Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Kurde i znowu dylemat jest. Bo odruchowo bym sobie kliknął, ale dalej nie wiem czy faktycznie tak warte to swojej ceny.
Nie czytałem jeszcze, bo nie mam kiedy, ale wydane pięknie i nie żałuję na pewno wydanego hajsu. To taka pół książka, pół album.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Agent Chaosu
Posty: 15
Rejestracja: 4 lata temu

Agent Chaosu rok temu

Warto zapoznać sie z ostatnim wywiadem jakiego udzielił Quorthon przed śmiercią. Hail Bathory!

http://chaosvault.com/wywiady/bathory-t ... zczyznami/
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Master Of Puppets
Posty: 108
Rejestracja: 4 lata temu

Andrzej Oktawa rok temu

Hahaha, aleśmy się uśmiali
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu



I cyk reedycja żółtego koziołka zaaprobowana przez Black Mark. Co ciekawe - crowdfundingowo na qrates, limit 100 sztuk.

Tylko cóż po żółtym koźle, jak pewnie jest ten zrypany, późniejszy mix :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

37 anniversary edition? Dziwne to jakieś strasznie szczerze mówiąc. Słowa nie ma na temat insertu. To serio jest oficjalne? Jak tak to na 100% ze zjebanym brzmieniem, bo by się chwalili. A może nim wyślą to będzie za rok 38 rocznica, a Quorthon miał tyle lat w chwili śmierci? Dziiiwne.

Jedyne, co można powiedzieć, to że będzie trudniej teraz po froncie booty rozpoznać, bo nie ma bootowego włoska po prawej stronie kozła.

Edit: Długo się zastanawiałem, bo mi brakuje tej jedynej z pierwszej szóstki, a White Goat ostatnio poszedł w stanie Excellent za 2400 plnów na ebayu, ale jak tak się zastanowić, to ten ostatni boot ze złotym kozłem jest na 100% lepszy od tego, cokolwiek to będzie. Jedyne co, to że pewnie przez ten limit do 100 preorderów masakrycznym rarytasem to wydanie po paru latach zostanie, jeśli to faktycznie prawilne jest, choć z drugiej strony wygląda to niesamowicie amatorsko, co by do Black Mark mocno pasowało. Ale ze 250 zeta za to?

No i pytanie za sto punktów - co tam robi In Nomine Satanas czyli takie proto-Bond of Blood z Jubileum III w tym trailerze? Bonusiki? Z 1987? Pojebało?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Przegrałem ze sobą. Rano przeczytałem komentarzyki ze strony rzekomo Black Mark, jakoby miał to być oryginalny mix. Zobaczymy, co to będzie, za jakieś może pół roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Też mi to podejrzanie wyglądało, ale po wejściu na stronę Black Mark i kliknięciu odnośnika do YT wyskoczył ten kanał, tak więc.... A bonusy na winylu to w ogóle jakaś abstrakcja.

Zobaczymy, też to zamówiłem. Jak będzie brzmienie skopane, to zawsze będzie można potem przyspekulować.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Powyższe video jest unavailable na tym oficjalnym jutubowym kanale Bathory, This video has been removed by the uploader, wcześniej już widziałem, że zostało odpięte, czyli chyba trzeba było mieć linka. Czyli co - okradli nas? Ewentualnie coś nie ogarnięto, bo preorder się kończy na 100 zamawiających, ale można było zamówić więcej niż jedną kopię i to wyłączyli, żeby ludzie nie płakali (w tej chwili jest 97 backerów i 106 zaklepanych kopii)? Dziwne to wszystko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Raczej nie dlatego wideo usunięto :D . Zobaczymy, nagranie było z kanału, na który prowadzi oficjalna strona Black Mark.

Plus qrates z tego co wiem jest legitne, więc raczej trudno byłoby zrobić przez nich wała. Z tego co piszą w komentarzach to te 6 osób "przestrzeliło" i po prostu dostanie zwrot forsy.

