Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1427
Rejestracja: 9 lat temu

Profanum

Nathas

Obrazek Obrazek
Zielonogórskiego Profanum, jak i osobistości tworzących ten projekt blekmetaluchom myślę przedstawiać nie trzeba, jednak brak tematu o nich na tak zacnym forum jest moim zdaniem grubym nietaktem. Kapela oficjalnie nigdy nie istniała, a jednak wydała trzy długograje i film. Debiut był iście blek metylowym wysrywem wyższych lotów, ze świetnym klimatem. Następne dwie płyty to black metal pozbawiony gitar (tak, da się!), oparty na klawiorach i perkusji, oraz różnorodnie przetworzonych i śpiewanych wokalach. Dla mnie fenomen na skalę lokalną i globalną oraz kult nad kulty. Po tym wyszła jeszcze kompilacja 'Misantropiae Floris' będąca reedycją debiutu, pozbawiona dwóch krótkich instrumentali, za to poprzedzona kilkuminutową owerturą skomponowaną specjalnie na potrzeby tego wydawnictwa. Film 'Intelekt Kollapse' z 2005 roku to temat na osobny poemat, warto się zapoznać. Na tym 'kariera' zespołu się kończy, ale powodów do płaczu i lamentów nie ma - wszak nigdy nie istnieli :>

Ostatni skład:
Geryon - All instruments (1993-1997, 2000-2005) Five the Hierophant, Witchmaster, ex-Desolation Zone
Vlad Ysengrimm - Vocals (1993-1997, 2000-2005) Witchmaster, Invisible Woman
▼ Byli muzycy
Reyash - Bass (1993-1997) Witchmaster, Azarath (live), ex-Supreme Lord, ex-Union, ex-Christ Agony, ex-Vader, ex-Incantation (live)
Dyskografia:
1994 - Under a Black Wings of Emperor [demo]
1996 - Flowers of Our Black Misanthropy
1996 - A Descent into Medieval Darkness [demo]
1997 - Profanum Aeternum - Eminence of Satanic Imperial Art
2001 - Musaeum Esotericum
2002 - Misantropiae Floris [kompilacja]
2005 - Intelekt Kollapse [video]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Profanum/2335
BC: https://paganrecords.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4801
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Cały czas mam jednak w głowie stare forum, że nie odczułem braku Profanum w wątkach.
Czarna i biała to doskonałe albumy. Totalnie inne, a zarazem z siebie wynikające.
Zaś film to wymaga dobrego nastroju. ;-) Mm, gdy jeszcze był w miarę unikatem, miał być niby limitem. ;-) Ciekawostka podobnie jak i mini.
Czasem wracam, gdy najdzie sentyment, zawsze potem wiele dni nie opuszcza głowy. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Tak się złożyło, że naszła mnie ochota na odświeżenie twórczości zespołu (który nigdy nie istniał :D). Demko odpalone i choć nigdy mnie mocno nie porywało, to słuchało się go z przyjemnością. Resztę wydawnictw mam już na półce, przy czym debiut w wydaniu, o którym pisał wyżej @Nathas tj. Misantropiae Floris.
W zasadzie Profanum przypasowało mi od pierwszego odsłuchu, którym jak mnie pamięć nie myli było "Profanum Aeternum". Był to zaraz pierwszy ich album który zakupiłem i który do chwili obecnej uważam za ich szczytowe osiągnięcie. Szatan nie w wersji barbarzyńcy i kozła, a w surducie, z batutą w ręku. Wyborne granie i tu jedyne co nieco może niektórych zastanawiać, że za Profanum stoją gagatki znane z Witchmaster. Mnie osobiście też to kiedyś nieco dziwiło, ale że Witchmaster również uwielbiam, to nie przeszkadzało mi słuchać chętnie obu kapel, w zależności od nastroju.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

W marcu Pagan wypuścił reedycję białego albumu na winylach, w 3 wersjach.
Dokupiłem sobie sztukę do kompletu z poprzedniczką, którą posiadam od dawna i dość regularnie odsluchuję. Ta czarna jest IMO lepsza ale obie są bardzo dobre i oryginalne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4801
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Czarna to niczym etiudy zainspirowane norweskim płomieniem. Pełne młodzieńczej naiwności.
Biała to dojrzałą opowieść mizantropijna. Magia ciszy.
Niczym yin i Yang tej samej idei.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.