"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Re: Bathory

#51

Post Hajasz » rok temu

Bo na Blood On Ice Bathory gra Manowar.
YOU SUFFER, BUT WHY ?

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#52

Post yog » rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
Ja właściwie lubię Bathory w całej rozciągłości, może z wyłączeniem np. takiego "Requiem", który nie jest wcale takim złym albumem, ale może niekoniecznie powinien wyjść pod szyldem Bathory. Do tej pory głównie słuchałem tych najwcześniejszych prymitywnych płyt, ale dzisiaj tak mnie naszło na odświeżenie sobie jakiegoś późniejszego wydawnictwa - zupełnym przypadkiem padło na "Blood on Ice" i tak mnie wzięło, że poleciało kilka razy pod rząd. :) Tak dawno nie słuchałem materiałów Bathory z okresu "vikingowego", że już zapomniałem jaka to dobra muza jest. Przypomniało mi się jak słuchałem tego (i innych płyt Bathory i nie tylko) lata temu z pirackiej MC z taśmą koloru sraczki wydanej przez coś co się nazywało TRIADA. :)

Obrazek

Całkiem niezła płyta, która wydana została (z poprawkami i ponownie nagraną częścią materiału) ładnych parę latek po jej nagraniu. Materiał powinien się ukazać jeszcze przed "Hammerheart" i "Twilight of the Gods" i szkoda, że tak się nie stało, bo w porównaniu z tymi płytami jako całość nie robi aż takiego wrażenia, a w odpowiednim czasie jego odbiór z pewnością byłby zupełnie inny.

Muszę sobie koniecznie odświeżyć całą dyskografię Bathory i coś czuję, że pewnie przez kilka najbliższych dni głównie tego będę słuchać. :)
Nie wiem, jak by się to miało przed Hammerheart ukazać, chyba ostro zaszaleli w studio w takim razie, bo mnie lekko plastikiem Blood on Ice śmierdzi (to nie jest triggerowana albo elektroniczna perka?). Co nie zmienia faktu, że to wciąż świetna płyta, a i hitów tam nie brakuje. A jak już leci ciąg The Woodwooman, The Lake i poprawiony jeszcze Gods of Thunder, of Wind and of Rain to zawsze zaczyna mi się wydawać, że uwielbiam tę płytę. No tak nie do końca jest, ale mimo drobnych mankamentów lubię bardzo.

Mam zresztą 15-letnią, znoszoną koszulkę z tym artem (na plecach ten płonący miecz trochę jak odwrócony krzyż wyglądający). Lubię bardzo, a obrazek lepiej wygląda w większym rozmiarze, bo tam dużo szczegółów Necrolord najebał. A sama koszulka weszła w me posiadanie z przypadku, bo mi zdaje się rockmetalshop ją zamiast Twilight of the Gods wysłał ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#53

Post Hajasz » rok temu

Ja w tamtym tygodniu testowałem moją cierpliwość na płytach Bathory i o ile z pierwszego demonicznego okresu bez zmian The Return total tak z okresu biegania z mieczem w hełmie z rogami najlepsze ex aequo Blood Fire Death i Hammerheart. Przy Twilight już zaczynałem się wiercić i ziewać. Blood On Ice przebudził mnie ale potem Nordland I okazał się straszną kaszaną a wydawało mi się, że lubię tę płytę w porównaniu do chujowej Nordland II.

Niestety ale Nordland pierwszy jest też chujowy tylko odrobinę mniej niż część druga a brzmienie jej to koszmar.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#54

Post yog » rok temu

Twilight... ma ten problem, że zaczyna się od w chuj najlepszego kawałka na płycie, a potem jest już tylko gorzej ;) Z tym, że Twilight of the Gods to moim zdaniem najlepszy kawałek Bathory ery wikińskiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#55

Post Hajasz » rok temu

Hmm dopytam tak. Co masz na myśli mówiąc Twilight ? Sam kawałek ten 14 min czy cały opus, na który składają się bez żadnej przerwy trzy pierwsze numery a całość trwa 30 min ?
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#56

Post yog » rok temu

Samo Twilight of the Gods to jest te 14 minut, reszta to jest chyba spierdolona przez Black Mark i dlatego to jako jeden kawałek w wielu (większości) wersjach występuje ;)

Even the gods of countless religions
Holds no powers against this tide
Of degeneration because we have now found
That there is no thrones up there in the sky!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#57

Post Vexatus » rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, jak by się to miało przed Hammerheart ukazać, chyba ostro zaszaleli w studio w takim razie, bo mnie lekko plastikiem Blood on Ice śmierdzi (to nie jest triggerowana albo elektroniczna perka?).
Ten materiał był nagrywany w latach 1988-89 i miał być piątym albumem, ale coś tam się nie spodobało (nie mam pojęcia o co chodziło) i ostatecznie ukazał się kilka lat później, przy czym część została przedtem nagrana ponownie.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#58

Post yog » 8 mies. temu

Gdyby ciekawiło, skąd Quorthon zajebał wieńczący Twilight of the Gods Hammerheart, to tutaj, proszę, od 2:58 leci.

