Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Mānbryne

Zsamot miesiąc temu

Obrazek

Mānbryne - pogrobowcy Blaze of Perdition?

Moim skromnym zdaniem kandydat do tytułu debiut (?) roku. Piękna, naprawdę wielowarstwowa płyta. Do tego tekstowo klimatyczna.

Blackmetalowy projekt Manbryne wydał niedawno pierwszy album studyjny (niby to EP), pt. Heilsweg: O udręce ciała i tułaczce duszy. Premiera płyty odbyła się 9 kwietnia 2021 roku, pod egidą Malignant Voices i Terratur Possessions. Na zawartość Heilsweg: O udręce ciała i tułaczce duszy składa się pięć kompozycji. Miksy i mastering wykonał Marcin Rybicki, za projekt okładki odpowiada Etbast Purgato.

Lista utworów:
1. Pustka, którą znam
2. W pogoni za wiarą
3. Ostatni splot
4. Majestat upadku
5. Na trupa trup

Skład:
S. - Vocals, Lyrics Blaze of Perdition, Oremus, ex-Ulcer
Renz - Guitars, Songwriting
Wyrd - Guitars, Bass Blaze of Perdition (live)
Priest - Drums Massemord, Odraza, Totenmesse, Voidhanger, ex-Apogheum, ex-Carnivore Horde, ex-Enclave, ex-Medico Peste, ex-Nurglh

Dyskografia:
2021 - Heilsweg: O udręce ciała i tułaczce duszy



MA: https://www.metal-archives.com/bands/M% ... 3540486339
BC: https://manbryne.bandcamp.com/music
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2714
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Dla mnie takie "po prostu OK" granie. Nic specjalnego, lepsze niż późne Blaze of Perdition, gorsze niż Oremus (którego to inkarnacją raczej ma być ten projekt, a nie BoP ;) )

Można posłuchać, bo przypału nie ma, ale mnie osobiście jakoś specjalnie nie porwało.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1766
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Oremus nie jestem osłuchany. Jakoś trafiło na półkę pt. porządny odsłuch.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 87
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu miesiąc temu

Mi się bardzo podoba, choć na razie mam za sobą zaledwie kilka odsłuchów. Nie ma dla mnie nudy na tym albumie, jest skocznie. Coś więcej dodam jak się porządniej osłucham.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3260
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Na tle chujowej polskiej sceny? Rewelka. No i koncempcyjnie przemyślany materiał. Teksty tworzą koherentną całość, a "Siudma Pieczeć" się w to wszystko ładnie wpisuje. Muzycznie ciekawsze od większości tego, co Janusze metalu grają po piwnicach, szczególnie pierwszy kawałek w sam raz do śpiewania przy goleniu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 tyg. temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
Mānbryne - pogrobowcy Blaze of Perdition?
Chyba nie bardzo pogrobowcy, bo Blaze of Perdition nie zakończyło działalności, a kompozytorem całości jest tu chyba całkiem inny typ, więc nawet i niezbyt pogrobowcy Oremus. Czy to może nowa ksywka?

Płytka sama w sobie niezgorsza, choć do wyjebanej jej sporo braknie. Ciekawe gitarki całkiem tego całego Renza, szczególnie ich zawodzenie w pierwszym numerze. Stworzem mi z jakiegoś powodu chwilami zalatują, może ze względu na melancholię. Chciałem błysnąć, że intro z Diabłów Kena Russella, ale nawet na metal-archives jest to info. W każdym razie, dedykowany szacownemu Maxowi von Sydowowi krążek ujmy na jego honorze nie przynosi, więc chyba jest nieźle. A, no i jak zwykle pozytywne bębny w wykonaniu Priesta.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”