick being held on the cover of Under A Funeral Moon, I personally figured it was just another bullshit rumour, what's the deal?

A: Nocturno Culto:
It is another rumour. The truth is that it is a real human skull that I received in the mail from Colombia!!! I don't know who the person was, maybe an unloyal drug-cartel badass...
► Pokaż
Zakładam, że nadawcą czachy był niejaki Bull Metal z Masacre.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 114
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 6 mies. temu

Kiedyś to były legendy, a teraz Internet, szczerość i się okazuje, że Ihsahn zamiast czarować po lasach to jedynie z psem tam chodzi na siku.

Miesiące mijają, a ja dalej słucham z zadowoleniem ostatniego albumu Darkthrone. "Eternal Hails....." umocnił się dla mnie jako ich najlepsza płyta w XXI wieku obok "The Underground Resistance". Co z tego, że to jest osadzone mocno w przeszłości? Lubię takie granie i cieszy mnie, że ktoś jeszcze to nagrywa w 2021. W dodatku nagrywa tak dobrze. Pięć kawałków i żadnego słabiaka. Łykam od początku do końca, chociaż ten ostatni lubię zdecydowanie najbardziej. Wciąż tylko fallus w oko temu, który w boxie zapakował kasetkę w gówniany kartonik. No co za zjebany pomysł. Czy oni myślą, że będę się do tej kasety modlił zamiast z niej korzystać? Nie słucham już niestety muzy z kaset, ale na okoliczność zakupu boxa skołowałem sobie nawet takowy sprzęt grający. Klimat jest, ale kartonik tego nie wytrzymał. W odróżnieniu od pudełek z mojej młodości w 90s. I to jest żenada. Dobrze, że muzyka póki co dużo lepiej znosi próbę czasu ;)
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Puppets
Posty: 167
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 5 mies. temu

Od tygodnia przesłuchuję "Eternal Hails......" i jest to po prostu świetny album. "Wake of the Awakened" jeden z lepszych wg mnie utworów na tym albumie. Riffy pięknie płyną, wokal, perkusja, znalzły się nawet ambienty w tle - album kompletny, ale i tak mój ulubiony póki co to "Transilvanian Hunger". Kto jeszcze nie słuchał EH to szczerze polecam.
Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Kozioł pisze:
4 mies. temu
dj zakrystian pisze:
4 mies. temu
WLA i Deklaracja, to genialne rzeczy, no ale tam skręcili ostro od stylu DMDS, więc już nie jest trv. Inni pierdolą o obecnym zjadaniu ogona. Nikomu się nie dogodzi a Mejem ma na to wyjebane i gra co chce, bo może.
Dodam i rzucę nazwa Darkthrone. Oni to dopiero wierni tradycji blackmetalowej. 8-) Uwielbiani przez fanbojow...
No ale dziadzia Fenriz jest taki fajny, ze nawet gdy na nowym krążku zagrali znienawidzonego stonera, to fani i tak to sobie wytłumaczyli i jest OK i trve. Od lat, na kolejnych krążkach dorzucają coraz więcej elementów, które do momentu premiery danego albumu, powszechnie są znienawidzone i niegodne słuchania. Po premierze zaczyna się pierdolenie-lawirowanie, jakie to nowe prawdziwe wpływy wynaleźli.

Jedni pierdolą, grają swoje, a ludzie na nich pierdzą. Drudzy robią to samo, wcale nie lepiej i znacznie częściej.... Reakcje zupełnie odmienne.
Śmieszne, ale to Mayhem wciąż gra muzykę bliższą tradycyjnemu BM a DT kombinują, kombinują, a ci sami ludzie przymykają oczy, uszy i rowa.
Gdzie Ty tam stonera słyszysz, to nie wiem, więc nie muszę sobie nic wmawiać, na szczęście.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 4 mies. temu

O_o

Mam alergię na stonera i takie Dopethrone to ktoś mógłby mi puścić, żeby wymusić na mnie zeznania, a brzmienie Eternal Hails wyjątkowo mi się podoba (bardziej niż same kompozycje). Słyszę tam raczej klasyczny heavy metal.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 mies. temu

Nie napisał, że go słyszy.

