Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

Nokturnal Mortum

yog 4 lata temu

Obrazek

Niestety Saturious opuścił kapelę w 2014 roku.



Dyskografia:
1992 - Ecclesiastical Blasphemy [demo jako Suppuration]
1993 - Mi Agama Khaz Mifisto [demo jako Crystaline Darkness]
1995 - Twilightfall [demo]
1995 - Black Clouds over Slavonic Lands [demo]
1996 - Lunar Poetry [demo]
1997 - Path of the Wolf / Return of the Vampire Lord [split]
1997 - Return of the Vampire Lord [EP]
1997 - Marble Moon [EP]
1997 - Goat Horns
1998 - To the Gates of Blasphemous Fire
1999 - Нехристь
2001 - Return of the Vampire Lord / Marble Moon [kompilacja]
2003 - The Taste of Victory [EP]
2004 - Мировоззрение
2004 - Eleven Years Among the Sheep [kompilacja]
2005 - Weltanschauung
2007 - Eastern Hammer [split]
2009 - Live in Katowice [live]
2009 - Голос сталі
2011 - Коловорот [live]
2016 - The Spirit Never Dies [split]
2016 - 22 Years Among the Sheep [kompilacja]
2016 - Ліра [single]
2017 - Істина
2017 - Orathania / Коляда [EP]





Skład:
Knjaz Varggoth - Vocals (lead), Guitars, Keyboards, Weellyre, Drymba, Telynka, Kobza, Percussion (1994-present), Bass (1996) ex-Aryan Terrorism, ex-Mistigo Varggoth Darkestra, ex-Warhead, ex-Suppuration, Necrom, ex-Темнозорь (live), ex-Crystaline Darkness, ex-Crucified Eternity, ex-Leprosy, ex-Piorun, ex-Vetche
Bairoth - Drums (2009-present) Elderblood (live), ex-Faces of Death
Rutnar - Bass (2014-present) Ivory Mist, Till Dawn
Jurgis - Guitars, Vocals (backing) (2014-present) Khors, Sanatana, ex-Faces of Death
Surm - Keyboards, Dulcimer, Pipes (2018-present)
▼ Byli muzycy
Xaarquath - Bass (1994-2002) ex-Suppuration, ex-Vetche
Munruthel - Drums (1994-2000, 2000-2003) Munruthel, Thunderkraft, ex-Suppuration, Kolo / Коло, ex-Astrofaes, ex-Runes of Dianceht (live), ex-Crystaline Darkness, ex-Amber Solstice, ex-Piorun, ex-Silentium, ex-Solarnight, ex-Vetche / Вече, ex-Amadeus (live), ex-Corvus (live)
Wortherax - Guitars (1994-1996) Twilightfall, ex-Suppuration, ex-Scarecrow
Sataroth - Keyboards (1994-2000, 2000-2003) ex-Suppuration, ex-Smile of Death, ex-Vetche
Karpath - Guitars (1996-1999) ex-Crystaline Darkness, ex-Vetche
Saturious - Keyboards, Flute, Sopilka, Ocarina, Koza, Zitra, Percussion (1996-2014), Bass (2012-2014) ex-Aryan Terrorism, ex-Finist, ex-Сокира Перуна, ex-Темнозорь, ex-Munruthel (live), ex-W. Angel's Conquest (live), ex-Suppuration, ex-Piorun, ex-Renewal, ex-Vetche
Vrolok - Guitars (2000-2002), Bass (2002-2011) Ygg, ex-Runes of Dianceht, ex-Pragmatik, ex-Munruthel (live)
Alzeth - Guitars (2002-2007) Nagual, Sargathanas, ex-Dark Ages, ex-Hate Forest
Odalv - Drums (2003-2009) Elderblood, GreyAblaze, KZOHH, Twilightfall, Ulvegr, Ygg, Burshtyn (live), ex-Runes of Dianceht, ex-Святогор, ex-Сокира Перуна, ex-Munruthel (live), ex-Whites Load
Astargh - Guitars (2007-2011) Elderblood, GreyAblaze, ex-Veil of Sin
Aywar - Guitars (2012-2014) Twilightfall, GreyAblaze
Hyozt - Keyboards (2017-2018) KZOHH, Reusmarkt, ex-Xul, Emptynest
▼ Muzycy koncertowi
Erland Sivolapov - Drums (2015-present) Distant Sun, F.R.A.M., Nabaath (live), ex-Provocateur, Atlantis, ex-Azathoth Circle, ex-Balfor, ex-Flying, ex-Semargl, ex-Веремій, ex-W. Angel's Conquest, ex-Cloversgame, ex-Grind Generation, ex-Metal Invasion, ex-АнтитілА

K - Keyboards (2003-2004)
Pierwsza zapowiedź nadchodzącej płyty Ukraińców, kawałek Wilcze jagody:



MA: https://www.metal-archives.com/bands/No ... Mortum/528
BC: https://nokturnalmortum1.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 4 lata temu

Chyba bardzo polubili Negura Bunget/Dordeduh. Za to te sztampowe elektroniczne 'smaczki' to już przesada. Ogólnie jakiś taki średni ten numer.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Znowu zmienili logo ? Od ostatnich dwóch płyt nagrywają dobrą muzykę, więc chętnie obadam.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Jakiś rok-dwa temu zmienili, chujowe, ale trzeba przyznać, że poprzednie też do wybitnych nie należało.

Płytka się zapowiada bardzo mchowo-leśnie i nie wiem, czy to dobrze, bo raczej progowe jazdy z Gołosu stali nie wrócą, zresztą ten kolo co grał gilmourowskie płynące solówki na tamtej płycie chyba nie uczestniczył w nagraniu nowego wydawnictwa.

