Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Nebiros pisze:
miesiąc temu
Nie mam nic mądrego do napisania, więc napiszę tylko, że "Blood Fire Death" i "Hammerheart" od zawsze niezmiennie najlepsze Bathorce. :)
A ja tylko powiem, że za sprawą takich kawałków, jak Call From the Grave, Enter the Eternal Fire (monumentalny kawałek!!!!!!) czy 13 Candles, Under the Sign of the Black Mark jest na równi z nimi.

Swoją drogą, klawiszowa "solówka" w Woman of Dark Desires brzmi, jakby Dimmu Borgir w każdym swoim kawałku ją coverował ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2631
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Widać, że kolega jest ze Stormblast na bakier!!!!
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

No stary posłuchaj tych klawiszy totalny Dimmu Borgir :D Aż się dziwię, że dopiero to zauważyłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 577
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros miesiąc temu

UtSotBM to rowniez płyta monument, ale te 3 zajebiste kawałki, które przytoczyłeś to jednak wciaz za mało, bo na BFD i HH każdy jeden utwór jest ponadczasowy. "Under..." To jeszcze nie był szczyt Bathory, choć już prawie. :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

149 zł kosztuje ta książka Z Hadesu do Valhalli..., na Putrid Cult m.in. można ją znaleźć. Ma ona bardzo niezbędny podtytuł Epicka historia jeszcze, gdyby ktoś pytał.

https://www.putridcult.pl/bathory-z-had ... -4355.html
Nebiros pisze:
miesiąc temu
UtSotBM to rowniez płyta monument, ale te 3 zajebiste kawałki, które przytoczyłeś to jednak wciaz za mało, bo na BFD i HH każdy jeden utwór jest ponadczasowy. "Under..." To jeszcze nie był szczyt Bathory, choć już prawie. :)
Każda z tych trzech płyt ma jakieś trochę gorsze kawałki typu The Golden Walls of Heaven, Pace Till Death, Baptized in Fire and Ice czy Home of Once Brave, trudno mi szczerze mówiąc z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Under the Sign... jest gorsza od Blood Fire Death, a tym bardziej Hammerheart, a w swoim czasie, w tym 1987 roku to w ogóle trochę kosmos jest ten krążek, bo jak się wsłuchać to w sumie wszystko, co było na Blood Fire Death już tam było (no, bez koni).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Zestawianie "Under the Sign", "Blood, Fire, Death" i "Hammerheart", a następnie zastanawianie się, który z ww. albumów jest najlepszy, to absurd. Każda z tych płyt jest inna i powinna być traktowana na innych zasadach.

Golden Walls of Heaven jest gorszym kawałkiem? Czysto subiektywna opinia. Wg mnie w niczym nie odstaje.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 548
Rejestracja: 3 mies. temu

Kozioł tydzień temu

Piosenkę Baptised... ja np. bardzo lubię a nie ze słaba.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Ja lubię wszystkie te "słabsze" kawałki.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Nekroskop pisze: Golden Walls of Heaven jest gorszym kawałkiem? Czysto subiektywna opinia. Wg mnie w niczym nie odstaje.
No według mnie jest tam co prawda klasyczny już dziś riff, może nawet kilka, ale od takich nieśmiertelnych klasyków jak A Fine Day to Die, For All Those Who Died, Dies Irae czy tytułowy odstaje ;) Holocaust też trochę lepsze moim zdaniem, ale niech będzie, że to Pace 'Til Death zaniża poziom płyty (choć też jest raczej potrzebny dla odpowiedniego flow czy też po polsku nie wiem, dramaturgii chyba, płytki) ;)

Najlepsze oczywiście intro + sam początek A Fine Day to Die.

W Baptised... solo super :) Ale tak to razem z Valhallą trochę słabsze momenty Hammerhearta, mniej mnie za serce chwytające niż pozostałe.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu tydzień temu

Ktoś wyrwał kopię zanim stały się niedostępne? Poszło zapytanie na maila do wydawcy, ale jestem ciekawy recenzji/wrażeń z pierwszej ręki.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Nie, ale to dopiero co wyszło i chyba nie powinno być jeszcze problemu, tutaj akurat się pojawiła sensowna opcja wymagająca tylko kliknięcia, a nie pisania maili to i poszło pewnie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu tydzień temu

a ja właśnie dostałem odpowiedź mailem, że pierwszy nakład jest wciąż dostępny bezpośrednio u wydawnictwa. więc w razie co to zalecam kontakt na monomaniax@protonmail.com
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 273
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp tydzień temu

yog pisze:
tydzień temu
Każda z tych trzech płyt ma jakieś trochę gorsze kawałki typu The Golden Walls of Heaven, Pace Till Death, Baptized in Fire and Ice czy Home of Once Brave, trudno mi szczerze mówiąc z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Under the Sign... jest gorsza od Blood Fire Death, a tym bardziej Hammerheart, a w swoim czasie, w tym 1987 roku to w ogóle trochę kosmos jest ten krążek, bo jak się wsłuchać to w sumie wszystko, co było na Blood Fire Death już tam było (no, bez koni).
Jak to Baptized słabsze? Toż to tam jest najlepszy refren i oczywiście skandowane "fire". A jak Quorthon skanduje "fire" to utwór z automatu jest dobry :D
kyu pisze:
tydzień temu
Ktoś wyrwał kopię zanim stały się niedostępne? Poszło zapytanie na maila do wydawcy, ale jestem ciekawy recenzji/wrażeń z pierwszej ręki.
Ja mam. Wizualnie jest więcej niż dobrze, papier wysokiej jakości, stron niby mało, ale raz, że format A4, a dwa, że sporo tekstu na tych stronach upchnięte. Trochę zdjęć, pod kątem treści też to fajnie wygląda, ale tu się jeszcze wstrzymuję z opinią, bo przeczytałem dopiero ok. 60 stron. Pod koniec jeszcze dyskografia, wraz z opisami co wyróżniało poszczególne wydania. IMO warte tej kasy.

