GHC
Posty: 27
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Blaze Of Perdition

GHC 8 mies. temu

nie raz nie dwa miałem odczucia jakby rockowe czy wręcz gotyckie patenty przełożono na metalową
Dokładnie takie same odczucia miałem jak supportowali DHG i pierwszy raz mogłem usłyszeć te nowe numery.

Płyta dość łatwo wpada w ucho, zdecydowanie łatwiejsza w odbiorze niż poprzednia, do której do tej pory się nie przekonałem. Wyszło lepiej niż się spodziewałem, może sobie nawet kupię.

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2033
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 8 mies. temu

Ano ścieżka Mgły jest już przetarta...
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2917
Rejestracja: 3 lata temu

pit 8 mies. temu

Cover Fields of the Nephilim jest mocno taki sobie.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
sunflower
Posty: 41
Rejestracja: rok temu

sunflower 8 mies. temu

Wędrowycz pisze:
8 mies. temu
Polskojęzyczny kawałek "Królestwo Niebieskie" wydaje się w mojej opinii najjaśniejszym punktem albumu.

Zdecydowanie, hicior niesamowity. Tutaj najlepiej słychać te gotycko-zimnofalowe zagrywki, zresztą "idziemy na skraj" w tekście na bank nie jest przypadkowe :) Podoba mi się kierunek, który obrał zespół, bo osobiście wszystkie te koldłejwy są mi bliższe, niż jakikolwiek metal. Promocyjny kawałek nie zapowiadał zbyt ciekawego albumu, ale po kilku przesłuchaniach wiem, że szybko się z tą płytą nie rozstanę.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3697
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

Ja dopiero dzisiaj sprawdziłem co to ten BOP i poleciały dwie pierwsze płyty i o ile debiut bardzo fajny takie behemothowe granie tak ten Hierophant już zaczął męczyć buławę. Hitu z Królestwem nie stwierdziłem ale widocznie coś musi być na rzeczy skoro na każdej kolejnej płycie to Królestwo się pojawia.

Może wydadzą taki album z samymi Królestwami to zawsze trochę pieniążków wpadnie. Drugi album to już takie generyczne granie jak jakieś Watainy, Marduki. Wszystko bardzo do siebie podobne i na jedno kopyto. Produkcja dwójki też kuleje w porównaniu do debiutu. Na jutro kolejne płyty to sprawdzenia ale dużych nadziei sobie nie robię.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 7 mies. temu

Hajasz, chyba Ci się jedynka i dwójka mylą. Hierophant imo o wiele lepsze od jedynki, gdzie brzmienie kuleje, a i całość nierówna. Dwójka to już inna sprawa - masa hitów, całość szybko przelatuje i banan na mordzie zostaje. Późniejszych nie znam. Zbieram się do ogarnięcia, ale coś nie idzie:D
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Przecież dobrze napisał, debiut bije The Hierophant na głowę, nawet będąc "polskim, mięciutkim, religijnym gówienkiem". A już split z Pseudogod to w ogóle świetny materiał.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Destro
Posty: 47
Rejestracja: 3 lata temu

Destro 7 mies. temu

Pierwsza płyta położona przez brzmienie (nie pomógł nawet późniejszy remastering). The Hierophant już nieco lepiej, ale płyta cierpi na to co pierwsze i ostatni Watain - czyli Tore Stjerna za konsoletą studyjną. NDR w końcu brzmi jak trzeba, tak samo przed ostatnia i ostatnia.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3697
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

Blind pisze:
7 mies. temu
Hajasz, chyba Ci się jedynka i dwójka mylą.
Nic mi się nie myli. Hierophant jest mega nudny, hitów tam nie stwierdziłem podobnie jak na debiucie ale na nim jest przynajmniej energia i moc czego na dwójce zabrakło i wcale nie ma lepszego brzmienia od debiutu, wręcz przeciwnie brzmienie jest suche, szorstkie bez kopa.

Dzisiaj przestudiowałem album nr 3 i 4 no i dobrze nie jest. Fakt brzmienie już jak należy na obu albumach tylko co z tego skoro wieje nudą. Niby trzeci album to próba uderzenia w klimaty debiutu ale tam to jakoś wszystko się ładnie ułożyło a tu mamy prawie godzinę grania takiego generycznego, z którego nic nie wynika, a którego kurwa najbardziej nie lubię. Granie dla samego grania, teraz szybciej a teraz zwolnimy. Dobra teraz trochę łamanych rytmów, dysonansów, kręcimy jeden riff przez 4-5 min. Błee nuda straszna. Z czwartym albumem miałem jeszcze większe obawy ale o dziwo te cztery kawałki mnie tak nie wynudziły jak poprzednie płyty. Nie abym zaczął skakać z radości bo taki fajny ten album ale aż się prosi o skrócenie tej muzycznej męki o 10 min i byłoby super a tak wyszło pseudo inteligentny muzyczny bełkot, którego mocne chwile giną w zalewie nudnych dźwięków bo przecież kurwa sobie umanili, że każdy kawałek musi trwać 10 i więcej minut. Za chwilę będę wracał do domu i zmierzę się z najnowszym ale jak widzę, że odtwarzacz wyświetlił mi znowu prawie godzinę to nie wiem czy nie wybiorę czegoś innego.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 7 mies. temu