Co do samej kapeli to bardzo lubię stare nagrania do Goat Horns włącznie (rzeczy wydane jeszcze jako Suppuration/Crystaline Darkness też bardzo lubię). Późniejszy etap, ten od Mirovozzrenie (w oryginalnej wersji, angielski remake bardzo kaleczy piękno tych utworów) zajebisty, a Gołos stali mistrz zupełny, a mózg rozjebany. Wśród okołoblackowych albumów dekady z pewnością bym go umieścił.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Ich obecne logo właśnie dobrze zaprojektowane, ma wizualizować słowiańskie paliki drewniane wbite w ziemię jako fortyfikacja widziana z daleka przez wroga, bardzo symboliczne i dobrze pomyślane.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Tak, to dosyć oczywiste, tylko względem estetyki wykonania jest, moim zdaniem, chujowo.

edit: okładkę nowej płyty robił Necrolord
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Gołos Stali to jedna z moich ulubionych płyt w ogóle. Kunszt aranżacji, kompozycji jest tutaj wręcz niebotyczny. Innym, także bardzo lubianym przeze mnie materiałem Nokturnal Mortum jest dla mnie "Nechrist" z tymi wszystkimi przaśnymi motywami na fletach wpakowanymi w intensywną, blackową młóckę. "Ciornyj Woron" czy "V ogne dreviannych cerkvej" to sztosy, chociaż dużo osób zapewne popuka się w czoło gdy to przeczytają, bo wieś im tańczy i śpiewa przy skocznym motywie w "The Call of Aryan Spirit". "Mirovozzrenie" czy Rogi Kozła także bdb. Ogółem mocno szanuję twórczość zespołu, chociaż bekę ze starego loga z czterema swastykami tudzież swastykami z karabinów mam do tej pory.

A, nowy kawałek obleci, ale z bardziej dogłębnym sprawdzaniem poczekam do wydania całości.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nowa płytka wyjdzie już 8 maja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

A będą dorzucać do niej płynny lusz poległych wojów na frontach Noworosji? Jeśli nie to chuj warta płyta to będzie.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Odsłuch całego albumu:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
borsuk
Master Of Puppets
Posty: 138
Rejestracja: 4 lata temu

borsuk 3 lata temu

jestem na tak, da się u nas oryginał gdzieś kupić?
Widzew Łódź-Bałuty Pany
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4994
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Sprawdziłem dziś nowy album i muszę powiedzieć, że podoba mi się nowe oblicze Nokturnal Mortum. Nie jest to poziom doskonałego "The Voice Of Steel", ale dalej bardzo dobrze się tego słucha. Kawałki płyną bez znużenia, jest łagodniej w stosunku do poprzednich wydawnictw, nieco bardziej progresywnie, sporo słowiańsko-indiańskich zaśpiewów, a także klawiszowe pasaże tu i ówdzie (ale do tego już nas Nokturnale przyzwyczaili). Podsumowując - póki co jeden z najlepszych tegorocznych materiałów metalowych w mojej opinii.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Poziom Mirovozzrenie też to raczej nie jest, ale ciężko się było spodziewać równie dobrej płyty co ostatnio. Posłuchamy, zobaczymy, bo tylko raz przeleciało.

@borsuk na szybko sprawdzałem, ale nie widziałem nigdzie
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

discogs.com zablokowało sprzedaż Nokturnal Mortum - oni takie rzeczy ~neo-nazi kapelom zwykle robią, więc pewnie się jakiś srogi antifiarz znalazł, któremu niebywale ich twórczość przeszkadzała

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Przecież ich matexy są tam obecnie normalnie do kupienia....
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Jak próbujesz kupić cd digipak to masz coś takiego:
This release has been blocked from sale in the marketplace. It is not permitted to sell this item on Discogs.
Wejdź w dowolne wydanie Nechrist, to samo będzie.

To jest takie info, które się wyświetla na discogs przy Arghoslent, GBK i tego typu mocno kontrowersyjnych kapelach, Absurdy itp. zapewne to samo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

No to naprawdę jakiś dziki przygłup za to odpowiada.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Taka cena popularności - na nowym albumie to Nokturnale do fanów ruskiej Arkony próbują trafić praktycznie :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4994
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Trochę chora sytuacja, ciekawe czy wpłynie to jakoś na samą cenę ich materiałów ;) Swoją drogą dla mnie to śmieszne, że lewicowe środowiska starają się jak mogą blokować wszystko co tylko związane z prawicowymi/narodowymi ideami (przy okazji często na wyrost), natomiast w drugą stronę nic takiego nie wizę i nie słyszę.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

1. Twilightfall, Goat Horns, Lunar Poetry

Jedynka to atmomelodeathdoom pod Anathemę, Sirrah czy blackdoom Lux Occulty. Dwa i trzy to jakieś Emperory Dimmu Borgir plus sythmelogothicdeathdoom wpływy. Bardzo ciężko słuchała się powyższych. Przez ewidentnie slyszalne przeładowanie wpływami i brak doświadczenia w robieniu muzyki. Założę się że muzycy byli mądrzejsi w gębie niż muzykowaniu ibiorąc od wszystkich, za wszelką cenę chcieli zagrać inaczej od wszystkich. Pojedyńcze pomysły czy rozwiązania brzmią oryginalnie i przyznam szczerze są OK, reszta smierdzi brakiem wyobraźni lub umiejętności a ludowe wstawki wywołują uśmiech politowania. Co metalowe, to w połowie zrzyna i w drugiej średniactwo. Co jeszcze, nie ma co ukrywać że to skoczna i dynamiczna muzyka do tańca...

Return of the Vampire - takie nic.

Marble Moon, To the Gates of Blasphemous Fire - Mniej różnorodnych kosztem zbyt ewidentnych wpływów. Zamiast upychać pomysł na pomyśle ktoś doradził dopracowanie mniejszej ich ilości. Coś na kształt dorosłego i przemyślanego grania. Nie lubię blacku ale z domieszką typowej nokturnal-kombinatorki, przez 20min te wydawnictwa wchodzą bez problemu. Bardzo Heavy bez wytchnienia kurwa metal. Ruskie wstawki psują rozpierdol i budują remizę, niektóre brzmią jak wschodni Moonspell. Po za tym Dimmu Borgir, Emperor, wczesny Enslaved. Dawno nie słuchałem takiego blacku... Wiadomo, On the Moonlight Path iji iji hehe to chyba klasyczny w gat. kawałek(?) Ja go nawet znam.

