Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

Re:

porwanie w satanistanie rok temu

yog pisze:
rok temu
A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Taki Rok 1984, tylko bardziej. Zaczyna się od bardzo niskiego C, a potem tylko każdy kawałek jeszcze bardziej wgniata w glebę.

No i w sumie żadne saj-faj, raczej bardzo gruntowne drążenie ogólnego mechanizmu.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Wstrząsający album, to właśnie jest black metal.
Transylwański Głód to jest kurwa wstrząsający album i to jest black metal a nie miętolenie żółtego gumowego kaczora i udawanie, że zna się praktyki BDSM.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Hajasz pisze:
rok temu

Transylwański Głód to jest kurwa wstrząsający album
Teraz już nie bardzo, choć wiadomo, na zawsze w naszych sercach.

Na dziś to DsO ma w tym temacie najwięcej do powiedzenia, a kto nie kuma, ten zaspał
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Taki Rok 1984, tylko bardziej. Zaczyna się od bardzo niskiego C, a potem tylko każdy kawałek jeszcze bardziej wgniata w glebę.

No i w sumie żadne saj-faj, raczej bardzo gruntowne drążenie ogólnego mechanizmu.
No gdzieś tam pod koniec wysłyszałem jakieś przemówienia Wielkiego Brata i tak myślałem ;) Zresztą klimat jest taki dosyć no nie wiem, szaro-betonowy. Myślałem jednak, że nieco poszli dalej, roztoczyli czarną przyszłość, która przez nich spisana niechybnie zamieni się w rzeczywistość i sami w ten sposób przyłożą się do ostatecznego upadku człowieka.

Transilvanian Hunger urocze melodyjki, ale nie wstrząsnął chyba nikim przez ostatnie 20 lat co najmniej ;) Ba, mój szwagier sobie kiedyś postanowił tytułowy kawałek odpalić na domówce u typa, którego nawet nie znał. Dodam, że nie jest żadnym blackmetalowcem, tylko go naszła taka ochota, żeby akurat tego posłuchać i nie pomyślał, że bogu ducha winnym obecnym może coś z tym nie grać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Na dziś to DsO ma w tym temacie najwięcej do powiedzenia, a kto nie kuma, ten zaspał
W tym temacie czyli jakim? W black metalu?
Chryste przecież to nawet nie jest black metal !!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

...czyli jak mówiłem: Waść spoczął i zaspał.
Gotfryd z Bouillon
Posty: 5
Rejestracja: rok temu

Gotfryd z Bouillon rok temu

yog pisze:
rok temu
A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Chciałem tylko dodać, że jak wczoraj przysiadłem nad tym albumem z tekstami - swoją drogą: rozumiem, że te dostępne na MA są spisane z książeczki czy coś w tym rodzaju, bo ewidentnie część z nich jest dużo dłuższa, niż partie faktycznie zwokalizowane - i zostałem ze szczętem zmiażdżony. Wstrząsający album, to właśnie jest black metal.
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Gotfryd z Bouillon pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
A co tam za straszne defspelomegowe saj-faj dystopie?
Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Qrde, już Cię lubię. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nucli, skup się trochę jak tego black metalu słuchasz :) Przecież jak by takie 1523 leciało w radiu to by ludzie myśleli, że zapowiadają apokalipsę, jak to z transmisją Wojny światów i atakiem Marsjan było. Co do tego porównania z cjuderami czy gorgorociami, to oni sobie krzyczą, że są legion, a ta nowa płytka DSO ciebie uczy, że Ty jesteś legion. Dla mnie jednak - wciąż bez zachwytów nad nowym DSO - porównanie jak szkolne jasełka do sztuki w poważnym teatrze ;)

Co do płytki jeszcze bym chciał dodać, że od wymienionego przeze mnie kawałka się jakby rozkręca i grają tam trochę taki jazz/post-black, jakby w knajpie siedzieli i wieszczyli zagładę. W tej drugiej połowie dobre, choć do usrania powtarzane te riffy, to jednak one są z gatunku takich rozdzierających od środka, jak ten w Sacrificial Theopathy. I jako takie kolejne razy wymierzane słuchaczowi, mimo tej powtarzalności, każdy smakuje coraz mocniej. Chyba uznali, że ostatni kawałek na Paracletus im bardzo wyszedł (nie pomylili się) i postanowili pół płyty zagrać na takich riffach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
[
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.

:D

Grubo. Porada na przyszłość: najpierw jednak posłuchaj materiału, potem pisz. Tsjuder czy nowsze płyty Gorgoroth to przecież w zestawieniu z DsO muzycznie bezpieczne, przyjemne patatajce, tekstowo zaś przeważnie randomowe mielenie obowiązkowych elementów z podręcznika skandynawskiego black metalowca.

Serio:

Here is a blessing for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

Your ability to ask the right questions shall be unequalled under this Sun, for you are our Children. Your answers, however, shall be fraught with imperfection, infected by the purulent rot of your vanity.

Here is a curse for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

You shall defiantly insist on absolute infallibility. Such hubris will cause pain of a magnitude unseen before, ridiculing all barbarian conquests throughout the ages hitherto.


vs.

Death Destruction Evil
I bringer of chaos
The demon in your soul
Mindfucking evil


:)

???

