Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Deathspell Omega

Gruby Wiór 4 lata temu

Obrazek

Bogowie Black Metalu i awangardy.

Pierwsze dwie płyty to w zasadzie wariacje na temat Panzerfaust wiadomego zespołu, jak i wyniesienie estetyki LLN na Francuski olimp, co nie zmienia faktu, że i tak to "tylko" Black Metal, a nie "aż" czego doświadczymy na kolejnych płytach.

Właściwy tor i kanon, który będzie sukcesywnie wyznaczany przez następne lata - otwiera Si Monvmentvm Reqvires, Circvmspice z 2004 roku. Płyta świetna, terefere, dudki z kremem. Mnie po prostu przynudza i słucham jej dla konkretnych riffów i sekwencji, a nie jako jedną spójną całość. Wydawnictwo otwiera pewien rozdział i to w sposób ciekawy, ale robi to niepewnie.

DSO nie rozwinęło jeszcze w pełni skrzydeł, co następuje w 2005 roku wraz z wydaniem EPki Kénôse. Jest to materiał definiujący to, czym według mnie powinien być metal - skrajność w emocjach, skrajność estetyczna i stylistyczna, pełnoprawne odsianie, ale nie zautomatyzowane, a z finezją. Ekspresja i żywioł, ponad rachunkowość i schematyczność.

Gdy na to wszystko nałoży się największe pokłady awangardy, jakie chyba widział metal - powstaje potwór, pożerający gnilną, przetwarzającą i rozradzającą się rzeczywistość, który odsiewa w moment niedzielnych słuchaczy z przypadku, co nie potrafią przebrnąć przez wytwarzane przez niego opary.

Fas - Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum z 2007 to czyste rozwinięcie idei zawartej na Kenose i według mnie, drugie najlepsze wydawnictwo zespołu, zaraz po wspomnianej epce. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to może wspomniałbym, że została minimalnie zachwiana płynność kompozycji, album jest jakieś 11 minut dłuższy co sprawia, że nieco rzadziej do niego wracam. Jest to album zdecydowanie do słuchania z wczutą, nic tu nie wleci i nie wyleci jednym uchem.

Obydwie EP z 2008 Veritas Diaboli Manet in Aeternum: Chaining the Katechon oraz Mass Grave Aesthetics kontynuują kanon, poziom spadł, bo nikt chyba nie łudził się, że zostanie powtórzony sukces awangardowych tytanów z lat 05-07, co nie zmienia faktu, że jest to nadal poziom nieosiągalny dla innych kapel. Zabójstwo za użyciem macek Cthulhu we śnie.

Rok 2010 i pierwsza zdrada - Paralectus (nazywany przeze mnie Parakleksem) to granie subtelnie zmierzające pod mainstream i mniej doświadczonego słuchacza Black Metalu. Granie stało się bardziej melodyjne, kompozycje rozmemłane i nijakie, ale ten album jak i EP z 2011 - Diabolus Absconditus to nadal Deathspell Omega i żadna moc im tego nie odbierze!

Nie można natomiast tego powiedzieć o materiale z 2012, czyli Drought, który jawnie zszedł z drogi lidera, na drogę followera. Płyta brzmi jak materiał nagrany przez kapelę DSO wanna be, a nie jak przez DSO, w tym tkwi chyba problem. Zbytnie romansowanie z USBM i trendami wyznaczanymi przez zespoły, które same zostały zrodzone z trendu.

Najnowsze The Synarchy of Molten Bones to powrót króla. Francuzi dla mnie tym wydawnictwem zamknęli nie tylko rok, ale i wątpię żeby w następnych latach padło coś lepszego na grunt Black Metalu. :twisted: I tutaj należy postawić kropkę na chwilę obecną.

A wy jakie macie zdanie, miśki?

