Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Thor's Hammer

Xenophobia 2 lata temu

Obrazek
Thor's Hammer - jeden z najważniejszych aktów okołowrocławskiej sceny, podsycany ideologicznie i muzycznie przez kolegów z Absurd. Główny projekt Macieja Dąbrowskiego vel Capricornusa założony u schyłku jego aktywności w Graveland. W głównej dyskografii znajdziemy demo z 1997 roku, 4 znakomite albumy oraz splita z Dark Fury z 2000 roku. Najbardziej rozpoznawalnym materiałem tego projektu to chyba świetny May The Hammer Smash The Cross. Historia projektu to też połączenie sił ze wspomnianym Dark Fury na The Fate Worse Than Death. Zakończenie działalności to rok 2003 co połączono z wypuszczeniem ostatniego i świetnego albumu Three Weeds From The Same Root. Ten zespół, jak i cała masa innych z tamtych lat pięknie ustawia w szeregu i weryfikuje nowe twory polskiej sceny.

Obrazek
Skład:
Capricornus - Vocals, Guitars, Bass, Drums (1997-2003) ex-Capricornus, ex-Infernum, ex-Legion, ex-Graveland, ex-Thy Worshiper
Diathyrron - Drums (2001-2003) Dark Fury, Ohtar, Selbstmord, ex-Fullmoon
Raborym - Guitars (2001-2003) Dark Fury, Poprava, Popravčí Vrch, Wolfspirit, ex-Thoth, ex-Ohtar, ex-Selbstmord
▼ Byli muzycy
Boleslaw - Guitars (1997-2001)
Dyskografia:
1997 - Nothing but Hate! [demo]
1997 - Fidelity Shall Triumph
2000 - Thor's Hammer / Dark Fury [split]
2000 - May the Hammer Smash the Cross
2002 - The Fate Worse than Death
2003 - Fidelity Shall Triumph / May the Hammer Smash the Cross [kompilacja]
2004 - Three Weeds from the Same Root
2018 - All We Need Is War 1997-2006 [boxed set]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Th ... Hammer/630
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 lata temu

Capricornus to ten świętej pamięci co miał schizfrenie? Pytam bez żadnych podtekstów.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5424
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Lis pisze:
2 lata temu
Capricornus to ten świętej pamięci co miał schizfrenie? Pytam bez żadnych podtekstów.
Nie
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6122
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nie, to ten co najpierw wp itp. a potem ćpanie i bratanie się z czarnymi ;)
Co zaś się tyczy samej muzyki, to są dwa materiały które lubię, tj. "Fidelity Shall Triumph" i "Three Weeds From the Same Root", reszta to moim skromnym zdaniem bieda. Największa zresztą jest na "The Fate Worse Than Death", bo i muzyczna i pod kątem okładki ;)
Do wspomnianych wyżej natomiast wracam rzadko, ale bez zażenowania dobrze mi się ich słucha.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

Lis pisze:
2 lata temu
Capricornus to ten świętej pamięci co miał schizfrenie? Pytam bez żadnych podtekstów.
Pomyliłeś go z Jurgielewiczem
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 lata temu

Możliwe, wiedziałem że dzwonią tylko nie wiedziałem w którym kościele.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Nie, to ten co najpierw wp itp. a potem ćpanie i bratanie się z czarnymi ;)
Co zaś się tyczy samej muzyki, to są dwa materiały które lubię, tj. "Fidelity Shall Triumph" i "Three Weeds From the Same Root", reszta to moim skromnym zdaniem bieda. Największa zresztą jest na "The Fate Worse Than Death", bo i muzyczna i pod kątem okładki ;)
Do wspomnianych wyżej natomiast wracam rzadko, ale bez zażenowania dobrze mi się ich słucha.
No Fate Worse Than Death to chyba "najdziwniejszy" twór tej ekipy, głównie ze względu na produkcję. Ja osobiście nie nazwałbym go słabym albumem, ale w moim odczuciu w starciu z choćby May The Hammer wypada o wiele bladej.
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2818
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Znam tylko splita z Dark Fury. Dobre i klimatyczne granie. Reszta pobieżnie odsłuchana z jewtuba. Capricornus zasłynął też jako muzyk Infernum. Ponoć pod koniec jego kariery tam, perkę nagrywał Fudali, bo Maciek za bardzo chciał być jak Rysiek Riedel.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

