Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6348
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Jute Gyte

Vexatus 2 lata temu

Obrazek
To jest dopiero mocny zawodnik! Jute Gyte to jednoosobowy projekt (właściwie to jednoosobowa armia), za który odpowiedzialny jest niejaki Adam Kalmbach. Moim skromnym zdaniem jest to jeden z najciekawszych okołoblackmetalowych projektów wyrosłych na amerykańskiej ziemi. Co prawda jakoś szczególnie duzej konkurencji nie ma, bo Amerykanie co do zasady nie za bardzo umieją w Black Metal. Jute Gyte to właściwie nie tylko Black Metal, a jeśli już to dość awangardowy i eksperymentalny, bo pan artysta bardzo często zapuszcza się się w nojsy, drony, ambienty i różne eksperymentale rejony. Na koncie ma całkiem sporo wydawnictw, jak zaczął w 2006 roku od płyty "Apidya" tak nie może się zatrzymać i bywa, że w ciągu roku np. 5 pełniaków w świat wypuści... :) Oprócz Jute Gyte udziela się lub udzielał także w różnych innych projektach, np. świetnym Abandoned Places, w którym tworzył doskonały Dungeo Synth. Zachęcam do zapoznania się bliżej z tym projektem, bo zdecydowanie warto. Wrzucam tylko pierwszą i ostatnią płytę z profilu BC, bo za dużo tego i po prostu mi się nie chce. ;)

Obrazek
Skład:
Adam Kalmbach - Everything (2002-present) ex-Abandoned Places, ex-Erdstall, ex-Fortress of Mystery, ex-Loremaster, ex-Mystic Towers, ex-Siliniez, ex-Voormithadreth, ex-Zweilicht



Dyskografia:
2006 - Apidya
2007 - Colossus of White Tar [kolaboracja]
2007 - Where We Go When We [EP]
2007 - Arakan
2008 - Thanatron
2008 - It Was a Great Marvel That He Was in the Father Without Knowing Him [EP]
2008 - Old Ways
2009 - Subcon
2009 - Broken Door [EP]
2010 - Ghost Sickness
2010 - Young Eagle
2010 - Ritenour's Earth
2011 - Communicants
2011 - Verstiegenheit
2011 - Wounded Snake
2011 - Faunscan
2011 - Impermanence
2012 - Andreyev's "Lazarus"
2012 - Volplane
2012 - Isolation
2012 - Witzelsucht
2012 - Senescence
2013 - Noctis Labyrinthus
2013 - Metonym
2013 - Discontinuities
2014 - Vast Chains
2014 - Jute Gyte / Venowl [split]
2014 - Ressentiment
2015 - Dialectics
2015 - The Night Door Under Lock and Key/Laocoön [EP]
2015 - Ship of Theseus
2016 - Perdurance
2016 - Jute Gyte / Ecferus [split]
2016 - Works and Days [boxed set]
2017 - The Sparrow [EP]
2017 - Oviri
2018 - Helian [split]
2018 - Penetralia
2019 - Birefringence
2020 - Respice Finem
2021 - Diapason
2021 - The Rib [kompilacja]
2021 - Laocoön [kompilacja]
2021 - Helian [kompilacja]
2021 - Soul and Form [boxed set]
2021 - Mitrealität



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ju ... 3540308568
BC: https://jutegyte.bandcamp.com/music
BC: https://abandonedplaces.bandcamp.com/music
Raw Black Metal w rowie!!!
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 2 lata temu

Xenophobia 2 lata temu

Hm, ciekawe, trzeba będzie obczaić. Ale jak widzę jakiś 30 albumów wydanych w ciągu 10 lat to nie ukrywam, że trochę to zniechęca...
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1738
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

Ciekawe i wciągające granie. Z tego co słyszałem dotychczas najbardziej siedzi mi Discontinuities ze sporą ilością również i tych wolniejszych momentów (choćby taki "Night Is the Collaborator of Torturers" przypominający mi fiński Dolorian czy np. rewelacyjny "Romanticism Is Ultimately Fatal" gdzie w okolicy 03'46' robi się smoliście i ciężko..) a także Ressentiment i Vast Chains. Sporo tu hałasu, industrialnych naleciałości i dysonansów (np."Semen Dried into the Silence of Rock and Mineral")

Poza tym mamy też piękny, mroczny i halucynogenny 20to minutowy utwór "Helian" ze splitu z Spectral Lore... Zajebisty.

Kilka wymienionych kawałków poniżej:


There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Lis
Moderator globalny
Posty: 1923
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 2 lata temu

Coś tam kiedyś słuchałem, ale niewiele pamiętam i jakoś nie starcza mi zapału żeby do tego wrócić, wolę Gnaw Their Tongues, podobna estetyka, podobna nadproduktywność, większe zło i ciemność.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6348
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 2 lata temu

GTT też polecam jak najbardziej plus projekty poboczne, ale Jute Gyte też ma swój specyficzny urok. Poza tym to jednak inna muzyka. Nie ma sensu rozpatrywanie celowości słuchania w oparciu o ilość materiałów, bo gość byle czego w świat nie wypuszcza. Nawet jego Dungeon Synth robiony siłą rzeczy przy zaangażowaniu minimalnych środków wyrazu nieźle kopie w dupę.😜
Raw Black Metal w rowie!!!

Wróć do „Black Metal”