Ja rozumem, że ktoś może lubić takie programowe upośledzenie, sam je lubię, ale miejmy trochę szacunku dla tego całego black metalu i nie wmawiajmy sobie, że w takich bzdurach musi się zamykać.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Co tu się wypisuje? A na mnie krzyczą za stwierdzenie, że Napalm Death nagrało pozytywny, wakacyjny album do poskakania.
Ostatnio zmieniony 29 maj 2019, 09:05 przez pit, łącznie zmieniany 1 raz.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

pit pisze:
rok temu
że Napalm Death nagrało pozytywny, wakacyjny album do poskakania.
Fajnie, będą mogli puszczać w radiu na zmianę z DsO 8-)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Nucleator pisze:
rok temu
[
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.

:D

Grubo. Porada na przyszłość: najpierw jednak posłuchaj materiału, potem pisz. Tsjuder czy nowsze płyty Gorgoroth to przecież w zestawieniu z DsO muzycznie bezpieczne, przyjemne patatajce, tekstowo zaś przeważnie randomowe mielenie obowiązkowych elementów z podręcznika skandynawskiego black metalowca.

Serio:

Here is a blessing for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

Your ability to ask the right questions shall be unequalled under this Sun, for you are our Children. Your answers, however, shall be fraught with imperfection, infected by the purulent rot of your vanity.

Here is a curse for the Children of the Light, the harbingers of the Great Cleansing:

You shall defiantly insist on absolute infallibility. Such hubris will cause pain of a magnitude unseen before, ridiculing all barbarian conquests throughout the ages hitherto.


vs.

Death Destruction Evil
I bringer of chaos
The demon in your soul
Mindfucking evil


:)

???

Ja rozumem, że ktoś może lubić takie programowe upośledzenie, sam je lubię, ale miejmy trochę szacunku dla tego całego black metalu i nie wmawiajmy sobie, że w takich bzdurach musi się zamykać.
Jakbym pił alkohol to przyjechałbym do Ciebie z flachą jakiejś drogiej gorzały tylko po to, żeby się stuknąć kieliszkiem.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Na tę okoliczność przełamałbym swoją odrazę do wódy 8-)


Kurde, zaraz się okaże, że DsO to taki nibyblackmetal dla takich, co to wódeczki się nie napiją...
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 284
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Są tu jakieś Złote Wary czy coś? Panowie @Nucleator i @Hajasz zasłużyli swoimi opiniami w tym temacie :D
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu


Wole to niż biedaeseje próbujące obalić 2000 lat teologii chrześcijańskiej.
Brawo, brawo Arturku!

Jak dla mnie, to teksty DsO są grafomanią. Coś jak te wszystkie Deluzy w filozofii. Popierdoli, popierdoli, wypada pogłaskać podbródek i pokiwać głową, ale można się też pośmiać. Tymczasem wiadomix, że nie ma Hitlera, nie ma metalu. Muzycznie, im dłużej słucham tej płyty, tym więcej mam skojarzeń z KSM. Myślałem, że się przełamie i zmienię podejście, ale nadal to samo. Do 20 minuty fajne, potem nuda do 40 i ostatni kawałek, żeby się obudzić i wymienić płytę w odtwarzaczu. Tak, tam jest świetny bas, te dysonanse dobrze wplecione w resztę, słowem ma to ręce i nogi. Ale, jak powiedział pewien kosmita z filmu "Battle Beyond the Stars" jedząc hot doga, którego dostał od Kosmicznego Kowboja, "w tym nie ma psa". Ostatnio już drugi raz mogę odwołać się do filozofa ( tym razem z prawdziwego zdarzenia) Arystotelesa i powtórzyć za nim, że całość, to więcej, niż suma jej składników. Dostałem płytę zaledwie dobrą, a powinna zerwać moje klapki kuboty.

Deathwhore, z PWS chcesz pić wódkę, a ze mną nie. :( Czy to dlatego, że jestem heteroseksualny?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Ja całkowicie rozumiem, że komuś może subiektywnie DSO się nie podobać, bo woli klasyczny w formie black metal. Z drugiej strony negowanie kapeli, że niby nie jest black metalem to jakiś kurwa żart. Panowie wstrząsnęli mocno sceną w 2004 r. i robią swoje dalej. Dbając przy tym o odpowiedni poziom enigmatyczności pod kątem wizerunkowym czy też udzielania wywiadów. Szanuję ich za to w chuj, bo nie robią szopki, jak większość znanych i powszechnie lubianych w gatunku. Dodatkowo muzycznie poszerzają ramy gatunkowe, bo lecą w progresywne tony w wielu momentach, choć sam start kapeli był typowym surowo-melodyjnym black metalem bez dodatków.
Zgadzam się zatem w pełni ze zdaniem kolegi @porwanie w satanistanie, bo niektórzy przespali po prostu DSO i nie docenili jego wkładu w gatunek. Ja wielokrotnie nie lubię różnych znanych kapel, ale doceniam obiektywnie ich wkład w rozwój danego gatunku. Niektórzy jednak jak widać wolą stanowić beton. Cóż, ich sprawa.
Aha i dodam też, że jak ktoś tak bardzo wkręca się w black metal to zarówno Mayhem, Burzum, Gorgoroth, Paysage d'Hiver, Emperor, Tsjuder, Katharsis, Master's Hammer czy właśnie DSO albo Blut Aus Nord można słuchać równocześnie bez spiny. Black metal to nie tylko "Transilvanian Hunger" kolego @Hajasz, a jako osoba która przeszła przez jego rozwój od początku powinieneś o tym wiedzieć już od dawna.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Tymczasem wiadomix, że nie ma Hitlera, nie ma metalu.
Psikus polega na tym, że akurat na tym albumie DsO jest Hitlera najwięcej, to jest przecież systematyczna i ostateczna wiwisekcja wszelkiej totalitarnej dystopii :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Ach no tak, nie usciśliłem w kontekście tej płyty - o Hitlerze w samych superlatywach. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

