"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Deus Mortem

#1

Post Marduk666 » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Zespół powstał w roku 2008 we Wrocławiu, jego motorem napędowym jest wszystkim znany i lubiany Necrosodom, który początkowo tworzył z (również wszystkim znanym i lubianym) Inferno, który to obecnie nie zasila już składu hordy. Black metal pełną gębą, wolne tempa, szybkie, bardzo szybkie. Napierdalanina z pomyślunkiem, bardzo rozbudowane kompozycje jak na ten "typ" bm, okraszone melodyjnymi solówkami. Debiut w moim osobistym rankingu stoi bardzo wysoko, zresztą nie tylko w moim, ostatnia epka również zmiata. Dwa na prawdę potężne strzały, czekam z obecranymi gaciami na dwójkę tylko zasadnicze pytanie się urodziło: czy się doczekam?

Skład:
Marek "Necrosodom" Lechowski - Vocals, Guitars, Bass (2008-present) Anima Damnata, Infidel (live), Plaga (live), ex-Thunderbolt, ex-Vermin Plague, ex-Blitzkrieg, ex-Azarath, ex-Mord, ex-Throneum, ex-Witchmaster, ex-Infernal War (live), ex-Tortorum (live), ex-Shemhamforash, ex-Devotee
Paweł "Stormblast" Pietrzak - Drums (2013-present) Infernal War, Mordor, Azarath (live), Tortorum (live), ex-Churchill, ex-Eon, ex-Thunderbolt, ex-Honor (live), ex-Warhead, ex-Makle Kfuckle
Sinister - Guitars (2013-present) ex-Beliar
L.Th - Bass (2018-present) Outre, Sigihl, ex-StrommoussHeld, Them Pulp Criminals (live)
▼ Byli muzycy
Inferno - Guitars (2009-2013) Azarath, Behemoth, Terrestrial Hospice, Witchmaster, ex-Christ Agony, ex-Damnation, ex-Delirium
Vomitor - Bass (2013-2018) Infidel, ex-Vermin Plague, ex-Blitzkrieg, ex-Panzerfaust
▼ Muzycy koncertowi
Damian - Guitars ex-Wishmaster
Triumphator - Guitars Breathing Hell, Infernal War, ex-Thunderbolt, ex-Arkona
Vomitor - Bass (2011-2013) Infidel, ex-Vermin Plague, ex-Blitzkrieg, ex-Panzerfaust
Paweł "Stormblast" Pietrzak - Drums (2011-2013) Infernal War, Mordor, Azarath (live), Tortorum (live), ex-Churchill, ex-Eon, ex-Thunderbolt, ex-Honor (live), ex-Warhead, ex-Makle Kfuckle
Dyskografia:
2011 - Darknessence [EP] - Witching Hour Productions
2013 - Emanations of the Black Light - Strych Promotions
2016 - Demons of Matter and the Shells of the Dead [EP] - Malignant Voices Productions




*te ryje powyzęj musiałem wrzucić bo zajebiste foty

MA: https://www.metal-archives.com/bands/De ... 3540338040
BC: https://deusmortemofficial.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » 2 lata temu

Szczerze mówiąc jak ich słuchałem ostatnio w gąszczu innych bdb płyt to jakoś mnie do siebie nie przekonali, ale może zmęczony byłem, a to nie jest jakieś bardzo rozbudzające granie. Spróbuję jeszcze z nimi, ale o ile album całkiem całkiem, tak Demons of Matter... mnie srogo wynudziła :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#3

Post Marduk666 » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
jakoś mnie do siebie nie przekonali
yog pisze:
2 lata temu
Demons of Matter... mnie srogo wynudziła :P
Nie pojmuję :P Przecież te trzy kawałki zawierają więcej treści niż niejeden pełny album. Słucham tego niemalże codziennie od dnia premiery i mnie to jeszcze nie znudziło. Debiut również odpalam regularnie. Jeśli o mnie chodzi to mnie mają w garści. Nie wiem, może to kwestia osłuchania i obycia w muzyce. Ja olałem większość kultowych i prekursorowych rzeczy w black metalu ( i nie tylko) toteż mnie takie Deusy jarają niemiłosiernie i czerpię z takiej muzyki niewyobrażalną uciechę :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post yog » 2 lata temu

a może brak należytej uwagi z mojej strony, czy coś w tym stylu ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#5

