Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

Re: Deathspell Omega

brzask miesiąc temu

spróbowałem ponownie....i niestety nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym zespołem.
no cóź, bierzcie i jedzcie:), ja mówię n i e
'napuchną mną drzewa'

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Właśnie leci nowy album. Zasadniczo chyba najbardziej oczekiwany przeze mnie materiał ostatnich miesięcy. Jeżeli moje ucho mnie nie myli, to swoje 3 grosze wokalnie dorzucił też tym razem Arioch...ale nie trzeba było się obawiać wolty stylistycznej, to dalej ta sama Deathspell Omega co na ostatnich płytach. Wręcz odczuwam pod kątem riffów i ogólnego klimatu nieco powrót do brzmienia sprzed lat.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

O kierwa, to już? Ubolewam, bo posłuchać dziś, a już na pewno na spokojnie i w skupieniu raczej nie będę miał sposobności, a trochę mi szkoda, żeby nowy album bandu takiego formatu na pierwszy raz leciał gdzieś tam w tle...
Wędrowycz pisze:
miesiąc temu
Jeżeli moje ucho mnie nie myli, to swoje 3 grosze wokalnie dorzucił też tym razem Arioch...
Raczej nie myli, jest wymieniony na MA jako Guest/session musician.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

Uwielbiam Mortuusa, zawsze brzmi jak prawdziwy demon z piekła. W ostatnich miesiącach słuchałem też trochę dwóch pierwszych DsO, bardzo dobre płyty, ale ja lubię taki prosty black metal na modłę Darkthrone, nawet bardziej niż samo Darkthrone.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Lis pisze:
miesiąc temu
Uwielbiam Mortuusa, zawsze brzmi jak prawdziwy demon z piekła.
No i ja właśnie nie wiem, czy akurat demon z piekła jest w DsO potrzebny, tym bardziej, że płyta ma jakiś taki rockowy feeling, przez co całościowo wychodzi to nieco dziwnie. Pewnie jeszcze się przekonam, gdy poczytam teksty i posłucham na spokojnie (tak, nie wytrzymałem), ale na razie nie zrobiła na mnie ich nowa muzyka większego wrażenia, co jest w wypadku tego zespołu i moich z nim stosunków pewnym ewenementem...
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

Na Fas, Drought czy Synarchy of Molten Bones odnalazłby się idealnie. Nowej nie słyszałem nawet minuty, lubię ich styl i nawet gdyby nagrali coś średniego to i tak pewnie będzie mi się podobać.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15377
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Nie słyszałem też, ale spodziewałem się takiego metalu noir typu Aluk Todolo z wokalem (pewnie z powodu okładki), grania rozwijającego You can't even find the ruins, takiego Luisa Armstronga na blackowo ;) Marduk mi do tego za chuj nie pasuje, ale się okaże.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
hellpanzer
Master Of Puppets
Posty: 125
Rejestracja: rok temu

hellpanzer miesiąc temu

A ja jestem po dwóch odsłuchach (niestety w dość niesprzyjających warunkach). Zupełnie nie tego się spodziewałem, ale w żadnym wypadku nie powiedziałbym, że jest źle. Jest po prostu zupełnie inaczej, co nie zmienia faktu, że słucha się tego wyśmienicie. Obecność Mortuusa... jest ok, ale jego wokal mi tutaj odrobinę nie pasuje, ale może to tylko pierwsze wrażenie, złamanie pewnego "porządku" w graniu DsO. Wiele odsłuchów jeszcze przede mną, pierwszy kontakt zdecydowanie na plus.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Więcej przestrzeni, klimatycznych pasaży i...jak dla mnie zdecydowanie więcej melancholii i smutku niż kiedykolwiek dotąd. Ciekaw jestem warstwy tekstowej. Wyczuwam filozofowanie na temat marności ludzkiego bytu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3677
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Gęsty borze, jakie męczenie buły! Słuchając tego, miałem wrażenie jak przy Enemy of Man Kriegsmaschine, czyli że jest to takie Deathspell Omega, które nie może się zacząć. Cały czas preludium wprowadzające do utworu, ale nie ma utworu. Gdyby to brzmiało częściej jak początek tego kawałka po niemiecku, to spodobałaby mi się ta płyta, a tak jest to dla mnie muzyka stworzona przez ludzi, którzy nie zjedli śniadania. W związku z tym tytuł Długa porażka wydaje się bardzo trafiony.
Wyczuwam filozofowanie na temat marności ludzkiego bytu.
A oni mieli jakieś inne? Mogliby nagrać muzykę o piwie i cipkach, przynajmniej tu byłoby coś ciekawego.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 3 mies. temu

