Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Minenwerfer

Derelict 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Murykański atmo black metal, grupa została założona w 2007 roku. Na koncie trzy pełne albumy.

Założyciel zespołu twierdzi, że głównymi inspiracjami były Marduk, Endstille, Hate Forest oraz Impaled Nazarene.

Skład:
Generalfeldmarschall Kriegshammer - Bass, Vocals (2007-2014, 2016-present), Guitars (rhythm), Drum programming (2007-2010) Vermineux, ex-Chronaexus, ex-Denunciation, ex-Lycus, ex-Plague Widow, ex-Nunfuck
Wachtmeister Verwüstung - Guitars (2011-2014, 2016-present), Drums (2017-present) ex-Chronaexus, ex-Denunciation, ex-Larry David, ex-Slaughterbox, ex-Lycus
▼ Byli muzycy
Oberstleutnant Angeltits - Guitars (lead) (2007-2011)
Feldwebel Rabenkrähe - Drums (2010-2012) ex-Nunfuck, ex-Awaiting the Apocalypse, ex-Chronaexus, ex-Demon Eyes, ex-Church Burner, ex-Mask of Sanity
Oberst Gemetzel - Drums (2012-2014, 2016-2017) ex-Chronaexus, ex-Larry David, ex-Slaughterbox, ex-Hydrocephalic, ex-Anal Blast
▼ Muzycy koncertowi
Hauptmann Hymen Burster Von Richthofen - Drums (2009) Lycus, Silence in the Snow, ex-Deafheaven, ex-Dispirit, ex-Wolves in the Throne Room (live), ex-Linoleum Dream, ex-Temple of Saturn
Dyskografia:
2007 - Kaiserreich [demo]
2009 - Albatros in Flames [demo]
2009 - Alle beruhigen sich auf der West Vorderseite [demo]
2010 - Volkslieder
2010 - Vorwärts (Striider Remix) [single]
2011 - Der rote Kampfflieger [EP]
2012 - Nihilistischen
2014 - Kriegserklärung [EP]
2015 - Ave Filiolus Bellum / World at War 1914-1918 [split]
2016 - Ich hatt einen Kameraden [split]
2017 - 1914 / 1939 [split]
2017 - Paukenschlag / Heimkehr [split]
2019 - Alpenpässe
2020 - Vorleben Erinnerung [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mi ... 3540309791
BC: https://minenwerfer.bandcamp.com/music
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17597
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 lata temu

Wczesne granie trochę śmieszne, taki dywizyjny Marduk z ostrym uwielbieniem do długaśnych solóweczek, a na tym osławionym - głównie za sprawą poetycko-nazistowskiej okładki - Alpenpässe już trochę ciekawiej i rzeczywiście nieco tego atmosferykowania wyraźniejszego. Jak tego słuchałem to po rzucie oka na fotkę doszedłem do wniosku, że strasznie typowi musiało być zimno w ręce i słońce po oczach dawać, no i dokładnie od tego się zdaje się liryki albumu rozpoczynają, więc jest to pewnie jakiś album koncepcyjny o trudnościach spotykających obrońców rzeszy w najbardziej nieprzestępnych partiach Europy.

Nic wielkiego w każdym razie, jak na moje ucho. Można posłuchać, choć te wcześniejsze płyty to ostre przeciętniactwo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6401
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 lata temu

Derelict Machine pisze:
3 lata temu
Założyciel zespołu twierdzi, że głównymi inspiracjami były Marduk, Endstille, Hate Forest oraz Impaled Nazarene.
Będzie słuchane i badane... :)
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6401
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 lata temu

Przesłuchałem ich pierwszego pełniaka "Volkslieder" i niestety jest w najlepszym przypadku średni. Niby kilka ciekawych riffów i zagrywek można tutaj znaleźć, ale wszystko się rozmywa przez kiepski miks i produkcję - szczególnie drażnią zdecydowanie zbyt ciche bębny z automatu. Brzmienie gitar raczej specjalnie zostało tak dobrane, bas całkiem ładnie śmiga, ale perkusja woła o pomstę do piekła... Ostatni kawałek ma prawie 20 minut i też nie wiadomo po co, bo robi się z niego przez to niesłuchalny klocek. Może następne materiały są lepsze, ale jakoś nie za bardzo chce mi się sprawdzać.

