Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Deathspell Omega

Pioniere 2 lata temu

Przestań sie kompromitować. Choć ekspertem religijnym nie jestem, ale chyba w każdej religii od zarania dziejów wojna jest postrzegana jako największe zło. A te bardzo często wybuchały na tle niezgodności religijnych i nie mówię tu wyłącznie o tych z udziałem Katolików, czy ogólnie Chrześcijanach, gdyż nawet Kryszna w Mahabharacie, widzi w wojnie największe zło.

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Jeśli największe zło = szatan, spoko. Nie dla mnie, bo to retoryka chrześcijańska. Ale widzę, że to trudno zrozumieć. Opowieści o seryjnych mordercach, pedofilii etc. to w takim razie też = szatan, idąc takim tokiem rozumowania. Czy Ofiarom Hiroszimy – tren Pendereckiego to też jest kompozycja w tej tematyce?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Kryszna nie ma nic wspólnego z retoryka chrześcijańska, a też tak twierdzi.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

czyli z szatanem ma? haha
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Nie z szatanem,a ze złem, nie przeinaczaj! To ty powiedziałeś, że szatan = zło
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

chyba w każdej religii od zarania dziejów wojna jest postrzegana jako największe zło.
https://www.google.pl/url?sa=t&source=w ... nP4S1N4yoM
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Myślałem, że sednem dyskusji jest "najbardziej szatańska muzyka" a nie to, która najbardziej afirmuje zło. Bo w tym drugim wypadku, to nie ulega kwestii, że wygrywa war metal z LLN-owymi "marszami do czarnego holocaustu".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Wojna to zło, LLN to gówno a Deathspell Omega to dobre dla fanów Tokio Hotel. Syf.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

@Hajasz przecież Ty się zwierzałeś, że ich nie słyszałeś od półtorej dekady, czy tam w ogóle nawet - skąd to wiesz? Nie przeszkadza Ci to jakoś czasem podniecać się kapelami, które z tej muzyczki dla fanów Tokio Hotel zapierdalają patenty aż świszczy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

To zależy od interpretacji "diabła", ale pragnąłbym zauważyć, że stężenie pentagramów, odwróconych krucyfiksów i innego tego typu inwentarza jest na tej scenie dość powszechne. No i z diabłem ma więcej wspólnego niż teoretyzowanie kółka dyskusyjnego.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Biorąc pod uwagę, że 3/4 okładek to zżyna Moyena to owszem, Bafometów sporo. Czy ma więcej wspólnego z diabłem? Tu by trzeba zasiąść wokół okrągłego stołu nad dyskusją, czy diabeł to komandor wojsk decydujący o ludobójstwach czy buntowniczy Prometeusz, a demony to głosy w głowie chorych psychicznie czy stworki mordujące nocami kury po wsiach i zsyłające nieszczęścia, a może byty niezależne od obcej woli i prawdziwie wolne. Każdemu wedle potrzeb. Mi tam się szatan z mordami nie kojarzy, ale nie wiem, może za dużo black metalu w moim menu, że na tę postać spoglądam z pewną sympatią, zamiast czystą nienawiścią, strachem, bądź pogardą?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Ale stary, bunt to zawsze wojna, chociaż może być na różnych poziomach. Chyba, że buntujemy się w serduszku i mówimy groźne słowa pod nosem. Wolność to władza. Ergo - egoizm, żądza władzy, terror - to jak najbardziej przymioty Szatana.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Bardzo mądrze Panie Michale, czekałem aż ktoś to zauważy, bo samemu głupio mi było sobie zaprzeczać :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Szatan to jeden z najbardziej wyeksploatowanych i nudnych motywów w muzyce metalowej i ogólnie. Pentagramy, odwrócone krzyże, jakieś kozły. Ile można. Szatan nie podnosi już ciśnienia nikomu, może jakimś moherkom. W Biblii szatan zrobił mniej zła niż ukochany chrześcijański Bóg. Zresztą dla mnie bardziej przerażający jest Bóg-stwórca, który niby kocha swoje "dzieci", ale jak się mu nie podoba ich zachowanie to zsyła potop niech zdychają, niż jakimś tam szatan który jest zły bo jest zły.