Na Marble Moon, nareszcie pojawia się wpływ Daniego F i kobiece wokale. Tick.

Через річку, через гай - @Jogi. Co to kurwa jest jak nie biesiada?

НеХристь - Kolejna garść zajebistych fragmencików i pomysłowych sekwencji - no ale to ukrainskie country??? Ja pierdole. Black Raven przynosi pierwszą fajną ludową piosenkę której dam TAK! Mniej burgerów, więcej umiejętnie wplecionych motywów, o ironio tożsamych śmiesznemu etapowi kariery NM. Na razie najlepszy chyba ich materiał.

The Taste of Victory - Klimatyczne death doomowe klawiorki i melodyka w refrenach plus festiwal piosenki ojczyżnianej w każdej zwrotce. :D Bayerfull Mortum

2. Country themed rock metal

Голос сталі - Tradycyjnie intro i od pierwszych sekund kawałka numer dwa zawieszenie poprzeczki. The Voice of Steel to taki tribiut Bathory, szarpania druta Triptykon i death metalu... Te medievalowe wstawki nie są ani smieszne ani infantylne. Najlepszy ich kawałek? Dalej mamy napierdalającą Valkirię która w połowie zamienia się w poważną art/progrockową etiudę czy mini rock operę. I brzmi to wiarygodnie, jest dobrze rozegrane i skomponowane... Woow! Aż tu nagle dostajemy Ukrainą łup!!!! biesiada ensiferum przeplatana ze szwedzkim melo i Halloween. O fakk!!! A myślałem że się przyzwyczaję.. Smród pozostaje w Islands... te wpływy to pink floyd czy raczej prosty i przewidywalny atmosferyk? To samo z By the Way... The Sky. No nie, znowu romantyczne chuligany i fletnia pana. Poddaje się...

Істина/Verity - I dochodzę do wniosku że nie wiem co o nich myśleć. Kupa kiczu plus przynajmniej 1min geniuszu, praktycznie w każdym kawałku. Spora część soundu to tkwienie w atmosferycznym boomie drugiej połowy lat 90tych, część to konieczne sample z kilku oczywistości plus upychanie biesiadnych i chwytliwych wschodnich folków. Pełno tu sera i prób budowania wzniosłej choć wciąż chłopskiej atmosfery oraz Rotting christowej recyclingowalnej pompy.

Co cieszy. Wspomniane tu i ówdzie ciekawsze fragmenty i wstawki:

Raz. miejscami bardzo ładnie przeprowadzone zmiany tempa.

Drugi element to przejścia czy motywy oparte o jakieś "awangardowe" pomyślunki. Tutaj kryje się talent.

Kilka solówek i na nowszych lp rockowych gitar bo są naprawdę dobre.

Co boli. A no to że niemal genialne pomysły mieszają się z grafomanią, naiwnością i prostactwem. Wywołują bardzo kontrastujące odczucia. Że kolejne baterie-fale pomysłowości tak przy 3/4 długości dowolnego lp wyczerpują się, zlewając w monotonne granie. 

Ogólnie: Próba skonstruowania niewyszukanej muzyki za pomocą wyszukanych wpływów. Brak smaku. Ale jest Talent. Zmarnowany...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Powiem, że jestem pod wrażeniem, że w 2 dni się zapoznałeś z bogatą dyskografią tej rogatej hordy zaopatrzonej w piszczałki. Mi to z 5 lat zajęło, jak nie 7, a i to etapu od Goat Horns do The Taste of Victory solidnie nie przekatowałem. Generalnie rzecz biorąc, dziwi mnie, że Ci się w ogóle chciało, albo że zamiast 1 płyty jebnąłeś całość z miejsca. Chyba, że chciałeś się utwierdzić w opinii, że nie warto :)

Oczywiście jest tam element biesiadny, bo to folk. Więc będą piszczałki, fleciki itp. atrakcje. Moim zdaniem, Noktrunal Mortum je wpasowuje elegancko, jak nikt inny na Ziemi Słowian choć pozornie kwadratowo (mam tu na myśli taki Perun's Celestial Silver z Lunar Poetry czy Kolyada z Goat Horns). Mi tam ta kapela podeszła po wielu odsłuchach, bo jest tu tego tyle najebane, że nie idzie od razu ogarnąć, a produkcja raczej sprawy nie ułatwia. Ty lubisz w ogóle folk w jakiejkolwiek formie? :P

Dla kolesia, który wszystkiego, co wschodnio-europejskie wypiera się, jak tylko może, dysko Nokturnal Mortum to musiał być koszmar :D

Podziwiam, że Ci się chciało. Ja tam słyszę znajome lasy, jeziora, płomienie ogniska, mogiły poległych przodków, a i na flecie kiedyś grałem na szkolnych apelach ;) I mam przy tej muzie ciary, też przy tym biesiadnym Ensiferum przeplatanym szwedzkim melo i Halloween z refrenu Ukrainy. Wspaniały hymn :) Co do tego pinkfloydowania, to nie wiem, czy takie proste to, bo na gitarze nie gram, ale płynie to w każdym razie tak, jak mi w duszy gra, a ja takich gilmourowskich zagrywek wiele w black metalu sensownych nie znam (chyba tylko NM i Peste Noire).

Generalnie to uważam, że totalnie takiej muzy nie czaisz, co spróbuję uargumentować tym, że sprawiasz wrażenie, jakbyś starał się odciąć od przeszłości, zabobonów itp., uznać, że nigdy nie istniały, a ta muza robi coś odwrotnego, przenosi w przeszłość, w czasy modlitw do boga Słońca ;) Stąd myślę, że ta kapela była spisana u ciebie na straty, zanim w ogóle do niej zasiadłeś, bo uosabia poniekąd wszystko, z czym lubisz wojować wirtualną szabelką ;)

Przegapiłeś album Mirovozzrenie ;) Po Gołosie Stali ich drugi najlepszy ;) Duuuużo sampli karabinów z Szeregowca Ryana ;)

Ogólnie bez urazy, po prostu byłem pewien, że napiszesz dokładnie to, co napisałeś ;) No dobra, myślałem, że nie dasz rady tego przesłuchać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

NM znam odkąd istnieją a metalu słucham od początkowych lat 90tych. To że czegoś nie lubię, że nie udzielam się w wątkach, wcale nie oznacza mojej totalnej niewiedzy.