Post Marduk666 » 2 lata temu

No nie jest to nic oryginalnego, bardzo sprawnie zagrane, z głową, nie jest to jebanie do przodu byle jebać tylko coś więcej, ale patenty zajebane Szwecji, swój styl wyrobiony, bardzo fajne łączenie srogiego, grobowego, surowego klimatu ze słodkimi solówkami i melodiami (Ceremony of Reversion Pt I np.) no i chyba tylko lub aż tyle. MI w zupełności wystarczy. Możliwe, że Ty takie cuda słyszałeś już w niejednym utworze innych kapel toteż nie robi to na Tobie wrażenia.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#6

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Bardzo spoko kapela (jak większość w których macza palce Necrosodom), tak jak wspominane było wcześniej, nie jest to nic specjalnie oryginalnego, ale dobrze się słucha tych materiałów. Mnie osobiście póki co najbardziej podszedł debiut. Szkoda tylko, że Deus Mortem nie poszedł w kierunku nieodżałowanego Thunderbolt, bo po cichu na to liczyłem...no ale cóż i tak jest w porządku.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Bartz Blaue Reiter » 2 lata temu

Poza "Ceremony of Reversion" które jest kapitalne, żaden inny utwór tej kapeli mnie nie kręci. Serio, nudzę się podczas odsłuchu chociaż muzycznie wszystko wydaje się być na swoim miejscu.
nie wiem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2505
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#8

Post TITELITURY » 2 lata temu

Szkoda tylko, że Deus Mortem nie poszedł w kierunku nieodżałowanego Thunderbolt, bo po cichu na to liczyłem...no ale cóż i tak jest w porządku.
Też żałuję. A może to ma być kontynuacja Thunderbolt i twórczej drogi Necrosodoma, który takie właśnie płyty nagrywałby pod szyldem swojej poprzedniej kapeli ? Pamiętam jak kiedyś grali u nas przed Behemoczem. To było w czasach, gdy mieli na koncie tylko epkę, a odjebali podczas tego gigu także bodajże "Chaos Reigns over Megiddo" z "IRM". Publika dostała amoku. Nowo nagrane kawałki nie wzbudzały już takiego entuzjazmu. I tak to chyba wygląda: mamy do czynienia z kontynuacją Thunderbolt, która jednakże już tak nie porywa. Mnie np. długograj urodzony w bólach, ponieważ N. długo miał problem z jego wydaniem i wiele wody musiało w Styksie upłynąć, zanim ta płyta ujrzała światło dzienne, jakoś nie porwał. Nie jest to płyta zła, jednak oczekiwałem od utalentowanego muzyka lepszych kompozycji. Natomiast ta nowa epka była miłym zaskoczeniem. Tu muzycy stanęli moim zdaniem na wysokości zadania, tworząc klimatyczny black metal. W sumie jedynym minusem tej płyty jest długość. Dlatego z niecierpliwością oczekuję kolejnego pełniaka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#9

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

A ja mam właśnie odwrotnie - debiutancki album wyrywa mnie z kapci a najnowsza EPka jest dobra z dużym plusem. Na "Emanations..." mamy doskonałe kompozycje okraszone doskonałym brzmieniem. Świetnie siedzi tutaj wszystko, szczególnie produkcja bębnów mnie niepomiernie raduje. Choćby początek "Emanation" - czyste, muzyczne złoto. Najnowszy materiał także jest niezły ale jednak do poziomu dużego albumu nie doszedł.

Natomiast w kwestii Thunderbolt to nie mam pojęcia jak Marek to traktuje ale na każdym z kilku występów, które miałem okazję oglądać grali "Spadnie Śmiertelny Cios" z AD.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1007
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#10

Post Zsamot » rok temu

Demons of Matter and the Shells of the Dead [EP]

W kategorii zapomniana, zajebista EPka chyba największa moja niespodzianka. Zapomniałem o tej płycie. A to przecież tak dobry materiał. Finał materiału to już w ogóle majstersztyk. ;)

Cały czas mam w głowie skojarzenia z paroma kapelami, ale... nie ma to większego znaczenia. Klimat nadrabia niska oryginalność. Cóż, muszę kupić... ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » 10 mies. temu

Nowa płytka podobno nagrana. W No Solace, pod okiem M.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#12

Post Marduk666 » 10 mies. temu

yog pisze:
10 mies. temu
Nowa płytka podobno nagrana. W No Solace, pod okiem M.
Zmoczyłem gacie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post DiabelskiDom » 10 mies. temu