:twisted:

Swoją drogą - jak patrzę na teksty twórców tego nurtu, jak na ten przykład My Dreams of 8 SW, to wychodzi mi, że umysł takiego Werwolfa należy do tej dokładnie klasy wyrobów, jakie opisuje narracja na nowym DsO.

Wracając natomiast do poprzednich płyt i kwestii chrześcijańska teologia vs. DsO: sorry, ale tu też, w świetle ludzkiego rozumu i godności (bądź jej braku), grafomania DsO wygrywa z produktami nieporównanie lepszej klasy takimi jak tomizm i wszelkie pokrewne nurty, ponieważ uderza dokładnie w ten punkt, w którym chrześcijaństwo od początku samo się orze i orać się przestać nie może. Tu też zatem DsO strzela celniej, niż standardowy black metal.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu

Deathwhore, z PWS chcesz pić wódkę, a ze mną nie. :( Czy to dlatego, że jestem heteroseksualny?
Bo za często powtarzasz, że jesteś i brzmi to jakbyś sobie wmawiał i sam starał się przekonać. Niestety. Przykro mi.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

A tego panowie słuchali ?
This album is much more memorable and pleasing to listen to compare to the recent DSO albums...
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Nie słuchali, ale chętnie sprawdzą ;)

Aczkolwiek, fortunnie, ostatni album DsO też jest more memorable and pleasing to listen to compare to the recent DSO albums..
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

tomizm i wszelkie pokrewne nurty, ponieważ uderza dokładnie w ten punkt, w którym chrześcijaństwo od początku samo się orze i orać się przestać nie może.
:?:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

No, problem istnienia, czy raczej zaistnienia zła. Chrześcijaństwo nigdy nie zdołało przedstawić tu żadnego wyjaśnienia, które nie obrażałoby ludzkiej inteligencji.

Co nie oznacza, że nie budowało nad tą trumną całych katedr złożonych z najmisterniejszych wywodów.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

W chrześcijaństwie zło jest brakiem dobra. Ot, jak dziury w serze. Dla mnie to bardzo dobra teodycea, znacznie lepsza od jakichś gnostyckich diabełków.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Czyli zło jest naturalne i niezbędne?
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

W tym sensie jest brakiem pełni. Tak to rozwinął św. Tomasz za tym, który to wymyślił, św. Augustynem. Będąc złym, nie realizujez pełni swojego człowieczeństwa. Zło też nie może istnieć bez dobra, na którym rośnie jak pieczarki na gównie. Nie jest więc niezbędne, ale też się go nie wykorzeni ze względu na upadłą ludzką naturę, choćby nie wiem ile wolności dać ludziom, ile edukacji, pieniędzy, czegokolwiek. Tak to sobie wyobrażają katolicy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
W chrześcijaństwie zło jest brakiem dobra. Ot, jak dziury w serze. Dla mnie to bardzo dobra teodycea, znacznie lepsza od jakichś gnostyckich diabełków.
Tylko że to nie jest żadna teodycea, bo nijak nie wyjaśnia przyczyn takiego stanu rzeczy. Jeżeli masz na początku omnipotentne dobro, które tworzy dobre istoty, na które oddziałuje tylko dobro, to przyczyna odrzucenia go przez te istoty wymaga wyjaśnienia.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Właśnie pierwszy raz mierzę się z "The Furnaces of Palingenesia" i jak na razie jest całkiem spoko... Jestem w połowie płyty i dla mnie to brzmi jak typowy album Deathspell Omega z typowymi dla nich pogiętymi riffami, dysonansami i specyficzną melodyką. Absolutnie niczym mnie ta płyta nie zaskoczyła, może poza nastrojowym "1523". :) Bardzo fajna płyta. Podoba mi się. Co do konceptu i tekstów to się nie wypowiem, bo muzyki słucham dla muzyki. :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu


Jeżeli masz na początku omnipotentne dobro, które tworzy dobre istoty, na które oddziałuje tylko dobro, to przyczyna odrzucenia go przez te istoty wymaga wyjaśnienia.
Tu wydaje mi się, odpowiedź jest prosta i jest nią wolna wola.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Nic podobnego, nie ma tak dobrze. Wolna wola jest warunkiem koniecznym, ale w żadnym razie nie przyczyną. To, że możesz wydłubać sobie oko łyżką, nie oznacza, że to zrobisz, prawda? I gdybyś jednak zrobił, otoczenie prawdopodobnie byłoby zainteresowane jakimś wyjaśnieniem.