Skład:
Khaos - Bass (1998-present) ex-Barbatos (live)
Hasjarl - Guitars (1998-present) ex-Hirilorn
Mikko Aspa - Vocals (2002-present) Clandestine Blaze, Creamface, D.O.M., Fleshpress, Stabat Mater, Warloghe (live), ex-A.M., Alchemy of the 20th Century, Clinic of Torture, Grunt, Nihilist Commando, Pain Nail, Vapaudenristi, ex-Ride for Revenge (live), ex-Irritate (live), ex-Morbid Savouring, ex-Dorchester Library, ex-Nicole 12, ex-Noise Waste
▼ Byli muzycy
Yohann - Drums (1998-1999) ex-Hirilorn, ex-Mutilhate, ex-GiftOfFury, ex-Naylis, ex-WalnutGrove
Shaxul - Vocals (1998-2002) Annthennath, Manzer, Barbatos (live), ex-Arphaxat, ex-Hirilorn, The Last Oath, ex-Surrender of Divinity (live)


Dyskografia:
1999 - Disciples of the Ultimate Void [demo]
2000 - Sob a lua do bode / Demoniac Vengeance [split]
2000 - Infernal Battles
2001 - Clandestine Blaze / Deathspell Omega [split]
2002 - Mütiilation / Deathspell Omega [split]
2002 - Inquisitors of Satan
2004 - Si Monvmentvm Reqvires, Circvmspice
2005 - From the Entrails to the Dirt [split]
2005 - Kénôse [EP]
2005 - Crushing the Holy Trinity [split]
2007 - Fas - Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum
2008 - Manifestations 2000-2001 [kompilacja]
2008 - Manifestations 2002 [kompilacja]
2008 - Veritas Diaboli Manet in Aeternum: Chaining the Katechon [EP]
2008 - Veritas Diaboli Manet in Aeternum [split]
2008 - Mass Grave Aesthetics [EP]
2009 - Picture Disc Box [boxed set]
2010 - Paracletus
2011 - Diabolus Absconditus [EP]
2011 - Diabolus Absconditus / Mass Grave Aesthetics [kompilacja]
2012 - Drought [EP]
2012 - Picture Disc Box [boxed set]
2016 - The Synarchy of Molten Bones




MA: https://www.metal-archives.com/bands/De ... Omega/4237
BC: https://deathspellomega.bandcamp.com/music
BC: https://deathspellomegasom.bandcamp.com/music
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Kapela totalna, bardzo wyczerpujący wywód kolega zaserwował i w zasadzie mało co mogę tu dorzucić. Może powiem tak - poznałem kapelę na poziomie "Si Monumentum Requires, Circumspice" i byłem już kupiony totalnie. W tym okresie DSO, Blut Aus Nord, Antaeus, Watain, Ondskapt, Ofermod, Malign, Funeral Mist, Katharsis i parę innych wiodło prym w Black Metalu. Wyznaczali nowe (stare) trendy grając bardziej ortodoksyjnie w kwestii satanizmu, jak również nawiązując do tradycji grania w stylu Mayhem "De Mysteriis..." czy starego Darkthrone. Świetne czasy jak dla mnie.

Potem "Kenose" również dowaliło do pieca ostro. Brzmienie miazga, riffy też wyjebane w kosmos. Ja osobiście łykam jak pelikan wszystko co ta kapela wypuściła, od demówki "Disciples Of The Ultimate Void", aż po najnowsze "The Synarchy Of Molten Bones". U tej kapeli wszystko się zgadza, warstwa muzyczna, warstwa tekstowa (czy ktoś w ogóle w całym BM pisze tak natchnione teksty?) jak i oprawa wydawnictw ("Kenose" rlz!).