Gustav Holst - The Planets (1914–16) - Jupiter, the Bringer of Jollity



Czego to się człowiek nie dowie oglądając Top Gear.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#59

Post Pioniere » 8 mies. temu

Podobne i tyle. Poza tym nie sądzę by Forsberg kiedykolwiek słyszał owo dzieło G. Holsta.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#60

Post yog » 8 mies. temu

No weź sobie zanuć melodię śpiewaną w Hammerheart pod tę nutę Holsta - identyczne są, 1:1 niemalże.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#61

Post Pioniere » 8 mies. temu

Jak to mówią w reklamach "prawie robi wielką różnicę". Ot podobne, bo gdzie niby, nie będąc też fanem muzyki klasycznej w dobie przed powszechnym netem miałby to Quorthon usłyszeć, by móc zapierdolić?
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 450
Rejestracja: 3 lata temu

#62

Post Nebiros » 8 mies. temu

Chciałbym, bardzo chciałbym tak jak Pionier powiedzieć, że podobne to i tyle.... ale rzeczywiście motyw zajebany :)
Pioniere pisze:
8 mies. temu
Jak to mówią w reklamach "prawie robi wielką różnicę". Ot podobne, bo gdzie niby, nie będąc też fanem muzyki klasycznej w dobie przed powszechnym netem miałby to Quorthon usłyszeć, by móc zapierdolić?
Nie no, toć nie popadajmy już w skrajność, że bez neta nie można znać bardziej wyszukanej muzy. Poza tym, skąd info, że nie był fanem muzyki klasycznej?
Ostatnio zmieniony 26 lut 2019, 19:42 przez Nebiros, łącznie zmieniany 1 raz.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#63

Post yog » 8 mies. temu

Z miliardów winyli z muzyką klasyczną, przypuszczalnie, przecież jego stary był producentem muzycznym. Całe to The Planets to jest taka muza, z której zajebano połowę soundtracków do np. filmów S-F ;) Wielki klasyk, myślę. Osobiście nie mam najmniejszego cienia wątpliwości, że jest to cytat z Holsta w wykonaniu Asa :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2170
Rejestracja: 2 lata temu

#64

Post pit » 8 mies. temu

Wagnera znał, Orffa pewnie też, to czemu nie Holsta? A Gustav dostał nawet "writing credits". Kradł to Voivod riffy Strawińskiego. ;)
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#65

Post yog » 8 mies. temu

Faktycznie ;)

Obrazek

Powinien dodać jeszcze "except gary z tytułowego kawałka zajebane z Child in Time" ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#66

Post Pioniere » 8 mies. temu

No to wyszło inaczej niż myślałem. Cóż ja własnego Twilight of the Gods nie posiadam. U mnie zasoby muzy Quorthon'a się na poprzedniej płycie kończą - tak bym zwrócił uwagę i nie kminił.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2170
Rejestracja: 2 lata temu

#67

Post pit » 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Faktycznie ;)

Obrazek

Powinien dodać jeszcze "except gary z tytułowego kawałka zajebane z Child in Time" ;)
Wtedy pewnie przyszliby do niego smutni panowie z poleceniem przelewu. Tak sobie myślę, że wrzucił ten fragment, bo przecież Jowisz - władca i ojciec rzymskich bogów. Symbolizm, poważny koncept and stuff.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#68

Post Ryszard » 8 mies. temu

Hahahahhaha. Jak to możliwe ze żaden z was nie wiedział. Przecież to jeden z tych evergreenów jak Oda do radości, Auld Lang Syne itp.

Na bank przynajmniej kojarzycie.... Chyba nawet na muzyce to grałem na flecie. Kurwa, ognisk już nikt nie urządza?



Auld Lang Syne

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#69

Post yog » 8 mies. temu

No właśnie myślałem, że to jakiś hymn musi być, bo to leciało w tym Top Gearze na ich narodowym stadionie rugby, czy w jakimś takim miejscu :P

Ogólnie nie wiem, czemu się dziwisz, że w Polsce nie znają Angielskich hymnów. Ten szkocki to wszyscy znają, bo:
w Polsce muzykę [Auld Lang Syne] wykorzystuje znana pieśń harcerska Ogniska już dogasa blask
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#70

Post Ryszard » 8 mies. temu

Wydaje mi się ze ta melodie znam od zawsze. Moze nie "znam" znam ale kojarzę/kojarzyłem "ze słyszenia". A może to podobieństwo..? Zresztą wykurwisty i chwytający za gatsy song, nie? Zreszta dzieki dzisiejszej pogadance chyba sobie sprezentuje na placuszku cale to Planets.


Henryk Wierzchoń - conductor, Arthur Rubinstein School of Music Symphony Orchestra in Bydgoszcz, Poland La Folle Journée de Varsovie recorded at Polish National Opera House in Warsaw, september 27, 2016

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#71

Post yog » miesiąc temu

Zgaduję, że większość z Was tego albumu nie zna. Nawet jeśli myślicie, że znacie, to nie znacie. Znacie spierdolony remaster, a nie debiut Bathory, który dziś obchodzi 35 urodziny ;)



Jakiś czas temu pojawiły się bootlegowe cedeki z tym prawdziwym miksem (choćby w Invictus były parę tygodni temu). Bez jakiegoś niedojebanego pogłosu na Bathory i The Return......, bez kompresji. Zjebano także 3 album, choć ciutkę mniej. Od wydań z lat 90-91 (firstpressy CD) jest chujowo.

Stąd też poniekąd ceny tych starych wydań z lat 80. Zgaduję, że master tejpy przepadły. Reasumując, kto nie ma starych pressów Bathory, ten trochę pozer ;) Ja mam tylko pierwsze bicie Under the Sign of the Black Mark, więc jeszcze parę tysięcy złotych, a zostanę true blackmetalowcem.

Korzystając z okazji, pochwalę się swą dość szacowną kopią tegoż arcywybitnego dzieła, choć pewnie już w którymś wątku wklejałem.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1080
Rejestracja: rok temu

#72

Post Pan Efilnikufesin » miesiąc temu

Ja mam reedycję 'Requiem' na placku i brzmi dobrze.

Nawet bardzo dobrze brzmi.

Zajebiście brzmi.

Szkoda tylko że plakatu nie ma.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Black Metal”