Ale dajcie Fenrizowi jeszcze z rok, a pewnie stwierdzi, że Darkthrone powstało na kulcie Sons of Kyuss i Shrapnel.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Obstawiam, że Fen powie, że zawsze inspirowały ich takie hordy jak The Beach Boys, Bee Gees a nawet Dolly Parton.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4305
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 mies. temu

Beach Boys już inspirują Godflesh. Niech sobie znajdzie coś oryginalnego.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

pit pisze:
4 mies. temu
Beach Boys już inspirują Godflesh. Niech sobie znajdzie coś oryginalnego.
A to przepraszam. Obiecuję, że się poprawię.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 mies. temu

Obrazek

Ostatnie 14 sztuk kasetowej reedycji wybornego demosa Thulcandra, która miała nieco ponad tydzień temu premierę w Thou Shalt Suffer Records/Death Shall Rise:

https://deathshallrise.com/webstore/pro ... r-edition/

Jest to pierwsze wznowienie tej taśmy poza boxem ikonoklastem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 mies. temu

A Blaze in the Northern Sky, a tym samym norweski black metal, kończą dziś 30 lat.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
A Blaze in the Northern Sky, a tym samym norweski black metal, kończą dziś 30 lat.
30 lat skończy za parę dni ale najważniejsze jest to, że na okładce tej płyty jest facet, który generalnie gardził metalem. Ot taki paradoks.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 114
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 2 mies. temu

Wyjdzie bajerancka edycja tego albumu. Fajnie, że zamiast dodawać jakieś pierdoły postawili na jakość wykonania.

Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 mies. temu

To ten typ co te Artefacty behemotowe robi, nie? Na to wygląd okładek wskazuje. Z UK to chyba grubo ponad 500 zeta będzie, jak nie pod 666.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Derelict
Fallen Angel Of Doom
Posty: 395
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 2 mies. temu

Sytuacja kształtuje się tak:

-Soulside nie oceniam, bo nie chce mi się tego ponownie słuchać

-ABITNS - no ok, całkiem spoko granie, nie będę się przypierdalał do miksu, produkcji i jakości brzmienia, bo wiadomo że w tamtych czasach nie było dostępu do takich cudów techniki. Ale prawda jest taka, że ten album bez wpływów death metalu i w mniejszym stopniu heavy byłby po prostu słabiutki.

-UAFM - nie wiem co sądzić o tej płycie. Nie ma tak na prawdę na niej nic ciekawego, poza kilkoma nawet niezłymi riffami

-TH - no i to jest najlepsza płyta darktronów. Fenriz był tutaj w najlepszej formie, jak dla mnie kwintensencja melodyjnego i zimnego blacku, prawie w każdym utworze jest pociśnięty zajebisty riff, a ten z tytułowego openera nie uważam nawet za najlepszy z albumu, choć wiadomo, że jest świetny.

-Panzerfaust - drugi najlepszy album w dorobku DT. Mniej wpływów DM, ale jest trochę heaviora, zaś blackowe riffy wciąż są rozpisane genialnie, WIELKI MINUS TEJ PŁYTY to miks wokalu. Jest po prostu za głośny w stosunku do reszty. Momentami jest nawet tak, że kompresja uwala (w sensie wycisza) instrumental w momencie darcia japy Nocturno.

-Goatlord i Total Death nie znam aż tak dobrze, więc nie wypowiem się na ich temat

- Ravishing Grimness - moim zdaniem jedna z najbardziej eklektycznych płyt grupy. Dużo ciekawych patentów i chyba przepis "jeden numer black, drugi heavy czy coś w podobie" im się znudził


I na tym na razie zakończę, bo szczerze powiedziawszy jak słucham ich rzeczy po 2000 roku to trochę śmiać mi się chcę jak się bawią w panczura. Chociaż Dark Thrones and Black Flags wydaje się niezłe na pierwszy rzut ucha,
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1610
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

DTABF to chyba z hejwi metalu też dużo posiada patentów. Fajna płyta, ale tylko fajna co przy klasykach wypada dosyć blado. Kilka zacnych riffów tam jednak jest.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 2 mies. temu

Też będę trochę heretyk bo najbardziej lubię ten środkowy okres, Total Death, Ravishing Grimness, Plaguewielder, i na dokładkę Transilvanian Hunger, po resztę rzadko sięgam. Jako że jubileusz to słuchałem ostatnio dwójki, rozumiem sentyment ludzi którzy na niej się wychowali, ale ja jednym z nich nie jestem.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 mies. temu

Cenię i lubię całość i regularnie odświeżam sobie najstarsze albumu... ale przyznam że w ostatnich latach najczęściej słucham płyt wydanych mniej więcej po roku 2000.
Uwielbiam ich crust-punk-heavy metalowe naleciałości i na dzień dzisiejszy jeśli ktoś spytałby które trzy albumy mam najbardziej osłuchane i znam na wylot, to byłyby to F.O.A.D., Circle the Wagons i The Underground Resistance !

(...) just hope you awaken in time
And know that you are on my mind
Look over your shoulders - you're blind!
And circle the wagons (...)
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5540
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 mies. temu

Ja podobnie lubię i cenię całość dyskografii Darkthrone. Są jednak materiały lepsze i gorsze. Na dzień dzisiejszy najsłabsze jest dla mnie "Dark Thrones and Black Flags", nieco lepsze, choć też dalej jak na ich możliwości słabsze są w mojej opinii "F.O.A.D." i "Arctic Thunder". Natomiast na przestrzeni lat mocniej zaskoczyło mi np. "Sardonic Wrath" więc jakiś czas temu dokupiłem sobie ten album do kolekcji.