Takie coś dostałem na maila:

Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Nie dostałem tego maila, czyli pewnie byłem po tej 100 zaklepanych kopii już (koło 92-3 delikwenta) i mi to wycofają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3607
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere rok temu

Nie rozumiem, po co tak małe limity wznowienia wydawać? I to niby w oryginalnym, pożądanym przez wszystkich, pierwszym miksie, który zszedłby, nie w setkach, a tysiącach egzemplarzy, ot tak.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Też nie ogarniam, gdyby to w jakiś normalny sposób wypromowali to by sprzedali 1000 sztuk w dzień a nie 100, bo tutaj to nie ma w necie nigdzie info poza tym kanałem na youtubie. Na fejsie ani słowa nigdzie na ten temat (przekopałem sporo internetów w poszukiwania potwierdzenia legitności tego przedsięwzięcia i nigdzie nic).

Tutaj jest link bezpośredni do tego crowdfundingu, gdyby ktoś chciał zamrozić sobie hajsiwo jak to ja uczyniłem ;)

https://qrates.com/projects/25292-batho ... nniversary
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Niektórzy ludzie to kur... tyzany na rzadkie rzeczy (w tym ja). Po to są te wszystkie limity.

Niemniej są lepsze metody wypuszczenia reedycji - np. normalny pressing z oryginalnym miksem, a dla maniacs i spekulantów specjalna edycja z żółtym kozłem limitowana do stu sztuk. Wszyscy są zadowoleni, a label jeszcze przytula hajsik z wysokiej sprzedaży. Roadrunner tak zrobiło z Mercyful Fate/Królem Diamentem. Ileś tam kolorowych krążków dla zbieraczy + normalne, czarne dostępne w marketach. I naprawdę fajnie to gra, w takim wypadku first pressy to już chyba tylko zboczeńcy kupują :P
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

No nic, udało się załapać, podobno 91 osób opłaciło jak dotąd, reszcie zabrakło pieniążków i jakiś tam chyba tydzień mieli ewentualnie jeszcze. Jeśli nie opłacą to pozostałe 9 płytek będzie w sprzedaży po $40. Wygląda jak na razie dość prawilnie to wszystko, flaca, wava i mp3 Yellow Goata sobie pobrałem i słuchałem już z naście razy chyba, zapomniałem już jak ta płyta prędko przelatuje nawet w tej przedłużonej o ponad minutę oryginalnej wersji (27:57 tutejsza ma, przy 26:29 pierwszego wydania cd wg. MA). Ów rarytas ma mieć, jeśli się uda, reprodukcję oryginalnego insertu i certyfikacik limitacji do 100, jeśli ktoś takowego rodowodu wymaga. Muzycznie, no, to tutaj gwóźdź programu niewątpliwie, bo jeśli to nie sen, to mamy do czynienia z: Original master, not digital, not remastered.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

Za rzadko ostatnio zaglądałem na forum i muzyczne nowiny i bardzo mi łyso teraz. Kliknąłem Vote for repress i teraz pozostaje tylko się modlić do bram Valhalli. :?

Też chcę żółtą kozę. :evil:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Jeśli masz tam konto to może info dostaniesz jak się pojawią te nieopłacone w ewentualnej sprzedaży jeszcze, my pewnie dostaniemy jakąś tam zmianę statusu crowdfundingu, więc też spróbuję informować.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

W Fallen Temple znowu są te winylowe booty z ripami oryginalnych winyli Bathory. Radzę się spieszyć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2853
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Powiedzmy to normalnie- pirackie winyle.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Tak, pirackie winyle ze sto razy lepszym brzmieniem, niż oryginalne winyle i cd.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4680
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Tak, pirackie winyle ze sto razy lepszym brzmieniem, niż oryginalne winyle i cd.
Ładniej brzmi nieautoryzowane winyle.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1661
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

A kto to re-masterował, na czym, jak? To boot jak kaseta MG?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

To są tzw. Fan Club Edition.