Gnostyckie diabełki, koncepty takie jak u Junga, gdzie mamy Szatana jako wykolegowanego z Czwórcy, czy wreszcie przetworzenie tych motywów przez DsO na pieśni o mrocznej twarzy Boga wypadają IMO o wiele sensowniej.

Chrześcijaństwo kieruje się to z gruntu dziecinnym pragnieniem jednoczesnego mania ciastka i zjedzenia ciastka: OK, mamy tu niepojęty Absolut, ale zastrzegamy sobie, że nasz Absolut absolutnie nie odpowiada za żadne sytuacje, które nam się nie podobają.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Dla mnie nie wyglądają, ponieważ to zwykle tworzenie bytów ponad potrzebę. Zaraz pojawiają nam się jakieś zle demiurgi, archonci, poziomy nieba oraz inne bzdety. Tymczasem wprowadzenie wolnej woli pozwala temu wszystkiemu poderznac gardło i tłumaczy istnienie zła na świecie równie dobrze. I wydaje mi się, że jako przyczyna sprawdza się dobrze. Ludzie wydłubują sobie oczy nagminnie i to jest ich wybór. A tłumaczenia biorą się z poczucia, że jednak coś z tym wyborem jest nie halo, ponieważ w świecie mamy alternatywę, co pozwala na wybór wartości poprzez odróżnianie zła od dobra. W idealnym świecie jakichś gnostykow, gdzie zły bóg trzyma za mordę złych ludzi, wydlubanie sobie oka łyżka zapewne przeszłoby bez echa. "A chuj tam, takie życie." Wygodne. Za wygodne. Bardzo współczesne.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Tymczasem wprowadzenie wolnej woli pozwala temu wszystkiemu poderznac gardło i tłumaczy istnienie zła na świecie równie dobrze. I wydaje mi się, że jako przyczyna sprawdza się dobrze.
No nie bardzo, w sferze przyczynowej nie tłumaczy przecież niczego. Sama możliwość nie jest motywacją ani powodem.
TITELITURY pisze:
rok temu
A tłumaczenia biorą się z poczucia, że jednak coś z tym wyborem jest nie halo, ponieważ w świecie mamy alternatywę, co pozwala na wybór wartości poprzez odróżnianie zła od dobra.
W świecie istot stworzonych przez dobrego Boga ku dobru nie ma żadnego uzasadnienia dla ich świadomego wyboru odejścia od to dobra, ponieważ to dobro, które Bóg im zapewnia, jest dla nich w pełni satysfakcjonujące i nie istnieje lepsza alternatywa.

TITELITURY pisze:
rok temu
Dla mnie nie wyglądają, ponieważ to zwykle tworzenie bytów ponad potrzebę.
Czy ja wiem? Jak dla mnie tym bytem ponad potrzebę jest właśnie osobny od Boga i odpowiedzialny za całe zło szatan. Dawniejsze religie miały w swoim Absolucie i dobro, i zło - taki na ten przykład Zurwan. Chrześcijanie postanowili swoje bóstwo całkowicie z niego oczyścić, robiąc z rozsądku ladacznicę.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym, a już poza sferą mitologii, naturą ludzką. Zło jest też łatwiejsze. Łatwiej kraść, niż pracować, przyjemniej obracać na boku nastolatki, a potem wracać do starej żony, wrzucić jej brudne gatki do pralki, itd. Dlatego ludzie wybierają zło, myląc je z dobrem. Poza tym sądzę, że sama wolność woli jako taka, również może być przyczyną, ponieważ dając możliwość już otwiera człowieka na zło. Wolność zakłada możliwość wyboru, w tym przypadku pomiędzy złem, a dobrem. Bez niej bylibyśmy albo tylko dobrzy, a więc nie znalibyśmy w ogóle takiego pojęcia jak zło, skutkiem czego nie mogłoby istnieć, albo odwrotnie, ale wtedy też nie byłoby zła, ponieważ zły z natury człowiek w złym z natury świecie, traktowałby je jako bezalternatywną oczywistość. Zatem bez wolnej woli nie ma zła, bez zła natomiast nie jest możliwe złe działanie.