Mam rodzinę, robimy pieniądze wobec czego czasami w weekend ja jestem panią domu... Słuchawki na uszy, kilka płyt na mp3 lub na wieżyczce w kuchni i heja... Dzisiaj rano np. dodatkowo poprawiłem nowszym etapem do kawki... Wszystkiego nie zrobiłem. Bo niby po co? Wiesz, gdyby ktoś mi zaoferował pieniądze za pisanie o muzie to bym się nawet starał, korektę stosował.... i wciąż krytykował.

Drogi Jogu. Nigdy tego tak jak ty nie słyszałem i nie usłyszę. Ten folk ;) nie pobudza wyobraźni tylko skojarzenia z disco relax i zabawą (w Bończy gdzie się świat kończy) zakonczoną wymianą sztachet. Właśnie w tle leci Kasabian - Kasabian i pomimo że całkiem inna, w moim zdaniu bardziej wartosciowa niż cokolwiek od ukrainców ;) muza. Nie widzę żadnych pól lasów itp tylko se myślę że ta prozaiczna wesoła muzyka to prawie mnie boli.. I co do tego ma jakaś rzekomo pobudzona wschodnia tozsamosc czy ja rzekomo wsypierający się jej..? Lol to brzmi naiwnie. Nie lubisz NM bo nie rozumiesz i wypierasz się wschodnich korzeni... Ha. O tym mógłbym podyskutować. Kto się czego wypiera? Ja bynajmniej nie.

W zespole jest jednak ktoś utalentowany i pewnie sam o tym nie wie bo tak jak pisalem, niektóre pomysły są po prostu rozpierdalające i zaskakujące niczym te w Mayhem. Niestety, nie rzadkie i pamiętliwe gowienka wiodą prym.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

O tym wypieraniu to tak obok, takie można wynieść wrażenie z Twoich postów, że Ty za swoimi rodzimymi stronami zbytnio nie tęsknisz, a to myślę jest kwestia kluczowa, aby doceniać taką przaśną czasem muzykę, innym razem prostacką, a niekiedy magiczną. No i raczej się do tego trzeba przyzwyczaić (nie zachęcam, żebyś próbował dalej, bo to muza nie dla Rysiów ;)).

Tutaj trzeba zaakceptować, że jak jedziesz na wieś, to będą muchy, a chłopu będzie wystawać słoma z butów. Tylko mimo wszystko, czasem ten zapijaczony wieśniak będzie miał do opowiedzenia historię, jaka zafascynuje, a choć koleś pluje na podłogę i smarka z palca co chwila, słuchasz tego z zainteresowaniem. I takie jest to Nokturnal Mortum. Niby kwadratowe, przaśne, wiejskie, ale jednocześnie monumentalne, piękne i wzruszające.

No, ale ja to tak mam, że jak jadę z Warszawy do Łomży to się przy odpowiedniej muzie potrafię wzruszyć, patrząc na zboże na polach. Z powodu tego zboża :)

PS. Odnośnie disco polo, poruszonego przez Ciebie wcześniej w temacie o MA (?), to tak disco polo, jak i blackowany folk, bazują na tradycyjnych ludowych pioseneczkach. Trudno uniknąć podobieństw ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Eee tam, Jogi ma rację. Nie lubisz takiej muzyki i chciałeś sobie pojeździć. Fakt, że jakichś tam argumentów używasz, ale z drugiej strony, zarzucanie płytom nagranym w latach 1997 - 1999 czerpanie garściami z Emperor ( "Anathems..." wychodzi w 1997 ) np., to jak zarzucać grającym death metal kapelom, że po 1989r. czerpały z "Altars od Madness". I wątpię, żeby to akurat Ci przeszkadzało. I jeśli ta muzyka przywodzi skojarzenia z "disco relax i zabawą", to pytanie jest proste: jakie kapele grające w podobnym typie, nie robią tego Twoim zdaniem ? Bo jeśli nie sam gatunek jest chujowy, a jedynie ta konkretna rzeźbiąca w nim kapela, to chyba muszą być inne, grające lepiej ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

A ale gdzie ja napisałem że taką muzykę wogóle lubię? Napisałem raczej dlaczego jej nie lubię i nie zrozumiem. A teraz to Jogi mnie prowokuje wtykając niedorzeczne insynuacje. Dałem im sporo swojego czasu, oczywiście nie wyszło. Dziwi mnie że zupełnie zlewacie to co u nich zachwalam...

Nie znam się ba blacku więc moje skojarzenia proszę traktować luźno ;) Po za tym jedynkę Emperor i całe dema i moc historii przeoczyłeś. Morbid Angel było kopiowane już przed Altars... a płyta wydana przed debiutem nazywana jest przez niektórych najlepszą.

