Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3848
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Darkthrone

pit 3 mies. temu

Źle napisali?

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3904
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Darkthrone ponownie nagrał album z cyklu bawimy się dźwiękami z przeszłości. Były już łupane punki, zimne jeziora Toma Warriora a nawet monumentalne heavy metalowe zaśpiewy. Co by nie mówić po Total Death / Goatlord duet bawi się i pewnie ma zajebisty ubaw kiedy black metalowe obszczymury próbują doszukiwać się w ich płytach kultu i wielkości na miarę wczesnych nagrań. Nie to aby ich płyty obecnie były lipne, co to, to nie ale szczerze wszystkie mają po dwa konkretne szlagi a potem ot zwykłe pitu pitu. Tym razem Darkthrone na nowo odkrywa koło tfu miało być doom metal.

No i grają sobie tak, że można się uspać, uwalić, ujebać jak komu wygodnie. Niezły otwierający numer z riffem, melodią i brzmieniem pod koniec zapierdolonym z Forest Of Equillibrium. Brawo, brawo bo można kręcić wąsem ale ten pan od FOE wie jak grać doom. Potem generalnie wieje pustą budą, z której chce się jak najszybciej spierdalać bo niby wygląda jak schronisko w słynnym Cliffhanger gdzie próbował się ogrzać Sylwester ale poza dziurawym swetrem i lampą nic ciekawego nie znalazł. I kiedy następuje oczekiwanie na koniec nastaje ten jedyny numer, na który kurwa trzeba było czekać tyle minut. Najlepszy numer na całej płycie, mocno taki w klimacie symfonicznego rocka oczywiście na styl Teda i Gylve. Na uwagę zasługuje też zajebiście nagrana perkusja taka bardzo akustyczna z delikatnym pogłosem i maniery wokalne Teda, które nadają odrobiny kolorytu dla jednak po całości nudnej płyty. To co panowie co odkryjemy następnym razem? Piosenki młodych wioślarzy, radzieckich pionierów maszerujących na defiladach czy knajpiane szanty i bujanie na boki przy butelkach z grogiem?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14516
Rejestracja: 5 lata temu

yog 6 dni temu

Taka ciekawostka odnośnie okładki trzeciej płyty:
Q: Werwolf von Hagen:
A few years ago I remember reading a rumour that stated something like that a piece of Dead's skull was nailed to the top of the stick being held on the cover of Under A Funeral Moon, I personally figured it was just another bullshit rumour, what's the deal?

A: Nocturno Culto:
It is another rumour. The truth is that it is a real human skull that I received in the mail from Colombia!!! I don't know who the person was, maybe an unloyal drug-cartel badass...
► Pokaż
Zakładam, że nadawcą czachy był niejaki Bull Metal z Masacre.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 64
Rejestracja: 5 mies. temu

TheAbhorrent 6 dni temu

Kiedyś to były legendy, a teraz Internet, szczerość i się okazuje, że Ihsahn zamiast czarować po lasach to jedynie z psem tam chodzi na siku.

Miesiące mijają, a ja dalej słucham z zadowoleniem ostatniego albumu Darkthrone. "Eternal Hails....." umocnił się dla mnie jako ich najlepsza płyta w XXI wieku obok "The Underground Resistance". Co z tego, że to jest osadzone mocno w przeszłości? Lubię takie granie i cieszy mnie, że ktoś jeszcze to nagrywa w 2021. W dodatku nagrywa tak dobrze. Pięć kawałków i żadnego słabiaka. Łykam od początku do końca, chociaż ten ostatni lubię zdecydowanie najbardziej. Wciąż tylko fallus w oko temu, który w boxie zapakował kasetkę w gówniany kartonik. No co za zjebany pomysł. Czy oni myślą, że będę się do tej kasety modlił zamiast z niej korzystać? Nie słucham już niestety muzy z kaset, ale na okoliczność zakupu boxa skołowałem sobie nawet takowy sprzęt grający. Klimat jest, ale kartonik tego nie wytrzymał. W odróżnieniu od pudełek z mojej młodości w 90s. I to jest żenada. Dobrze, że muzyka póki co dużo lepiej znosi próbę czasu ;)
Nie cierpię pisać postów.

Wróć do „Black Metal”