Z szatanem w porównaniu do bóstw łączących w sobie obie cechy lub całym panteonem takich bytów, jest taki bajer, że nie jest jednak równy temu swojemu tacie. Nie jest samoistny, a to zasadnicza różnica w porównaniu z resztą, która sprawia, że porównywanie go z jakimś "złym demiurgiem" nie ma sensu. Tak go traktuje ortodoksyjna teologia, co sobie o tym myślą współcześni katolicy robiący ze swojej religii New age, tego nie wiem, ale u nich może rzeczywiście jest to już obdarzony wolną wolą ( anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony) facio w gajerku, prowadzący klub nocny w Los Angeles. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym
...który nie jest tu wytłumaczeniem, bo on sam takowego wymaga.
TITELITURY pisze:
rok temu
a już poza sferą mitologii, naturą ludzką.
Pierwotna natura ludzka musi być w teologii chrześcijańskiej dobra. Niedoskonała, lecz dobra i lgnąca ku dobremu.
TITELITURY pisze:
rok temu
Zło jest też łatwiejsze.
Ale na dłuższa metę z założenia nieopłacalne. A jeżeli jakaś istota przedkłada tu metę krótka nad długą, to znaczy, że brak jej dobra, jakim jest rozum i właściwy zasób informacji.
TITELITURY pisze:
rok temu
Poza tym sądzę, że sama wolność woli jako taka, również może być przyczyną, ponieważ dając możliwość już otwiera człowieka na zło.
No nie, to jest ciągle jedynie warunek konieczny. Całe to otwarcie na zło jest tutaj ciągle jedynie możliwością, a nie otwarciem w sensie aktu woli, a o niego przecież chodzi.
TITELITURY pisze:
rok temu
Wolność zakłada możliwość wyboru, w tym przypadku pomiędzy złem, a dobrem.
...gdzie to pierwsze definiujemy, przypomnijmy, jako brak dobra. Czyli mówimy oo dobrowolnym, bez jakiegokolwiek impulsu z zewnątrz, odrzuceniu realnie doświadczanego dobra w imię... czego?
TITELITURY pisze:
rok temu
ponieważ zły z natury człowiek w złym z natury świecie, traktowałby je jako bezalternatywną oczywistość
To akurat raczej chyba niemożliwe, ponieważ zło jest ze swej natury niesamodzielne, jak sam napisałeś - nie może istnieć bez dobra, na którym rośnie jak pieczarki na gównie. Może istnieć prawda bez kłamstwa, ale kłamstwo bez prawdy jest niemożliwe, zło musi czemuś, jakiejś wartości pozytywnej, zagrażać.
TITELITURY pisze:
rok temu
Zatem bez wolnej woli nie ma zła, bez zła natomiast nie jest możliwe złe działanie.
No.. tak. Ale wolna wola w żaden sposób tego zła sama z siebie nie generuje. Znów: warunek konieczny, ale niewystarczający.

TITELITURY pisze:
rok temu
anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony
Eee, znaczy gdzie? W ortodoksyjnym katolicyzmie mają ją jak najbardziej.
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: rok temu

Ania86 rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Przyczynowość tłumaczy się tu grzechem pierworodnym, a już poza sferą mitologii, naturą ludzką. Zło jest też łatwiejsze. Łatwiej kraść, niż pracować, przyjemniej obracać na boku nastolatki, a potem wracać do starej żony, wrzucić jej brudne gatki do pralki, itd. Dlatego ludzie wybierają zło, myląc je z dobrem. Poza tym sądzę, że sama wolność woli jako taka, również może być przyczyną, ponieważ dając możliwość już otwiera człowieka na zło. Wolność zakłada możliwość wyboru, w tym przypadku pomiędzy złem, a dobrem. Bez niej bylibyśmy albo tylko dobrzy, a więc nie znalibyśmy w ogóle takiego pojęcia jak zło, skutkiem czego nie mogłoby istnieć, albo odwrotnie, ale wtedy też nie byłoby zła, ponieważ zły z natury człowiek w złym z natury świecie, traktowałby je jako bezalternatywną oczywistość. Zatem bez wolnej woli nie ma zła, bez zła natomiast nie jest możliwe złe działanie.

Z szatanem w porównaniu do bóstw łączących w sobie obie cechy lub całym panteonem takich bytów, jest taki bajer, że nie jest jednak równy temu swojemu tacie. Nie jest samoistny, a to zasadnicza różnica w porównaniu z resztą, która sprawia, że porównywanie go z jakimś "złym demiurgiem" nie ma sensu. Tak go traktuje ortodoksyjna teologia, co sobie o tym myślą współcześni katolicy robiący ze swojej religii New age, tego nie wiem, ale u nich może rzeczywiście jest to już obdarzony wolną wolą ( anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony) facio w gajerku, prowadzący klub nocny w Los Angeles. ;)
Brak wolnej woli, brak wolności wyboru to jest zło, nie ma nic wspólnego z miłością, masz jakieś małe pojęcie o chrześcijaństwie chociaż ja też nie jestem jakimś tam mędrcem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Tak go traktuje ortodoksyjna teologia, co sobie o tym myślą współcześni katolicy robiący ze swojej religii New age, tego nie wiem, ale u nich może rzeczywiście jest to już obdarzony wolną wolą ( anioły, przypominam, wolnej woli nie mają, podobnie jak demony) facio w gajerku, prowadzący klub nocny w Los Angeles. ;)
Wg katolickiej nomenklatury to wygląda tak - Szatan był aniołem, który przez wolną wolę się zbuntował ("Non Serviam!") i został wywalony z niebia. I to właśnie ten moment ichni wierzący uważają za początek zła. Na dodatek przecież był on symbolem buntu i patronem niektórych rewolucjonistów. Nie brakuje też różnych teorii dodatkowych - choćby np. takiej, że Szatan był zazdrosny o miłość Bożą po stworzeniu człowieka

Grzech pierworodny zaś to następstwo napiętnowania gatunku ludzkiego za występek w raju - nie pamiętam już dokładnie, bo Starego Testamentu nie czytałem już dłuższy czas, ale sam Stwórca wtedy ogłasza, że od tej pory na ludzi będą spadały nieszczęścia, będą musieli pracować itd.
porwanie w satanistanie pisze:
Nucleator pisze:
rok temu
[
Nie, to jest pseudo post-metal śmiało mogący lecieć sobie w radiu, którego deathwhore tak namiętnie słucha. Brutalności na FoP tyle co u Marii Peszek, mroku zaś tyle co w odcinkach Scooby Doo. Lepiej już naprawdę odpalić sobie Tsjuder czy Gorgoroth czy jakąkolwiek kopię Burzum niż szukać black metalu na ostatnich wypierdach DsO.

