Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 7 lat temu

Almyrkvi

Derelict

Obrazek
Islandzka kontemplacja mrocznej, zimnej, nihilistycznej otchłani kosmosu. Oda do pradawnych. Tu nie ma biegania z maczugą po lesie i bóldupienia na sektę wyznawców bożka JAHWE.

Brzmienie jest głośnie, hałaśliwe, omniobecne. Obydwa kanały stereo są w pełni wypełnione dobrocią, niczym pochwa podczas zdrowej penetracji przez dorodnego, satysfakcjonująco wielkiego członka. Wokale wybrzmiewają niczym gardłowe mantry tybetańskich mnichów. Perkusja wprawia w trans swoją trybalnością i prymitywizmem. Gitary, rozciągnięte w czasie i przestrzeni, są wykorzystane bardziej jako narzędzie potęgujące atmosferę, bardziej niczym ambientowe pady. Nie jak lead riffy, nie jak melodyjki na tremolach. Bardziej jak harmonijne pady zatopione w pogłosach. Tak powinna brzmieć Otchłań w wydaniu Black Metalowym.

Skład:
Bjarni Einarsson - Drums Mortuus Umbra, Sinmara, Slidhr, Wormlust, ex-Finngálkn, ex-Chao, ex-Abominor, ex-Revolter, ex-Yərûšəlem
Garðar S. Jónsson - Vocals, Guitars, Bass, Keyboards (2013-present) Sinmara, Slidhr, ex-Chao
▼ Muzycy koncertowi
Sigurgeir - Bass Azoic, Malignant Mist, Sinmara, Atrum
Bjarni Einarsson - Drums Mortuus Umbra, Sinmara, Slidhr, Wormlust, ex-Finngálkn, ex-Chao, ex-Abominor, ex-Revolter, ex-Yərûšəlem
Ólafur Guðjónsson - Guitars Sinmara, ex-Chao
Þórir Garðarsson - Guitars Sinmara, Svartidauði, ex-Chao, ex-Grief
Óskar Þór - Guitars Abominor, Mannveira

Sveinn Alxander Sveinsson - Keyboards (2016) Andavald, ex-Norn, ex-Sólstafir (live), ex-Dysthymia, ex-Severed Crotch
Dyskografia:
2016 - Pupil of the Searing Maelstrom [EP]
2017 - Umbra
2017 - Astral Maledictions 2017 [split]
2020 - The Ruins of Beverast / Almyrkvi [split]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/al ... 3540407990
BC: https://almyrkvi.bandcamp.com/music
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2575
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Bardzo ciekawe, przestrzenne granie i kosmiczny klimat. Usłyszałem ich dopiero na splicie z Ruins...i (o dziwo) Islandczycy moim zdaniem przebili na nim Niemca.

Niesamowity transowy nastrój i melodie charakterystyczne dla zespołów z tej części Europy, do tego bardziej deathowe niż blackowe wokale..

Fajna rzecz. Co tu dużo mówić, wraz z powyższym splitem zamówiłem od razu ich pierwszą epkę czyli Pupil of the Searing Maelstrom. Polecam..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

brzask pisze: 4 lata temu do tego bardziej deathowe niż blackowe wokale..
No właśnie, bo to nie są blackowe ani death metakiwe wokalizy, to jest coś pomiędzy. No i jest pewna zależność, że na pierwszym numerze każdego wydalnictwa jest czysty wokal, rozmyty w pogłosach i miksie. To nie jest standardowy black metal, koncepcja bierze górę i to mi się podoba. Nie ma ani krzty wieśniactwa w tej muzyce. Śmiało do pokazywania na salonach!
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5090
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ogólnie kapel bardzo fajny, odświeżyłem sobie za sprawą wątku. Tylko nie można oprzeć się wrażeniu, że to jest reminiscencja późnego Blut Aus Nord. Wiele rozwiązań jest żywcem wyjętych jak nie z Siódemkowej trylogii, to z etapu tuż przed/tuż po. Ale ostatnia część Siódemek, czyli Cosmosophy najgłośniej gra, zarówno na EPce jak i na pełniaku.

Tak czy inaczej, fajny materiał dla ludzi, którzy lubią "kosmiczny" black metal podbity syntezatorami.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2575
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Dorzucam split z The Ruins of Beverast bo warto również i na nim posłuchać Islandczyków.
Potwierdzają, że są jednym z wybijających się ponad przeciętność projektów z krainy wulkanów.
Dla mnie to ten sam poziom przyjemności słuchania co przy wspomnianej trylogii 777 BAN czy np. naszym Seagulls Insane...
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 641
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Zajebisty materiał. Wciągająca atmosfera, nietypowa perka. Źrenica zamówiona. Projekt sprzedaje to, co zapowiada na okładce.
Nothing inside.