Xenophobia miesiąc temu

wytrzymałem około minuty, co i tak jest niezłym wynikiem jak na takie gówno
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

Oho, Titeltury i Xenophobia mówią że słabe, to dobry znak, jeszcze Hajasz i faktycznie może być świetna płyta.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

:)
Xenophobia pisze:
miesiąc temu
wytrzymałem około minuty, co i tak jest niezłym wynikiem jak na takie gówno
No już bez przesady, nie musisz aż tak się deprecjonować. Lepiej: "jak na tak młodą osobę" albo "jak na głuchego fana NSBM".

Płyta (wysłuchana wreszcie jak trzeba) jest oczywiście zajebista, a wybór Arioch okazał się jednak strzałem w 10. Jedyna wada, jaka dostrzegam, to ta wspólna dla prawie wszystkich płyt DsO: po odsłuchu tego albumu 90% innych płyt z metalem wydaje się zawierać muzykę dziwnie jednowymiarową i uproszczoną.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 3 mies. temu

Xenophobia miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
Lepiej: "jak na tak młodą osobę"
skąd ty to bierzesz?
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 3 mies. temu

Xenophobia miesiąc temu

Lis pisze:
miesiąc temu
Oho, Titeltury i Xenophobia mówią że słabe, to dobry znak, jeszcze Hajasz i faktycznie może być świetna płyta.
no zajebista, miłego odsłuchu
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Xenophobia pisze:
miesiąc temu
porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
Lepiej: "jak na tak młodą osobę"
skąd ty to bierzesz?

Już wyjaśniam. Otóż jako nieśmiertelny Żyd Wieczny Tułacz (cóż, czas już chyba się ujawnić) przechowuję w piwnicy Arkę Przymierza, z której w razie potrzeby wyciągam bileciki z różnymi złotymi myślami.
Awatar użytkownika
Xenophobia
Posty: 95
Rejestracja: 3 mies. temu

Xenophobia miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
Już wyjaśniam. Otóż jako nieśmiertelny Żyd Wieczny Tułacz (cóż, czas już chyba się ujawnić) przechowuję w piwnicy Arkę Przymierza, z której w razie potrzeby wyciągam bileciki z różnymi złotymi myślami.
aha rozumiem
Even if you know the path back
Get lost in the forest
Live by it!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4311
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Lis pisze:
miesiąc temu
Oho, Titeltury i Xenophobia mówią że słabe, to dobry znak, jeszcze Hajasz i faktycznie może być świetna płyta.
Titkowi z francuskiego blacku poleciłbym raczej PENSEES NOCTURNES. Nie wiem po co męczy się z DsO. Nówki dzisiaj sobie posłucham.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1627
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