EDIT: literówka. ;)
Ostatnio zmieniony 25 maj 2021, 15:57 przez Vexatus, łącznie zmieniany 1 raz.
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17597
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 lata temu

Są lepsze niewątpliwie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1757
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

mnie Alpenpässe siadło - jest podwójny placek w kolekcji

...a wcześniejsze albumy są słabe tak jak piszecie
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17597
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

O, wyjebali Minenwerfer z bandcampa. Jak tak dalej pójdzie to wszystko po niemiecku będzie w internecie wybanowane ;)

PS. Alpenpasse już ze 908k na youtubie, więc się zbliża moja milionowa przepowiednia lada chwila!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6401
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 2 lata temu

Od tego ich pierwszego pełniaka tak mnie odrzuciło, że pozostałych materiałów do dzisiaj nie sprawdziłem. :)
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1757
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Od tego ich pierwszego pełniaka tak mnie odrzuciło, że pozostałych materiałów do dzisiaj nie sprawdziłem. :)
Daj/cie ostatniej "Alpenpässe" więcej czasu. Płyta może porwać, ma ciekawe aranżacje i niepowtarzalny nastrój.

Sporo się tu dzieje - jak to na froncie - od galopady i wściekłej jazdy po momenty wolniejsze, posępne i przytłaczające którym towarzyszy np akustyczna gitarka czy nawet solówki (chociażby pierwszy 17to minutowy utwór)..
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1757
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask rok temu


I znów Amerykanie rzucają nas gdzieś w wir I wojny światowej. Nowa misja to 'Feuerwalze'.
Poprzednia płyta 'Alpenpässe' narobiła mi sporego apetytu na więcej i liczyłem przynajmniej na kontynuację...a okazuje się, że była ona tylko "wypadkiem" przy pracy bo niestety mamy powrót do przeciętności prezentowanej w pierwszych latach istnienia Minenwerfer. Słabsze struktury kawałków i całość oparta praktycznie zupełnie na szybkości. Wszystko zlewa się z sobą a do tego wokale nagrane jakoś słabiej.
Nie wiem,... jeśli chodziło tylko i wyłącznie o zobrazowanie wojennej zawieruchy i masakry to coś pewnie w tym jest - udało im się, jest rozpierdol, walka wręcz na bagnety i błoto w okopach po same jaja... no z tym że muzycznie to już nie wciąga tak jak poprzednio.
Jest średnio...z kilkoma ciekawymi momentami, których szkoda bo wystarczyło je rozbudować (np Shrapnel Exsanguination).
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict rok temu

Alpenpässe miało bardzo dobre momenty, ale w ostatecznym rozrachunku nie porywała ta płyta i nie robiła żadnego szału. Ta najnowsza może rzeczywiście chaosem kompozycyjnym i muzycznym miała konceptualnie jakoś tam odzwierciedlać chaos wojny pozycyjnej, ale to za mało, żeby dygła mi pałka przy słuchaniu tego. Chociaż, gdy wchodzą te ich solówki to robi się gęsto i nawet fajnie. Przede wszystkim to brakuje tutaj jakiś ciekawych riffów, które pociągnęłyby te utwory. Kawałki brzmią tutaj niemalże jak jakiś awangardowy lub free jazzowy black metal. I to samo w sobie nie byłoby oczywiście niczym złym, tylko że sposób, w jaki wykonał to tutaj Minenwerfer, zupełnie do mnie nie przemawia.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"

Wróć do „Black Metal”