Split z Dark Fury to świetna rzecz, jednak mi z trudem przychodzi wyłonienie bezapelacyjnego faworyta z dyskografii. Tak jak wspomniałem mi najbardziej leży May The Hammer... co wydaje mi się jest esencją tego projektu.
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1746
Rejestracja: 6 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Takie se toto. Debiut niezły, zaskakuje od pierwszego utworu dosc egzotycznymi jak na polską scenę nawiązaniami do Rotting Christ, potem jest raz lepiej, raz gorzej. "May the Hammer Smash the Cross" mogło być fajne, ale kładzie tę płytę ogólne rozmemłanie i nieudane eksperymenty. Są tam dwa dobre utwory, reszta to dość bezkształtne wypełniacze i absurdalny cover. Mogło coś z tego być, ale musiałoby to zostać lepiej przemyślane i przede wszystkim zagrane, bo takie kaleczenie jak w ...In Our Hands Alone to już lekka przesada. "The Fate Worse Than Death" do zapomnienia, brzmieniowa anemia i ogólny brak koncepcji plus komiczna okładka, która weszła już do kanonu przykładów skretynienia sceny NSBM. Album z 2004 wreszcie dobry, tak to powinno brzmieć od początku.

Podsumowując: warty uwagi debiut i ostatni materiał, acz spokojnie można się bez znajmości tych materiałów obejść i wielka strata to nie będzie.
Vexatus
Tormentor
Posty: 6499
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 2 lata temu

Lis pisze:
2 lata temu
Capricornus to ten świętej pamięci co miał schizfrenie? Pytam bez żadnych podtekstów.
Nie. Miał zwykłego pierdolca i problemy z dragami...

Obrazek
Wrócę z bejsbolem... :twisted:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4771
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Na mój gust, jedna z lepszych rzeczy, które przydarzyły się chujowej polskiej scenie w jej historii. Krótkie, acz treściwe materiały blackmetalowe z t(h)rashowym zadziorem na ostatnim wydawnictwie, który dodaje mu mocy. Najlepszy moim zdaniem materiał, to ten chyba najbardziej "gravelandowaty" pt. May the Hammer smash the cross, który jest dla mnie takim lepszym Graveland, bo pozbawionym wad muzyki Darkena, sprawiających, że jego zespołu nie lubię. Zawsze mnie męczą w Graveland te średnie i wolne tempa. Na płycie Capricornusa są dodatkiem do reszty, więc całościowo wychodzi to w mojej opinii bdb i sympatycznie. Poziom agresji na tych nagraniach rozgrzewa mój zestaw hifi do czerwoności, a o to przecież w black metalu chodzi, nie o hipsteriade oraz spedaloną dekadencję, bla, bla, bla, nie chce mi się znów rozpoczynać tyrady przeciwko modom we współczesnym BM polskim, ale co ja poradzę, że gdy człek słucha sobie tych nieraz faktycznie kwadratowych wydawnictw z lat 90., czy przełomu wieków, ale pełnych pasji i porówna je z wypieszczonymi albumikami współczesnej pseudoawangardy, komentarz mimowolnie ciśnie się na usta. Ale żeby tak agresywnie grać, być może faktycznie trzeba być łysym i mieć odstające uszy. Co rokuje nadzieję na karierę w BM Urbana, gdyby chciał zabrać się za takie rzeczy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
Na mój gust, jedna z lepszych rzeczy, które przydarzyły się chujowej polskiej scenie w jej historii. Krótkie, acz treściwe materiały blackmetalowe z t(h)rashowym zadziorem na ostatnim wydawnictwie, który dodaje mu mocy. Najlepszy moim zdaniem materiał, to ten chyba najbardziej "gravelandowaty" pt. May the Hammer smash the cross, który jest dla mnie takim lepszym Graveland, bo pozbawionym wad muzyki Darkena, sprawiających, że jego zespołu nie lubię. Zawsze mnie męczą w Graveland te średnie i wolne tempa. Na płycie Capricornusa są dodatkiem do reszty, więc całościowo wychodzi to w mojej opinii bdb i sympatycznie. Poziom agresji na tych nagraniach rozgrzewa mój zestaw hifi do czerwoności, a o to przecież w black metalu chodzi, nie o hipsteriade oraz spedaloną dekadencję, bla, bla, bla, nie chce mi się znów rozpoczynać tyrady przeciwko modom we współczesnym BM polskim, ale co ja poradzę, że gdy człek słucha sobie tych nieraz faktycznie kwadratowych wydawnictw z lat 90., czy przełomu wieków, ale pełnych pasji i porówna je z wypieszczonymi albumikami współczesnej pseudoawangardy, komentarz mimowolnie ciśnie się na usta. Ale żeby tak agresywnie grać, być może faktycznie trzeba być łysym i mieć odstające uszy. Co rokuje nadzieję na karierę w BM Urbana, gdyby chciał zabrać się za takie rzeczy.
No to dzielimy tę samą opinię aczkolwiek wyczuwam nutkę ironii :D
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4771
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Do wszystkiego z dystansem Xenomorfie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

