Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

Re: Cult of Fire

DiabelskiDom rok temu

Całość nowego, podwójnego albumu do odsłuchu na bandcamp. Płyta fizycznie będzie dostępna na nadchodzącej trasie, zarówno na LP jak i CD

Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 990
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Posłuchałem dwa razy pierwszej płyty i jakoś tak przeleciało nie wiem kiedy i zostały we łbie jakieś dwie melodyjki godne uwagi :/
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Dla mnie jeden z zawodów roku, niestety. Powiedzmy sobie szczerze - robienie tego samego burgera jedynie na innych melodyjkach nie przyniesie splendoru i chwały.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 990
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

No zawód Panie niestety. W moim przypadku sam jestem sobie winien bo po obczajeniu, że album jest dwu-płytowy i nie patrzeniu na track listę spodziewałem się mega-kolosa okraszonego mnóstwem "przeszkadzajek" w postaci orientalnych wejść, przejść i osobnych krótkich instrumentalnych utworów coś podobnego do necroschristosowych templesów i gatesów tyle, że w klimatach indyjskich, a tu dupa. Coś tam jest, ale niewiele tego, trochę nawet fajnych melodyjek, ale uważam, że to za mało. Dzisiaj postanowiłem obczaić drugi album "Nirvana" i po pierwszych trzech utworach stwierdziłem, że może coś z tego będzie bo nawet mi się podobały, ale następne nudne w cholerę. Pomęczę to jeszcze, bardziej z przymusu bo trochę nie godzę się na chujowe Cult of Fire :(
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2658
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Na pocieszenie możesz sobie posłuchać albumu ich kompanów z niedoszłej trasy, czyli Malokarpatan. Oni dla odmiany nagrali wykurwisty płyt, którym się jaram od premiery jak stodoła w Jedwabnem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

Ja po waszych opisach chyba nawet nie dam im szansy i od razu wywalę za burtę to całe Moksha / Nirvana.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 990
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Na pocieszenie możesz sobie posłuchać albumu ich kompanów z niedoszłej trasy, czyli Malokarpatan. Oni dla odmiany nagrali wykurwisty płyt, którym się jaram od premiery jak stodoła w Jedwabnem.
Mam na ten band wyjebane całkowicie, ale leci sobie, poza fajnym, ostrym brzmieniem to raczej będę miał wyjebane dalej, ale zobaczymy ;)
Pioniere pisze: Ja po waszych opisach chyba nawet nie dam im szansy i od razu wywalę za burtę to całe Moksha / Nirvana.
A posłuchaj, to tylko godzinka, a można rozłożyć na dwa razy jak ja zrobiłem ;) a może Tobie akuratnie siądzie ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2862
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

Ja za całej ich twórczości najbardziej cenię Čtvrtá symfonie ohně, która mi się rzeczywiście podoba - reszta wywołuje dobre, bądź też przeciętne wrażenia. Także ogółem znacznie bardziej wolę posłuchać Malokarpatan, czy też Krolok niż bohaterów wątku.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 990
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Zarzuciłem sobie tego kultoffajera na słuchawki i posłuchałem na spokojnie i z większą uwagą i stwierdzam, że nie jest to jednak takie fe i be jak wcześniej pisałem. Orientalnych smaczków jest całkiem sporo tylko wplecione są całkiem zgrabnie w utwory tak, że jak się słucha dupą to się ich nie zauważy. Każdy kawałek jest oparty o jakiś niewielki blast, zwolnienie i melodyjkę. Owe melodyjki są takie, jak Wy to jebane mądrale mówicie - trywialne, a całość jest bardziej spokojna niż poprzedni długograj - takie wyzwolenie i jedność z bogiem (rzuciłem okiem co to ta moksha;)) nie jak wcześniej śmierć i szlachtowanie sierpem ;) Obawiam się, że ta trywialność pójdzie na kolejnych wydawnictwach w kierunku chujowatości a'la Rotting Christ, ale zobaczymy. Teraz wieczorem słucha mi się tego całkiem przyjemnie bez grymasów i chociaż nie jest to jak się spodziewałem "Life, Sex & Death" na sterydach to ja to biere :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13523
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 mies. temu

Podobno Cult of Fire z Tormentorem mają w Polsce jakieś przystanki na wspólnej trasie koncertowej w lutym 2022. Może być, że jeden przystanek.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3162
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 mies. temu

Do 2022, to już wszyscy poumieramy, ale z nudów, nie na jakiegoś covida. Puby zamknięte, imprezy zamknięte, pozostaje chodzić do kościoła. Co do muzyki na ostatnim wydawnictwie, to jakoś szczególnie się nie wsłuchiwałem, ale ta szara jest lepsza, bo bardziej mroczna i w ogóle lepiej skomponowana. Ale i tak koło chuja mi to lata. Po wgryzieniu się bardziej w czeską scenę, tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że CoF jest jedną z najsłabszych tamtejszych kapel. Sukces pewnie zapewnia dobra reklama, moda i te oprawy koncertów. Takie Sator Marte u nas właściwie nieznane zjada ich na śniadanie i o wiele chętniej zobaczyłbym ich na scenie, niż tych rozmemłańców z Cult of Fire, ale tamci mają mniejsze widać parcie na afisz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Black Metal”