Debiutancki album jest świetnym materiałem, EPka już trochę słabsza, ale jednak cały czas na wysokim poziomie. Oczekiwania mam mocno wygórowane, bo ci muzycy umieją pisać zajebiste numery. Przede wszystkim liczę na utrzymanie brzmienia w takim kierunku jak na Emanations of the Black Light - to co tam Wiesławscy odwalili to dla mnie totalna zagłada.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#14

Post deathwhore » 10 mies. temu

A dla mnie Emanations to był spory zjazd w dół po pierwszej EP. Również brzmieniowo. Chociaż to miłe granie nawet.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#15

Post DiabelskiDom » 10 mies. temu

To znaczy Darknessence była bdb (chociaż osobiście wolałem duży album). Za słabsze od obydwu uznaję Demons of Matter....
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post deathwhore » 10 mies. temu

Wiem, załapałem. Ja tej drugiej w ogóle nie słyszałem. Duża płyta była dla mnie po prostu poprawna, może miałem bardzo zawyżone oczekiwania po Darknessence, gdzie od siarki aż paliło w gardło, potem już się zrobiło to wszystko bardziej wygładzone. Niezłe, ale takie właśnie po prostu poprawne.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#17

Post Marduk666 » 10 mies. temu

Ja natomiast uważam, że druga epka jest utrzymana na przynajmniej takim samym poziomie jak duża płyta (kompozycyjnie bo brzmienie to już do kołyski). Brzmieniowo pierwsza epka jest przeokrutnie zsiarczona i spiekielniona co tylko na plus i lubię czasami sobie zapuścić z czerwonej siódemeczki, ale debiut to też siara i charczenie. Na nowy album czekam z gaciami skalanymi ejakulatem i w ogóle bez obaw.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 447
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post Nebiros » 10 mies. temu

Brzmieniowo, to oni ładnie dorzucili do pieca w sumie i na pierwszej EPce i na debiucie również, chociaż zgadzam się, że więcej siary było na EPce. Również czekam na nowy album, drapiąc lewym kopytem o ziemię z niecierpliwosci :)

Fjuteral Doom / Death 2019 cała płyta:
https://www.youtube.com/watch?v=p_JXWyYs7xY&t=284s
Hajasz pisze:
2 mies. temu
Pozdrawiam głupich i niech śmierć pierdoli wasze obłąkanie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post yog » 8 mies. temu

Drugi album Deus Mortem w kwietniu za sprawą Malignant Voices i Terratur Possessions. Płyta nazywać się będzie Kosmocide, czyli kosmosobójstwo, przypuszczam ;)

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#20

Post yog » 7 mies. temu

Nowe Dissection:



A nie, zaraz, Deus Mortem to jest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2505
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#21

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Że tam sobie gitarka wygrywa jakąś melodyjkę, to jeszcze nie jest Dissection, a szkoda, bo byłaby to boska kara za wyzwywanie kapeli Jona, o. Mnie to bardziej gra pod Grecję. Tak, czy siak, jestem zadowolony i bdb mi się tego słuchało. Żeby to nie był najlepszy utwór na płycie, to będzie kul.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post yog » 7 mies. temu

Melodyjka to nie Dissection, ale taka falowana, uradowana uniesieniem melodyjka jak tutaj, to żadna Grecja, a Dissection właśnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 898
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

To jest jawny Satyricon przecież.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post yog » 7 mies. temu

Nie wiem, wiejskiego Satyriconu nie znam (czy pamiętam) za dobrze, mi to to brzmi jak dissectionowe melodyjki, unoszone na wietrze, wijące się wśród zlodowaciałych gór cukierki.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 898
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

Właśnie testowo zapytałem żonę, i po 15 sekundach stwierdziła "Mother North" :)

W sensie na samym początku, bo potem artykulacja się zmienia i leci to faktycznie pod Dissection bardziej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post yog » 7 mies. temu

Aaa to to może tak, ja bardziej o tym, co później przez cały czas leci i strasznie mi się to ze Storm of the Light's Bane kojarzy. Kawałka w każdym razie słucha się przyjemnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 898
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

No tak, dokładnie.