Destro pisze:
7 mies. temu
Pierwsza płyta położona przez brzmienie (nie pomógł nawet późniejszy remastering).
Tak! Perkusja brzmi jakby ktoś za mną kartoflami o podłogę jebał.
A ja po prostu wolę drugą płytę jeśli chodzi o kompozycje. Dziwne, bo Watain mnie nie jara. Po prostu na moje ucho The Hierophant to taki trochę łatwo wchodzący, przebojowy black metal. Z jedynki może z trzy utwory lubię. Całość mnie nudzi.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3697
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

Ostatni album przesłuchany no i już podczas pierwszego kręcenia krążka siedząc w pociągu prawie parskłem ze śmiechu na głos ale powstrzymałem się w ostatniej chwili. Przypomniały mi się wasze wpisy i stękanie, że to już nie TEN BOP. Właśnie w tym momencie usłyszałem odgłos zrywanych gwintów w waszych dupkach bo chłopaki nagrali po prostu hiciorski album. Hit goni hit, melodia za melodią. Uwielbiam kiedy takie poważane zespoły, szanowane itp. nagle tak bez ostrzeżenia ruchają swoich fanów. Za prawdę powiadam wam, że godne to i sprawiedliwe. Tak więc do ligii z Behemoth, Mgła, Deus Mortem i jeszcze kilku dołącza Blaze Of Perdition, który także stwierdził, że muzyka ma dawać radość. Skoro to ich piąty album to dlaczego nie, próbowali wielu zagrywek i w końcu padło na takie granie a skoro ono przyciąga tłumy to super.
W tym miejscu można jeszcze zapytać co to jest ironia? Otóż śmieszne jest to kiedy banda black metalowców jara się jakimiś ukraińskimi ścierwami, totalną wiochą i muzycznym upośledzeniem jednakowoż do tego przebrani, za pierdolonego chochoła skaczą po pokoju radosne obertasy z okrzykiem Slava Ukrainie by za chwilę obrazić się na zespół, który gra taki melodyjny black metal ale nie sypie dookoła słomy. Dobrze, że taki BOP ma was wszystkich w dupie i gra to na co ma ochotę.
A kolega @pit to jak sobie wyobrażał cover Fieldsów ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2917
Rejestracja: 3 lata temu

pit 7 mies. temu

Hajasz pisze:
7 mies. temu
A kolega @pit to jak sobie wyobrażał cover Fieldsów ?
Trochę mniej "skompresowany", a bardziej w klimacie Fieldsów. Wystarczyłoby się tak nie śpieszyć, wokale dać niżej w miksie i już byłoby lepiej.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 574
Rejestracja: rok temu

kurz 7 mies. temu

Skłamałbym gdybym powiedział, że mi się podoba ostatnia płyta.
Po prostu nie czuję pasji w tym graniu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Po prostu kolejny miękki, rozmemłany materiał. Ale jak komuś się podoba ostatnie Outre to i nie ma co się dziwić, że nad nowymi BoPkami będzie kręcił makowca.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3697
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 7 mies. temu

Jeżeli pijesz do mnie to powinieneś się zastanowić po co w ogóle istnieje muzyka. Chłopaki wypstrykali się już na debiucie a potem próbowali kilku wariantów. Nic to nie dało. Są w dużej wytwórni, która zapewne wyśle ich na kilkanaście koncertów a i nowy album zagrany na styl, który przyciąga ludzi to i sprzedaż będzie. Ważne, że kolejny black metalowy zespół postanowił pierdolnąć tym stylem i grać to co czują. Nie ma piękniejszego widoku niż pokaźny fuck od znanego zespołu w stronę pseudo fanów, którzy uwierzyli w black metal kiedy ten już był martwy a grające go dzieciaki wydoroślały.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Hajasz pisze:
7 mies. temu
Są w dużej wytwórni, która zapewne wyśle ich na kilkanaście koncertów a i nowy album zagrany na styl, który przyciąga ludzi to i sprzedaż będzie. Ważne, że kolejny black metalowy zespół postanowił pierdolnąć tym stylem i grać to co czują. Nie ma piękniejszego widoku niż pokaźny fuck od znanego zespołu w stronę pseudo fanów, którzy uwierzyli w black metal kiedy ten już był martwy a grające go dzieciaki wydoroślały.
A muzyka cały czas nudna. Nic to, ważne, że kasa się zgadza, wytwórnia wyśle a fuck off pokazany. Trzeba zatem docenić, przecież od dawna wiadomo, że to nie muzyka gra a fucki, układy i popularność.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Black Metal”