PS: posiada ktoś w ogóle teksty do pierwszych dwóch albumów? Niestety wersje płyt które posiadam nie mają takowych.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wędrowycz pisze:Wyznaczali nowe (stare) trendy grając bardziej ortodoksyjnie w kwestii satanizmu, jak również nawiązując do tradycji grania w stylu Mayhem "De Mysteriis..." czy starego Darkthrone. Świetne czasy jak dla mnie.
No sporo słyszało się o tak zwanym "Religijnym Black Metalu", którego wytycznych nie było mi dane poznać do dzisiaj :D Bo tutaj ludzie do tej szufladki wrzucają zarówno DSO jak i Watain, kompletnie inne style muzyczne, chyba, że właśnie to szufladka stworzona na potrzeby zespołów podchodzących skrajnie poważnie do kwestii satanizmu :evil:
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Gruby Wiór pisze: No sporo słyszało się o tak zwanym "Religijnym Black Metalu", którego wytycznych nie było mi dane poznać do dzisiaj :D Bo tutaj ludzie do tej szufladki wrzucają zarówno DSO jak i Watain, kompletnie inne style muzyczne, chyba, że właśnie to szufladka stworzona na potrzeby zespołów podchodzących skrajnie poważnie do kwestii satanizmu :evil:
Dokładnie do tego się to szumne hasło odnosi - po prostu pewna grupa muzyków/projektów/kapel postanowiła podejść mocno serio do satanizmu, który leży w końcu u podstaw gatunku. Ja osobiście bardzo szanuję to podejście, bo choć lubię Venom, to niestety śmieszkowate teksty są spoko do piwka, ale nie dłuższą metę.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wędrowycz pisze:Dokładnie do tego się to szumne hasło odnosi - po prostu pewna grupa muzyków/projektów/kapel postanowiła podejść mocno serio do satanizmu, który leży w końcu u podstaw gatunku. Ja osobiście bardzo szanuję to podejście, bo choć lubię Venom, to niestety śmieszkowate teksty są spoko do piwka, ale nie dłuższą metę.
No właśnie dowcip polega na tym, że pierwotnie Black Metal odnosił się w istocie do pogaństwa i szerszego okultyzmu, aniżeli stricte-satanizmu.

"Pierwsza fala" która nigdy nie istniała to żaden Black Metal, a co najwyżej satanistyczny metal ekstremalny, opierający się stylistycznie na thrashu, więc go nie liczę.

Na skrajny satanizm i teksty o ssaniu pałki szatanowi to od początku nastawiony był War Metal, którego prorokiem było Blasphemy.

Co do kwestii "religijności" to dzięki za wytłumaczenie, czyli nie można tego nazwać nowym gatunkiem muzycznym, a jedynie umowną szufladką na konkretne kapele kładące większy nacisk na satanistyczną otoczkę, ok.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:
Wędrowycz pisze:Dokładnie do tego się to szumne hasło odnosi - po prostu pewna grupa muzyków/projektów/kapel postanowiła podejść mocno serio do satanizmu, który leży w końcu u podstaw gatunku. Ja osobiście bardzo szanuję to podejście, bo choć lubię Venom, to niestety śmieszkowate teksty są spoko do piwka, ale nie dłuższą metę.
No właśnie dowcip polega na tym, że pierwotnie Black Metal odnosił się w istocie do pogaństwa i szerszego okultyzmu, aniżeli stricte-satanizmu.

"Pierwsza fala" która nigdy nie istniała to żaden Black Metal, a co najwyżej satanistyczny metal ekstremalny, opierający się stylistycznie na thrashu, więc go nie liczę.

Na skrajny satanizm i teksty o ssaniu pałki szatanowi to od początku nastawiony był War Metal, którego prorokiem było Blasphemy.

Co do kwestii "religijności" to dzięki za wytłumaczenie, czyli nie można tego nazwać nowym gatunkiem muzycznym, a jedynie umowną szufladką na konkretne kapele kładące większy nacisk na satanistyczną otoczkę, ok.
Dokładnie tak jest jak to opisałeś. Pierwsza fala to po prostu bardziej ekstremalny speed/thrash i szokowanie publiki satanistycznym wizerunkiem.