Nie wiem, kto to remasterował i nie sądzę, by ktokolwiek (mam swoje podejrzenia, że stoi za nimi GoatowaRex, bo podobno z Azji są one i trochę jakość wydania podobna). To ripy first pressów sprzed remasterów, i w przeciwieństwie do innych bootów Bathory, dajmy na to z Brazylii, nie są robione np. z mp3 Yellow Goata. O ile wiem, to wszyscy posiadający są nimi zachwyceni i chwalą zarówno świetne brzmienie (oczywiście gorsze nieco od prawilnych wydań, ale nie zmasakrowane jak wydania po ~89-90), jak i layout. Chodziły te booty z 300 zeta niedawno, ale chyba poszedł kolejny rzut repressów w ostatnich miesiącach, bo znowu się pojawiły sklepach po parunastu miechach posuchy.

First pressy pierwszych 6 Bathory to teraz po 100+ euro/szt + przesyłka. więc 109 zeta za taki boot to nawet niezła opcja. Gdybym tej oficjalnej reedki żółtego kozła nie zacrowdfundingował, to bym na 100% brał debiut, bo ceny typu pierwsze wydanie 12k pln, drugie 1,5-2,5k pln, trzecie z Under One Flag z 500+, a następne to już prawie półtorej minuty krótsza płyta i zjebane brzmienie. Są jeszcze nie tańsze wydania Combat i zdaje się Banzai, ale tych nie-euroepejskich to jakoś przesadnie nie śledzę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

yog pisze:
rok temu
W Fallen Temple znowu są te winylowe booty z ripami oryginalnych winyli Bathory. Radzę się spieszyć.
Dzięki za info!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop rok temu

Takie smutne wieści objawił mi inside "In Conspiracy with Satan":

Obrazek

Wycięli dym, ogień i gołe baby z okładki...

Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Widziałem tę fotę ostatnio w dalszej perspektywie i żadnych bab nie było :( Jak nie zapomnę to wrzucę razem z fotką z sesji gatefolda do Blood Fire Death.

Edit: Jednak nie ta sama fota, jedna z wtedy wykonanych, ale jak rozumiem to ją robili w trakcie Carmen w przerwie, więc średnio się chce w te nagie kobiety wierzyć. Edit 2: Jest coś że daughters of the four winds ran off stage, więc może i były kobiety ;)
Published for the first time anywhere, this is an unused shot from the run-and-snap photo session for the album cover. This is the last shot of only four shots taken in total, snapped only a second after the moment when the daughters of the four winds ran off stage, and only a few seconds before the entire ensemble of the Royal Swedish Opera house took to the stage for Act II of "Carmen". In order to make The Beast more noticeable on the album cover, the center piece of the shot had to be enlarged to quite such an extent vast parts of the set had to be left out of the album cover. But born was a classic story of how to create yourself a classic album cover.
Tu są, ale zjebany instagram nie pozwala zapisać normalnie foty:

https://www.instagram.com/bathoryofficialig/
► Pokaż
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop rok temu

yog pisze:
rok temu
zjebany instagram nie pozwala zapisać normalnie foty:
Ja mam od dawna zainstalowaną wtyczkę ImageAssistant - można kraść foty z każdej strony za jej pomocą.

Skoro powyższa fota jest jedną z czterech wykonanych i cyknięto ją jako ostatnią, sekundę przed tym, jak jakieś kobiety zeszły ze sceny, to logicznym jest, że zostały uchwycone na poprzednich - ubrane czy nie.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4601
Rejestracja: 5 lata temu

pit rok temu

Quorthon chciał polecieć full Spinal Tap. Doceniam.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Z tego co pamiętam, to teledysk do One Rode to Asa Bay też miał być jakiś w chuj długi i nakręcili parę godzin materiału do tego (kosztowało to niemało), ale reżyser średnio chyba rozumiał, o co chodzi i poszatkował te taśmy filmowe bezpowrotnie, co wywołało delikatnie rzecz biorąc lekki zawód u Quorthona. Na tyle, że sobie kolejne próby już podarował.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop rok temu

W takim razie to już trzecia wersja historii z teledyskiem, bo dawno temu czytałem, że oryginał przepadł, a potem, że gość, który miał to zmontować przepadł i po długim milczeniu nadesłał ten badziew.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Tak, z tym przepadnięciem kolesia na dłuższy czas też coś było, po jego powrocie się okazało, że większość zarejestrowanego materiału została przez niego zniszczona i już nic się nie da uratować, jakoś tak to kojarzę. Co nie zmienia faktu, że kiedyś zaczynałem dzień od oglądania tego teledysku przed wyjściem do szkoły. Jak poczytam książkę, to może uda się ustalić najbardziej prawdopodobną wersję ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Powyższego info nie znalazłem póki co, ale trafiłem na kawałek, który był chyba sporą inspiracją dla Quorthona podczas pisania One Rode to Asa Bay. Do tej pory znałem chyba tylko wyśmienite Nights in White Satin (coverowane przez Nokturnal Mortum obok bathorowskiej Valhalli zresztą na reedce Gołosu Stali), a tu The Moody Blues nagrało taki smętny przebój, jak Melancholy Man:



Wracając natomiast do foty z okładki Under the Sign of the Black Mark, to zgadza się, były panie, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem, więc ich nie ma. Długaśna historia tej sesji i tego, jak to Tomasz miał okazję ocenić biusty dziewcząt swoich kolegów przedstawia się następująco:
- The whole idea with the cover was a story I had read somewhere, possibly a Christian theme or some ancient play, with the devil as the main figure in this nightly ceremonial scene, and with either corrupt members of the upper class or assorted creatures of the night surrounding the horned one, doing the deeds of darkness and evil.

- I seem to remember another similar story containing the daughters of the four winds being seduced by the beast and kneeling around him under the full moon. Not that I ever figured out what that might do to the world or the universal balance or anything, should the daughters of the four winds succumb to his charm and some time later bear him four fire eyed little things. But once we began to think about the cover shot, this story lead me to the conclusion that we were in need of four naked girls seated right next to the devil and.... well, the whole idea for a cover shot just sort of grew from there...

- And in addition to all this; in a book I saw this painting by Spanish artist Francisco de Goya. This classic painting essentially visualized the whole nocturnal ceremony of The Beast-theme. And I realized how a shot based on that theme would look so good on the cover...

Obrazek

This classic painting from 1797, referred to as either The Great He-Goat or Witches Sabbath, by renowned Spanish artist Francisco de Goya 1746-1828, inspired to both an idea later used for the album cover shot and a working title for the new album. This working title, Nocturnal Obeisance, would however soon be changed to UNDER THE SIGN OF THE BLACK MARK. In the last few minutes of recording the new album, the Nocturnal Obeisance working title would be adopted by the intro of the album. A story frequently repeated in BATHORY history oddly enough.

- But we soon realized, after calling around and hunting like lunatics for props, how it would be almost impossible to collect all the things we wanted in the shot, for we didn't want to use a painting. We knew of no artist in those days who could have painted that scene exactly the way we wanted it. There were tons of Swedish metal or hardrock albums popping up around this time, all featuring these painted comics looking goofy kind of covers that looked absolutely awful. We knew we'd kill the whole atmosphere by featuring one of those covers. So it had to be a shot, not a painting.

While the material for the album was being completed, Quorthon began to look around for all the props he wanted in the shot. A nocturnal scene not only meant that a lot of playing with lights was in good order, but a lot of not too convincing details could be shrouded in shadows. Hence it didn't seem like they would have to look for, and hire, very professional or expensive props in order to make a good shot, any kind of cheap school play type of props weren't totally out of the picture. But the hunt for props, was tiring and frustrating enough nevertheless.

- I called theaters, small local movie companies and commercial film producers, any place that had anything to do with either props, movies or stage acting. And yet, wherever I called and asked around for the correct props, i.e. rocks and bushes and stuff, things with which we could build ourselves a nocturnal nature scene, most of the people I talked to simply referred me to SVT, the Swedish Television.