W ogóle, bo zdaje się nie wyraziłem jeszcze opinii - świetny kawałek, podobywuje mi się najbardziej z całej ich dotychczasowej twórczości.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#28

Post Marduk666 » 7 mies. temu

Bardzo mi się podoba. Fajowskie melodyjki. Jestem na tak.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: rok temu

#29

Post Astral » 7 mies. temu

Kolejny pseudo black metal ociekający lukrem zamiast siarki. Podobnie jak Dissection, którego echa tu słychać, ten kawałek to taka słodka cepelia w sam raz na stadion Po cichu liczę, że to tylko taki jednorazowy wybryk, bo debiut mi się nawet o dziwo podobał.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#30

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Dla mnie zajebiste, ale ja jestem fanem Dissection. Zresztą już same zdjęcia budzą duże skojarzenia ze starą szwedzką sceną ;) Dla jednych to będzie cepelia, cukierkowatość czy tam pedaliada, a dla mnie fajowy tremolo-based melodyjny black metal. Faktycznie troszku na początku słychać Satyricon, ale większość czasu to rzeczywiście hołd dla Dissection. Chyba jednak wolałem wcześniejsze brzmienia, ale sądzę z drugiej strony, że i obecne mi się spodoba.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#31

Post deathwhore » 7 mies. temu

Fajny numer. Oczywiście, jak ktoś ma zaplucie na punkcie Dissection to nic dziwnego. Ciekawe, że zazwyczaj te same osoby powiedzą, że Immortal na At Heart to fajna płyta. Mnie atmosfera ogólnie bardziej kojarzy się z krzyżówką starego Satyricon z Bathory. Bez przesady, kochać nie będę, ale jak ktoś wierzy w lucyperki, duszki świętojańskie czy innego złego luda, to może się rozochocić tą piosenką.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#32

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Jestem tą samą osobą i mówię, że "At The Heart Of Winter" Immortal to fajna płyta :) ale mimo wszystko nie moja ulubiona jeżeli o Immrotal chodzi. Mnie natomiast zawsze dziwiła inna kwestia - tyle osób słuchających jakiś heavy/power itp. narzeka na Dissection, że zbyt melodyjne czy coś. No bez jaj :D
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post deathwhore » 7 mies. temu

Zaplutych w sensie "Dissection gówno bo melodie". Kolega który plwa na nowe Deus Mortem np zasłuchuje się w Iron Maiden i Death, ale tu mu melidyjki wadzą.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#34

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

No i to jest ten przykład o którym pisałem wyżej :D Nie kumam takich ludzi zupełnie, ale cóż, gusta i guściki.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Słuchałem tego numeru przy premierze, dzisiaj włączyłem sobie znowu i powiem tak: bardzo dobra rzecz. Według mnie Dissection to jakieś dalekie echa tu są, bardziej na zasadzie "konstrukcji" melodii prowadzącej niż ewidentnego podobieństwa. Pewnie ktoś, kto gra na wieśle by to określił bardziej profesjonalnie, ale mam na myśli te "płynące falami" dźwięki, tak jak u Jona, ale nie, że to od razu brzmi jak tamte melodie z drugiego albumu Szwedów. Słyszę starą, blackową Skandynawię, jakiś Satyricon może, ale przede wszystkim to ja tu słyszę Deus Mortem, bo ten utwór płynie bardzo podobnie do numerów z pierwszej płyty. Do tego (jak dla mnie) mocno charakterystyczne wokale Marasa. Jeśli całą płyta będzie na takiej zasadzie jak debiut, czyli z bardzo dobrym brzmieniem, z bardzo dobrymi melodiami i z bardzo dobrą agresją, to może być mocny kandydat do topu roku.

PS. Nie rozumiem za bardzo, jak można tu nie słyszeć siarki i wściekłości a lukier, ale ok.
Panzer Division Nightwish
Molotow 666
Fallen Angel Of Doom
Posty: 300
Rejestracja: 2 lata temu

#36

Post Molotow 666 » 7 mies. temu

Ja osobiście jestem za Lechowskim bardzo... To zacny gitarzysta... Uwielbiam ten projekt. Także jestem na tak....
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: rok temu

#37

Post Astral » 7 mies. temu

Wędrowycz pisze:
7 mies. temu
Mnie natomiast zawsze dziwiła inna kwestia - tyle osób słuchających jakiś heavy/power itp. narzeka na Dissection, że zbyt melodyjne czy coś. No bez jaj :D

Może dlatego, że Deus Mortem jest w dziale black metal, a nie heavy/speed? Jak lubię mleko do kawy, to muszę też lubić go w herbacie? Co to za głupia logika...

deathwhore pisze: Zaplutych w sensie "Dissection gówno bo melodie". Kolega który plwa na nowe Deus Mortem np zasłuchuje się w Iron Maiden i Death, ale tu mu melidyjki wadzą.
Deus Mortem to na razie wiele brakuje, by postawić go obok Iron Maiden i Death. I szczerze mówiąc nie sądzę, że nagrają kiedykolwiek coś na poziomie The Number of the Beast czy Spiritual Healing.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#38

Post deathwhore » 7 mies. temu

Tak, dział to kwestia kluczowa. Jak przeniesiemy temat do heavy/ speed to będzie już fajne? Powiedz.