Obrazek
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu tydzień temu

Dzięki za wstępną opinię i fotkę. Moja kopia jest właśnie w drodze do paczko, zacieram ręce! :D
HUMAN
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN tydzień temu

Bardzo kusi zakup, fajnie że dzielicie się opiniami, poproszę o więcej. Bathory kult na wieki!
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 79
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz tydzień temu

parę fotek jak to wyglada

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

miało być jeszcze wciepnięte wideło ale nie chce się wciepnąć :D
o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

bogusz pisze:
tydzień temu
(...)
Możesz coś powiedzieć o samej treści, czyli o czym można przeczytać?
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Reality
Posty: 229
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kanalizacja

Sacrum_Profanum tydzień temu

@UP Zgaduję że o Bathory. Ładnie to wydane bardzo btw. Ile taka przyjemność?
卐 卐 卐 POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO 卐 卐 卐
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 79
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz tydzień temu

Nekroskop pisze:
tydzień temu
bogusz pisze:
tydzień temu
(...)
Możesz coś powiedzieć o samej treści, czyli o czym można przeczytać?
Co do samej treści jeszcze nie mogę się ustosunkować, bo nie znalazłem jeszcze czasu żeby to przeczytać :P ale na pewno jest to o Bathory i Quorthonie.
Na jednym ze zdjęć jest spis treści.

Co do ceny - 149pln + wysyłka, koleżanka wczoraj wieczorem do nich pisała z zamówieniem i jeszcze były :)

Z jednej strony cena jest spora, z drugiej patrząc jak to jest wydane i że na naszym rynku takiego wydawnictwa nie ma uważam mimo wszystko, że warto się w tą pozycję zaopatrzyć :)
o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

Domyślam się, że to książka o Bathory. Byłem ciekaw, skąd autor czerpał informacje - czy to jest pisane na podstawie wywiadów w zinach, recenzji itd., czy może autor np. rozmawiał z ludźmi, którzy Quorthona znali.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13373
Rejestracja: 4 lata temu

yog tydzień temu

Jest tam zdaje się wywiad z uczestnikiem jakiegoś pradawnego składu (nie Akerlundem), ale ogólnie to zapewne taka właśnie praca-opracowanie o każdym etapie działalności, bo z Quorthonem czy Bossem sobie gość z Meksyku raczej nie pogadał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: rok temu

Nekroskop tydzień temu

A chuj go wie. Nie wiem, kto to jest.
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 43
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 6 dni temu

yog pisze:
tydzień temu
Jest tam zdaje się wywiad z uczestnikiem jakiegoś pradawnego składu (nie Akerlundem), ale ogólnie to zapewne taka właśnie praca-opracowanie o każdym etapie działalności, bo z Quorthonem czy Bossem sobie gość z Meksyku raczej nie pogadał.
Tak to by można nazwać po wstępnym oczytanku. Co do więcej tzw 'background' info tej pozycji to przesyłam zdjęcie przedmowy do wydania polskiego, która raczej przedstawi zawarte treści oraz to jak się w tym opracowaniu znalazły:

Obrazek

Od siebie:

Wizualnie - polskie wydanie wizualnie jest po prostu śliczne: ładna twarda okładka, papier dobrej jakości, wypukły druk, po którym można jeździć palcem, kolorowe zdjęcia, fajna oprawa graficzna.

Treść - jeśli zdjęcie powyżej to dla kogoś za dużo to jakbym miał zrobić wstępne TL;DR to można to nazwać bardzo szczegółowym równoległym życiorysem Quorthona/Bathory, od początkowych inspiracji / założenia formacji aż do roku 2004 (strony 1-100). Pozostałe 50 stron to szczegółowo opisana najpierw dyskografia Bathory pod względem wydawnictw (kraje/formaty/edycje/piraty etc.), a także inne albumy na których pojawiało się Bathory/Quorthon.

Poniżej zamieszczam przykład z tej sekcji:

Obrazek

Wstępny werdykt: Nie jest to absolutnie żaden "must-have", ale jest to zdecydowanie kategoria "very-nice-to-fucking-have". Cieszy oko, przyjemnie się czyta, bo ciekawostek jest multum. Ale są to raczej ciekawostki, że gdyby była metalowa edycja Milionerów, to jakiekolwiek pytanie o info z tej książki byłoby raczej za bańkę, bo tutaj wszystkie informacje to uzupełnienie dla chętnych na szóstkę, nie jest to w żaden sposób wiedza rudymentarna. Ale też nie jest dla ludzi śpiących tylko w pościeli Bathory - nie trzeba recytować codziennie dysko Bathory od tyłu i na wspak, każdy fan cięższego grania znajdzie coś dla siebie w przeróżnych anegdotach i relacjach. ;)

Myślę, że pozycja jest warta zakupu jak i swojej ceny, chociażby, że (póki co) nie ma znowu aż tak wiele takich opracowań metalowych, tym bardziej w ojczystym języku, więc warto wesprzeć wydawców za dobry kawał wydalniczej roboty. :)

Wróć do „Black Metal”