Szatan się przewija przez te teksty bo metalowcom nie chce się wymyślać niczego ciekawszego. Mnie już to nudzi i śmieszy, ale każdy ma swoje zdanie.

Już nawet Łzy Melancholijnego Wampira(nigdy nie sądziłem że będę bronić Mutilation) są ciekawszym konceptem niż jakiś tam rogaty jegomość co uosabia zło bo jest zły.

Najbardziej szatańska muzyka leci w radiu - nawołują młodzież do używek, ruchania, lenistwa, gwałtów itp. No i wkurwiają moje uszy do tego stopnia że ochotę mam kogoś po prostu ujebać.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Widzę, że zaczynacie jakąś grubszą niż zwykle rozkminę - będzie czytane. :)
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Najbardziej szatańska muzyka leci w radiu - nawołują młodzież do używek, ruchania, lenistwa, gwałtów itp. No i wkurwiają moje uszy do tego stopnia że ochotę mam kogoś po prostu ujebać.
To prawda, jak słyszę rmf, albo radio zet, mam ochotę powtórzyć wyczyn Andrzeja Breivika. Tylko Trójka nadaje się jeszcze do słuchania. Przekaz tego komercyjnego gówna jest tysiące razy bardziej niebezpieczny, niż Deathspell Omegi czy Funeral Misty.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Codziennie w pracy słucham radia zet przez wiele godzin i nie narzekam. Sporo fajnych utworów.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Ale melodyjki w metalu to już nie fajne :v

I tak z pseudoambitnej dyskusji o istocie szatana zeszli na tematykę mainstreamowego radia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Do dyskusji o naturze diabła to potrzebny jest dobry buszek i piękne okoliczności natury.

A istota diabła tkwi w paradoksach. Dlatego w pracy bujam się przy Blue Cafe: "nanana nic nas nie rozdzieli, jejeje...".
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 971
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Codziennie w pracy słucham radia zet przez wiele godzin i nie narzekam. Sporo fajnych utworów.
No ja właśnie też. Przez 8 godz. może ze 3-4 słuchalne utworki polecą. Podziwiam wobec tego odporność na psychiczne tortury.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Wiesz, zajmuję się ludzkim nieszczęściem w satanistycznej branży. Pracuję z wkurwionymi ludźmi którzy bez przerwy czegoś ode mnie chcą. Radio zet mi nie straszne.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

No i widzisz @yog jak mówię, że Deathspell Omega jest dla fanów Tokio Hotel to nie dla żartów czego dowodem jest dyskusja powyżej, która z zespołem nie ma nic wspólnego ale z "TH" jak najbardziej.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Tokio hostel hipcio, dso jak jeszcze podszkolą się w grze na instrumentach to może też tak będą potrafić grać, na razie dobrze się zapowiadają. Ale chyba na koncertach tyle fanów jeszcze nie mają.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Wiesz, zajmuję się ludzkim nieszczęściem w satanistycznej branży. Pracuję z wkurwionymi ludźmi którzy bez przerwy czegoś ode mnie chcą. Radio zet mi nie straszne.
Robisz w ubezpieczeniach? :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Ja pierdole, ta dyskusja jest tak gruba już, że chyba po popcorn polecę :D
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
deathwhore pisze:
2 lata temu
Wiesz, zajmuję się ludzkim nieszczęściem w satanistycznej branży. Pracuję z wkurwionymi ludźmi którzy bez przerwy czegoś ode mnie chcą. Radio zet mi nie straszne.
Robisz w ubezpieczeniach? :)
:)
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
W Biblii szatan zrobił mniej zła niż ukochany chrześcijański Bóg. Zresztą dla mnie bardziej przerażający jest Bóg-stwórca, który niby kocha swoje "dzieci", ale jak się mu nie podoba ich zachowanie to zsyła potop niech zdychają, niż jakimś tam szatan który jest zły bo jest zły.
O i widzisz pepe, poruszyłeś bardzo ciekawy wątek w tej dyskusji, o którym rozmawiałem stosunkowo niedawno z moim kumplem, który bardzo mocno rozpracowuje pisma święte ostatnimi miesiącami i teraz polecę cytatem jednego pana w tej kwestii:
O ile Szatana jako takiego w Starym Testamencie prawie nie ma, wiele demoniczności przejawia sam Jahwe. Jahwe jest dawcą moralności (autorem Dekalogu), co nie przeszkadza mu łamać własnych przykazań. Najczęściej przekracza piąte. W księdze Ezechiela czytamy: „Do innych zaś rzekł [Jahwe], tak iż słyszałem: 'Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu!" (Ez 9,5). Mamy przykłady bratobójczych rzezi w imię Jahwe (2Krk 13, 16-17), bezwzględnych egzekucji (2Krk 25,12, Jdt 13,6-9), bitew uświęcanych pieśniami ku czci Jahwe (2Krk 20,21-25), knowań owocujących śmiercią (Est 6-7 i Est 9), palenia wrogów narodu wybranego żywcem (1Mch 5,4n), bezwzględnego mordowania bezbożników (2Mch 1,14-17). Jahwe wykazuje dziką zapalczywość, wygniatając ludzi niczym winogrona, aż „posoka obryzguje mu szaty" (Iz 63,2-6).