Blasphemy już podniosło poprzeczkę poprzez nomen omen skrajne bluźnierstwo (chyba nikt nie był w tamtym czasie tak obrazoburczy jak oni - dla mnie dotąd kvlt total!).

Potem przyszła płyta "De Mysteriis..." i znowu kolejny wymiar satanizmu (od którego się Mayhem odżegnuje od lat, wystarczy poczytać wywiady z muzykami).

Następnie przyszła fala kapel, które wymieniłem wyżej i ktoś wpadł na pomysł "szufladki" dla nich, ze względu nie tyle na aspekt muzyczny, a bardziej na specyfikę tekstów, które stały się dużo bardziej natchnione i uduchowione. Dotąd nie wiem kto wymyślił ten slogan, bo sami muzycy z tego co czytałem niezbyt lubią sami tak swoją twórczość określać. Zazwyczaj mówią, że po prostu grają Black Metal taki jaki powinien być i tyle.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

A ja o nowym DsO.Panowie pokazali kto rządzi we współczesnym BM i zawiesili poprzeczkę wysoko szkoda, że ten album się tak szybko kończy.Taki DsO chciałem usłyszeć.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wędrowycz pisze:Dotąd nie wiem kto wymyślił ten slogan, bo sami muzycy z tego co czytałem niezbyt lubią sami tak swoją twórczość określać. Zazwyczaj mówią, że po prostu grają Black Metal taki jaki powinien być i tyle.
Samo określenie powstało w momencie wydania "Casus Luciferi" i zostało użyte albo przez samych muzyków, albo przez wytwórnię Drakkar Productions, w kontekście zawartości tego albumu.

Btw ciekawe jak wypadną w tegorocznej metalowej wigilii u boku (a raczej w cieniu) Mayhem ;)
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Gruby Wiór pisze: Samo określenie powstało w momencie wydania "Casus Luciferi" i zostało użyte albo przez samych muzyków, albo przez wytwórnię Drakkar Productions, w kontekście zawartości tego albumu.

Btw ciekawe jak wypadną w tegorocznej metalowej wigilii u boku (a raczej w cieniu) Mayhem ;)
Kurwa panie, dla mnie to gig życia. "De Mysteriis..." i "Casus Luciferi" to moje ulubione płyty tychże zespołów. Będzie miód malina i ciary coś czuję.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wędrowycz pisze:Kurwa panie, dla mnie to gig życia. "De Mysteriis..." i "Casus Luciferi" to moje ulubione płyty tychże zespołów. Będzie miód malina i ciary coś czuję.
Też byłem napalony na ten gig, niestety wypadł mi wylot do Izraela.

Chciałem jechać dla samego Mayhem, bo Watain mnie nie ziębi ni grzeje, a najnowsza Furia okazała się porażką, więc i odgrywanie tych kawałków na żywo by mnie raczej nie porwało.

Zobaczyć i usłyszeć odegrane w całości DMDS na żywo to musi być coś!

Wracając do tematu DSO - właśnie zapętlam drugą suitę z Kenose, jest kurwa moc!
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Kenose zamiata wszystkie materiały i tak już przezajebistego DSO :)

Nowy album bdb, na pewno bardziej mi podchodzi niż Drought, ale trochę za mało jeszcze słuchałem, żeby się poważniej wypowiadać na ten temat.

@offtop Watain ssie, ale DMDS to będzie miazga :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Ja już sam nie wiem co DSO wolę najbardziej, bo w zależności od nastroju różne materiały mi bardziej pasują. Na chwilę obecną wybrałbym cztery "Si Monumentum...", "Kenose", "Fas..." i "Mass Grave Aesthetics".
Odium Humani Generis
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 4 lata temu

ecth 3 lata temu

Kocham kurwa, chyba mój ulubiony metalowy zespół. Wszystkie płyty najlepsze i chuj.
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 3 lata temu