- And once I called there, and although they did have the possibility to produce any kind of props I wanted, it was a quick light remark made by one of the SVT prop-masters that caught my attention. He had just visited the Royal Swedish Opera House the previous weekend to see a performance of "Carmen" playing at the Royal Swedish Opera House just then. He described the scene in Act II as a Disneyland of rocks and cliffs etcetera, and just sort of laughed lightly saying "-...sounds like you guys' could really use the set in Act II...". And although he might have thought he was just making a light joke, I was dead serious.

- So I bought a ticket and went to the Royal Swedish Opera House the following Saturday evening to have a look for myself. And when that curtain was divided for the second Act, and I see the whole stage filled with you know what from one end of that stage to the other, I just freaked out. I knew I had to have all of that on the cover of our new album.

- I called the Royal Swedish Opera House the next day. Got myself in touch with the stage chief and explained the situation to him. And when he didn't reply in a flash, but rather seemed to actually ponder about how to solve this, I knew I had him. Although I had said I wanted to hire the entire set for Act II, and he had replied how that was out of the question, he said he'd work something out.

- Most of that stuff was reportedly hand made in France and originated from the 1920's or something like that. And although I've learned since how that might not have been entirely true, it was nevertheless a very expensive set of props, and it would take a day for a number of experienced stage men just to carefully pack, transport, unpack, erect, strike and then repack the whole thing. And besides, the insurance cost was astronomical. I realized it really was out of the question that we'd be allowed to hire all of that for our cover shot. So the way things turned out, I couldn't have been more happy...and still to this day I can not believe how we actually managed to get that photo taken...

- And since I am a huge fan of Wagner, and thus have had reasons to visit the Royal Swedish Opera House in Stockholm on several occasions since, the memory of snapping the cover shot for UNDER THE SIGN OF THE BLACK MARK is still my most vivid memory of that place.

Obrazek

Quorthon in May 1987 posing for Kerrang! photographer Ray Palmer while in London during a promotion trip for the new album UNDER THE SIGN OF THE BLACK MARK. While some people will bring with them mosquito spray and a parlor when traveling abroad, Quorthon frequently brought with him - among others things - a 10 pound ox-bone with rotten flesh still dangling from it. Actually this very bone is the one seen on the UNDER THE SIGN OF THE BLACK MARK cover. This procedure would sometimes cause Quorthon some delicate problems. Particularly when going through customs. And when traveling to the US West coast to promote UNDER THE SIGN OF THE BLACK MARK over there, the narc dogs at LAX airport got a sniff and went berserk. You can probably imagine yourselves the scene that followed. Apparently you are not allowed to bring food across some borders...

© Palmer

The way the shot would be arranged is a classic story in the history of BATHORY. And a story seldom believed when told. Not only because it all sounds too hard to believe, but because it has been believed for a decade and a half that the cover is a painting. But the whole story is actually true from beginning to end. And the cover is not a painting.

There was a brief moment when the stage was set, before the actors took to the stage, and before the curtain was pulled aside for the second Act, when the whole BATHORY entourage would be allowed on stage for a few seconds to get their shot. There was only time for a handful of shots at the most, so this would have to be a commando raid type of a snap-and-run thing.

- Not having to spent any more time chasing props, I was left with the somewhat easier task of finding somebody who could portray The Beast, and the daughters of the four winds. So I got in touch with four girls, two of them girlfriends of buddies of mine by the way, and asked them if they'd be interested. Once I had promised them that not only would their faces never show, but we would not put their names on the album, I actually did manage to talk them into exposing their breasts while kneeling halfnaked around The Beast. They were given wigs to disguise themselves, though.

- But the way things turned out, it wouldn't be possible to have the girls in the shot seated quite around The Beast anyway. Once Gunnar, the photographer, also the engineer for THE RETURN OF THE DARKNESS AND EVIL, got to actually see the stage, about five seconds before we had to start snapping away, he realized there was not enough room for all five of them up there, and there was no time to rehearse an alternative set up. So the girls would quite simply be instructed to kneel down on stage in front of all that painted-fabric-on-frames and papier-manché mountain stuff. Leffe The Beast would be standing way up there posing and swinging that bone, and the girls would be huddling up, shy and bare-breasted in wigs, ten meter in front and away from him. From a esthetic point of view, it was a disaster. Gunnar simply couldn't get all of that into any one shot. So he focused on The Beast and the center section of the set.