brzask pisze:
miesiąc temu
spróbowałem ponownie....i niestety nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym zespołem.
no cóź, bierzcie i jedzcie:), ja mówię n i e
Cóż, rozumiem. Rozumiem też zachwyty. Przechodziłem przez obie fazy, obecnie jest taka, że jakby wyjebac wokal, zostawić samą muzę, to byłaby zajebista; pokręcona, ale i mięsista i melodyjna, a teksty mogliby np. szeptać, dla chętnych wydawać jako oddzielne książeczki. Z tym, że obecnie tak mam z całym rozdziałem zatytułowanym Black Metal.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15377
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Lis pisze:
miesiąc temu
Oho, Titeltury i Xenophobia mówią że słabe, to dobry znak, jeszcze Hajasz i faktycznie może być świetna płyta.
Jeszcze Nucleator i mamy black metal 10/10.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Jak czytam teksty widzę, że tym razem do magla wrzucony został Schopenhauer, kwestia woli, krytyka postępu i tak dalej, przy czym na koniec zapewne okaże się, że i tak to wszystko jest ze trzy razy obrócone.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
brzask pisze:
miesiąc temu
spróbowałem ponownie....i niestety nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym zespołem.
no cóź, bierzcie i jedzcie:), ja mówię n i e
Cóż, rozumiem. Rozumiem też zachwyty. Przechodziłem przez obie fazy, obecnie jest taka, że jakby wyjebac wokal, zostawić samą muzę, to byłaby zajebista; pokręcona, ale i mięsista i melodyjna, a teksty mogliby np. szeptać, dla chętnych wydawać jako oddzielne książeczki. Z tym, że obecnie tak mam z całym rozdziałem zatytułowanym Black Metal.
Powiem Ci tak - któś mi tu kiedyś polecił kilka ich wydawnictw do sprawdzenia...między innymi epkę (około 36min!) Kénôse i faktycznie byłem pod wrażeniem. Zajebiście mi weszła .. wręcz powaliła . Dużo lepiej mi się słuchało niż ich pełniaków. Coś w sobie ma ten materiał - klimat, mrok i te rewelacyjne zwolnienia i wyciszenia hm... przypominające mi trochę Ved Buens Ende czy nawet i momentami Neurosis.
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

Właśnie leci sobie nowe płyciwo i jak na razie jest całkiem spoko... Nie mam co prawda teraz za bardzo czasu, żeby to w skupieniu porządnie przesłuchać, bo jestem zajęty bardzo ważnymi sprawami, ale leci sobie w tle i na chwilę obecną mogę stwierdzić tylko, że w przypadku nowej płyty dostałem dokładnie to na co czekałem i czego się spodziewałem. 100% nowego Deathspell Omega w tym nowym Deathspell Omega. ;) Obiektywnie trzeba przyznać, że pod względem muzycznym przewyższają przynajmniej 90% blackmetalowych zespołów, a i klimat tymi rozbudowanymi i czasem dość hipnotyzującymi kawałkami potrafią całkiem niezły zrobić... To tylko tak na szybko, bo teraz nie mam czasu... Jak już mi się płyta osłucha to może jakąś pseudorecenzję gdzieś napiszę albo coś podobnego...

Przy okazji apeluję do adminów/modów, żeby nie czyścić wątków forum z wykwitów intelektualnych spazmów Xeny Wojowniczej Aryjskiej Księżniczki, bo warto je zachować dla potomności... ;)
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
Jak czytam teksty widzę, że tym razem do magla wrzucony został Schopenhauer, kwestia woli, krytyka postępu
Schopenhauer to nie Hitler, ale i tak może być ciekawie.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3677
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Lis pisze:
miesiąc temu
Oho, Titeltury i Xenophobia mówią że słabe, to dobry znak, jeszcze Hajasz i faktycznie może być świetna płyta.
Jeszcze Nucleator i mamy black metal 10/10.
TSJUDER LEPSZY!