Jedno co istotne - dyskografia Darkthrone jest na tyle bogata, że w sumie ciężko się nimi znudzić, bo może nie każdy, ale większość fanów metalu znajdzie tu coś dla siebie.

Bardzo przyjemnie też słuchało mi się ponownie "A Blaze In The Northern Sky" z okazji 30 lecia wydania, które to przypada już jutro. Klasyczne płyty Darkthrone, podobnie jak Burzum, Mayhem, Emperor, Gehenna, Gorgoroth i paroma innymi znanymi przedstawicielami norweskiej sceny słuchane są przeze mnie ciągle i praktycznie od momentu jak je usłyszałem zapewne nie ma przerw dłuższych niż 2-3 miesiące bez ich słuchania, a są okresy kiedy wałkowane są ciągle, jak np. w zeszłym roku mocno miało to miejsce.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

PanLisek pisze:
2 mies. temu
Też będę trochę heretyk bo najbardziej lubię ten środkowy okres, Total Death...
Ta płyta to akurat najwcześniejszy okres a, że ukazała się wtedy kiedy się ukazała to inna sprawa.
GRINDCORE FOR LIFE
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 2 mies. temu

Nie wiem, może i tak, dla mnie brzmi jak płyta z 96.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4292
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Przesłuchałem sobie dzisiaj "A Blaze..." tak z okazji całego tego poruszenia na forum związanego z 30 rocznicą wydania i szczerze mówiąc/pisząc... strasznie się przy tym wynudziłem. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
szczerze mówiąc/pisząc... strasznie się przy tym wynudziłem. :)
No i prawidłowa reakcja bo ten album taki jest czyli nudny. Jedyny jasny punkt to zamykający płytę cios The Pagan Winter. Jak ktoś tam wyżej napisał tak na prawdę to black metal z logo Darkthrone osiągnął swój szczyt kiedy Krzychu Vikernes pokazał chłopakom co i jak ulepić. I taki Panzerfaust kiedy usunąć tylko ten jedyny kawałek od Krzycha robi się taki nijaki a z tym kawałkiem mocno zwyżkuje.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3095
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

No ja to od dłuższego już czasu złapałem się na tym, że trzy najlepsze krążki Darkthrone, do których najczęściej wracam to Transilvanian Hunger, Total Death i The Underground Resistance. Żaden tam debiut, czy Blaza Na Północnym Niebie, które są również dobre, ale słabsze niż te, które wymieniłem (nawet abstrahując od podobieństw gatunkowych, czy raczej ich braku ;) ).
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1156
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 2 mies. temu

A Blaze in the Northern Sky to właśnie najlepszy Darkthrone z tych klasycznych pozycji. Ja nigdy na przykład Transilvanian Hunger w pełni nie polubiłem i dla mnie z nieświętej trójcy A-U-T, ten album wypada najsłabiej. Później wydane Panzerfaust i Total Death również, z mojej perspektywy, są ciekawsze. Co to za herezje mają miejsce na tej stronie wątku z tym wynudzaniem się przy dwójce? :) Dla mnie na tym albumie Darkthrone osiągnęło opus magnum zarówno w kwestii kompozycji jak i klimatu.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4387
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 mies. temu

Jesteś jeszcze bardzo młody więc wiele czasu przed tobą aby się przekonać, że nie masz racji.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4292
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Blind pisze: Co to za herezje mają miejsce na tej stronie wątku z tym wynudzaniem się przy dwójce? :) Dla mnie na tym albumie Darkthrone osiągnęło opus magnum zarówno w kwestii kompozycji jak i klimatu.
Powiedział co wiedział majonezowy inkwizytor. ;) No nic nie poradzę, że przynudzają? :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog tydzień temu

Skoro już za sprawą tematu o Mystifier mamy forum deskorolkowe, to macie parę słów od papcia Gylve.

https://www.facebook.com/DarkthroneCult ... YpmPiak6yl

Czyli porzucenie skejciarstwa zaowocowało narodzinami Darkthrone!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 158
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu tydzień temu

Fajna ciekawostka, ale chyba większe wrażenie niż skejtujący fenriz zrobił na mnie fakt, że w latach 1978-1989 deski były w Norwegii nielegalne! :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15361
Rejestracja: 5 lata temu

yog tydzień temu

To wiele wyjaśnia, zamiast swoje skłonności samobójcze wyrażać na schodkach i poręczach, w Norwegii zaczęli czcić czarnego pana kłamstwa i podstępu, który - jak deska - żądał krwi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 158
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu tydzień temu

"Rośnie nam scena black metalowa?"
"Tak, jak na 1989 jesteśmy w światowej czołówce"
"W końcu. Oddajcie dzieciakom deski."

Wróć do „Black Metal”