I tak, cały nurt (ludowy) to taki undergroundowy Sabaton z wymówką. Dla mnie.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
W zespole jest jednak ktoś utalentowany
Nikt też nie zauważył, że @Ryszard między wierszami napisał dokładnie tak jak jest. Tzn jak było. Bo oczywiście chodzi o Saturiousa, który z materiału na materiał bardzo się rozwijał, czego kulminacją była (najbardziej pochwalona przez Rysia) The Voice of Steel. Pewnie, że do spóły z Kniaziem, ale po tym jak Saturious opuścił kapelę, to ostatni album im wyszedł jak wyszedł. Coś jak Sepultura i odejście Maxa.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Nie uważam, żeby ten ostatni album był zły. Jest po prostu inny, a narzekania wywołane są tym, że wszyscy oczekiwali kontynuacji mocno metalowego Głosu Stali, podczas gdy dostali granie bardziej stonowane, folkowe. Mnie tymczasem bardzo dobrze słucha się obu płyt, a różnice uznaję za dowód na ciągły rozwój zespołu poszukującego nowych ścieżek. Owszem, istnieje możliwość, że pójdą w stronę cepeliady, jednak po pierwsze nie przesądzajmy faktów, po drugie grają już tak długo i tego nie zrobili, więc jest szansa, że tak się nie stanie. Do tego ostatniego krążka konceptualnie nawet nie pasowałyby takie utwory jak Valkiria. Na okładce jakieś zboża, sam tytuł "Istina", znaczący zupełnie co innego, niż koślawe angielskie tłumaczenie, to wszystko sprawia, że po prostu musi być spokojniej. Świadczy zarazem o tym, że mamy do czynienia z przemyślanym albumem, nie nagranym na zasadzie "jesteśmy poganami, pograjmy coś na piszczałkach o twzrożku, będzie zajebiście", na czym zaczyna i kończy większość tego typu zespołów, wzbudając słuszną niechęć do takiego grania u przeróżnych ryszardów metalu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
...
Świadczy zarazem o tym, że mamy do czynienia z przemyślanym albumem, nie nagranym na zasadzie "jesteśmy poganami, pograjmy coś na piszczałkach o twzrożku, będzie zajebiście", na czym zaczyna i kończy większość tego typu zespołów, wzbudzając słuszną niechęć do takiego grania u przeróżnych ryszardów metalu.
Czyżby?






----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------





----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

No Rysiek, przecież wiadomo, że tytułowy to totalna biesiada. Dlatego wiedziałem, że się do tego będzie Ci przekonać niesamowicie trudno :P Wydaje mi się, że kiedyś już podchodziłeś i właśnie po 2 kawałkach odpadłeś, ale może coś pomyliłem ;p

Ogólnie to za bardzo nie pisaliśmy pewnie o Twoich pozytywnych spostrzeżeniach, bo Nokturnal Mortum to jebany kult i to trochę tak, jakbyś powiedział dziewczynie, że jest pasztetem, ale cycki ma fajne :P

@DD jasna sprawa, że Saturious tam dużo dobrego wnosił i spinał te, nie bójmy się powiedzieć, nierzadko karkołomne motywy i przejścia. Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że po pierwszym przesłuchaniu do Istiny nie wróciłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Spoko. Pokój. Dam se siana. Illud lepszy niż NM - A to ta sama liga bajerowania :)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Wychodzi winylowa reedycja w boxie kultowego Gołosu Stali, którego tylko Rysiek nie docenia ;) Wydaje to Heritage Recordings, sprzedaż startuje 1 stycznia 2019. Będzie wersja "zwykła" i w drewnie. Na czarnym i jakimś tam amber (obie zwykłe i obie w drewnianym boxie, na ile rozumiem).

ObrazekObrazek
NOKTURNAL MORTUM "The Voice of Steel" deluxe box - triple LP is ready. Our best release so far, no doubts!

Prices, info about limitations etc will be added to the shop up to thursday.

www.heritagerex.bigcartel.com
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1310
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu

Tutaj trzeba zaakceptować, że jak jedziesz na wieś, to będą muchy, a chłopu będzie wystawać słoma z butów. Tylko mimo wszystko, czasem ten zapijaczony wieśniak będzie miał do opowiedzenia historię, jaka zafascynuje, a choć koleś pluje na podłogę i smarka z palca co chwila, słuchasz tego z zainteresowaniem. I takie jest to Nokturnal Mortum. Niby kwadratowe, przaśne, wiejskie, ale jednocześnie monumentalne, piękne i wzruszające.

PS. Odnośnie disco polo, poruszonego przez Ciebie wcześniej w temacie o MA (?), to tak disco polo, jak i blackowany folk, bazują na tradycyjnych ludowych pioseneczkach. Trudno uniknąć podobieństw ;)
To już rozumiem czemu nie mogę tej kapeli zczaić. Wsi totalnie nie lubię i mam jej dość. Przez dwa lata mieszkania na holenderskiej wsi(w zasadzie małym miasteczku z rolnikami tu i tam) nabawiłem się pewnej odrazy. Możliwe, że tymczasowej. Zapach gówna, słomy i prymitywizm wieśniaków zdecydowanie nie budzą u mnie pozytywnych wspomnień. Wolę jednak miasto z jego wszystkimi wadami.

No, ale mimo wszystko Gołos Stali to fajny album, nawet z 6/10 bym dał, top folk biesiada metalu bez wątpienia.

Lunar Poetry i Goat Horns były nawet spoko, a Nechrist totalne gówno.
Ryszard pisze: 1. Twilightfall, Goat Horns, Lunar Poetry

Jedynka to atmomelodeathdoom pod Anathemę, Sirrah czy blackdoom Lux Occulty. Dwa i trzy to jakieś Emperory Dimmu Borgir plus sythmelogothicdeathdoom wpływy. Bardzo ciężko słuchała się powyższych. Przez ewidentnie slyszalne przeładowanie wpływami i brak doświadczenia w robieniu muzyki. Założę się że muzycy byli mądrzejsi w gębie niż muzykowaniu ibiorąc od wszystkich, za wszelką cenę chcieli zagrać inaczej od wszystkich.
Akurat Anathemy czy death doomy, ba pójdę dalej i powiem że żadnego doom metalowego riffu tam nie ma. Emperory i Dymne Burgery wymieszane z cukierkami od Dissection za to już jak najbardziej.

