"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Mystifier

#1

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Brazylijska kapela grająca doskonały oldschoolowy black metal z charakterystycznym okultystycznym klimatem. Zakładam temat, bo dotąd nie było, a z yogiem parę słów na ich temat wymieniliśmy w innym temacie. Będzie szansa szerzej się wypowiedzieć tutaj.

Dyskografia:
1989 - Tormenting the Holy Trinity [demo]
1990 - T.E.A.R. (The Evil Ascension Returns) [single]
1991 - Aleister Crowley [demo]
1992 - Wicca
1993 - Göetia / Those of the Unlight [split]
1993 - Göetia
1996 - The World Is So Good That Who Made It Doesn't Live Here
1999 - Demystifying the Mystified Ones for a Decade in the Earthly Paradise [EP]
2000 - The Fourth Evil Calling from the Abyss (Tormenting the Holy Trinity) [kompilacja]
2001 - Profanus
2001 - Göetia & Wicca [kompilacja]
2008 - Baphometic Goat Worship [boxed set]
2014 - 25 Years of Blasphemy and War [kompilacja]
2015 - Aztec Assault "Antiguos himnos para la dominación del mundo" [video]
2018 - Weighing Heart Ceremony [single]
2019 - Protogoni Mavri Magiki Dynasteia



Skład:
Beelzeebubth - Bass (1989-1999), Guitars (2000-present) ex-Death Vomit, ex-Putrefaction
Diego DoUrden - Bass, Keyboards, Vocals (2013-present) Infested Blood, Malkuth (live)
Eduardo "Warmonger" Amorim - Drums (2016-present) Crânio, ex-Carcinoma, ex-Medicine Death, ex-Dissidium, ex-Necrohunter, ex-Necrópolis, ex-Rest in Disgrace
▼ Byli muzycy
Lucifuge Rofocale - Drums (1989-1998) ex-Subterranous
Behemoth - Guitars (1989-1994) ex-Subterraneous
Meugninousouan - Vocals (1989-1992) Ad Baculum, ex-Necrolust, ex-Corpus Christ
Astaroth - Guitars (1992-1994) ex-Calvario
Arnaldo Asmoodeus - Vocals, Keyboards (1992-2004) Ungodly, ex-Hatred
Zé Luiz - Keyboards (1993)
Paulo Lisboa - Guitars (1996-1997) ex-Headhunter D.C., ex-Pelotão, ex-Túmulo
Louis Bear - Drums (1998-2003) Acanon, Drearylands, Pandora, Yun-Fat, ex-Cobalto, ex-Shadows, ex-Confiteor, ex-The Cross, ex-Unholy
Thony D'Assys - Guitars (1998-1999) Headhunter D.C., Insaintfication, Ungodly, Exodus Attack, ex-Carnified
Brunno Rheys - Bass (2000-2003) ex-Forsaken
Leandro Kastyphas - Keyboards (2000-2013), Bass (2003-2013), Vocals (2005-2013) Eternal Sacrifice, Forsaken, In Infernal War, ex-Kastiphas, ex-Transcendental Magick
Sathanael - Vocals (2000)
Alex Rocha - Drums (2003-2004, 2013-2016) Poisonous, The Cross, ex-Impetuous Rage, ex-Inherit, ex-Ungodly
Bhruno Brittus - Guitars (2003-2006) ex-Impetuous Rage
Thiago Nogueira - Drums (2004) Scrupulous, Malefactor (live), Ungodly, ex-Headhunter D.C., ex-Tharsis
Leviathan - Vocals (2004)
Tiago Shade - Drums (2005) Hugin Munin, ex-Hatematter, ex-Veuliah
Yuri Hamayano - Drums (2006-2013) Deformity BR, ex-Martyrdom
Renato Corpse - Drums (2011-2013) Honra, Fullminant, ex-Geminicarius, ex-Keter, ex-Mental Suffering, ex-Recrucifixion, ex-Rotten Cadaveric Execration, ex-The Endless Fall, ex-Gutrender
▼ Muzycy koncertowi
Wagner Antichrist - Vocals (2012) The Evil, ex-Sarcófago, Komando Kaos, ex-Cirrhosis, ex-Sepultura
Jhoni Apollyon - Drums (2016-2017) Behatred, Infested Blood, Metômato, ex-Ravanes, ex-Albor (live), ex-Hellishkiller (live), ex-Lord Blasphemate (live), ex-Outset (live), ex-Endless Solitude, ex-Anomalom, ex-Avalon Symphony
R. Cuerva - Vocals (additional) (2018-?) Cadafalso, Reffugo


MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mystifier/602
BC: https://dunkelheitprod.bandcamp.com/music
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
BC: https://mystifier.bandcamp.com/music
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

"The World is so Good..." i "Goetia" zdecydowanie najlepsze, wracam do nich najczęściej. Szczególnie płyta z Pavarottim ( ;) ) na wokalu. Radosną była możliwość zobaczenia ich przed Inquisition kilka miesięcy temu, gdyby tylko zabrzmieli trochę lepiej to byłaby już pełnia szczęścia. Pan Murzyn natomiast bardzo kontaktowy, zaczepiłem go na lekkim rauszu tuż po występach i zamieniłem parę słów, głównie "Great concert" i "Thank you very much" :D ale ujął mnie chęcią do wspólnego śpiewania swoich przebojów.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post yog » 2 lata temu

News: Wychodzi wznowienie ostatniego albumu Mystifier, Profanus z 2001 - ukaże się ono nakładem Vic Records 24 listopada. Wydanie będzie zawierać trzy dodatkowe utwory. Jak ktoś nie zna to zachęcam, to nieco bardziej łagodne, przebojowe choć również mroczne i zajebiste oblicze Brazylijczyków z Mystifier.

Poza tym oczywiście zespół kult - bardzo ciekawy tekst na temat ich pierwszych wydawnictw oraz ich roli w brazylijskim i światowym podziemiu ukazał się na łamach Oldschool Metal Maniac. Ale to tak przy okazji, bo Goetia to zwyczajnie obok pierwszego Inquisition jeden z najzacniejszych albumów blacku granego po wilgotnych, skąpanych w mroku jaskiniach jako akompaniament do zakazanych rytuałów i lubieżnych orgii ku chwale Bafometa.

Trójeczka o zwięzłym tytule The World is So Good That Who Made It Doesn't Live Here to już zupełnie jedyny w swoim rodzaju, genialny strzał - połączenie blacku w średnich tempach z dodatkowymi wokalami, nagranymi bodaj przez wspomnianego przez @DiabelskiDom Luciano Pavarottiego. Eksperyment bardzo odważny i niebywale udany - coś pięknego. Niestety na żywo wykonania tych utworów pozbawione są owego, wynoszącego je ponad codzienność, aspektu. Mimo wszystko Mystifier na żywo bardzo spoko - szczególnie, że przechuj hit Nightmare z repertuaru Sarcofago mają w setliście, gdyby ktoś samego Mystifier nie znał.

Swoją drogą, Brazylijczyków można by chyba zaliczyć do blacku fali 1.5 ;)

Tu sobie można posłuchać, jeśli ktoś nie zna (debiut to nekro lo-fi, a nie cukiereczki, także na własną odpowiedzialność ;D)

[linki przeniesione do pierwszego postu]

Wspomnianego na początku Profanus zdaje się na bandcampie jeszcze nie ma, taki to rarytas.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#4

Post Nucleator » 2 lata temu

Wicca i Goetia to sztosy jakich mało! Fantastyczny black metal z wpływami doomu i death ociekający niepokojącą,mroczną aurą kreowaną przez klimatyczne intra do utworów. Riffy w takim pierwszym brzegu An Elizabethan Devil Worshipper's Prayer Book to miód na uszy każdego, komu cenne są albumy Celtic Frost. Obok INRI to najlepsze płyty black metalowe z Brazylii (chyba, że wliczymy w to Vulcano jeszcze, to Bloody Vengeance bym dorzucił). The World Is So Good That Who Made It Doesn't Live Here to jazda już nieco gorsza od poprzedniczek, ale niektóre utwory z niej kopią dupsko nie gorzej niż te z Wicci. W Moonick ten Pavarotti fajnie zgrywa się z growlami.