Jeśli jest Szopęchałę, to musi gdzieś być zaraz Cioran. To są obok niczego dwaj najmodniejsi filozofowie wśród zbuntowanej młodzieży.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

Hitler jednak popularniejszy. Nie ma chyba bardziej mainstreamowej postaci historycznej, stąd też i duża popularność wśród kuców, szczególnie łysych.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Tak jak wspominałem, jest to najbardziej wyczekiwany przeze mnie album od dawna i żadnego zawodu nie ma. Ponownie DSO pokazuje, że potrafi zbudować płytę monument gdzie każdy element jest precyzyjnie dopasowany i przemyślany. Zapewne z tego wynikają co najmniej 3 letnie przerwy w wydawaniu kolejnych pełniaków.
Warstwa muzyczna na najwyższych poziomie, choć póki co jeszcze muszę przewałkować solidnie. 3 odsłuchy za mną i to pod rząd (co u mnie się praktycznie w ogóle nie zdarza). Teraz słucham trochę innych rzeczy, żeby odsapnąć, ale zapewne jeszcze jutro czy pojutrze powrócę.

Poza tym tu nie chodzi o ten cały hype na zespół i to, że mocno jarają się tym ludzie co to w ogóle na co dzień black metalu nie słuchają, czy też te wszystkie brodate fircyki z wąsikami w stylu Salvadora Dali. Przede wszystkim oni robią robotę z rozmachem, co odróżnia ich od większości black metalowych kapel. Brzmi to, wygląda, a także czyta się, jeżeli o teksty chodzi jak sztuka.

Tsjuder to jednak klasyczny napierdalany black metal, ciężko go zestawić w jednej linijce z DSO. Zupełnie inna półka. Żeby nie było, sam Tsjudera bardzo lubię i prawie wszystkie pełniaki na półce mam skompletowane ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
TSJUDER LEPSZY!
Oczywista oczywistość, że Szuder najlepszy!
Wędrowycz pisze:
miesiąc temu
Tsjuder to jednak klasyczny napierdalany black metal, ciężko go zestawić w jednej linijce z DSO. Zupełnie inna półka. Żeby nie było, sam Tsjudera bardzo lubię i prawie wszystkie pełniaki na półce mam skompletowane ;)
Te teksty o Tsjuder to taka Titka i moja forumowa zabawa i nie należy traktować tego poważnie. ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

W sumie o tym wiem :D a i tak jakoś się za każdym razem nie mogę się powstrzymać żeby nie odpisywać
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4311
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

A słyszycie Grand Declaration of War i Carmina Burana? Bo ja tak.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1704
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator miesiąc temu

No cóż, miałem się nie wypowiadać na ten temat, ale skoro sam admin o mnie wspomniał, to dorzucę swój grosz. To całe The Long Defeat to tak jak poprzednie "dzieła" tego jakże wybornego zespołu okrutnie wymęczony balas, który jak na moje nie ma w sobie nic, co uczyniło gatunek black metal fascynującym. Mroku nie uświadczysz, napierdalaniny też nie, brzmi to bardziej jak jakiś postmetalowy kloc, który nieustannie zdradza ciągoty do muzyki rockowej. Nie no poważnie, myślę, że nawet taki biskup Długosz mógłby sobie poskakać do tego razem z gromadką dzieci z Ziarna. Czwarty kawałek to już w ogóle brzmi w pewnym momencie jak jakaś parodia muzyki cyrkowej. Trafne skojarzenie wskazał też niezawodny @TITELITURY z tym Kriegsmaschine - nowe DSO to właśnie taki sam niestrawny kloc jak to całe Enemy of Man. Pewnie jakbym był młodym blackmetalowcem z zeszytami ozdobionymi odwróconymi krzyżami, to kręciłbym makowca, jakie to głębokie i mocne. A tak to wolę odpalić sobie choćby Under a Funeral Moon i zapomnieć o tym potworku.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
tomder
Master Of Puppets
Posty: 100
Rejestracja: 5 lata temu

tomder miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
A słyszycie Grand Declaration of War i Carmina Burana? Bo ja tak.
Zapewne Ci chodzi o 2 kawałek na płycie jesli chodzi o podobienstwo do GDoW.