:D

Grubo. Porada na przyszłość: najpierw jednak posłuchaj materiału, potem pisz. Tsjuder czy nowsze płyty Gorgoroth to przecież w zestawieniu z DsO muzycznie bezpieczne, przyjemne patatajce, tekstowo zaś przeważnie randomowe mielenie obowiązkowych elementów z podręcznika skandynawskiego black metalowca.


Ja rozumem, że ktoś może lubić takie programowe upośledzenie, sam je lubię, ale miejmy trochę szacunku dla tego całego black metalu i nie wmawiajmy sobie, że w takich bzdurach musi się zamykać.

Tak się spodziewałem, że będę miał w tobie oponenta, gdy przypomnę sobie twoje opinie o ostatnim Kriegsmaschine. No i cóż, dokonałeś ładnego porównania liryk, przyznaję, ale pominąłeś to, że w swojej opinii pominąłem całkowicie sprawę tekstów. Ja nie przeczę, może DsO rozkłada takie Tsjuder na łopatki pod tym względem, bo nie wgłębiałem się w liryki z takiego SMRC czy Kenose. Niemniej jak włączam takie Desert Northern Hell, dostaję wszystko to, co lubię w black metalu: nawałnice blastów, tnące niczym lodowy sztylet zemsty gitary i zawodzące skrzeki. Załączam taki mordujący Malignant Coronation i numery z ostatnich płyt DsO po prostu dla mnie przestają istnieć. A więcej mroku i siary niż na Furnaces znajduję na tegorocznym Mardom od DNS, które na szczęście wolne jest od dysonansów i smęcenia.
Wędrowycz pisze: Ja całkowicie rozumiem, że komuś może subiektywnie DSO się nie podobać, bo woli klasyczny w formie black metal. Z drugiej strony negowanie kapeli, że niby nie jest black metalem to jakiś kurwa żart. Panowie wstrząsnęli mocno sceną w 2004 r. i robią swoje dalej.
Ale ja przecież wspominałem parę razy, że pierwsze płyty DsO lubię, zaś SMRC nawet uwielbiam. Potem się zaczęło psuć, a apogeum pitolenia osiągnęli na Drought. Nigdy nie twierdziłem, że ten zespół nie odcisnął piętna na gatunku, wszak jeszcze niedawno co chwila objawiały się kolejne "awagardowe" post black metale.
Wędrowycz pisze: Black metal to zarówno Mayhem, Burzum, Gorgoroth, Paysage d'Hiver, Emperor, Tsjuder, Katharsis, Master's Hammer czy właśnie DSO albo Blut Aus Nord można słuchać równocześnie bez spiny. Black metal to nie tylko "Transilvanian Hunger" kolego @Hajasz, a jako osoba która przeszła przez jego rozwój od początku powinieneś o tym wiedzieć już od dawna.
A Deafheaven to w końcu też black metal? :D
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ale jak ma się Kriegsmaschine do Deathspell Omega? Deathspell Omega, cokolwiek by nie robili, to cały czas bardzo ładne granie. Oni de facto grają jazz w black metalowej estetyce. I w przeciwieństwie do większości zespołów metalowych, które szumnie ogłaszają, że łączą jazz z metalem grając intensywnie i w połamanej rytmice, tak DsO idzie dalej i inkorporuje mnóstwo harmonii i akordów charakterystycznych dla tego gatunku. Właściwie pomija tylko kwestię improwizacji.

Jednocześnie na poziomie stricte muzycznym pozostając bardziej intensywnym tworem niż Kriegsmaschine, którzy brzmią jakby cały czas nie mogli się rozpędzić i cały czas zaczynali. Wynika to też z konceptu samej muzyki, ale ja tego nie kupuję. W przeciwieństwie do Deathspell Omega, gdzie jest miejsce i na napierdol i dobrą melodię, i czasem wręcz "smooth" klimaty. To jeden z poważnych zespołów black metalowych, który nie powoduje uczucia zażenowania.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Fakt, zagalopowalem się z tymi aniołami. Nie wiem skąd. Co do reszty:
1) Akt woli nie byłby możliwy, gdyby nie była wolna, więc pochodzenie zła jest w tym momencie bez znaczenia, bo warunkiem jego istnienia jest istnienie wolności woli, nie jakiś "zły demiurg". Inaczej patrzymy na te sprawę. Wydaje mi się, że Twoim zdaniem zło istnieje jako coś odrębnego od dobra, ale równie silnego, dlatego popełniamy źłe uczynki, tymczasem ja sądzę, że zło istnieje tylko dlatego, że istnieje wolność wyboru. 2) Zło jako brak dobra, to nie to samo, co nieistnienie dobra. Zło wg katoli nie może istnieć samodzielnie, ale nie znaczy, że jest jaką pustką. Tymczasem założenie, że obok dobrego bóstwa istnieje złe, implikuje, że zło może istnieć samodzielnie. 3) reszta to już odbieganie od tematu. Pisząc o złych ludziach żyjących w złym świecie, podawałem jakiś hipotetyczny świat gnostyckich teologów, chcąc dowieść, że gdybyśmy nie posiadali wolności i nie rozrozniali zła od dobra, to ani nie moglibyśmy go wybrać, bo nie istniałyby dla nas w ogole takie pojęcia. Natomiast to, że źle działanie jest fuj, bezrozumne itd., to rzecz oczywista.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Black metal to nie tylko "Transilvanian Hunger" kolego @Hajasz, a jako osoba która przeszła przez jego rozwój od początku powinieneś o tym wiedzieć już od dawna.
Panie Wędrujący za rzędami po tobie raczej nie spodziewałem się, że masz podobnie jak Szamot problemy z czytaniem ze zrozumieniem w taki sposób aby czyjąś wypowiedź tak przeinaczyć aby miała kompletnie inny sens. Nie napisałem, że black metal to tylko ta płyta bo black metal to faktycznie parę albumów, wśród których tej płyty nie ma. Podałem jej przykład jeżeli chodzi o materiały wstrząsające. DSO to żaden black metal, to muza z cyklu Arschloch alarm. Zabawy z gumowym kaczorem, którego nie sposób zgnieść i to jest irytujące a nie wstrząsające. Nie kojarzę aby oni w tym 2004 wstrząsnęli sceną chyba, że gdzieś na jakimś zadupiu jakiś kucyk we flanelowej koszuli dostał strzał w japę i został oświecony niczym budda a potem postanowił pouczyć innych. Ja jednak wolę wstrząs w stylu gorgorothowego antychrysta albo zapierdalanie z górki kradzionym walcem drogowym tudzież usłyszeć od Wojtka Glanca tekst w stylu umrzesz nazareńczyku. Niestety ale obecnie szokerem są yogowe kąpiele w egzotycznych owocach, gdzie zamiast relaksu z drinkiem czy winem ów młodzieniec próbuje złowić wspomnianego żółtego gumowego kaczora doszukując się jednocześnie geniuszu DSO, które okazuje się być suplementem diety na erekcję, sranie czy gazy. Słuchasz, słuchasz a nie pomaga bo przecież to zwykła ściema. DSO to taki szminkowany metal, wypada się chwalić, że zajebiste a w praktyce okazuje się, że więcej radości masz kiedy słuchasz Crazy Town. Wojciech Mann zapytany o muzykę DSO kulturalnie odpowiedział, że musi skorzystać z toalety. Tomek Rogowiecki w tym samym temacie rzekł, że więcej black metalu jest w Pocztówce z Wakacji czy Twojej Lorelei. Na pewno nie jest to gówno jak Summoning czy Marduk ale wartości muzycznych niewiele. Zwykła próba wynalezienie koła na nowo tylko okazuje się, że to nowe koło chujowo się toczy.
GRINDCORE FOR LIFE
Orkan
Posty: 88
Rejestracja: 3 lata temu

Orkan rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Wojciech Mann zapytany o muzykę DSO kulturalnie odpowiedział, że musi skorzystać z toalety.
Gdzie to było?:D
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Fakt, zagalopowalem się z tymi aniołami. Nie wiem skąd. Co do reszty:
1) Akt woli nie byłby możliwy, gdyby nie była wolna, więc pochodzenie zła jest w tym momencie bez znaczenia, bo warunkiem jego istnienia jest istnienie wolności woli, nie jakiś "zły demiurg".

Nie bardzo rozumiem - to ma być wynikający z czegoś wniosek, czy tak po prostu przyjmujesz sobie bez szczególnego powodu, że jest bez znaczenia? Chodzi o coś w stylu: jakby nie miał łyżki, to by se oka łyżką nie wyjął, ale że miał łyżkę, to se wyjął i na chuj drążyć temat?

Ja trochę rozumiem katoli, bo w dyskusjach z nimi zazwyczaj ostatecznie kończy się na "No dobrze, tego nie wiem, ufam Panu, a to, o co pytasz, nie jest dla mnie istotne, bo to nie jest kwestia kluczowa dla mojego Zbawienia." Nie zmienia to jednak faktu, że potężna dziura w logice rzeczy zostaje i przez te 2000 lat żadnej łaty na nią nie skrojono, co myślącemu człowiekowi powinno zapalić lampkę, że może jednak jest to jakiś błąd w fundamentalnych założeniach.
TITELITURY pisze:
rok temu
Wydaje mi się, że Twoim zdaniem zło istnieje jako coś odrębnego od dobra, ale równie silnego, dlatego popełniamy źłe uczynki, tymczasem ja sądzę, że zło istnieje tylko dlatego, że istnieje wolność wyboru.
No to w tym punkcie się nie zgadzamy, bo jak dla mnie jest oczywiste, że wolność wyboru wyjaśnia możliwość, ale nie uzasadnia istnienia zła, tak jak samo istnienie łyżki nie tłumaczy użycia jej do wydłubania sobie oka.

