Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2415
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Bathory

dj zakrystian miesiąc temu

darnoksss pisze:
miesiąc temu
The Return to oczywiście fajna płyta ale jak mam słuchać kartofli w wykonaniu Quathrona to zdecydowanie wolę debiut. Moje ulubione płyty całościowo to Under The Sign of The Black Mark i Blood Fire Death. Natomiast ulubiony utwór to zdecydowanie:

I Hammerheart przede wszystkim. Te 3 płyty, to uber sztosy. Debiut i The Return też uwielbiam za ten prymitywny szatanizm. Chociaż już od debiutu do Return jest spory przeskok jakościowy. Kwintesencja blekowego Bathory, to UtSotBM.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Tagi:
kataton88
Master Of Reality
Posty: 281
Rejestracja: 10 mies. temu

kataton88 miesiąc temu

Moja ulubiona piosnka to Jeziorko z BOI, ale całościowo nic nie ma podjazdu do klimatu Hammerheart. Twilight ok, ale tam już było trochę wkurwiającego uuuu-uuuuu.

Co do Nordlandów, to jedynka często leciała u mnie na studiach - miała tę zaletę (dość złowrogą), że nikomu zbytnio nie przeszkadzała jak inne metale. Dwójka wpadła mi w łapy parę lat później i już kompletnie nie chwyciła.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Puppets
Posty: 172
Rejestracja: 2 mies. temu

darnoksss miesiąc temu

kataton88 pisze:
miesiąc temu
Co do Nordlandów, to jedynka często leciała u mnie na studiach - miała tę zaletę (dość złowrogą), że nikomu zbytnio nie przeszkadzała jak inne metale. Dwójka wpadła mi w łapy parę lat później i już kompletnie nie chwyciła.
To jest fakt! Jak na moje ucho tylko tytułowy z jedynki się wybija i jest przebłyskiem geniuszu.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3802
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Dla mnie Nordlandy to właśnie się bardzo średnio bronią po latach, a do Młotoserduszka, czy nawet i Blood On Ice to w ogóle nie mają startu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16907
Rejestracja: 7 lata temu

yog miesiąc temu

Nordland II to popłuczyny po jedynce, który jest też tylko ok i poza spoko tytułowym, który momentami brzmi bardziej jak piracki, niż wikiński metal i fajnym Ring of Gold / Foreverdark Woods niewiele ma do zaoferowania. Z dwójki to żadnego kawałka z tytułu w zasadzie nie kojarzę. Do monumentalnego uuuu-uuuuu-owania w przestworzach z Twilight of the Gods bez podjazdu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”