Choć te podniosłe wokale na Profanus tylko mnie śmieszyły. Dziwna to płyta - jest na niej trochę fajnych riffów zajeżdżających niemieckim Desaster, ale wkurwia mnie brzmienie i sprawia wrażenie nagranej na siłę.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post Pioniere » 2 lata temu

Mnie w dużej mierze się oni swym specyficznym klimatem najbardziej kojarzą z gracką Necromantią, co zaś się tyczy tego zajeżdżania niemieckim Desaster, to raczej Niemcy inspirowali się bardziej muzą Brazylijczyków niż na odwrót.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post yog » rok temu

A dzisiaj taki ciepły człowiek z Beelzebutha ;)

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post yog » rok temu

Będą grali trasę po Europie w październiku i listopadzie. Miło by było znowu zobaczyć w akcji tych diabłów (usłyszeć Nightmare na żywo też zawsze spoko).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2713
Rejestracja: 3 lata temu

#8

Post deathwhore » rok temu

DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#9

Post yog » rok temu

Tzw. koncert na życzenie :) Trzymam kciuki za kameralne hydro w jakimś doborowym towarzystwie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#10

Post Wędrowycz » rok temu

No i super, chętnie się wybiorę :) ciekawe jakie supporty dołożą, chyba że tylko ten Craven Idol będzie. Byłoby miło jakby coś krajowego dołączyło na polskie koncerty.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » rok temu

Warto zaznaczyć, że w świetle tego wklejonego przez @deathwhorea plakatu, a raczej podpisu pod nim, Mystifier zamierza wydać wkrótce nowy album!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post yog » rok temu

Mystifier skorzystał na zamieszaniu i dołączył do Season of Mist. Taaaak, Mystifier w Season of Mist.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3129
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#13

Post Hajasz » rok temu

No i nie brzmi to za dobrze.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2772
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#14

Post Vexatus » rok temu

Jakoś tak się złożyło, że do dzisiaj nie znałem tego zespołu - @Pioniere wspominał o nim w temacie o Necromantia i postanowiłem sprawdzić. :) Bardzo spoko granie - proste, nieco siermiężne i bardzo klimatyczne. :) Na razie słyszałem tylko częściowo pierwszy album, ale bardzo mi się podoba.
yog pisze:
rok temu
Mystifier skorzystał na zamieszaniu i dołączył do Season of Mist. Taaaak, Mystifier w Season of Mist.
Z jakiego zamieszania?
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#15

Post yog » rok temu

Zamieszania - Inquisition wyjebania. Wraz z Necromantia, te kapele to wielka trójca średniowiecznego blackowego okultyzmu ;)

Właśnie zauważyłem, że sławetny motyw z Moonlight Christ Agony, jak leci ten uroczy diabelsko-doomowy riff pod "Demon. Demon of Light" w Devilish Sad, to jest podjebane z Göetia, dwójki Mystifier, z końcówki kawałka Aleister Crowley and Ordo Templi Orientis.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post yog » rok temu

Season of Mist po swojemu usuwa bandcampy swoich kapel i to samo spotkało też brazylijczyków.

Z dobrych wieści - album w tym roku, a koncert w warszawskiej Hydrozagadce 29 października 2018 został potwierdzony przez zespół. Inne miasta na trasie widocznie wciąż niedogadane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#17

Post yog » rok temu

Piąta płyta nagrana, ale wyjdzie jednak nie w tym, a na początku następnego roku.

Więcej info na fb zespołu:
After almost six months of exhaustive composing and recording process, our long-awaited fifth album is already finished. It will be released next year under Season of Mist. Very soon, an official announcement will be made by them stating the exact release date. There will be 10 fresh compositions of the purest and most genuine Black Metal, forged in the ancient Brazilian Black Metal roots. It's fuckin' difficult nowadays, to achieve a pure analog sound in conventional digital processes, but Beelzeebubth (lead guitar and backing' vocals), Do'Urden (vocals, bass guitar and keyboards) and WarMonger (percussion and timpanis) went beyond the dimensions of Hades seeking for inspiration and vintage instruments to take the hottest sound of the valves during the recording at Darkside Studio in Recife/Pernambuco. Far away from everything that could disrupt this process. They got the guest performance of Proscriptor (Absu), Prurient, Jim Mutilator (ex-Rotting Christ/Varathron) and the Hellenic Choir (Zeorge & Nicholas) in the album title track that takes the title in Greek language. The mastering was done by the Brazilian Absolute Mastering studio which did their best for the maximum sound quality. Many will be surprised by the versatility of Mr Beelzeebubth's compositions and the performance of the Mystifier members, who take part for the first time in recording sessions with the band. MystifieR is well-know by his own musical style very distinctive from the common standard.