No ale rozumiem dla Ciebie death doomy i Anathema to symbol cukierka w metalu i swoista metafora.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Nechrist totalne gówno.
Kolega raczy chyba mieć niestrawność po nadmiarze kapusty z grochem. NeChrist to druga najlepsza płyta Nokturnal Mortum, zaraz po Gołosie Stali. Najbardziej intensywna i ekstremalna, zajebiście dopracowana kompozycyjnie (Ciornyj Woron!) i w końcu biesiadne elementy nie przywodzą tu na myśl potupajki przy ognisku tylko niebezpieczną hordę pijanych wsiurów, zbrojnych w kije i grabie, podpalających domy i kościoły znienawidzonych sąsiadów (V Ogne Dreviannych Cerkvej)!. Hordę bardziej zwyrodniałą niż żołdacy najeźdzcy ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

@@pp3088 - Te Anathemy i Melodic Death Doom środka lat 90tych jak najbardziej obecne, Moze nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale naiwnością i pokraczną organizacja utworów jak najbardziej. Proste melodyjne patenty które w zamierzeniu dodają epickości, swojskości czy klimatu, są w istocie zwykłym przetłumaczeniem powyższego na cradlefilithdimmuburgerluxoccultowe poletko. Doskonale wiesz ze boom na trakcie granie minął baaardzo szybko. Muzycy podorastali i zawstydzili się. Niektóre blackmetalowce nie maja tyle wstydu a raczej wiedzy bo graja te samo gówno po dziś dzień...

@yoggi - Słuchając tego zespołu NIE POTRAFIĘ sobie wmówić żadnej hipersko-poganskiej romantycznej historyjki o Rysiu podróżującym w czasie... Czy jakiejś tradycji pogańskiej... Dziadku w chacie opowiadającym o.... no właśnie o czym? Chłop, brudny i niewykształcony zapierdala w polu a nie przezywa eRPGowe pogańskie przygody - WTF? Pamiętam jeszcze was moi drodzy użytkownicy, w innych tematach gloryfikujących przemoc wobec Ukraińców. ogólnie, polak kato-fundamentalista nienawidzi Ukrainy ale kocha ich benzynę, fajki i tru pagan Nocturnal Mortum. Faking Snow Flakes :)

Podejrzewam ze w zespól zaangażowani są utalentowani ale niestety i pewnie z racji całej tej otoczki i skinowej tematyki, głupi ludzie. Tłumaczy to obecność zaskakująco zajebistych fragmentów czy rozwiązań (pojedynczych i sporadycznych ;)) zalanych analfabetyzmem muzycznym. No może poleciałem za daleko... O, "naiwnością i dyletanctwem muzycznym".

Ja myślę ze taka prawdziwa ideologia "na serio" - dla prawdziwego muzyka będzie tylko i wyłącznie klimatem, jakaś wisienką i dopełnieniem. Wszystkie te Nokturnale i Kniazie z UPA czy białe inteligenty z Gravelandow to wpasowywanie muzyki w pewne dziecinne teorii. Moze dlatego muzyka zawsze śmierdzi... A ze to cymbały to i ta druga, merytoryczna (a może martyrologiczna :)) strona kuleje oczywiscie tez w chuj.

Te pagany czy nawet nazisty w metalu - jako image całkiem cacy, jako coś więcej... to takie katolictwo przerobione, Nic wiecej.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Oni grali doom/death, tylko chyba z tego co pamiętam to najbardziej słychać na demach jako Crystalline Darkness, a może i Suppuration (nie pamiętam dokładnie, ale zajebiste są też :P)

@Ryś no dla mnie to jest tam taki "kult" pól zboża pełnych - jest to muzyka dla fanów czynności takich, jak:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Wy do kapeli, która z założenia miesza folk z metalem, macie pretensje o to, że nie gra co najmniej OS death metalu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

O to bije, tam żadnych pol i lasów nie słychać. A i jako "polski" folk, wieś czy pogańskie wieki ciężko to zaliczać... raczej metalpolo albo metalukraino. Przy bajer full np. tez żadnego obertasa nie słyszę... wiec już szybciej NM = BF niż jakakolwiek muzyka ludowa. Raczej niezrozumienie tematu muzyki ludowej...

Której na ziemiach polskich jako takiej, przez długie wieki w ogóle nie było. A wymyślona wzorowała się Europą zachodnią, Bohemią no i oczywiscie jedynym prawdziwym kościołem, wplatając don watki "tuziemcze". Kiedy muzyka na dobre zadomowiła się na ziemiach polskich czasy pogańskie minęły z pol tysiąca lat wcześniej... Hahaha. Zresztą to nie ważne bo ta nowa, polska muzyka nie miała z wsią i jej codziennością wiele wspólnego. Oczywiście pozostaje coś co se pospólstwo po chatkach tworzyło (kiedy miało czas) zanim jeszcze wymyślono państwa narodowe i tym samym zlikwidowano ponadnarodowe lub jeszcze nie-narodowe krainy zamieszkane przez slowian zachodnich, wschodnich i oddzielonych na wieki braci z ciepłego południa. Ówczesna muzyka powiązana bezpośrednio z religijną jak by nie było kulturą, bliższa jest późniejszym 15 czy 16 wiecznym kompozytorom, chorałom i chuj wie czemu niż "pogaństwem klimatycznym i życzeniowym" serwowanym przez NSBM, NM czy innych takich tradycjonalistów internetowych ;)



NM to fantastyka słowiańska ;) Powyższy utwór ma 1000 lat i jest mądrzej napisany niż cale to NM.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Serio uważasz, że w Polsce akurat muzyki ludowej nie było, choć na całym świecie taką mieli? xD xD Pojebało Ci się chyba z przekrętem z walijskimi tradycjami pogańskimi ;) Dopierdalasz tu jakąś absurdalną teorię, jakoby wszelkie obrządki, wesela itp. 1000 lat temu odbywały się bez tańców, bo bez muzyki chyba nie tańczono? WTF

Daruj sobie NM, nie rozumiesz ewidentnie nic z tego grania :) Jeśli tam nie słyszysz szumu wiatru między brzeziną czy ulewy nad łanami zboża, to odpuść sobie mądrości na temat pogańskiego blacku ;)