Właśnie jestem w trakcie odświeżania sobie ich nagrań choć nie wydaję mi się, aby przebili mój najulubieńszy album czyli "Mass Grave Aesthetics " :oops:
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Czasami wydaje mi się, że pewnego dnia ci panowie ujawnią swoje twarze, a wtedy okaże się, że są jakimiś urzędnikami, którzy przez 8 godzin obsługują sobie klientów gdzieś w urzędzie miejskim, albo na poczcie głęboko na francuskiej prowincji, gdzie jeszcze nie widziano żadnego czarnucha, i powiedzą :"Przez te wszystkie lata robiliśmy z was sobie jaja, metaluchy. Nasze kawałki graliśmy w ten sposób, że przyciskaliśmy na gryfie struny bez żadnego pomysłu, ładu i składu, a wy zrobiliście z tego kultową muzykę i doszukiwaliście się w niej jakiejś głębi. Aha - i jesteśmy głęboko wierzącymi katolikami, na co byście wpadli, gdybyście tylko uważnie czytali teksty naszych piosenek." Po czym założą marynarki na swoje sweterki w serek i pójdą do najbliższej restauracji ma croissanta i kawę z dużą ilością mleka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Mam nadzieję, że tak nie będzie. Chciałbym, żeby panowie okazali się cichociemnymi satanistami, którzy na co dzień są urzędnikami w jakiś okolicznych biurach i przekazują im jakieś zarazki charkając czy kichając na dokumenty. W ciągu dnia niby normalne osoby, a nocami ściągają swoje eleganckie ciuchy i nago oddają się rytualnym modłom ku chwale rogatego, a następnie zaczytują się z uporem maniaka w dziełach Nietzschego, Bataille i innych tego typu krezusów. W wolnym czasie napierdalają salta na swoich instrumentach i ryją banię sąsiadom w ten sposób. Tak ja bym chciał to widzieć. Aha i podobnie jak panowie (pan?) z Blut Aus Nord, mam nadzieję, że pozostaną w cieniu, gdyż tak wolę. Już i tak wiadomo co nieco kto jest kim i jak wygląda.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

A to nie jest tak że za tą całą otoczką teologiczną i tekstami stoi znany i lubiany Mikko Aspa?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Jest tak, ale to akurat wszyscy wiedzą.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Bystry chłopak, zawsze go szanowałem.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Ogólnie to właśnie Mikuś tchnął życie w Deathspell Omega, nie mam pojęcia czy byśmy rozmawiali dzisiaj o tym zespole gdyby nie on.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Co racja, to racja. Choć lubię początki DSO, to skok jakościowy pokrywa się z momentem dołączenia Mikko do kapeli.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Takie są fakty, Finczyk tudzież FInalndczyk ma łeb jak sklep do muzy którą robi.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Bym wręcz zaryzykował stwierdzenie, że Mikko na tym początku lat 2000. walnie przyczynił się do odbicia się blacku od dna i nie popadnięcia gatunku w totalny kabaret.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Pasuje mi jego poczucie estetyki. Bardzo lubię Clandestine Blaze, Stabat Mater, pornogrind Creamface, pe/di Grunt, Nicole 12, Clinic of Torture. Ciekawy człowiek.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

"Infernal Battles" pamiętam jak mi kolega puścił jeszcze zanim odjechali w te pokręcone bluesowo - blackmetalowe rejony i pomyślałem sobie wtedy "jaka zajebista muza." Trudno dziś, przynajmniej dla mnie, wycisnąć coś z konwencji 2. fali, która nie istnieje, żeby nie nudzić, ale można grać z pazurem, jak chociażby Nidsang. Dwie pierwsze płyty DsO też są zajebiste i niesłusznie leżą w cieniu tych o innej już stylistyce. Pewnie do teraz kapela przestałaby takie nagrywać, ale już wtedy życia w tym zespole było wystarczająco wiele.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 982
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

PanLisek pisze:Pasuje mi jego poczucie estetyki. Bardzo lubię Clandestine Blaze, Stabat Mater, pornogrind Creamface, pe/di Grunt, Nicole 12, Clinic of Torture. Ciekawy człowiek.
Szczególnie ten pedofilski projekt noisowy rodem z Watykanu :lol: Aspa ma jednak bardzo szerokie horyzonty muzyczne stąd rozwinął formułę DO do granic black metalu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Czy ja wiem czy takie bardzo szerokie, bm, doom, grind czy industrial, nie leżą jakoś wyjątkowo daleko.

