Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Mysticum

DiabelskiDom rok temu

Co do The Deathtrip to napisałem, że to bardziej moje wrażenia z odsłuchu niż faktyczny gatunek, ale nie bardzo rozumiem co jest nie tak w tym względzie z The Axis Of Perdition? Ja wiem, że na takim Urfe to w ogóle metalu nie było w zasadzie, ale Wycięte Sceny? Zajebisty, nieoczywisty mariaż industrialu, black metalu i dark ambientu.
Panzer Division Nightwish

Tagi:
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

No zależy jak definiować ten ibm, jeśli rytmiczne lub nie tłuczenie plus tremola i growling, to faktycznie grono się zawęża, ale jeśli za wyznacznik weźmiemy industrialny sposób komponowania to takie Red Harvest czy Wrath Of The Weak raczej się łapią, ten drugi to przecież czysty industrial, tylko dla niepoznaki nagrany na tradycyjnych instrumentach i z bm brzmieniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ale przecież Red Harvest to jest thrash metal, a nie black :O
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Cold Dark Matter to chyba może być black.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Tu się z @yogim zgadzam w zupełności - Red Harvest to nie jest black metal, trochę się zapędziłem wrzucając go tutaj, bo to faktycznie industrialny metal, ale wymieszany z thrash metalem i troszeczkę też z death metalem. No powiedzmy, że na wspominanym przez @PanLisek "Cold Dark Matter" faktycznie coś tam z bm mogłoby się też znaleźć, ale mimo to industrialnym black metalem nie da się tego nazwać.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3651
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

A Sick Transit Gloria Mundi słyszeli ? Jak nie to się kurwa nawet nie przyznawać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
A Sick Transit Gloria Mundi słyszeli ? Jak nie to się kurwa nawet nie przyznawać.
Ok, Hajasz trafnie zauważył, jest to niewątpliwie industrial black metal (choć taki ciut dziwniejszy).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Słyszeli, bardzo lubią, ale dalej nie uznałbym tego za industrialny black metal.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3651
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

To ich jedyna płyta z industrialnym black metalem. Polecam posłuchać tak porządnie. Co prawda do Mysticum to jeszcze droga kręta ale przynajmniej się starali i wyszło dobrze.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2358
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom rok temu

PanLisek pisze:
rok temu
No zależy jak definiować ten ibm, jeśli rytmiczne lub nie tłuczenie plus tremola i growling, to faktycznie grono się zawęża, ale jeśli za wyznacznik weźmiemy industrialny sposób komponowania to takie Red Harvest czy Wrath Of The Weak raczej się łapią, ten drugi to przecież czysty industrial, tylko dla niepoznaki nagrany na tradycyjnych instrumentach i z bm brzmieniem.
No, takim "industrialnym black metalem" to jest niewątpliwie debiut TAOP, czyli The Ichneumon Method (And Less Welcome Techniques). Na Dwójce to pojechali o wiele grubiej i w mniej oczywisty sposób.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3651
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Kurde tak rozkminiacie ten industrialny black metal ale żaden nie zwrócił uwagę na najważniejszy detal debiutu Mysticum... bity. Ten album to zajebista kolekcja bitów, których wszystkie pozostałe kompletnie nie mają.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3651
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

pit pisze:
9 mies. temu
ale ilekroć pojawia się określenie "industrial" w kontekście Mysticum odczuwam irytację.
Przestaniesz się irytować jak doczytasz określenie w całości "industrial black metal".
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2862
Rejestracja: 2 lata temu

pit 9 mies. temu

Żeby zaistniał industrial black metal prawdopodobnie powinien być w to zaangażowany jakiś industrial. A może nie? Spektr, Blacklodge, DHG, nawet Thorns i wiadomy Mayhem - spoko nie mam problemu, ale Mysticum w najlepszym razie brzmi jakby Big Black zepsuł się Roland i wszystkie gitary.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3651
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

Jeżeli to aż tak cię irytuje to możesz określać Mysticum jako techno black metal bo tak byli opisywani na plakacie na koncercie w Czechach, na którym byłem. Tyle bitów ile jest na debiucie nie ma na żadnym albumie zespołów, które wymieniłeś a jedyny, który wprowadził bity ale tak delikatnie i raczej chwilowo to DHG.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12564
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 mies. temu

Jakiś czas temu na stronce Bardo Methodology ukazał się wywiad z Cerastesem z Mysticum, w którym opowiada między innymi jak to sprzeniewierzył krzyż otrzymany od samego Euronymousa (znany z sesji zdjęciowych tak bohaterów tematu, jak i Mayhem) za dragi, tudzież jak to uważał, że dla dobrego amfetaminowego tripa należy uprzednio nie spać przez tydzień. Przy okazji zdradza szokujący szczegół z obozu Mysticum - żaden z nich nie brał heroiny!

http://www.bardomethodology.com/article ... interview/

In the Streams of Inferno sobie cały dzień dziś niemal leci, przyjemne jest to granie, choć trochę czasem zalatuje nieco starszymi bandami, to Bathory z Under the Sign... zza grobu się ukaże w Where The Raven Flies, to riff jak spod palców Euro wskoczy, to wokal i klawiszowana podniosłość kryształowego chłodu godna Emperora wkroczy - w takim Crypt of Fear. Żeby nie było, że się czepiam - przecież to bardzo zacna płytka, można słuchać i słuchać tych transowo-gniewnych bitów. Ciekawe, czy gdyby to wyszło wcześniej w Deathlike Silence Productions jako ten Where the Raven Flies, to całościowo byłoby takie Bathory na automacie z tego ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”