Czego brakuje do Spiritual Healing czy Number of the Beast? Chyba tylko roku wydania. No do Spiritual Healing może jeszcze nudy, a do Number of the Beast głupawych melodyjek :D
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#39

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Nieźle, prawie się oplułem ze śmiechu ;) Zdecydowanie, dział to najważniejsza kwestia. Dissection i "narazie" w jednym zdaniu nie ma sensu, gdyż ponieważ ten zespół już dobre 13 lat nie istnieje. Ciężko również, żeby się reaktywował, chyba że Jon zaliczy respawn.

No właśnie co to za głupia logika, że lubi ktoś melodyjne pitolenie i narzeka na melodyjność w Dissection.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#40

Post Hajasz » 7 mies. temu

Wędrowycz pisze:
7 mies. temu
No właśnie co to za głupia logika, że lubi ktoś melodyjne pitolenie i narzeka na melodyjność w Dissection.
Taka sam głupia jak ktoś kręci makowca przy war metalu a na hasło Anal Cunt czy Meat Shits spierdala w podskokach.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#41

Post deathwhore » 7 mies. temu

NIe znam takich. Są tacy?
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 447
Rejestracja: 3 lata temu

#42

Post Nebiros » 7 mies. temu

Ja zauważyłem nawet jeszcze jedną mało logiczną tendencję - nowy Deus Mortem bardzo fajny... ale za to stary Satyricon to juz jarmark, stadionowe przyspiewki i wiocha. Zawsze mówiłem, że metale to zakute pały!

Fjuteral Doom / Death 2019 cała płyta:
https://www.youtube.com/watch?v=p_JXWyYs7xY&t=284s
Hajasz pisze:
2 mies. temu
Pozdrawiam głupich i niech śmierć pierdoli wasze obłąkanie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#43

Post deathwhore » 7 mies. temu

Bo to odsiewa te piardy które kiedyś nagrywał Satyricon i tyle. Używa podobnej melodyki i tyle.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 265
Rejestracja: rok temu

#44

Post Astral » 7 mies. temu

Wędrowycz pisze:
7 mies. temu
Nieźle, prawie się oplułem ze śmiechu ;) Zdecydowanie, dział to najważniejsza kwestia. Dissection i "narazie" w jednym zdaniu nie ma sensu, gdyż ponieważ ten zespół już dobre 13 lat nie istnieje. Ciężko również, żeby się reaktywował, chyba że Jon zaliczy respawn.

No właśnie co to za głupia logika, że lubi ktoś melodyjne pitolenie i narzeka na melodyjność w Dissection.

Miałem ci coś odpisywać, ale widzę, że masz problem z właściwym przeczytaniem posta, więc mój trud będzie daremny :twisted: Ale rozumiem, że to przez to "oplucie się"...

deathwhore pisze: Tak, dział to kwestia kluczowa. Jak przeniesiemy temat do heavy/ speed to będzie już fajne? Powiedz.

Czego brakuje do Spiritual Healing czy Number of the Beast? Chyba tylko roku wydania. No do Spiritual Healing może jeszcze nudy, a do Number of the Beast głupawych melodyjek :D

Wiesz, ja po prostu nie przepadam za zanadto melodyjnym black metalem. I tyle, natomiast melodie we wczesnym Helloween czy Tokyo Blade mi absolutnie nie przeszkadzają - no potem poszli za bardzo w popowe melodie, ale te wcześnie nagrania obu ekip bardzo lubię. Dla mnie to Mayhem na DMDS czy Burzum na Det Som Engang Var są przykładem, jak powinny brzmieć melodyjne momenty w black metalu. Reasumując - dużo bardziej wolę melodie w rzewnych kawałkach heavy niż w black metalu - od którego oczekuję przede wszystkim konkretnego wygaru. A w Dissection jak na moje jest od groma "głupawych melodyjek".


A, jedno 22 Acacia Avenue bije cokolwiek od Deus Mortem na głowę. Choć mam nadzieję, że za parę lat to oficjalnie odszczekam.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#45

Post deathwhore » 7 mies. temu

Ja Ci tak prywatnie życzę, żebyś zmienił zdanie w innym zakresie. Względem oczekiwania czegoś od gatunku muzycznego.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#46

Post yog » 6 mies. temu

Pozwolę sobie wrócić do kłótni sprzed paru dni - dla mnie to mocno wątpliwa obecność wściekłości w tym Deus Mortem, tak jak i w Dissection.