After touring worldwide performing hymns from their two first albums, it is time to start a new saga - "Under Black Magick Dynasty" the name of their new international tour. And to begin the musical holocaust, they will make a pre-tour of the new album in Europe, on October to November 2018.

May the curse of the Ancient Black Gods of Ancient Egypt fall upon all of us!

Hekas, procul este, Profani !,,!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post yog » 11 mies. temu

Piąty album kultowego Mystifier wychodzi 8 marca 2019 roku w Season of Mist. Nazywa się Protogoni Mavri Magiki Dynasteia, a promuje go track Weighing Heart Ceremony:



Artwork: na 99% Paolo Girardi

Obrazek
Mystifier pisze:After 17 years of hiatus, Mystifier returns with a new album demonstrating all devotion to the underground black metal that runs in our distorted veins, over a 30 year career. It's our way of thanking all of our followers for all these years of extreme music support. There are no words to describe the role of everyone who was part of our story. There is much to come in the near future… Let’s open wide the gates for the Black Magick Dynasty.
Hahaha życzenia się spełniają jednak:
yog pisze:
rok temu
tzw. koncert na życzenie :) trzymam kciuki za kameralne hydro w jakimś doborowym towarzystwie
Bardzo kameralne 36 osób było :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post yog » 9 mies. temu

Drugi kawałek promujący płytkę, która wychodzi za niecały miesiąc - The Six Towers of Belial's Path:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4080
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#20

Post Wędrowycz » 9 mies. temu

Okładka napewno Girardi ;) bdb jak zwykle. No to czekam z niecierpliwością, kawałków nie sprawdzam, bo wolę sobie narobić apetytu na całość. Wierzę, że się nie zawiodę.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

#21

Post Astral » 9 mies. temu

Hajasz pisze:
rok temu
No i nie brzmi to za dobrze.
Mogę się pod tymi słowami podpisać odnośnie tego kawałka, te sterylne brzmienie naprawde odstręcza.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post yog » 9 mies. temu

Eeee tam, brzmienie podobne mieli na epce Demystifying the Mystified Ones... i jest to cios niesamowity jak dla mnie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 853
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#23

Post Marduk666 » 9 mies. temu

Utwór jest w pizdę!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post yog » 8 mies. temu

NOWY MYSTIFIER!



Zajęło mi około 0,2 sekundy, nim zobaczywszy na fejsie linka, kliknąłem i porzuciłem wszelkie zajęcia :p

Premiera za 3 dni.

Edit: Nooo, nie-fanom może być z początku trudno. Czyli elegancko, jak było zawsze - wciąż dla wybranych ;) Strasznie dziwne wokale, przy czym Mystifier bez dziwnych wokali to by nie był Mystifier :P Szybko nie jest, nastroje rytualne. Ja tam chyba będę jednak za, bo jak słucham to się raczej morda haha :)

Edit 2: Zgodnie z przewidywaniem, za drugim odsłuchem podoba się jedynie bardziej, po staremu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

#25

Post Astral » 8 mies. temu

Muszę odszczekać co pisałem, bo Mystifier nagrał rewelacyjny album. Paradoksalnie mimo nowoczesnego brzmienia klimat starej Grecji aż się wylewa, do tego świetne wokale i riffy nadające złowieszczy klimacik utworom. Dla mnie Protogoni Mavri ma charakter takiego słuchowiska radiowego, nadającego prosto z piekieł, które mimo długiego czasu trwania absolutnie nie nudzi.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post yog » 8 mies. temu

Pokazał Mystifier młodzieży, jak nagrać album, w którym każdy kawałek jest totalnie inny, a przy okazji zachować spójny klimat ciut nie albumu koncepcyjnego. Zastanawiałem się przez jakiś czas, czemu się takim outro dziwacznym kończy Kościół molestowanych dzieci i na sam koniec płyty jakieś pierdolenie, że jam black angel of death, attack!!!, a to przecież to sama nutka jest, co w intro do pierwszego kawałka, w sam raz pod repeat.