Siódme przykazanie bóg gwałci pośrednio np. pozwalając swemu ludowi grabić nieprzyjaciół: „Pobił, więc Pan Kuszytów (...). Kuszytów padło wtedy tylu, że nie ostał się nikt przy życiu, albowiem zostali starci przed Panem i jego wojskiem. Zdobyto bardzo wielki łup. Zdobyli też wszystkie miasta otaczające Gerar (...). A łup w nich był wielki. Uderzyli także na zagrody bydła, uprowadzając mnóstwo owiec i wielbłądów, a potem wrócili do Jerozolimy" (2Krk 14,12-14). Z łupów utrzymywała się świątynia Jahwe (1Krk 26,27).

Również kłamstwo nie jest obce żydowskiemu bogu (2Krk 18,1-26), a także wspieranie niewolnictwa (Mdr 33,25-29) oraz „pałanie" gniewem (Lm 2,2-4, Ps 7,12), nieraz tak porywczym, że Jahwe przypomina smocze monstrum (Ps 18,8-10).
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

No i o tym poniekąd mówią teksty DsO, nawiązujące przecież m.in. do spostrzeżeń Junga, który dowodził, że Trójca to tak naprawdę okrojona Czwórca, z której wykolegowano Szatana, który nie jest jakimś upadłym aniołem czy infantylnym buntownikiem, tylko mroczną twarzą samego Boga.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Eee tam. Problemem jest brak autorytetów i to, że zbyt wielu ludzi potrafi czytać. Nie wiem jak to jest u mośków, ale w chrześcijaństwie egzegeza Pisma Świętego trwa nieprzerwanie od tych 2000 tysięcy lat i to w oparciu o aparat pojęciowy wypracowany jeszcze wcześniej, aż tu nagle w XX w. przychodzi jakiś koleś i mówi "Ty, wiesz poczytałem sobie trochę tę Biblię i ona zaprzecza sama sobie. Ale to głupie !" No, polecę trochę sokratejskim porównaniem, bo on lubił bawić się w takie, i powiem, że jak się nam popsuje samochód, to idziemy do specjalisty, jak chcemy postawić dom, to do architekta, ale już jeśli chodzi o teologię, to każdy już może pierdolić co chce, ale najmniej ten, który ma zdanie inne, niż ja. Nie bronię katoli, ale to moim zdaniem śmieszne. Choć pewnie do piwa to temat dobry ( ja tam wolę o dupach pogadać ).
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
Eee tam. Problemem jest brak autorytetów i to, że zbyt wielu ludzi potrafi czytać. Nie wiem jak to jest u mośków, ale w chrześcijaństwie egzegeza Pisma Świętego trwa nieprzerwanie od tych 2000 tysięcy lat i to w oparciu o aparat pojęciowy wypracowany jeszcze wcześniej, aż tu nagle w XX w. przychodzi jakiś koleś i mówi "Ty, wiesz poczytałem sobie trochę tę Biblię i ona zaprzecza sama sobie. Ale to głupie !"
Jasne, problem jednak w tym, że w przeciwieństwie do chrześcijan ten koleś może pozwolić sobie na konkluzję, że Biblia sobie zaprzecza. Egzegeta chrześcijański tymczasem, chcąc nie chcąc, na co by nie trafił musi dokonywać logicznej i pojęciowej ekwilibrystyki, byle tylko wyszło, że wszystko się w tym zbiorze różnej przecież jakości tekstów zgadza. Warto przy tym odnotować, jak wraz z rozwojem nauki coraz więcej rzeczy przepychanych cichaczem jest przez rzeczonych egzegetów ze zbioru dosłownych opisów i instrukcji do zbioru alegorii i mitów. W KRK panuje dziś raczej powszechna zgoda, że Adam i Ewa to część mitu kosmogonicznego -tymczasem nie tak dawno jeszcze (w XX wieku) któryś z papieży za takie traktowanie tych postaci groził potępieniem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

A to świadczy wyłącznie o racjonalności KK, który "nie obraża się na naukę", co go odróżnia np. od Islamu, czego liberałowie z iporem maniaka nie dostrzegają. Alegoryczne traktowanie Księgi Rodzaju wcale nie uderza w dogmatykę. Może w mniemaniu różnych Dawkinsów,ale tu patrz mój poprzedni wpis. Zresztą, po pierwsze Twój argument jest obosieczny, bo przecież wiara, czy niewiara też rzutują na odczytanie tekstu, po drugie zaś historia zna takie przypadki, kiedy ateiści po lekturze nawracali się, podobnie jak zna chrześcijan, którzy odchodzili po tym od religii. Przykładem najbliższy przyjaciel Nietzschego, Franz Overbeck, protestancki pastor chcący "złożyć chrześcijaństwo do grobu". Ale nieważne jaka była czyja decyzja, ważne że poprzedzała ją wieloletnia analiza pisma i tradycji ( być może ważniejszej od pisma, bo katolicyzm to fifty - fifty Pismo Święte i teksty Ojców Kościoła - co odróżnia je od protestantyzmu z jego "sola scriptura" i "solus Christus", ale to już inny temat ), podczas gdy dziś do czynienia mamy z bubkami, którzy poczytają sobie trochę Biblii, "Faktów i Mitów", pooglądają filmy z żółtymi napisami na YT i już zostają ekspertami. Czytania powinni uczyć dopiero na studiach i to tylko humanistycznych. Reszcie to nieprzydatne. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
A to świadczy wyłącznie o racjonalności KK, który "nie obraża się na naukę", co go odróżnia np. od Islamu, czego liberałowie z iporem maniaka nie dostrzegają.
Jednym z fundamentów etyki islamu jest interpretacja Koranu w kontekście czasu i miejsca, to o czym mówisz tyczy się radykałów, którzy w ostatnich latach nabierają niestety na sile, a w rzeczywistości są odchyleniem od głównego nurtu. Jeżeli chodzi o porozumienie na linii religia - nauka to Islam zostawia KK daleko w tyle, będąc elastycznym praktycznie od początku, a na co KK wpadł dopiero niedawno.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Chyba o jakimś innym islamie piszesz. To, co w chrześcijaństwie oczywiste i normalne, czyli hermeneutyka jego świętych ksiąg, w islamie zostało zakazane już w XI w. Kiedy Awerroes w XII wieku spieprzać musiał z kalifatu Kordoby. W tym samym czasie franciszkanin Robert Grosseteste tworzy podwaliny nowożytnej nauki, pisząc że nie wolno opierać się tylko na autorytecie, a stawiae tezy należy opierać na metodzie eksperymentalnej. I tak jest do dzisiaj. Kiedy muzułmańscy duchowni negują kulistość ziemi, KK w Castel Gandolfo łączący teologów i naukowców. Można sobie nie lubić KK i chcieć mu dojebać za wszelką cenę, nawet kosztem wybielania przeżywającej swój regres religii arabskich koczowników, ale fakty są nagie. Mówienie zaś o " garstce radykałów" w kontekście religii, która nie ma głosu nadrzędnego w sprawach dogmatyki, tak jak mają go katolicy w osobie Papieża ( kiedyś rolę tę pełnił kalif Konstantynopola, ale to się skończyło bodajże w XIX w. ), mija się z celem, bowiem ich głos ma takie samo znaczenie i jest równoprawny z głosem tych bardziej "postępowych" duchownych. Poza tym muzułmanie garną się tłumnie pod slrzydła tej "garstki rafykałów" o czym świadczą sukcesy Bractwa Muzułmańskiego, ISIS itp. Islam był religią nauki do wspomnianego XI w., kiedy umysły takie jak Awicenna, czy al-Farabi łączyły religię z filozofią klasyczną, tak jak miało to miejsce od zawsze w chrześcijaństwie. Teza, że islam jest dziś nowoczesny, a katolicyzm to siedlisko obskurantyzmu i zabobonu jest dziś nie do obrony.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

A sufizm?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Sufizm to po pierwsze mistycy, a więc z definicji antyracjonaliści, po drugie wzorowali się u swego zarania na chrześcijańskich mnichach, więc jako argument "o lepszości " tej religii od chrześcijaństwa kiepsko się nadają, a po trzecie - są przez szyitów i sunnitów tępieni jak wszy. To pokojowe bractwo, ale zupełnie marginalne. Poza tym jeśli chcesz o tym pogadać, to na prv, bo tu offtopujemy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Jak to miło zobaczyć jak wątek o tak wychwalanym przez Was zespole zamienił się w szambo o zwykłym pierdoleniu religijnym. :P
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Hajasz masz zdecydowanie źle przewartościowane pojęcia szamba i pierdolenia.
TITELITURY pisze:
2 lata temu
Chyba o jakimś innym islamie piszesz. To, co w chrześcijaństwie oczywiste i normalne, czyli hermeneutyka jego świętych ksiąg, w islamie zostało zakazane już w XI w. Kiedy Awerroes w XII wieku spieprzać musiał z kalifatu Kordoby. W tym samym czasie franciszkanin Robert Grosseteste tworzy podwaliny nowożytnej nauki, pisząc że nie wolno opierać się tylko na autorytecie, a stawiae tezy należy opierać na metodzie eksperymentalnej. I tak jest do dzisiaj. Kiedy muzułmańscy duchowni negują kulistość ziemi, KK w Castel Gandolfo łączący teologów i naukowców. Można sobie nie lubić KK i chcieć mu dojebać za wszelką cenę, nawet kosztem wybielania przeżywającej swój regres religii arabskich koczowników, ale fakty są nagie. Mówienie zaś o " garstce radykałów" w kontekście religii, która nie ma głosu nadrzędnego w sprawach dogmatyki, tak jak mają go katolicy w osobie Papieża ( kiedyś rolę tę pełnił kalif Konstantynopola, ale to się skończyło bodajże w XIX w. ), mija się z celem, bowiem ich głos ma takie samo znaczenie i jest równoprawny z głosem tych bardziej "postępowych" duchownych. Poza tym muzułmanie garną się tłumnie pod slrzydła tej "garstki rafykałów" o czym świadczą sukcesy Bractwa Muzułmańskiego, ISIS itp. Islam był religią nauki do wspomnianego XI w., kiedy umysły takie jak Awicenna, czy al-Farabi łączyły religię z filozofią klasyczną, tak jak miało to miejsce od zawsze w chrześcijaństwie. Teza, że islam jest dziś nowoczesny, a katolicyzm to siedlisko obskurantyzmu i zabobonu jest dziś nie do obrony.
Nie mylmy islamskiego fundamentalizmu, który jest wypaczony, z rdzeniem Islamu.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
szambo o zwykłym pierdoleniu religijnym.
To chyba dobry opis tej kapeli dla tych, którzy jej nie lubią.

@pit trudno mówić o "rdzeniu" oraz "fundamentaliźmie", gdy brak autorytetu rozstrzygającego, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Nie chce wam srać w temacie czy Hajszowac. Nie siedzę w gatunku, nie rozumiem, wiec nie będę strugał montrego. Napisze se co o nich myślę i spierdalam. Nasłuchałem się o zespole jako pionierach, odkrywcach czy zmieniaczach świata metalu. Posłuchałem se kawałka z Paracletus i aż musiałem posłuchać tego więcej.... bo za chuja nie pojmuje gdzie tu ten zmieniacz świata siedzi pogrzebany....

Albo black metalowcy są z zasady ograniczeni klapkami na uszach albo jeszcze gorzej. Tyle mądrych slow nt brakującego ogniwa a ja uświadczam czegoś wciąż bliższego d.burger niż nowej jakości. O. Pazuzu przy nich to awangarda na miarę Franka Zappy, szczerze przyznam nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. Dziękuje za uwagę

P.S. - Włączyłem se Krallice, o borze... Sorry chłopaki obydwie....hmmmm, to jest trochę taki wiejski przytup na elektrykach :D :mrgreen: przy którym fajnie popierdolić o niby poważnych zagadnieniach, używając szpanerskich wyrażeń itp... Kontrast w chuj.... a może trve wieś po prostu? Czy filozofia wykladana na YT?

Jestem seryjnie rozczarowany.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nie wiem, gdzie Ty Dimmu znalazłeś, ale wybrałeś sobie najbardziej "mainstreamowy" strzał DSO, którym zdobyli popularność u hipsterstwa. Odpal sobie Carnal Malefactor, to będziesz miał nie Dimmu, a Batushkę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

@Ryszard dobrze, że to napisałeś bo mi się nie chciało. Trafnie to ująłeś a czy to Dimmu Borgir czy inni pełzacze to nie ma znaczenia.

DSO niczego nowego nie wymyśliło, nie przekroczyli Rubiconu tylko trafili na:
Ryszard pisze: black metalowcy są z zasady ograniczeni klapkami na uszach albo jeszcze gorzej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Będziecie bardzo zaskoczeni jeśli napiszę, że najbardziej podobają mi się płyty z tytułami rozpoczynającymi się od literki "I"? :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nie, znając Twoje preferencje black metalowe w kierunku surowizny ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

@yog - napisałem bliżej do nich niż jakiś zmian, przełomów... Akurat wiem co pisze bo mam w miarę obiektywną perspektywę... Sam przez wieki bylem lujem który poza metalem świata hehe. Do tego nie za bardzo kupuje ukrytą pod płaszczem makijażu, szatana, blastow i tremoli najzwyklejsza zabawę w remizie... Od zawsze to słyszałem w bm czy szwedzkim dm-ie... Melodie i rytmikę tożsamą z muzyka łatwą lekką i przyjemną tyle ze na ostro. Stad awersja i unikanie działu do którego nic nie wniosę... Sorry chłopaki :(

No ale DSO miał zmienić mój światopogląd jako prekursor współczesnego grania którego ostatnio słucham. A tu takie rozczarowanie, takie poważne bez śmiechu. Słuchałem przed chwila Drought z hipsterskim kawałkiem pt. Wizje salowej :) - no, taka szybsza Mgla. Latające pudełko kości... Mgla z kozackimi interkami haha lekko zdysonansowana. Tyle

@Hajasz - kiedyś usłyszałem Wildhoney i pomyślałem "przełom". Tylko po to by zagłębić się pokolenia starszym Pink Floyd :) I chyba na tym to polega, ze jako metale zlewamy tyle muzyki... ze praktycznie nie znamy się na niej :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

To posłuchaj może albumu z 2004 roku albo Kenose, a nie płyty z 2010? Tam może zauważysz, że to rozwinięcie pomysłów z Obscura i Grand Declaration of War, a nie jebane Dimmu. Jak to jest dla Ciebie muzyka lekka, co oni grają na takim Kenose, to sugeruję rychłą wizytę u psychiatry :)

Melodyjki w black metalu bardzo często zahaczają o motywy godne disco polo, jest to dla mnie sprawa oczywista, również za to lubię ten gatunek.

No jak rozumujesz na zasadzie, że skoro był Pink Floyd, to Wildhoney już nie przełom - pewnie rzeczywiście co tam DSO, lepiej se jebnij jaki klonik Portal w miejsce zespołu, co dziś Gorgutsy i Mayhemy inspiruje ;)



ps. czy Ulcerate z Destroyers of All gra jak Arch Enemy, Rysiu? :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Nie, znając Twoje preferencje black metalowe w kierunku surowizny ;)
To było pytanie retoryczne. :)

Pozostałe płyty są w większości bardzo dobre, tylko to już zupełnie inna muzyka. Od momentu dołączenie Mikko i zmiany stylistycznej to właściwie już nie jest ten sam zespół. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
Od momentu dołączenie Mikko i zmiany stylistycznej to właściwie już nie jest ten sam zespół. :)
Całkiem podobne melodyjkowanie sobie wciąż czasem urządzają do tego ze swych lo-fi kvltów, ale ogólnie rzecz biorąc, zdecydowanie nie ten sam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Spoko spoko. Wbrew temu co twierdzisz. Dla mnie...



... to nawet obok Gorguts nie stało. Szybciej burgery i abbathy niż prog/tech-death z dywersyjnym podejściem :)



Kłócić się nie będę. Dla mnie hedlundowe kalkowanie Pink Floyd to kalkowanie Pink Floyd, dla ciebie przełom. Indywidualna sprawa podejścia ;)

Mimo wszystko dziki miód lubię i słucham, dso niestety nie pokocham. Zwyczajne jak kielbasa
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Muzyka muzyka, więc albo się podoba albo nie.

Czy DSO jest przełomowe? Napiszę po krótce. Jeżeli w ciągu ostatnich lat słuchałeś każdego roku co najmniej 4 black metalowe płyty to są ogromne szansę, że połowa płyt które słuchałeś inspirowane były DSO. W ten sposób bardzo szybko można sobie obrzydzić pewien rodzaj grania. W 2004 było to świeże.

Więc takie wtręty jak:
No ale DSO miał zmienić mój światopogląd jako prekursor współczesnego grania którego ostatnio słucham.
To trochę jak gdyby dziś oglądnąć Władcę Pierścieni i stwierdzić, że słabe CGI bo nowa gra na Steamie ma lepsze. Wiadomo trochę inna dziedzina bo CGI można mierzyć obiektywnie, ale jesteś mądry, zrozumiesz.

Co do melodii to melodia od zawsze towarzyszyła muzyce. Dziwią mnie te wszystkie teorie że melodia w metalu to jakaś hańba albo że udajemy że jej ta nie ma. Z wyjątkiem dadaistycznych epigonów którzy działają w opozycji do melodii to każda muzyka zawiera w sobie melodie. Nie jest to nic złego. Ba, metal z dobrymi melodiami jest dużo więcej wart niż te całe dysonanse.

Co do Wildhoney to nikt tego za przełom nie uważa chyba. Po prostu cholernie dobra płyta w pewien sposób nowatorska. Chociaż dziwie się Tobie, że nie uważasz tego za miód i cukierki. Nie masz niestrawności po tych melodyjkach rodem z kapel death doomowych?

Wszystko i tak kończy się na muzyce poważnej i Xenakisie więc takie pierdolenie jest po prostu Rysiowaniem ;)
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Hurra ktoś odpisał...

Oj tam Pepku, nie o to mi chodziło, nie zrozumiałeś rysiowej szarady. Po prostu myślę że dso jest i na pewno było mniej "odkrywcze" niż ogólnie przyjęto. Zresztą te przełomowe patenty tak naprawdę w innych gatunkach są obecne od eonów. Tylko tyle, stąd przykład Tiamat. Tu nie chodzi o plucie jeno prawdę obiektywną że metalowanie to czesto muzyczne upośledzenie a branie istniejących w muzyce rozwiązań dla "nas" jest nowością na skalę kosmiczną.

Co do melodii, broń borze nie neguje melodii. Jaka hańba? Nie lecisz za daleko? Melodia to podstawa ale nie znaczy to że każda linia melodyczna z automatu jest zajebista.

Nie lubię przasnej prostej serowej itp spotykanej w disco polo, euro dance, czesto przenoszonej na poletko metalowe. Nie lubię i tyle. Gdybym wielbić miał unleashed np. myślę że nie miał bym problemu z disco polo... bo nie oszukujmy się to to samo podejście jeno inne instrumentarium. Ja lubię kiedy muzyka jest troszkę bardziej wymagająca albo nie tak prozaiczna.

W BM może sprawa wygląda inaczej. Nie wiem nie znam się. Myślę tylko że taki Passage Samaela to dużo bardziej "progresywny" album niż późniejsze dsosy...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Wróć do „Black Metal”