Disco polo też bierze się z folku i muzyki ludowej, biesiadnej, co oczywiste.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Wpierw czytaj, potem pytaj:
Serio uważasz, że w Polsce akurat muzyki ludowej nie było, choć na całym świecie taką mieli? xD xD Pojebało Ci się chyba z przekrętem z walijskimi tradycjami pogańskimi ;) Dopierdalasz tu jakąś absurdalną teorię, jakoby wszelkie obrządki, wesela itp. 1000 lat temu odbywały się bez tańców, bo bez muzyki chyba nie tańczono? WTF
Ówczesna muzyka powiązana bezpośrednio z religijną jak by nie było kulturą, bliższa jest późniejszym 15 czy 16 wiecznym kompozytorom, chorałom i chuj wie czemu niż "pogaństwem klimatycznym i życzeniowym" serwowanym przez NSBM, NM czy innych takich tradycjonalistów internetowych ;)
Daruj sobie NM, nie rozumiesz ewidentnie nic z tego grania :) Jeśli tam nie słyszysz szumu wiatru między brzeziną czy ulewy nad łanami zboża, to odpuść sobie mądrości na temat pogańskiego blacku ;)

Disco polo też bierze się z folku i muzyki ludowej, biesiadnej, co oczywiste.
Obydwa gatunki są gwałtem i niezrozumieniem muzyki ludowej. Zgodzę się na pozerkę ludową. OK?

P.S. Jogi: Słyszałeś szum wiatru między brzeziną czy ulewy nad łanami zboża w zacytowanym przeze mnie ponad 1tys letnim utworze muzycznym? To odpuść sobie mądrości na temat pogańskiego blacku ;)

P.S. 2 Czytaj wpierw posty ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

A skąd wiesz jak brzmi ta "muzyka ludowa"? :) Zapiski się raczej nie zachowały, jedynie, jak to wspomniałeś - w wersjach kompozytorów z wieków późniejszych te ślady zapewne przetrwały. Ja przaśne melodyjki na fletach i kilkustrunowych gitarkach pamiętam z dzieciństwa na wsi, jakoś mnie to Nokturnal Mortum w tych folkowych momentach, kiczowatych jakże nierzadko, wyśmienicie przypomina takie właśnie prostackie potupaje, jakie przez dekady umilało smutny i pełen znoju żywot wieśniaków.

Nie czaisz chyba, że to jest przede wszystkim muzyka atmosferyczna, o naturze, a Twoja wklejanka to jakaś pieśń religijna bardziej. Zaśpiewana do tego jeszcze w jakiejś kurwa gregoriańskiej polifonii. 1000 lat temu tak to grali hahaha jasne :D :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Ja przaśne melodyjki na fletach i kilkustrunowych gitarkach pamiętam z dzieciństwa na wsi,

To nie lepiej już posłuchać tej prawdziwej muzyki z dzieciństwa? WTF?

Ja pamiętam disco polo, tanie wino, tłum pod monopolowym, upadające PGRy i zabawy (latające sztachety) Ty widzisz slowian a ja socjalistyczna wieś hahahaha. Musisz mieć ze 200 lat i pamiętasz stare pruskie czasy :)

W ogóle to takie romantyczne, być takim maniakiem starego - np. muzyki ludowej czy dawnej, ale z drugiej strony w ogóle jej nie słuchać, nie interesować się. To tak jakby zainteresować się industrial metalem ale nigdy w życiu nawet nie próbować industrialu właściwego, bo ten metalowy jest już industrialem.... Mimo ze industrialu wcześniej nie słuchałem... Jebać NM

Polecam Panią Madrą i jej mądre ksiazki: Zofia Lissa ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dla mnie to jest prawdziwa muzyka z dzieciństwa, przywołująca ciepłe reminiscencje.

Po prostu u mnie na wsi nie było żadnych PGR-ów, to była typowa wieś z jedną asfaltową drogą i dziesiątkami lasów wokół, pola po horyzont i tak dalej. Dla mnie pewnym elementem tej wiejskości były też te przaśne melodyjki grane z okazji różnych świąt, śpiewy babuszek podczas majowych różańców przy kapliczce, nuty akordeonów grających na weselach i tak dalej. I ten na pewien sposób militarny element Nokturnali też do mnie przemawia, bo pośród tych lasów były niezliczone miejsca pamięci i sowieckich czy hitlerowskich mordów, a w lasach okopy. Tę pijacką furię w ich wykonaniu też kupuję, włącznie z Nechristem, bo mieszkałem 10km od Jedwabnego ;)

Kiedyś bardziej się starałem ich polubić, niż faktycznie lubiłem - to mi przyszło dopiero z Gołosem Stali, który uważam za niewątpliwie jeden z 10 najważniejszych albumów okołoblackowych ostatniej dekady - ale ostatecznie zrozumiałem całą tę kwadraciznę i pokochałem miłością szczerą, może z tęsknoty za tym błogim okresem mojego życia, kiedy trawa była bardziej zielona, kłosy rosły wyżej, a zimą zdarzało się, że moje miejsce zamieszkania od cywilizacji oddzielały nieprzejezdne zaspy :) Wtedy człowiek czuł się we władaniu pogody, a nie radnych w Ratuszu czy posłów w Sejmie.

Nie jestem fanem folku generalnie, folk metalu również (może tym bardziej), a Nokturnal Mortum gra w moim mniemaniu sporo ciekawiej, niż dajmy na to ruska Arkona czy Sacrilegium ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Oskar Kolberg przewraca się w grobie. Co tam przewraca, on wiruje jak świder i od tego wirowania niebawem dowierci się do piekła.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
Oskar Kolberg przewraca się w grobie. Co tam przewraca, on wiruje jak świder i od tego wirowania niebawem dowierci się do piekła.
Widzisz, przeczytałem odpowiedz i właśnie staram się znaleźć informacje nt. zawartości Piesni ludu polskiego bo nie wydaje się mi aby sięgały dalej niż początki państwowości... Ale założę się ze Ty wiesz i napiszesz.

Muzyka przedchrześcijańska, przed państwowa, niekoniecznie nazwałbym ludowa. O to mi chodzi po raz.