- This of course produced not as good a shot as we had hoped for. The center of attention was of course The Beast, and he looked kind of small already in the midst of all that painted-fabric-on-frames and papier-manché mountain stuff. So in order to make him more noticeable, and for the shot to fit the 10 by 10 inches, or 30 by 30 centimeters, format of the LP cover, without The Beast being scaled down to ant size, we had to blow the center of the picture up and leave a vast portion of the stage out of the cover. And the girls never did end up on the cover anyway. We never did get their tits on the cover, just a portion of their wigs. But at least I got to gloat at them during that snap-and-run session...

- Thinking back, perhaps fate played a part in how the whole things turned out. It would actually have looked really horrible with those teenage girls, static as trash bins, in poor wigs, kneeling in front of a wall of Opera props, and somebody wearing a goat mask hardly visual way up there. It could have been a disaster, but it actualy turned out rather well. Having to leave out of the picture about 15%-20% of the mountains and rocks to the extreme left and right, was rather sad though.

Once the girls had been persuaded to do the job, next up was finding somebody who could portray The Beast.

Obrazek

Published for the first time anywhere, this is an unused shot from the run-and-snap photo session for the album cover. This is the last shot of only four shots taken in total, snapped only a second after the moment when the daughters of the four winds ran off stage, and only a few seconds before the entire ensemble of the Royal Swedish Opera house took to the stage for Act II of "Carmen". In order to make The Beast more noticeable on the album cover, the center piece of the shot had to be enlarged to quite such an extent vast parts of the set had to be left out of the album cover. But born was a classic story of how to create yourself a classic album cover.

© bathory.nu

A Swedish bodybuilder, Leif Ehrnborg, was asked to do the job. And apart from being asked to dress up in nothing more than a black leather loin piece, and to swing a gigantic ox-bone with decaying meat still on it, and shaking a rag of cats' fur though it can barely be made out on the actual album cover, Leif would also be asked to wear a goat mask made from papier-manché, rubber and leather. And all this while standing center stage at the Royal Swedish Opera House only seconds before Act II of "Carmen" commenced. Somehow Leif actually said "-Ok!".

The idea was for Leif to be standing in the center section of the stage set, and to swing that decaying meat around, looking like a force of nature. All while Gunnar would snap as many shots as he could before the whole entourage was all called off stage. Leif managed to keep himself aloft, balancing on what was essentially a very frail and narrow scaffolding hidden behind a painted fabric-on-frame mountain section.

- He was a trouper. It takes a lot of guts just to wear the things we asked him to wear, and then to walk onto the stage of the Royal Swedish Opera House, all oiled up and swinging that ox-bone. I can not remember how much we paid him for the job, but I think he must have enjoyed it. That and being more or less sexually harassed in the wings by Sweden's most famous female opera singer of all time being very interested in feeling all that oiled and naked chunks of muscles up... I believe he was even given her phone number before we left...

Now BATHORY had their much sought after shot for the album cover. It had all been very quick, not at all expensive, rather easy and great fun. And a legendary and absolutely true story was born.

Obrazek

Leffe - sans the Goat head mask and other paraphernalia - being cleaned from all that oil by a handy just after the snap-and-run photo session at the Royal Swedish Opera House. The sort of hidden scaffolding where Leffe would stand posing as The Beast, was intended to carry the weight of only a female opera singer and not no 250 pound bodybuilder, thus the posing for the cover shot was not only very brief but also very wobbly indeed.

© bathory.nu
Całość (jeszcze znaaaaacznie dłuższa) pochodzi z nieistniejącej już strony bathory.nu, znalezione na web.archive pod adresem:

https://web.archive.org/web/20201112020 ... ckmark.htm

Gdyby ktoś miał namiary na historyjki pozostałych płyt z tej strony, to będę zobowiązany.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3269
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Tego pierwszego obrazka, czyli obrazu Goyi, użyło też Reverend Bizarre na swoim pierwszym albumie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Się wie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop rok temu

Propsy @yog za znalezienie tej historyjki. Mega ciekawe.

Swoją drogą, ja też myślałem przez długi czas, że to obraz, a nie zdjęcie.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1903
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Ten jedyny teledysk Bathory i tak jest niezły. Nie uświadczam tam wioski czy żenady. Miałem nagrany na vhs z viva cwaj. Onegdaj. I tak wypada lepiej od kąputrowych potworków innych kapel udających vikingów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop rok temu

Bez żenady, ale "niezły" to on raczej nie jest, bo zmontowane zdjęcia ledwo oddają tekst i całość wygląda strasznie generycznie.

W każdym razie, z tych historyjek Bathory widać, że Quorthon miał łeb pełen pomysłów i to często dość ambitnych. Niestety, jak to często bywa, rzeczywistość weryfikuje zamierzenia i zajebiste pomysły udaje się zrealizować w 20-50%.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Widziałem ten teledysk pewnie ponad 100 razy i dalej nie jestem pewien, o co tam chodzi :) Ale jest okej.

Też długo myślałem, że okładka Under the Sign of the Black Mark to obraz i w sumie trudno się dziwić, że większość tak miała, skoro zarówno scenografia, jak i maska kozła były faktycznie namalowane na papierze/płótnie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

Obrazek

:D sorry Euro!

Kurczę, ale że kozi łeb był namalowany @yog ? Myślałem, że ta maska to jakiś święty graal fandomu Bathory, trzymany w szwedzkim muzeum narodowym. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Leif would also be asked to wear a goat mask made from papier-manché, rubber and leather.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

Dzięki za cytat! :) Ciekawe, czy gdzieś się zachowała...
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 5 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Back On Black mi przyslal przed chwila mejla ze https://plastichead.com/catalogue.aspx? ... et=BATHORY
Kaseciarze,szykujcie kase!!
Bardzo prosze,nie ma problemu.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Jedyne 12.5 funta za kasetę!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1661
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

O, macie polska plyte Bathory. :)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 5 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

yog pisze:
rok temu
Jedyne 12.5 funta za kasetę!
Paczka fajek kosztuje wiecej!
A to przeciez kultowy band!!!
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Puppets
Posty: 199
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 11 mies. temu

Postanowienie adwentowe: zamówię tylko 2 kasety...
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4737
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 11 mies. temu

Obrazek

;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2853
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 11 mies. temu

Boskie. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Elementw
Master Of Puppets
Posty: 172
Rejestracja: 3 lata temu

Elementw 11 mies. temu

No to dotarły trzy pierwsze Lp tzw wydania ,,fanowskie". Bez dwóch zdań ładne są.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1661
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

yog pisze:
11 mies. temu
Obrazek

Z flaca do zakupionej reedki koziołka w żółci.
Discogsa nikt nie poprawił bo jedyne co aktualnie wydane stoi...
Bathory ‎(Cass, Album, RE, Unofficial) Not On Label (Bathory) none 2020
Bathory ‎(Cass, Album, RE, Unofficial) Diablo Recording none 2020
Bathory ‎(CD, Album, RE, Yel) Black Mark Production, Black Mark Production BMLP-666-1, BMLP6661CD Sweden 2021

To teraz seryjnie i kulturalnie zapytam o to, ile to już różnych wersji s/t albumu nazbierałeś?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15952
Rejestracja: 6 lata temu

yog 11 mies. temu

To crowdfunding i tych płyt jeszcze nie zaczęto tłoczyć. Kto wie, czy w ogóle będą, będą w 2021, 2022 czy 2023? Flace/wavy/mp3 są, winyle nie istnieją.

Fizycznie - na szczęście nie posiadam żadnej. Nigdy nie czułem potrzeby posiadania zbrukanej w studiu wersji, bo i tak bym jej nie słuchał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”