Wokale w pięciuset stylach, nie zabrakło i takich, co to chyba po fakcie dograne, aby było bardziej evil, co dla nich charakterystyczne, a przez fanów kochane. Jest w tym i odpowiedni ładunek groteski, również będący stałym elementem twórczości Brazylijczyków. Solóweczki w guście miłosnego szatanizmu - bo ten późniejszy Mystifier to właśnie jest takie granie na zasadzie droga do oświecenia wśród ciemności - miłość, wolność, tolerancja, a te solówki są tego odzwierciedleniem ;) U nich to raczej Lucyfer z kozy ze wzwodem z Goetii zamienił się w niosącego światło miłości i zrozumienia ;)

Ale do płyty wracając - przede wszystkim nie solówki, bo ich nie tak wiele, a riffy - soczyste, proste, ale pełne zawijasków, charakterystyczny dla kapeli basik też jest, choć by mi nie przeszkadzało, gdyby było go nieco więcej. Wpada to wszystko w ucho niezmiernie, zaś raczej jednostajności czy przesadnego powtarzania motywów, a nawet riffów, albumowi nie można zarzucić. No i ten Six Towers of Belial's Path to sobie podśpiewywałem wielokrotnie, także tego.

Ode mnie firm handshake. Albo może nawet sztamka z misiem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#27

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Świetna płyta. Od premiery w zasadzie wracam sobie co kilka dni i za każdym razem odkrywam jakiś nowy smaczek. Przezajebista, wpadająca w ucho riffownia, ultraprzebojowe melodie a jednak cały czas słychać, że to Mystifier, black/death metalowy i zły Mystifier. Płyta zupełnie inna od którejkolwiek z poprzedniczek, a ciągle bardzo charakterystyczna dla twórczości kapeli. O wiele lepsza od Profanusa, a rzekłbym nawet, że porównywalna do najlepszej Goetii. Jakkolwiek drugi album to były katakumby i grube mury więzienia, tak na nowej wyszliśmy na powierzchnię i na tej powierzchni szerzymy Złą Nowinę. Pod te wspomniane, hiciarskie riffy mamy dojebane zajebiste wokale, od wrzasków, przez melodeklamacje a la Inquisition po niedźwiedzie ryki. I znowu rzecz charakterystyczna dla kapeli - wokal obsługuje inny typek niż na trzech ostatnich albumach co słychać, a jednak nie ma się wrażenia niedopasowania, jakoś tak wokale na najnowszej naturalnie wypływają z tych na Dwójce, Trójce i poprzedniej. Protogoni Mavri Magiki Dynasteia można słuchać i słuchać i kompletnie nie powszednieje. Jeden z czołowych albumów w tym roku z poletka "metal".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 853
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#28

Post Marduk666 » 7 mies. temu

Ja słucham od kilku dobrych dni tylko tego. Też mi się tego słucha wybornie, ale tak po Six Towers of Belial's Path poziom nieco spada, te pierwsze pięć kawałków to taki sztos, że ja pierdole i faktycznie wokale to tutaj grają pierwsze skrzypce.

Aha i jeszcze jedno - ktoś tu pisał, że to piekielne słuchowisko, a jak dla mnie to raczej rodzinna radość i miłość, ale w ogóle mi to nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post yog » 7 mies. temu

Marduk666 pisze:
7 mies. temu
ktoś tu pisał, że to piekielne słuchowisko, a jak dla mnie to raczej rodzinna radość i miłość, ale w ogóle mi to nie przeszkadza ;)
Tak właśnie moim zdaniem brzmi Mystifier gdzieś od trzeciego albumu i tam, gdzie wcześniej był na max evil, tak teraz to jest taka muza raczej życie afirmująca, miłość, przyjaźń, dobre słowo i te sprawy, a nie krwawe ofiary rytuałów. Zresztą ci goście co tam grają teraz to tacy mili, wdzięcznie dłoń uściskują, że nie mogło by być inaczej :) Mi to ta mystifierowa droga przypomina jakieś Samaele, Rotting Christy itp., gdzie podpisanie cyrografu zaowocowało emanowaniem pozytywnymi uczuciami ;) U nich ten diabeł teraz to jest faktycznie niosący światło, a nie torturujący grzeszników przez tysiąclecia w swoim dominium rogaty demon ze wzwodem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

No mówię, na drugiej płycie były lochy, kajdany, wilgoć i pochodnie a na nowej mamy zło rozlewające się po ziemi promieniach słońca. Z tą miłością to bym jednak nie przesadzał, bo zaraz wyjdzie nam jakieś Dissection z tego :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#31