Zawsze byłem pozytywnie zaskoczony działalnością Francuzów. Każde wydawnictwo przykuwało moją uwagę od FaS. Tak jest i tym razem. Pre order zamówiony wraz z nową epą nacjonalistów z Kaevum.
Martwią mnie trochę kompozycje i wokale. Nie przepadam zbytnio za ostatnimi tworami Ariocha a M. jest zbyt zachowawczy. Jednakże Poczekam do wersji fizycznej.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1620
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Na Klerykach Weltrowski napisał, że nowe DSO to nudy, za to pochwalił jakiś chujowy polski rap. Taka ciekawostka.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4394
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

No to faktycznie ten album musi być przechujowy skoro nawet chujowy polski rap lepszy. Chwała Weltrowi, że zaoszczędził mi czasu i nie będę się musiał znęcać nad kolejnym gównem zapakowanym w opakowanie Milka.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4311
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Bingo!

Czy coś w tym stylu.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4309
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

U mnie dzisiaj poleciało w tle, bo zajęty byłem i było całkiem spoko, jak to zwykle bywa z Deathspell Omega. Nie rozumiem z czym macie problem... :)
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1620
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Ale kierowanie się gustem Weltrowskiego, to nie jest dobra opcja. Nie idźcie nią, że tak zacytuję pana ex prezydenta. Ocenianie jakby nie było, dosyć złożonej muzyki po jednym odsłuchu, to rak w najczystszej postaci.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
Bingo!
:D
brzask pisze: spróbowałem ponownie....i niestety nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym zespołem.
no cóź, bierzcie i jedzcie:), ja mówię n i e
Nawet Drought i Paracletus? Chyba najlepszy wstęp do ich muzyki, jest piekło, ale podane trochę bardziej łagodnie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
A słyszycie Grand Declaration of War i Carmina Burana? Bo ja tak.
GDoW nie słyszałem póki co, natomiast Carmina Burana już tak.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3677
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Weltrowski, to ta atencyjna kurwa od bezpiecznego black metalu, która jak Słyż tropi wszędzie "faszyzm"? (Ach, ploteczki, ploteczki.)

Nigdy nie mówiłem, że całe Dso jest gównem osranym i oszczanym, tylko dwie ostatnie płyty. Do tego Parakleta było na czym ucho zawiesić. Te wszystkie dysonanse, analanonse, wpływy bluesa i czego tam się jeszcze doszukiwać, to było coś! Najdoskonalsza dla mnie płyta? Fas item pitu - pitu. Ale te dwie, to już padaka. Idę o zakład, że @Hajaszowi gaśnie przy tym cygaro!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1160
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

Lis pisze:
miesiąc temu
pit pisze:
miesiąc temu
Bingo!
:D
brzask pisze: spróbowałem ponownie....i niestety nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym zespołem.
no cóź, bierzcie i jedzcie:), ja mówię n i e
Nawet Drought i Paracletus? Chyba najlepszy wstęp do ich muzyki, jest piekło, ale podane trochę bardziej łagodnie.
Tak, Drought jest zajebiste i uważam, że dochodzące przed laty głosy o słabszej formie Francuzów i Fina na tym wydawnictwie były nietrafione. Jako wstęp do twórczości DsO ta epka nadaje się idealnie, bo jest krótka i w dodatku jak na standardy DsO - przystępna.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

Tak było, nie wiedzieć czemu, bo to świetna epka, pamiętam że nawet w rankingu płyt roku umieściłem ją na pierwszym miejscu w kategorii mini.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1160
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

No to miałeś nosa. Mnie te post-metalowe wstawki na tym mini albumie rozpierdalają. Pozytywnie.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

TITELITURY pisze:
miesiąc temu
Ale te dwie, to już padaka.
Obie sa zajebiste, acz mam wrażenie, że razi Cię po prostu ideologia, dobitnie podkreślająca daremność i marność tych wszystkich przedsięwzięć i konstruktów spod znaku wspólnym wysiłkiem..., które wydają się Tobie bliskie... Cóż, to jest black metal, a nie harcerstwo jak w NSBM ;)
Ostatnio zmieniony 26 mar 2022, 10:51 przez porwanie w satanistanie, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1627
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
1.
daremność i marność tych wszystkich przedsięwzięć i konstruktów spod znaku wspólnym wysyłkiem...

