Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 436
Rejestracja: 5 lata temu

Vargsang

Nathas 7 mies. temu

Obrazek Obrazek Świetny germański black metal prezentuje Vargsang w swoim solowym i jednoosobowym projekcie, choć na najlepszej imo 'Werewolf of Wysteria' było ich dwóch. Bezkompromisowa czarna młócka, bez wielu ozdobników lecz nie pozbawiona melodii i okraszana praktycznie cały czas genialnym, wściekłym i mocnym wokalem, podbitym pogłosem/echem - które tu nie przeszkadza, a jeszcze bardziej podkręca klimat i robi mi dobrze.
Swego czasu zajarany trzecim albumem właśnie, skleciłem nieoficjalną stronkę i napisałem do kolesia, który po przesłaniu mi zdjęć z paru gigów jakoś przy trzecim mailu oznajmił, że kończy działalność zespołu. Po kilku latach się jeszcze wskrzesił wydając czwarty, moim zdaniem najsłabszy album (co nie znaczy, że zły tylko nie tak dobry jak poprzednie). Polecam szczególnie trójeczkę podkręcając volume zgodnie z ruchem wskazówek zegara - jest moc!!!!666

Dyskografia:
Call of the Nightwolves Full-length 2003
Vargsang / Armaggedon Split 2004
Throne of the Forgotten Full-length 2005
Werewolf of Wysteria Full-length 2008
In the Mist of Night Full-length 2014




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Vargsang/11729
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5576
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

Cieszę się i szanuję, że komuś chciało się utworzyć temat o tym projekcie. Nie pamiętam dokładnie, czy to przy okazji debiutu, czy też "Throne of the Forgotten" się wkręciłem, ale swego czasu słuchałem bardzo często, chętnie i namiętnie. Wtedy zresztą dużo też buszowałem po podziemiu black metalowym, znacznie chętniej i częściej niż teraz.

Swoją drogą, wtedy podziemiem było np. z rodzimej sceny Kriegsmaschine ;) holenderskie Haatstrijd czy Fluisterwoud, szwedzki Dimhymn i cała masa innych co to kiedyś się tworzyły jak grzyby po deszczu, a na mój umysł pochłonięty klimatem black metalowym było to jak opium.

Wracając do twórczości Vargsang to nawet parę lat temu sobie odświeżyłem i dalej świetnie mi się tego słucha. Surowy i pierwotny black metal jaki powinien być. Ma to jak najbardziej klimat i czuć, że tworzone to było z pasją.

Kiedyś to kurwa było...
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”