Post yog » 7 mies. temu

No ja uważam, że tak "pozytywnych wibracji", jak Mystifier teraz, to bardzo niewiele kapel blackowych serwuje i jak dla mnie to solówki z Demystifying the Mystified Ones... czy z ostatniej płyty to jest taki miłosny black metal, totalnie. Słodki jak grzech. Ja to tu raczej słyszę niezrozumienie wobec nienawiści, uprzedzeń czy braku tolerancji na świecie, podczas gdy w tym naszym ziemskim raju mogłoby być tak przyjemnie. I ja to u nich słyszę wręcz jakąś, nie wiem, troskę :) Oczywiście nie na Goetia i wcześniej, ale jak już to głównie Belzebubcio sam ciągnie to jest to jakaś niesłychanie pozytywna muza, mimo wciąż mrocznej tematyki, to klepie słuchacza po ramieniu, a nie wrzuca do ciemnego lochu zakutego w kajdany ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#32

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Yog się podnieca hak efeb po pierwszym chuju w dupie. Czytam powyższy post i wyobrażam sobie młodego chłopaczka piszczącego w niebogłosy z podniecenia po pierwszym analu "boże jak było zajebiście!" Tolerancja gej - czarodziej. A posłuchałem tej nowej płyty i bardzo bym chciał zareagować podobnie, ale rozkosznego swędzenia odbytu nie stwierdzono. Z reguły płytom brakuje czegoś do zajebistości, a tu powiedziałbym że brakuje jej czegoś do bycia całkowicie nudną. Fajne riffy, fakt, fajne melodyjki, fakt, fajny wokal - fekal, fakt. Ale w każdym, w każdym kawałku jest tam dla mnie coś zjebanego, przez co nie trafia do mnie ta muzyka, pomimo słyszalnych podobieństw do greczyzny. Partia perki w trzecim kawałku będzie tu dobrym przykładem. Żem se puścił grecką Ithaquę tak dla zgrywy do porównania, bo ich granie wydaje mi się nieco podobne i tam wszystko płynie, a tu niestety nie. Fajny bambo tam gra, fajnie się panowie ubierają, powiedziałbym że to tacy metalowcy par excellance, ale nie. Łysy osiłek o ksywce "Kolan" śpiewający o czystości białej rasy znów wygrał pojedynek. Cóż rzec, taki gust.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post yog » 7 mies. temu

No co Ty, nigdy wcześniej Mystifier nie słyszałeś? Każda ich płyta się wydaje w chuj nudna, a potem się wkręca w baniak jak chyba tylko stary Samael potrafi :) Z Grecji to tak jak Mystifier potrafi moim zdaniem płynąć tylko jeden zespół i jest to Necromantia. Pewnie za sprawą tego, że w obu kapelach całość jedzie na basie głównie, a reszta odpierdala maniany.

Ja osobiście to mam z tym nowym Mystifier jeden problem głównie - jest tam wszystkiego tak dużo, że po jednym odsłuchu mi starcza i jako jedynej ich płyty jej dotąd dłuższy czas na repeacie nie słuchałem.

Że w każdym kawałku jest coś wkurwiającego, to się zgodzę - taki właśnie jest Mystifier - ma irytować nieświadomych jego geniuszu ;) Dlatego ta płyta jest tak trve, a Ithaqua to kopia kopii kierowana do słuchacza o określonych oczekiwaniach ;) ;)

Inna sprawa, że wśród słuchaczy Dark Fury, Thor's Hammer itp. hordes to jakoś dziiiiiwnym trafem zwykle w Mystifier coś tam nie pasuje ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#34

Post Ryszard » 7 mies. temu

Przecie napisal ze chce mlota w dupala a oni nie teges....
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 247
Rejestracja: 8 mies. temu

#35

Post kurz » 6 mies. temu

Co tu dużo mówić latynosi potrafią napierdalać do pieca
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post DiabelskiDom » 5 mies. temu

Totalnie nic nie powszednieje ta najnowsza płyta. Dzisiaj sobie znów włączyłem i ciągle się jaram. Co drugi kawałek to hit. Göetia ciągle najlepsza, ale ta już praktycznie obsadziła drugie miejsce na podium, zrzucając ciągle uwielbiany przeze mnie The world is so good that who made it doesn't live here ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 247
Rejestracja: 8 mies. temu