2.
to jest black metal
1.
Perspektywa prawdy, płynącej z takiej filozofii wszechrzeczy jest kurewsko przytłaczająca. No ale patrz pkt. 2.

Muszę w końcu odpalić nową płytkę, czekam na odpowiedni nastrój.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3677
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Nie o to chodzi. Jestem już na tyle dużym chłopcem, żeby dzielić sztukę na ładną lub brzydką, nie według ideologicznego klucza. Zresztą, większość tej muzyki, to nihilizm, więc gdybym miał w ten sposób patrzeć, musiałbym w ogóle przestać jej słuchać. Faktem jest, że wolę "wspólnym wysiłkiem", ale pozycjonuję siebie ideowo jako konserwatywnego nihilistę, więc ta daremność, o której piszesz, niespecjalnie mi przeszkadza. Chodzi po prostu o to, że muzyka DSO stała się dla mnie zbyt subtelna, żeby mogła się podobać, choć ja tłumaczę to sobie, że po prostu straciła ten pazur, który był obecny na poprzednich wydawnictwach.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Trochę się z @TITELITURY muszę zgodzić, bo przez ten brak pazura odczuwam niedosyt. Już ileś odsłuchów za mną, więc emocje nieco opadły...i na chwilę obecną "The Long Defeat" wydaje się dobry, ale jednak odstający od poprzedników. Podtrzymuję zdanie, że jest dużo przestrzeni i klimatowania, ale z drugiej strony jest sporo eksperymentowania z post graniem, zarówno rockowym jak i metalowym. Rozmiękczyło to brzmienie przez co materiał całościowo wydaje się lekki i w znacznej mierze bardziej przystępny.

Trzecia era Deathspell Omega zaczęła się zatem od dalszego eksperymentowania, niekoniecznie na korzyść jednak. Podobnie z całym szacunkiem jaki mam do wokalistów sesyjnych/gościnnych nie wydaje mi się aby ich udział był dobrym pomysłem. Mikko jednak zdecydowanie bardziej pasuje do twórczości zespołu.

Zobaczymy jak będzie z czasem, ale na chwilę obecną ustawiłbym go w rzędzie z pierwszymi dwoma pełniakami - dobry i tylko dobry album.
Odium Humani Generis
Lis
Moderator globalny
Posty: 1343
Rejestracja: 5 lata temu

Lis miesiąc temu

Jak wyszło Synarchy of Molten Bones narzekali że to samo i żadnego progresu, jak się rozwijają to narzekają że progress, nie mają lekko ci Francuzi ;)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1166
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Jest to płyta inna niż można by się po Francuzach spodziewać. Jest tu więcej przestrzeni i melodii. Mniej dysonansu i apokaliptycznego piekła, które zastąpiono inną, bardziej melancholijną atmosferą. Kiedyś zarzucano im zbyt awangardowe podejście do gatunku, teraz wypisuje się o nadmiernej melodyce. Ironiczne.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1627
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Szajtan pisze:
miesiąc temu
Jest to płyta inna niż można by się po Francuzach spodziewać. Jest tu więcej przestrzeni i melodii. Mniej dysonansu i apokaliptycznego piekła, które zastąpiono inną, bardziej melancholijną atmosferą. Kiedyś zarzucano im zbyt awangardowe podejście do gatunku, teraz wypisuje się o nadmiernej melodyce. Ironiczne.
Ostro napisane! Gratuluję, gratulacje!

Wróć do „Black Metal”