Co do Nicole 12, zgadza się, skrajne pato, jak na porządny pe przystało. Czuć tu też mocno ducha ojca di czyli Brighter Death Now. Zdaje się że nawet Aspa coś o tym wspomniał.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

TITELITURY pisze:"Infernal Battles" pamiętam jak mi kolega puścił jeszcze zanim odjechali w te pokręcone bluesowo - blackmetalowe rejony i pomyślałem sobie wtedy "jaka zajebista muza." Trudno dziś, przynajmniej dla mnie, wycisnąć coś z konwencji 2. fali, która nie istnieje, żeby nie nudzić, ale można grać z pazurem, jak chociażby Nidsang. Dwie pierwsze płyty DsO też są zajebiste i niesłusznie leżą w cieniu tych o innej już stylistyce. Pewnie do teraz kapela przestałaby takie nagrywać, ale już wtedy życia w tym zespole było wystarczająco wiele.
Głos rozsądku, bo ludzie spuszczają się głównie nad nowszym wcieleniem DSO, od "SMRC", ale przecież pierwsza i druga płyta również gniotą jajca ostro, z tym że są one po prostu czysto black metalowe, bez zbędnego pierdolenia, prosto w ryj. Poza tym już wtedy riffy które pisali bardzo zapadały w pamięć i pod tym kątem przewyższali większość innych zapatrzonych w norwegię czy szwecję black metalowych hord na tym łez padole.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Czyli od SMRC w górę pierdolenie jest zbędne?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Od "SMRC" jest również bardzo dobrze, ale po prostu zupełnie inaczej. Z tym brakiem pierdolenia, chodziło mi o to, że przy pomocy prostych środków, stworzyli na pierwszych materiałach fajny klimatyczny black metal. Od "SMRC" natomiast udoskonalili i znacznie rozwinęli formułę tworząc coś równie zajebistego ale innego w formie, zachowując przy tym black metalowy trzon.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

No tak zabrzmiało, ale to takie z oczkiem było ;)
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 4 lata temu

ecth 3 lata temu

PanLisek pisze:A to nie jest tak że za tą całą otoczką teologiczną i tekstami stoi znany i lubiany Mikko Aspa?
Nie jest tak :) Za otoczką teologiczną i tekstami stoi prawie nikomu nieznany Hasjarl.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

No, Shaxul odszedł przecie przez tę zmianę ideologiczną (czy jak ją tam nazwać), po czym dołączył do nich Mikko
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

To macie dobre informacje :) warstwa liryczna jest w ich przypadku również wartościowa co zawartość muzyczna. Swoją drogą pamiętam ile czasu spędziłem nad rozgryzaniem tekstów do "SMRC".
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Wędrowycz pisze:To macie dobre informacje :) warstwa liryczna jest w ich przypadku również wartościowa co zawartość muzyczna. Swoją drogą pamiętam ile czasu spędziłem nad rozgryzaniem tekstów do "SMRC".
I o czym były? Bo dla mnie SMRC lirycznie było średniakiem, ale nie słuchałem tej płyty z 3 lata.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

W sumie można je określić jako manifest uwielbienia dla szatana widziany oczami fanatyka religijnego. Podobało mi się to pod tym względem, że było znacznie głębsze niż zwykłe pierdolenie o kozłach i diabłach większości black metalowych kapel. Podoba mi się też forma, nieco przypominająca teksty w stylu Biblii.