#37

Post kurz » 5 mies. temu

Ktoś tu się opierdala w temacie; dyskografia nie uaktualniona.
Uwielbiam wszystkie ich wyziewy. Bardzo klimatyczne granie, czuć latynoskiego ducha dżungli amazońskiej.
Takie starzenie się to lubię, bez pierdolenia o przemijaniu i także bez głupich gadek o wiecznej młodości. Tylko świeży nakurw z bujnięciem.
Pełna chwała!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#38

Post yog » 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Ktoś tu się opierdala w temacie; dyskografia nie uaktualniona.
Poprawiłem, przy okazji podrzucę najwspanialsze zdjęcie zespołu:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#39

Post DiabelskiDom » 5 mies. temu

Czarnuchu prośba ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 247
Rejestracja: 8 mies. temu

#40

Post kurz » 5 mies. temu

Miodzio chłopaki
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2077
Rejestracja: 3 lata temu

#41

Post DiabelskiDom » 5 mies. temu

Niedawno posłuchałem w końcu Demystifying the Mystified Ones for a Decade in the Earthly Paradise bo jakoś wcześniej omijałem tę EPkę na rzecz dużych płyt. Bardzo dobry materiał, krótki (trwa około 18 minut) a niesamowicie treściwy. Słychać pokłosie Pavarottiowego poprzednika i ciągle jeszcze tę kazamatową tajemnicę, tak dobrze znaną z drugiego albumu. Oczywiście w swoich pogańskich rytuałach z podziemnych komnat Mystifier ciągle jest zajebiście przebojowy, choć żeby to odpowiednio złapać trzeba trochę osłuchania w różnego rodzaju metalach ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#42

Post yog » 5 mies. temu

To raczej ich najbardziej melodyjny materiał jest, ale np. solówka z Will the Jews Praise Antichrist as Their New Messiah? jest miła niczym ciepły uścisk ukochanej. Kawałki są co prawda radykalnie krótkie, ale bez zbędnego pierdolenia i upakowano tam przebojowości co nie miara. Jak mam być szczery, to chyba żadnego ich materiału nie słuchałem tyle razy, bo te 18 minut można napierdalać w kółko, jeden w drugi kawałek tu przepływa jakby to był jeden długi. Ogólnie to dla mnie jest jedna z najfajniejszych rzeczy z pozytywnego blacku, że tak to nazwę. Chodzi mi o takie occult blacko-hejviorki z dużą ilością melodii, ale jednak wciąż bardziej satanik niż jebany Tsjuder.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#43

Post yog » 4 mies. temu

Latynoscy wojownicy planują europejską trasę na marzec/kwiecień 2020 roku, więc jest spora szansa, że jakiś szaleniec znowu zorganizuje im koncert na 35 osób u nas.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#44

Post yog » miesiąc temu

Wicca to neandertalski, piwniczny black - pochodnia w dłoni i penetracja ciemnych jaskiń pełnych pierwotnych, diabelskich pomiotów w poszukiwaniu tajemnych mocy. Na Goetia dochodzą arabskie pergaminy, ryzykowne inkantacje, procesy o czarną magię, i krwawe sygnatury. Wybitne płyciwo w klimatach, gdzie krew leje się z ołtarza rwącym potokiem, a kapłan histerycznie chichocze. Na trójce światło Lucyfera jaśnieje już natomiast pełnym blaskiem, wręcz oślepia słuchacza.

Z Mystifier jak ze starą kolumbijską inkwizycją, parę odsłuchów potrzeba, żeby docenić kunszt, z jakim sławią diabła.

Tak zachęcałem kiedyś DiabelskiegoDoma, żeby posłuchał starego Mystifier.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10903
Rejestracja: 3 lata temu

#45

Post yog » tydzień temu

Obrazek
Boxik staroci na kasetach. 500 kopii, wyjdzie w grudniu wedle planu. The Sign Of the Unholy Baphomet ukaże się za sprawą Urtod Void. W zestawie znajdziemy:

- Tormenting the Holy Trinity
- T.E.A.R (The Evil Ascension Returns)
- Aleister Crowley
- Wicca
- Göetia
- The World is So Good That Who Made it Doesn't Live Here
- Extra JCard for Tormenting the Holy Trinity, Massive handnumbered booklet, 3 Poster, Patch (~7x9cm)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”