xenophobia - spokojnie - nie musisz się bać tego słowa :)
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Vexatus
Tormentor
Posty: 6499
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
Ale żeby tak agresywnie grać, być może faktycznie trzeba być łysym i mieć odstające uszy.
To chyba tak nie działa... :) Akurat za kilka dni pozbywam się włosów na głowie, więc może warto przeprowadzić jakiś eksperyment i sprawdzić. :)
TITELITURY pisze:
2 lata temu
Co rokuje nadzieję na karierę w BM Urbana, gdyby chciał zabrać się za takie rzeczy.
Zdecydowanie nie chcę czegoś takiego widzieć i słyszeć, ani nawet sobie tego wyobrażać...
Wrócę z bejsbolem... :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

The Fate Worse than Death to jedna z najśmieszniejszych okładek w historii metalu, a muzycznie straszna bieda, jak to późny Capricornus.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Vexatus
Tormentor
Posty: 6499
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 2 lata temu

Nigdy tego projektu specjalnie nie lubiłem i już raczej nie polubię, bo po prostu kiepski był muzycznie i tyle w temacie. Już wolę te jego prymitywizmy wydane pod szyldem Capricornus na płycie z pieskiem na okładce. Siermiężnie i prostacko, ale miało to jakiś tam klimat.
yog pisze: The Fate Worse than Death to jedna z najśmieszniejszych okładek w historii metalu, a muzycznie straszna bieda, jak to późny Capricornus.
Tymczasem...

Obrazek
Wrócę z bejsbolem... :twisted:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2818
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Koko dżambo i do przodu. No i został stałym bywalcem Monaru z tego co wiem. Nerguś wspomina jak Maciek przyjechał do niego z bandą kiboli na jakiś mecz. Pochlali, pogadali i wyszło, że to całkiem inteligentny typ był. To on głównie popchnął raczkujący wtedy w Polin BM w objęcia Adolfa. To co działo się później z tą sceną to osobna historia. Jurgielewicz popadł w chorobę psychiczną i skoczył z wieży, Capricornus poszedł ostro w ćpanie, a Darken zaczął grać na flecikach w Lord Wind i przynudzać na kolejnych płytach Graveland.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1916
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Tymczasem...

Obrazek
Wydaje się całkiem sympatyczny typ.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4771
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Xenophobia pisze:
2 lata temu
xenophobia - spokojnie - nie musisz się bać tego słowa :)
O wiele bardziej boję się słowa ojkofobia.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
GAROTHA
Posty: 3
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: underground, mean under ground

GAROTHA 2 lata temu

Strasznie się zmienił z biegiem lat. Nie wiedziałem że od dragów tak może skóra ściemnieć...
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4771
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

A ja myślę, że on to foto z czarnuchem zrobił sobie dla zgrywy. Jak ja kiedyś we Wrocławiu miałem na sobie koszulkę Selbsmord, idę, a tam koło jakiejś księgarni stoi nie kto inny jak Zandberg i gada z jakimiś szmulami. Już podchodziłem, żeby zrobić z nim sobie fotkę i wrzucić na fejsa, ale zanim pokonałem dzielącą nas odległość placu, zawinął się i poszedł. Gdyby mi się udało, to co? Byłbym lewusem - śmierdziusem? O nieee, to Zandroid miałby przejebane, że fotografuje się z ludźmi, co mają na koszulkach swastyki! I może tak było w przypadku naszego poczciwca z Thor's Hammer. Dla beki chciał mieć zdjęcie z małpką, a wszyscy wzięli na poważnie...
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2818
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Ciekawe czy Maciej zdawał sobie sprawę, że perkusja na której grał, to wynalazek afrykański. W muzyce białych mistrzów, jak Mozart, Chopin, perki nie było.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 42
Rejestracja: 5 mies. temu

Termosik 3 mies. temu

Perkusji jako zestawu nie było, ale jakieś pojedyncze bębny już chyba tak. Kojarzę nawet jakiś utwór z klasyki gdzie używano nowoczesnych garów, ale to już było pogranicze jazzu.
Vexatus
Tormentor
Posty: 6499
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 3 mies. temu

Pierwsze bębny były znane już w neolicie... :)
Wrócę z bejsbolem... :twisted:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

Bo to najprostszy instrument rytualny.

https://www.masterclass.com/articles/a- ... y-of-drums

Wróć do „Black Metal”