Chociaż w sumie nie wiem, czy to to mnie, bo na pewno nie pisałem, że zło istnieje jako coś odrębnego od dobra, podkreślałem wręcz coś odwrotnego, nawiązując nawet do Twojego gówna i pieczarek.
TITELITURY pisze:
rok temu
Tymczasem założenie, że obok dobrego bóstwa istnieje złe, implikuje, że zło może istnieć samodzielnie.
No nie, w systemach dualistycznych zazwyczaj jest przecież dość jasno wyłożone, że mamy współzależność...
Hajasz pisze:
rok temu
DSO to taki szminkowany metal, wypada się chwalić, że zajebiste a w praktyce okazuje się, że więcej radości masz kiedy słuchasz Crazy Town.
Cóż... co kto lubi.
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: rok temu

Ania86 rok temu

I naprawdę sądzicie, że przez wolność wyboru jest zło? Że gdyby jakieś tam nieskończone dobro decydował za was cały czas to byłoby szczęście? I nic kompletnie nic nie moglibyście wybrać od narodzin bo może wybraliście by źle i wtedy nie byłoby by zła, tak myślą katole? to byłoby jakiś świat bezrozumnych zombie, a nie świat dobra, no słucham tego DSO przez was i nie mam takich wniosków ale może przerzucę na coś innego.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Trzymając się tego przykładu z łyżką, gdyby nie było łyżki, nie dałoby się nią wydłubać oka. I żeby była jasność, ja nie bronię chrześcijaństwa. Luki w logice ma każdy system, większość o wiele większe. Po prostu chrześcijaństwo załatwia sprawę zła przy pomocy mniejszej ilości zmyślonych ludzików i z wykorzystaniem etyki, bardziej racjonalnie, niż to robi gnostycyzm. Etyki, bo istnienie wolnej woli, a nie jakichś archontow, czy bóstw o dwóch twarzach implikuje istnienie tego zła. Nie trzeba żadnych dualizmow, yin i yang, tego typu bajerów. Człowiek nie jest do niczego predestynowany. Jeśli jednak wkraczamy na grunt etyki, to uzasadnień dla istnienia zła jest multum. Znacznie lepszych, niż potworki z blackmetalowych piosenek.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

@Hajasz no i dalej negujesz DSO jako zespół black metalowy, a tutaj najbardziej precyzyjnie wypowiedział się kolega @deathwhore bo trafnie wskazał, że to jazz w black metalowej stylistyce. Bo faktycznie tak właśnie jest, z tym że dalej jest to black metal. Po prostu Ty tego dalej nie chcesz usilnie zaakceptować.
...zresztą podobnie jak ja nie chcę zaakceptować Deafheaven jako kapeli black metalowej, odpowiając tym samym na pytanie kolegi @Nucleatora ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3141
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
ja nie chcę zaakceptować Deafheaven jako kapeli black metalowej
No i bardzo dobrze, bo to nie jest Black Metal...
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Trzymając się tego przykładu z łyżką, gdyby nie było łyżki, nie dałoby się nią wydłubać oka.
...co po pierwsze nie oznacza, że nie dałoby się go wydłubać inaczej, a po drugie wciąż brak tu jakiegokolwiek wyjaśnienia przyczyny wydłubania oka.

Obrazek Zresztą - wolna wola nie implikuje zaistnienia zła, a jedynie możliwość jego zaistnienia. Gdy prawdziwa była implikacja "jeżeli istnieje wolna wola, to zaistnienieje zło" Bóg byłby twórcą zła, a tego chrześcijaństwo raczej nie przewiduje.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
to jazz w black metalowej stylistyce. Bo faktycznie tak właśnie jest, z tym że dalej jest to black metal.
Poczekaj, zwolnij bo nie nadążam. Skoro jazz nawet w black metalowej stylistyce to będzie dalej jazz więc nie może to być black metal.
Oksymoron jazzujący metal. Kompletnie z dupy ale chuj z tym bo DSO czy tam ten Deafheven to taki metal, w trakcie którego zaczynasz łapać, że coś tu kurwa nie gra i jesteś robiony w trąbę.
Ktoś kiedyś to ładnie porównał, że DSO to taki black metal jak scena seksu pomiędzy S. Stallone i S. Bullock w filmie Demolition Man.
Zapuszczasz płytę bo spodziewasz się czerni, zła i diabła ale pewne obrazki z okładki już delikatnie sugerują, że coś może nie być takie pewne ale lecisz dalej by po paru minutach faktycznie zacząć zastanawiać się co to kurwa za gówno leci ale jeszcze dajesz szansę bo być może coś nowego, nowe doznanie.
Niestety kiedy zbliża się finał pierdolisz całe to DSO bo to kurwa żaden black metal tylko nudne szminkowane granie, które jak sam stwierdziłeś da się słuchać tylko w odpowiednich okolicznościach przyrody. Więc chuj z takim graniem kiedy trzeba czekać aż będzie pogoda za oknem.

Na poprzednim forum dokładnie w tym samym temacie po kilku postach o zespole i muzyce nastąpiło filozoficzne sranie o religii, wartościach, poglądach, które skutecznie odwracały uwagę czytającego od tego zespołu, który spokojnie może robić długie bagietki ubrany we francuski berecik i koszulkę w paseczki. Nie wiem co z tej Francji gorsze czy ten bzyczące LLNy czy wypudrowane japy, szminki na ustach i peruki DSO.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”