kataton88
Tormentor
Posty: 926
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Zawsze zostaje prawilna opcja a) nie będę grać dla najebanych metaluchów.

Tagi:
Awatar użytkownika
deathcrush
Tormentor
Posty: 908
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush

dj zakrystian pisze: 9 mies. temu No raczej nie mogło być inaczej, jak coverband, skoro Quorthon od lat w Valhalli. Pooglądałem z jewtube i nieżle to wypadło, czuło się autentyczną pasję odtwórców. Ciekawe czemu Quorthon nie chciał grać koncertów? Podobnie jak Varg, był aspołecznym autystą?
Takie pomysły oczywiście się pojawiały jednak nie był on w stanie skompletować zespołu.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4720
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

kataton88 pisze: 9 mies. temu Kiedyś w jakimś wywiadzie powiedział, że nigdy nie słuchał swoich nagranych płyt, więc nawet nie wie, jak brzmią. Czyli chyba tak - syndrom artysty, który płodzi te swoje dzieci i niech inni się o nie zatroszczą.
Zasadniczo w jednym wywiadzie gadał coś, czemu potem sobie zaprzeczał. Jeden wywiad w Morbid Noizz potem okazał się pełen "żartów" itp. Reasumując duży przerost formy nad treścią. Muszę to zweryfikować z książką. Ale i tak niewiele to zmieni, bo jest to dla mnie zbędne w kontekście muzyki.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

No ale chyba jak pod koniec życia mówił, że nie widzi sensu w graniu live, bo jedni by chcieli, żeby wyszedł w skórach, pił krewi i buchal ogniem, inni, żeby wypłynął na drakkerze i snuł opowieści wikinga, a sam najchętniej wyjebałby w jeansach i grał różne piosenki, to chyba był szczery.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4720
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No, pewnie tak. Niestety tak postanowił. A efekt muzyczny godzenia tych "rozbieżności" to "Destroyer of Worlds" ,który idealnie pokazuje, jakby t w tej kapeli wyglądał kompromis.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7739
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Przecież zagrał kilka koncertów w pełnym składzie i wyszło to strasznie słabo. Dlatego ztezygnowal z grania na żywo.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2501
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Obrazek
~A Fine Day to Die~
Tak. Sporo Bathory w ostatnich dniach znów - między innymi w takiej oto scenerii płynęła sobie Blood Fire Death.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18253
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Zapytałbym, czy było słychać rżenie koni, ale patrząc na zdjątko wydaje się to oczywiste.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4974
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

yog pisze: miesiąc temu tam nie ma plakatu, ale jest za to karteczka do zamawiania merchu, której coś chyba u bdb kolegi nie ma!!!!!!
Karteczki brak, ale gatefold wygląda świetnie. Jakieś minimalne ślady na krawędziach, w zasadzie nierzucające się w oczy. Żadnych wgnieceń, ubytków, jebniętych rogów itp.
Winyl gra w sumie jako EX-. Czasem słychać jakieś trzaśnięcie czy kopertówkowy pyk, aczkolwiek myślę, że po pro umyciu takowe będą w znacznym stopniu wyeliminowane. Przez całą długość albumu dwa razy pykło mi w ciężkim fragmencie tak, że to usłyszałem (a leciało na tzw pełnej).
Natomiast teraz w pełni doceniłem takie momenty jak szczęk oręża w tle łomotu Shores in Flames czy szum fal i krzyki mew równorzędnie w Song to Hall Up High. Słychać to perfekcyjnie, nie ma porównania z plikami czy nawet z CD. Chyba co zakup takiego ciosu na placku będę się takimi oczywistościami podniecał :D

Skończyło się, to od razu puściłem drugi raz. Masakra, uwielbiam tę płytę. Łezka w oku się kręci a przecież nie dalej niż rok temu kręciła się tak samo przy Wybrzeżach W Płomieniach, tylko nie z płyty a na żywo. Czuję się spełniony tym zakupem, oj tak.

EDIT: No, ewidentnie mycie jeszcze polepszy jakość dźwięku, bo dłużej i dokładniej przyłożyłem szczotkę i już mniej tego słychać :)
Panzer Division Nightwish
kataton88
Tormentor
Posty: 926
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Dziś w przytulnym, zimowym anturażu wypiłem pierwszego w tym roku browca - tyskacza z terminem do marca. Bezkaucyjnego, oczywiście.
Aj, nie ten temat. No więc... nie sądziłem, że BFD kiedyś mi tak posmakuje.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4974
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

yog pisze: 5 lat temu gdybym miał wybierać najlepsze momenty, to bym wskazał na:

  • FIRE! i późniejsze solo na ćwierć-pinkfloydzie
  • solo z Baptized in Fire and Ice jak wchodzi na pełny pinkflojd
  • całe Father to Son ze szczególnym uwzględnieniem przejścia z cepelniano-kowalskiego intro w płacz dziecka i natychmiastowe wejście riffu ku jego ukojeniu
  • Song to Hall Up High za bycie przepiękną kołysanką (bonusowe punkty dla mew, doceniam że się tak starały)
  • It's only... just beeeguun!!!
U mnie jednak lista momentów nieco inna, chociaż w pewnych punktach zbieżna.

1. Pierwsze FIRE!!!. Jak to poleciało z winyla, to z miejsca zapomniałem o tym, że coś tam gdzieś cyka i pyka i momentalnie naznaczyłem gacie ejakulatem. Solówka jak potem wjeżdża, to, no kurwa.

2. Niedługo przed pierwszym FIRE!!!!, kiedy słychać ludzi zeskakujących do wody z drakkarów. Na cyferce w życiu tego nie usłyszałem a tutaj konar płonął tak, że nic, tylko ejakulować.

3. Pół-refren Valhalli. Nie wiem dlaczego, ale jak wchodzi I swing my sword in the wind, to myślę, że tego nie da się nie zanucić bez gwałtownego wstania i wzniesienia pięści.

Pozdrawiam A-stroniarzy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2501
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Ja dodam jeszcze od siebie doskonały Home of Once Brave gdzie w iście mistrzowski sposób Quorthon kończy każdą zwrotkę przepięknym długim zawodzeniem.
...free iiiiiiiiiiiiiiii..
...hills iiiiiiiiiiiiiiii..
i później po refrenie znów to samo w dwóch następnych
...sky aaaaaaaiiiii..
...to be iiiiiiiiiiiiiiiiiii..
👊
Prze-kurwa-cudowne.

To przykład świetnych wokali. A riffy? Proszę bardzo - choćby motyw palce lizać po zwrotce tuż przed wejściem refrenu Baptised... Przecież ta gitara mieli przeciwnika przeokrutnie i po prostu niszczy!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE