"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Deathspell Omega

Post pp3088 » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Hurra ktoś odpisał...

Oj tam Pepku, nie o to mi chodziło, nie zrozumiałeś rysiowej szarady. Po prostu myślę że dso jest i na pewno było mniej "odkrywcze" niż ogólnie przyjęto. Zresztą te przełomowe patenty tak naprawdę w innych gatunkach są obecne od eonów. Tylko tyle, stąd przykład Tiamat. Tu nie chodzi o plucie jeno prawdę obiektywną że metalowanie to czesto muzyczne upośledzenie a branie istniejących w muzyce rozwiązań dla "nas" jest nowością na skalę kosmiczną.

Co do melodii, broń borze nie neguje melodii. Jaka hańba? Nie lecisz za daleko? Melodia to podstawa ale nie znaczy to że każda linia melodyczna z automatu jest zajebista.

Nie lubię przasnej prostej serowej itp spotykanej w disco polo, euro dance, czesto przenoszonej na poletko metalowe. Nie lubię i tyle. Gdybym wielbić miał unleashed np. myślę że nie miał bym problemu z disco polo... bo nie oszukujmy się to to samo podejście jeno inne instrumentarium. Ja lubię kiedy muzyka jest troszkę bardziej wymagająca albo nie tak prozaiczna.

W BM może sprawa wygląda inaczej. Nie wiem nie znam się. Myślę tylko że taki Passage Samaela to dużo bardziej "progresywny" album niż późniejsze dsosy...
Ad. 1 Tutaj się z Tobą zgodzę, bo było pełno przełomowych rzeczy o których ciszej. Taki Gorguts zdobył szersze uznanie dopiero dzięki internetowi, ale i tak DSO jest bardziej znane(wtf?). Taka Yakuza łącząca metal, prog, jazz i hardcore punk przeszła całkowicie bez większego zainteresowania z drugiej strony. Jeżeli tak to mierzyć to DSO jest przehajpem okrutnym. W samym black metalu Wielka Deklaracja od Mayhem, Ved Buens Ende, Fleurety czy inne koncepty były już wcześniej. I tutaj dochodzimy do sedna: DSO jest tak hajpowana u metali bo to jest dalej czysty black metal. Zagrany na dysonansach, nietypowych sygnaturach, z jakimiś chorałami gregoriańskimi itp sprawy. Ale punktem wyjścia jest tu black metal i szatan. To kręci metali i nie da się temu zaprzeczyć.

Ad. 2 Co do melodii to nie mówię tylko do Ciebie. Upraszczanie melodyki Unleashed do disco polo to trochę za daleko idące uproszczenie, ale takie In Flames to już potupajka pełną parą. Nie ma w tym też nic złego, bo przecież metal to żadna odkrywcza muzyka tylko po prostu zagrana z wygarem i pierdolnięciem. Mi odpowiada to pierdolnięcie i mrok, gdyby muzyka klasyczna była bardziej mroczna to bym jej częściej słuchał dla przykładu.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » rok temu

Hehe w koncu udało sie mi wyrazić jasno :) a balem sie ze bede musiał polecieć w lepperyzm.

Że skoro jakakolwiek melodia w metalu jest dobrą melodią to niby cokolwiek z dżyn dżyn na Marshallu, balastem czy ciężarem, automatycznie kwalifikuje się do miana zajebiozy.

Nic mi do dso. Może po prostu usłyszałem ich zbyt późno?

Fajnym pytaniem i pół cytatem będzie np: czy BM (a może i cały HM)w jakimkolwiek stopniu jest czy może być przełomowym stylem. Tzn zastosować coś w skali wszystkich gatunków jako pierwszy... ja mysle że w teraźniejszości nie. Głównie poprzez "elitaryzm"
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » rok temu

Wiesz Rysiu, wchodzimy tu już w mocne dywagacje nad istotą desygnatu. Przełomowy styl dla muzyki? Metalu? Black Metalu? Wiele rzeczy było przełomowych, mimo że wcześniej ktoś tak grał. Blasty były długo przed metalem, czy ktoś dziś pamięta o tych jazzowych blasterach? Pies z kulawą nogą.
Ryszard pisze:
Nic mi do dso. Może po prostu usłyszałem ich zbyt późno?
Tak.

Co do melodyjek - nie, nie każda jest dobra. Ale sprawny muzyk i z dobrej melodyjki zrobi ciekawą aranżację, bo przecież o to się najczęściej rozbija. Ile to melodyjek z muzyki poważnej jest dość przaśna i zabawna? Takie melodyjki też są potrzebne, bo przecież życie momentami jest przaśne i zabawne.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

Fajna dyskusja w sumie, choć jak sami stwierdziliście nie ma sensu nadużywać określenia, że DSO stworzyło coś przełomowego w ramach gatunku jakim jest black metal. Tak jak to już gdzieś tu na forum napisał kolega @DiabelskiDom black metal to gatunek, który od dawna poszukuje i kombinuje mieszając różne style, a prawie zawsze znajdzie się ktoś kto robił to już wcześniej ;) tyle tylko, że niektóre kapele przykrył czas i ludziska pozapominali, że byli wcześniej inni, próbujący tego i owego. Fenomen DSO wynika z kilku powodów: kapela stroni od wywiadów, nie robi sobie sesji zdjęciowych, ma rozbudowaną warstwę tekstowo ideologiczną, skupiając się przy tym na chwaleniu szatana, co chyba wszystkich black metalowców (jak i znaczną część metalowców ogólnie) przyciąga i ciekawi. Do tego dorzucamy dość niebanalne i stosunkowo techniczne granie i mamy przepis na zespół, którego chwalą zarówno w mainstreamowych mediach/magazynach jak i na podziemnych forach.

W zasadzie jak tak chwilę pomyślę, to dlatego moim konikiem w metalu jest właśnie black metal, bo to gatunek kombinatorów, w zależności od nastroju mogę na każdy dzień znaleźć coś czego chętnie posłucham i nie odczuwam żadnego znużenia. Jest tu taka mnogość podgatunków, że poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale wydaje mi się że żaden inny gatunek metalu nie jest tak rozbudowany.

Co zaś się tyczy melodyjności, to zależy jak kto jej używa i z jakim efektem. Są zespoły, które bardzo cenię za używanie melodii jak np. Dissection, czy też nie szukając zbyt daleko DSO z okresu o którym wspomniał @Vexatus, gdzie leciała surowizna, ale z dużą ilością melodyjnych i zapadających w pamięci riffów. Jako, że jak wspomniałem wyżej lubię zróżnicowanie, dlatego jako przeciwwagę dla melodyjnych rzeczy słucham także pomiotów szatana i chaosu, gdzie melodii jest niewiele lub nie ma ich wcale jak np. w znaczniej części war metalowych rzeczy.

Głupotą jest także twierdzenie, że jak ktoś czegoś nie lubi i nie słucha, to od razu jest ograniczonym sierściuchem z klapkami na uszach, oczach itd. bo to zwykłe pierdolenie. Tak ja, jak większość z nas tu na forum, jak i większość tzw. black metalowców których poznałem w swoim życiu słucha tak dużej ilości różnych gatunków, często w ogóle nie mających nic wspólnego z gitarowym graniem. W takich czasach to dopiero musi być elitarnie być takim narrow-minded gościem co tylko samego surowego black metalu słucha :D Ja takiej osoby nie poznałem nigdy dotąd jak tak pomyślę. W ogóle mam wrażenie, że nawet kto tak się lansuje to po kryjomu słucha innych rzeczy, tylko się z tym nie pucuje żeby być bardziej tró kvlt elite ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

A wiecie, kto jest producentem płyt Deathspell Omega? :P O:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » rok temu

Przyjemna muzyka i ładny klip. Taki Perturbator z odwróconymi krzyżami ;)

Swoją drogą ja właśnie odświeżam sobie ostatnio materiały od "Si Monumentum Requires, Circumspice" wzwyż i dalej jestem pod ogromnym wrażeniem, tak samo jak w momencie kiedy te rzeczy wychodziły. Te chore riffy, pełne dysonansów i dysharmonii, jazzujące wstawki, chaotyczne nawałnice i potem nagłe zwolnienia, chóry, klimatowania, czy ni stąd ni zowąd występujące melodyjne gitary, toż to miód na moje uszy. Tak jak nigdy nie byłem zwolennikiem przesadnej techniki w metalowym graniu, ale w przypadku DSO wszystko jest tu tak przemyślane, że nawet w tym zgiełku riffów jest pełno atmosfery.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 9 mies. temu

Gorący miesiąc zaowocuje też nowym Deathspell Omega. Premiera The Furnaces of Palingenesia 24 maja, pewnie w NoEvDia, bo gdzie indziej.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 9 mies. temu

Kurwa mać, a myślałem, że choć raz będę pierwszy... :evil:

No nic, słuchamy.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 942
Rejestracja: 3 lata temu

Post PanLisek » 9 mies. temu

Wydaje się że płyta będzie dłuższa, chociaż do skondensowanej poprzedniczki idealnie pasowało te pół godziny. Dobry ten nowy numer, zaznaczam że ja lubię Paracletus :)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 9 mies. temu

Do starych patentów dorzucili trochę Celtic Frost? Brzmi obiecująco.
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 9 mies. temu

Nie słyszę zbytnio tego Celtic Frost, ale może to dlatego, że średnio się znam na Monotheist. Kawałek leży mi bardziej, niż poprzednia płyta DSO, co mnie cieszy, bo się ostatnimi czasy zastanawiałem, czy jeszcze mnie ten zespół pozytywnie zaskoczy, a tu owszem, podoba mi się.

Teledyszczek też fajny.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 9 mies. temu

Surowsze brzmienie tak mi się skojarzyło. Nie chodzi nawet o Monotheist. Gdyby tak zmusić Ved Buens Ende do nagrania coverów Morbid Tales, nie wyszłoby coś zbliżonego?
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 9 mies. temu

Trudno mi powiedzieć szczerze mówiąc, bo na maksa deathspell omegowo mi to brzmi, co chwila jakieś swoje sztandarowe smaczki wstawiają ;) Swoją drogą, czyżby ściągali od Peste Noire? Tam promował Aux Armes! Tu Ad Arma! Ad Arma! ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 9 mies. temu

To że są tam dźwięki pamiętające jeszcze czasy Si Monumentum Requires, Circumspice, a zwłaszcza Fas, to nie ulega wątpliwości.
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 9 mies. temu

Zajebisty kawałek, obraz też robi wrażenie.

A myślałem, że lepszego muzycznego info na ten miesiąc niż nowe Encoffination nie da rady zapodać.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 942
Rejestracja: 3 lata temu

Post PanLisek » 9 mies. temu

Taki obraz aż chce się oglądać. Zaczynali od prymitywnego hołdowania Darkthrone, a okazało się że są geniuszami.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 9 mies. temu

Obraz widać, że robiony po taniości, co widać po animacji postaci, jednak pomysł rzeczywiście dobry. A samym kawałkiem chyba postanowili spuscić powietrze z nadętego balonika pojebanych dysonansów i na dobre im wyszło. Kawałek klimatyczny, mroczny jak dupa czarnucha, ciężki niczym kutanga wieloryb.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Kawałek leży mi bardziej, niż poprzednia płyta DSO, co mnie cieszy, bo się ostatnimi czasy zastanawiałem, czy jeszcze mnie ten zespół pozytywnie zaskoczy, a tu owszem, podoba mi się.

Ja wręcz przeciwnie, posłuchałem i niemal zwomitowałem. Nudne dziadostwo z irytującymi melodyjkami. Teledysk o wiele lepszy niż kawałek. Ja już na DO postawiłem krzyżyk.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 9 mies. temu

Do DSO potrzeba skupienia i odpowiedniego klimatu/nastroju, zatem nowe wypusty (na wczorajsze info od Ajna Offensive na pejsbuczku zareagowałem niemałą ekscytacją, tym bardziej że i nowe MISÞYRMING 'Algleymi' zapowiedzieli) sprawdzę późnym wieczorem/nocą. Liczę, że się nie zawiodę, a na DSO się nie zawiodłem dotąd nigdy. Łykam całość od surowych początków aż po ostatnie materiały.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2885
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Gra u Mikko, wydaje u Mikko i jak ktoś uzna, że supportuje jakieś dziwactwa z tego powodu to nie powinno dziwić w Mgle nikogo.
Jak to jest, że Mgiełki się czepiają, ale Deathspell Omega już nie? :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 9 mies. temu

DSO to na tyle enigmatyczne postaci dla Antify chyba są, a poza tym nie grają koncertów.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » 9 mies. temu

Nucleator pisze:
9 mies. temu
yog pisze:
9 mies. temu
Kawałek leży mi bardziej, niż poprzednia płyta DSO, co mnie cieszy, bo się ostatnimi czasy zastanawiałem, czy jeszcze mnie ten zespół pozytywnie zaskoczy, a tu owszem, podoba mi się.

Ja wręcz przeciwnie, posłuchałem i niemal zwomitowałem. Nudne dziadostwo z irytującymi melodyjkami. Teledysk o wiele lepszy niż kawałek. Ja już na DO postawiłem krzyżyk.
W sumie coś w tym jest. Najgorszy riff jaki nagrali w karierze. Dysonansowa wersji Mardukowej Viktorii(brzmi to niesamowicie płasko i tępo).
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 9 mies. temu

No i nie dotrzymałem do wieczora :) świetny kawałek i intrygujący klip. Tak swoją drogą zanim odpaliłem poczytałem sobie co nieco o znaczeniu słowa palingenesis i idą za wikipedią ma ono kilka znaczeń, jest oczywiście religijne, ale jest i polityczne (z nim mi się skojarzył bardziej klip, no i te piece w tytule płyty):
In Antiquities of the Jews (11.3.9) Josephus used the term palingenesis for the national restoration of the Jews in their homeland after the Babylonian exile. The term is commonly used in Modern Greek to refer to the rebirth of the Greek nation after the Greek Revolution. British political theorist Roger Griffin has coined the term palingenetic ultranationalism as a core tenet of fascism, stressing the notion of fascism as an ideology of rebirth of a state or empire in the image of that which came before it – its ancestral political underpinnings. Examples of this are Fascist Italy and Nazi Germany. Under Benito Mussolini, Italy purported to establish an empire as the second incarnation of the Roman Empire, while Adolf Hitler's regime was seen[by whom?] as being the third palingenetic incarnation of the German "Reich" - beginning first with the Holy Roman Empire ("First Reich"), followed by Bismarck's German Empire ("Second Reich") and then Nazi Germany ("Third Reich").

Moreover, Griffin's work on palingenesis in fascism analysed the pre-war Fin De Siecle Western society. In doing so he built on Frank Kermode's work The Sense of an Ending which sought to understand the belief in the death of society at the end of the century.[8] As part of this death and rebirth Fascism sought to target what it perceived as degenerative elements of society, notably decadence, materialism, rationalism and enlightenment ideology. Out of this death society would regenerate by returning to a more spiritual and emotional state, with the role of the individual core. This built on the philosophy of Friedrich Nietzsche, Gustave Le Bon and Henri Bergson's work on the relationship between the mass and the individual with the individual's actions necessary to achieving a state of regeneration.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 9 mies. temu

Nucleator pisze:
9 mies. temu
yog pisze:
9 mies. temu
Kawałek leży mi bardziej, niż poprzednia płyta DSO, co mnie cieszy, bo się ostatnimi czasy zastanawiałem, czy jeszcze mnie ten zespół pozytywnie zaskoczy, a tu owszem, podoba mi się.
Ja wręcz przeciwnie, posłuchałem i niemal zwomitowałem. Nudne dziadostwo z irytującymi melodyjkami. Teledysk o wiele lepszy niż kawałek. Ja już na DO postawiłem krzyżyk.
Bardzo dobrze - bym się zdziwił, gdybyś się na jakimś dobrym black metalu kiedyś poznał ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 9 mies. temu

Taki jeden niemiecki filozof, któremu antifa też nie pozwoliłaby dziś grać koncertów, podobnie jak Scrutonowi i Legutce, napisał był, że idea wiecznego powrotu jest jak ryba, która próbuje wyskoczyć z patelni, ale zawsze trafia na nią z powrotem. Chciałbym, żeby ktoś zaczął parodiować te natchnione teksty DSO.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 9 mies. temu

Są zbyt niszowi. I jakby to miało wyglądać? Chyba najpierw ktoś musiałby wymyślić mistyczną schizmę na bazie dyskordianizmu.
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Dzie tam, myślałem o starej, dobrej metodzie ośmieszaa wszystkiego, co "wysokie" poprzez konfrontację z tym, co "niskie". Nagrać kawałek Apokażeszmi Tampon, inny pod tylulem Omnomnomnom, a płytę nazwać Vinco in Spelunca, albo Sedes Curvam Magistram. , te sprawy. Ja prymitywny jestem. Chociaż okultyzm chyba bardziej.
Ostatnio zmieniony 05 maj 2019, 11:57 przez TITELITURY, łącznie zmieniany 1 raz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 8 mies. temu

Jaki skromny. Yog twierdzi, że black metal powinien być jak punk podniesiony do ekstremum. Ale według mnie black nigdy nie doczeka się odpowiedników takich wesołych załóg jak np. Dwarves i Butthole Surfers. Wszyscy są zbyt poważni. Bo co jest najbliżej? The Meads of Asphodel?
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Umbrtka i Master's Hammer.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Orkan
Posty: 85
Rejestracja: 2 lata temu

Post Orkan » 8 mies. temu

TITELITURY pisze:
8 mies. temu
Apokażeszmi Tampon, inny pod tylulem Omnomnomnom, a płytę nazwać Vinco in Spelunca, albo Sedes Curvam Magistra. ,
:D:D:D:D
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » 8 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
Nucleator pisze:
9 mies. temu
yog pisze:
9 mies. temu
Kawałek leży mi bardziej, niż poprzednia płyta DSO, co mnie cieszy, bo się ostatnimi czasy zastanawiałem, czy jeszcze mnie ten zespół pozytywnie zaskoczy, a tu owszem, podoba mi się.
Ja wręcz przeciwnie, posłuchałem i niemal zwomitowałem. Nudne dziadostwo z irytującymi melodyjkami. Teledysk o wiele lepszy niż kawałek. Ja już na DO postawiłem krzyżyk.
Bardzo dobrze - bym się zdziwił, gdybyś się na jakimś dobrym black metalu kiedyś poznał ;)

Chyba pseudo black metalu. Dobry black metal jest na Si Monvmentvm Reqvires, Circvmspice, natomiast od paru wydawnictw to, co proponuje DO, jest pseudo artystyczną sraczką, nudną i pretensjonalną, która ma z black metalem tyle wspólnego, co ostatnie Dimmu Borgir. Apogeum pitolenia i kabotynizmu osiągnęli na chujowej do granic możliwości Epce "Drought", choć Parakletus jej niewiele ustępuje.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 8 mies. temu

TITELITURY pisze:
9 mies. temu
Chciałbym, żeby ktoś zaczął parodiować te natchnione teksty DSO.

PARAKLEPTUS


There is a constant shriek in the gestalt of the local moment...

From the very depths of my pockets,
from the abyss of my backpack
it emanates

Trembling nerves, blood sweat,
a premonition of dissolved nature of the faecal matter in pants

Not exactly a kleptomaniac, but something alike
Atrophy of free will
An agony of perpetual reaching for what's out there
but not destined for me...

Am I a Gypsy, or what?!!

Trinity of Urge, Fear and Penitence
Unnecessary hypostasis

Father, take this chalice from me...
I don't want to be catched with this

Then my path leads to the gate
There's a Judas soul embedded in this device

Trembling nerves, blood sweat,
poignant actuality of the faecal matter in pants

It is a dreadful thing to fall into the hands of the living licenced security guard!




Obrazek
Ostatnio zmieniony 05 maj 2019, 12:50 przez porwanie w satanistanie, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Czyli, mówiąc po spartańsku, tj. lakonicznie, jest chujowe, bo już nie gra wyłącznie tremolo, a wypowiedzi perkusji są bardziej skomplikowane?

Porwanie, zajebiste. Z tym kielichem najbardziej. :D Ale, że Ci się chciało...
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 8 mies. temu

Niedziela ;)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2349
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 8 mies. temu

Końcówka najlepsza. A ochroniarz jest oczywiście metaforą archonta i pyk materiał na kolejny koncept album.
History is'a made at night. Character is what you are in the dark. - Lord John Whorfin
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

W sumie. To vinco in spelunca, co się na nasze tłumaczy "zwycięstwo w jaskini", to można podczepić pod Platona, więc już jest tytuł płyty i jeden utwór, a to prawie nowy album. Mikko wiele traci nie czytając Brutallandu. Kopalnia pomysłów.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2885
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 8 mies. temu

TITELITURY pisze:
8 mies. temu
Mikko wiele traci nie czytając Brutallandu. Kopalnia pomysłów.
Skąd ta pewność, że tu nie zagląda? :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

O gurwa @porwanie w satanistanie :D rozdałeś dzień, normalnie biję brawo na stojąco.
Odium Humani Generis
Orkan
Posty: 85
Rejestracja: 2 lata temu

Post Orkan » 8 mies. temu

Zaiste, piękna trawestacja trawestacji :) Na to ten zespół zasłużył.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

Można sprawdzić cały nowy album DSO - The Furnaces of Palingenesia (napisałem z pamięci!). Premiera jutro, 24 maja. 2019 roku, jak ktoś nie wie.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Rzuciłem uchem. Lepsze od poprzedniej, ale koło 20 minuty odczulem nudę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

Podobnie i u mnie pierwsze zetknięcie wyglądało, ale ostatni kawałek mi całkiem przypadł do gustu z tym wokalem niczym z filmu noir ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Słusznie stwierdzili, że daleko nie ujadą opierając się tylko na jednym patencie grania dysonansów i spuścili z tonu na rzecz bardziej klasycznego łojenia, co paradoksalnie jest moim zdaniem powiewem świeżości. Powiedziałbym, że to taki trochę powrót do czasów "Si Monumentum..." Dlatego uważam, że jest to lepsze granie od tego, co zaprezentowali poprzednio, które choć mi się podobało, to jednak było już męczeniem buły i zżeraniem własnego ogona, tudzież gonieniem w piętkę ( mam nadzieję, że sympatyczna koleżanka o tym nazwisku nie będzie miała mi za złe użycia tego powiedzenia). Niestety, jest tu też z tego powodu momentami nudno. Może wszyscy sądzą że nastrojowo, lecz ja widzę to inaczej. Ucho mi się rozkojarza gdzież tak od 30 minuty, żeby potem skoncentrować się na ostatnim utworze, który jest rzeczywiście niezły. Ale nie rewelacyjny. I kiedy tak tej płyty słucham, wydaje mi się, że będzie to pierwsze wydawnictwo tych zabojadofinów, które chyba sobie odpuszczę. Co może wynikać z tego, że nagrali zaledwie średnią płytę, albo po prostu z mojego zmęczenia taką stylistyką. Smarkidagny, Prav i parę innych zespołów naprawdę podoba mi się bardziej.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
sunflower
Posty: 35
Rejestracja: 10 mies. temu

Post sunflower » 8 mies. temu

Fantastyczny album. Mimo uproszczenia grania jest tutaj mnóstwo do odkrycia. Zresztą do mnie nigdy za bardzo nie przemawiały te ich riffowe wygibasy. Brzmienie rozkurwia, mimo słuchania z bandcampu. Będzie słuchane wiele razy :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4236
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Gusta i guściki, jak zwykle. W mojej opinii Deathspell Omega nigdy nie nagrała słabego materiału, w przypadku nowego albumu jest podobnie. Powiem więcej, po pierwszym odsłuchu jest nawet lepiej niż się tego spodziewałem. Jak się okazało nie myliłem się co do zawartości tekstowej, bo jest to studium nieco Orwellowskiej wizji ludzkości pod reżimem totalitarnym, przy czym nie jest to jakaś polityczna tyrada, a po prostu filozofowanie, w typowym dla panów z DSO stylu. Okładka i tytuł dopełniają całości. Muzycznie natomiast, co mnie cieszy mocno jest zasadniczo powrót do grania z czasów "Si Monumentum Requires, Circumspice", "Kenose", "Diabolus Absconditus" czy "Mass Grave Aesthetics". Tak to brzmi przez większą część płyty i spokojnie nowy materiał można ustawić w rzędzie z tymi wymienionymi przeze mnie. Do tego mamy typowe dla DSO chaotyczne riffy, łamańce i dysonanse, a nawet po raz pierwszy w historii kapeli czyste męskie wokale w wieńczącym album "You Cannot Even Find the Ruins…". Jak dla mnie album kompletny, o żadnych dłużyznach czy nudzie nie ma mowy. Co prawda jest to opinia po raptem jednym odsłuchu, ale słyszałem wystarczająco. U mnie spokojnie pretendent do albumu roku, choć póki co nie słyszałem nawet połowy z listy "do sprawdzenia" tegorocznych wydawnictw.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

Najbardziej to ten Si Monumentum... ze wszystkiego mi się rzucał przy słuchaniu, dużo takiej nazwijmy to pustki, jak na tamtym albumie, która mnie zresztą od niego w chwili tamtej premiery momentalnie odwiodła, może i tu tylko pierwsze wrażenie średnie, ale spieszył się z pokochaniem nie będę. Niech to uczucie, jeśli już, rozkwita naturalnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 8 mies. temu

Wczoraj w nocy album wreszcie poleciał dwukrotnie i... no kurwa, porażające. Zaskakuje mnie lekko, ja bardzo jest to, przy całej zawiłości tej muzyki, przystępne. Brzmienie - poezja.

Za wcześnie, by typować płytę roku, ale zdziwię się, jeśli przyjdzie mi wskazać inny tytuł.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Post Astral » 8 mies. temu

No nagrali w końcu coś porządnego. Ba, nawet zajebistego rzekłbym! Jest to album zawiły, ale przy tym mam wrażenie, że nabrała nieco powietrza, jest nieco przejrzystsza, na czym tylko Furnaces zyskało. No i brzmienie, które znakomicie pasuje do DsO-wych łamańców i dysonansów. No właśnie, Deathspell Omega znowu rozdaje karty.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 8 mies. temu

Chciałem tylko dodać, że jak wczoraj przysiadłem nad tym albumem z tekstami - swoją drogą: rozumiem, że te dostępne na MA są spisane z książeczki czy coś w tym rodzaju, bo ewidentnie część z nich jest dużo dłuższa, niż partie faktycznie zwokalizowane - i zostałem ze szczętem zmiażdżony. Wstrząsający album, to właśnie jest black metal.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11266
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie? Mi to w ciągu dnia nie wchodziło, o świcie najlepiej. Jakoś zbyt wiele się tam nie dzieje i wtedy takie niespieszne rozkminy i reminiscencje najlepiej podchodzą. Choć zachwytem to bym tego wciąż nie nazwał, to bdb płyta i przynajmniej nie wydaje się, że 30 minut trwa jak półtorej godziny, jak to było w przypadku poprzedniczki.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”