Dwa, w mojej opinii Nokturnal Mortum bliżej do Bayerfull niż ciekawego wykorzystania czy odtworzenia muzyki tradycyjnej.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

A ja bym muzyką ludową nazwał muzykę tworzoną oddolnie, przez lud i dla ludu, nie przez wykształconych muzyków-kompozytorów :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Jeśli czegoś nie wiem, popieram się definicją. Haha, kiedyś piłem w akademiku ze studentką technologii żywności, którą zapytałem o to, czym zajmuje się ich nauka. Ona mi na to, że na przykład obróbką kurczaka, więc zapytałem, czy jest mi w stanie podać definicję kurczaka. Nie potrafiła. Naturalne więc było moje pytanie, jak możesz wiedzieć, że obrabiasz kurczaka, jeśli nie wiesz, co to jest kurczak? Ale wróćmy do naszych baranów. Taką oto znalazłem definicję muzyki ludowej:

Muzyka ludowa jest produktem tradycji muzycznej, który ewoluował w procesie transmisji ustnej. Czynniki kształtujące tradycje to: ciągłość, łącząca teraźniejszość z przeszłością; wariacje, które są wynikiem twórczych impulsów jednostki lub grupy; wybór dokonany przez społeczność, który determinuje formę lub formy, w których muzyka trwa. Termin ten może być używany w stosunku do muzyki, która powstawała od samego początku w ramach społeczności, bez wpływu muzyki popularnej czy artystycznej, jak również muzyki, która posiada indywidualnego kompozytora, ale została wchłonięta do żywej, niepisanej tradycji społeczności. Termin nie odnosi się do skomponowanej muzyki popularnej, która została wchłonięta przez społeczność niezmieniona, ponieważ zmiana i przetworzenie nadają muzyce grupy ludowy charakter.

Definicja nie wyjaśnia nam, czy muzyka przedchrześcijańska jest muzyką ludową, ale skoro to "łączność teraźniejszości z przeszłością", to chyba możemy uznać co najmniej, że niektóre pieśni ludowe mają jeszcze w sobie jakiś pierwiastek przedchrześcijański.

A skoro dodatkowo mamy do czynienia z "wyborem dokonanym przez społeczność, który determinuje formę lub formy, (...)", to sobie tłumaczę to tak, że kiedyś mieliśmy aojdów, trubadurów, minnesangerów, a dzisiaj mamy Nokturnal Mortum, który działa na podobnej zasadzie. O matko, jak chciałbym, żeby mi ktoś w VIII wieku wyrecytował" Pieśń o Rolandzie" przy ako. Paniamencie lutni. To była prawdziwa sztuka, nie ta zdegenerowana jej forma jaką jest literatura oraz muzyka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Najlepsze podsumowanie Nocturlnal Mortum jest takie, że jak grali na Asgardsrei to wszyscy krzyczeli wypierdalać !!! Wszyscy czyli rosyjska brać a jako, że było ich tak mnogo to nikt nie protestował.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13529
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Ja to w ogóle nie czaję za bardzo jak tam w tym ukraińskim Kijowie Rusek, co za 3 morderstwa siedział, organizuje takiej wielkości fest :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Bo nie rozumiesz tego, że tam Rosjanie są u siebie !!! Ukraina nie istnieje !!! i w sumie chyba nawet oni to wiedzą więc na takim koncercie dają im na rozgrzewkę te Młoty itp pierdy a potem zaczyna się rzeź i głód.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2997
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Dobra, czas się wytłumaczyć z głupot.

Muzyka przedchrześcijańska, przed państwowa, niekoniecznie nazwałbym ludowa.

Z tym to się na alko chyba zagalopowałem. Mial być troll a poszło to wszystko o jeden most za daleko...

Stwierdzenie trochę z pijanej dupy ale wciąż chyba wiem o co mi chodziło.... :) :) :) NM: Kwestie gustu pozostawiam każdemu, natomiast jeżeli chodzi o sama muzykę i kulturę słowian, to o ile pamiętam, praktycznie nie istnieją solidne źródła faktycznie udowadniające cokolwiek. Chodzi mi o okres pomiędzy pojawieniem się a podzieleniem na solidne struktury państwowe, gdzie czynnikiem wyróżniającym będzie znacznie mniejsza społeczność. Zresztą nawet pierwsi kronikarze - duchowni, czy wcześniej rzymscy sandalarze, niekoniecznie pisali naukowo obiektywna prawdę... Zresztą ile tych źródeł stworzyli..? Chyba o to mi chodziło, chociaż nie widzę łącznika z NM.... haha. Ogólnie słowianie pojawili się coś około 1000BC (?) i aż do ok. wieku X (?) naszej ery, cala ich "historia" sprowadza się do kilku mniej lub bardziej solidnych przekazów... Które i tak mogły ulec zniekształceniu w mrokach średniowiecza i dominacji chrześcijańskiej. Slabo. Chuj go wie co jest oryginalnie słowiańskie a co wpływem zewnętrznym. Po drodze kilka ważnych szlaków handlowych, Goci, Hunowie, Scytowie i setki innych czynników wpływały na rodzącą się kulturę (tak, tam wypaliłem) ludową. Chodziło mi może o idee ze jako podzieleni na jakieś mniejsze jednostki typu klan/rod, możliwe ze wcale tak naprawdę kultury ludowej (zunifikowanej) nie posiadaliśmy. Oczywiście mogę się mylić ale tutaj prosiłbym o dowody. Ja myślę ze zaistnienie państwowości i chrystianizacja unifikuje słowian jako słowian, ale już niejako podzielonych. Obiektywnie, myślę ze pradawna słowiańskość odbiega trochę od dzisiejszego jej obrazu, ale winie o to Kajko i Kokosza oraz Asterixa i Obeliksa. Tyle na trzeźwo.

Teraz połączyć to z NM... :D

Przez Yogiego...

I może tak. Dla mnie to to samo trochę co Arkona czy Vikingi tyle ze w wersji ultra. Wiadome fragmenty nie pobudzają mojej wyobraźni w "ludowym" tego słowa znaczeniu. Wprost przeciwnie, wydaja się prostackie w porównaniu z "prostackimi" oryginałami. Nie kupuje tego po prostu. Nie uważam aby było to w mój smak.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Wróć do „Black Metal”