Na kolejnych płytach o ile mnie pamięć nie myli już bardziej w kierunku filozofii poszli, niż religii, ale tekstów od dawna nie czytałem więc nie pamiętam tak dobrze.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Wędrowycz pisze: Podoba mi się też forma, nieco przypominająca teksty w stylu Biblii.
Bo to są wręcz cytaty z Biblii, albo prawie dokładne parafrazy. Wyrwane z kontekstu mogą równie dobrze służyć przeciwnej stronie barykady.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Biblii dawno nie czytałem, ale faktycznie jakby popatrzeć to niektóre fragmenty mogą stamtąd pochodzić. Brzmią tutaj wyjątkowo złowieszczo.
Odium Humani Generis
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 4 lata temu

ecth 3 lata temu

Wędrowycz pisze:Na kolejnych płytach o ile mnie pamięć nie myli już bardziej w kierunku filozofii poszli, niż religii, ale tekstów od dawna nie czytałem więc nie pamiętam tak dobrze.
Na masterfulu swego czasu była tęga kmina dotycząca tekstów na Fas, tam aż się roi od cytatów z "Doświadczenia wewnętrznego" i "Madame Edwarda" Bataile'a. Moim zdaniem kluczem do zrozumienia tej płyty są teksty Ciorana, ale ten album można rozkminiać na tylu płaszczyznach, że imho nie istnieje jedyna słuszna interpretacja.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Możesz zarzucić jakąs linke? Kiedys tam wchodziłem ale było tyle stron że w życiu bym tego wszystkiego nie przeczytał.
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 4 lata temu

ecth 3 lata temu

Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Do tego Wyciorana odwołuje się co druga kapela metalowa, bo ten nudziarz artykułuje poglądy współczesnego człowieka zachodu, więc pewnie i tam są nawiązania. Deczko mnie rozbawiła ta dyskusja na majsterfulu. Wygląda to jak hermeneutyka prowadzona przez dwóch speców od postmodernistycznego pierdololo, którzy spijają sobie mądrość z dziubków. Nie wgłębiałem się w teksty DsO, za słabo znam angielski. Pewnie można z tego wyczytać wszystko, czyli nic.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Jak za słabo znasz angielski, żeby zrozumieć o czym tam jest pisane to po chuj głosujesz? Może się zabierz jeszcze za analizę Byrona? Goście piszą z sensem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

A Ty znasz Batailla i św. Jana od krzyża ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

W oryginale nie, ale umiem czytać filozoficzne rozprawki po angielsku, jak mnie na to nachodzi ochota :) Teksty DSO sprawiały mi trudność 10 lat temu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

"Filozoficzne rozprawki". Coś mi się zdaje, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

hah, masz mnie!!

lubię też rozprawki egzystencjalne, metafizyczne, transcendentalne, symboliczne, poetyckie i od czasu do czasu surrealistyczne, ale tylko jak mi się solidnie nudzi
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

No to jeśli lubisz rozprawki, to rzeczywiście to, co oni tam piszą, może wydawać Ci się mądre.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

O, wybacz! Zamień "rozprawki" na "rozkminki", czy co tam chcesz, to może przyczaisz, że nie pisałem o szkolnych wypocinach domorosłych myślicieli. Dobra, starczy już tego pierdolenia, bo jeszcze się kto obrazi :?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4734
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Odgrzewam sobie akurat "Si Monumentum..." i jak zwykle czuję się tak jakbym brał udział w jakiejś mszy. Nie wiem w sumie dlaczego, ale już samo "First Prayer" wprawia mnie w taki stan, a potem im więcej wczytuję się w teksty jednocześnie słuchając samej muzyki to wprowadza mnie to w jakiś taki trans. Skubańcy mają łeb do komponowania, nie ma to tamto. Chyba dziś w miarę możliwości czasowych polecę kolejnymi ich wydawnictwami. Jedna z tych kapel co nic, a nic się nie nudzą.
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”