Nie chodzi o to, że melodyjki, tylko jakie, a Iron Maiden ma melodyjki w innej lidze, niż Dissection i jest to ewidentne dla każdego, kto jest jakkolwiek rozgarnięty.

Samo wrzucanie na Dissection to czysta przyjemność, bo fani tego zespołu na jakąkolwiek wzmiankę o pozytywności tej muzy reagują nieświętym oburzeniem. A to jest kurwa słodkie do bólu przecież, znacznie bardziej od takiego At the Gates. A ci fani Dissection zwykle At the Gates nie tyle nie słuchają, co nim gardzą. I to jest takie prześmieszne w tym całym Dissection głównie - że ludzie nie słuchają samej muzy, tylko jakiegoś image i otoczki najczęściej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#47

Post DiabelskiDom » 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
I to jest takie prześmieszne w tym całym Dissection głównie - że ludzie nie słuchają samej muzy, tylko jakiegoś image i otoczki najczęściej.
Ty, no popatrz, a ja myślałem, że prześmieszna w Dissection jest jakaś cecha Dissection a nie ludzi, którzy go słuchają. Chyba, że Ty z tych, co mówią, że Furia jest chujowa, bo słuchają jej chujowi ludzie ;)

Brak słyszenia wściekłości w Deus Mortem tłumaczę sobie jedynie zbyt dużą ilością woszczyny w uchu, która zaburza prawidłowy odbiór muzyki :v
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2692
Rejestracja: 3 lata temu

#48

Post deathwhore » 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Pozwolę sobie wrócić do kłótni sprzed paru dni - dla mnie to mocno wątpliwa obecność wściekłości w tym Deus Mortem, tak jak i w Dissection.

Nie chodzi o to, że melodyjki, tylko jakie, a Iron Maiden ma melodyjki w innej lidze, niż Dissection i jest to ewidentne dla każdego, kto jest jakkolwiek rozgarnięty.
Iron Maiden oprócz kilku fenomenalnych płyt i melodii napisali też sporo przaśnych i głupkowatych motywów. Oczywiście osadzonych w swoich czasach i to jest zrozumiałe, co nie zmienia faktu, że część ich materiału koszmarnie się zestarzało.
yog pisze: A to jest kurwa słodkie do bólu przecież, znacznie bardziej od takiego At the Gates. A ci fani Dissection zwykle At the Gates nie tyle nie słuchają, co nim gardzą.
At The Gates nie jest słodkie, jest chujowe.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#49

Post Marduk666 » 6 mies. temu

Oprócz pierdolenia są też tu zamieszczone dwa utwory, więc słuchajta:

http://chaosvault.com/newsy/dwa-niepubl ... WTQZGq-jOo
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#50

Post yog » 6 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
6 mies. temu
yog pisze:
6 mies. temu
I to jest takie prześmieszne w tym całym Dissection głównie - że ludzie nie słuchają samej muzy, tylko jakiegoś image i otoczki najczęściej.
Ty, no popatrz, a ja myślałem, że prześmieszna w Dissection jest jakaś cecha Dissection a nie ludzi, którzy go słuchają. Chyba, że Ty z tych, co mówią, że Furia jest chujowa, bo słuchają jej chujowi ludzie ;)

Brak słyszenia wściekłości w Deus Mortem tłumaczę sobie jedynie zbyt dużą ilością woszczyny w uchu, która zaburza prawidłowy odbiór muzyki :v
Ale Ty mówisz o tym nowym kawałku Deus Mortem - The Destroyer, że on niby jakiś wściekły? Nie podzielam tego poglądu. To chyba najgrzeczniejszy numer z udziałem Necrosodoma, jaki słyszałem :)

Co do Dissection - ja nic do tej muzy nie mam, prócz tego, że jest raczej nudna dla mnie na 2 pierwszych płytach, ale poglądy słuchaczy na temat tej kapeli mnie bawią niezmiernie (choćby to jakie tutaj protesty wzbudziło jedno słówko cukierkowy, a może nawet i nie napisałem tego, a jedynie słodki).

Ja tam nie słyszę tam też żadnych nietuzinkowych melodii, dla mnie to brzmi na maksa typiarsko. Pewnie Jon chodził na jakieś lekcje muzyki i tam się podjarał melodyjkami z jakichś Griegów, symfonicznych soundtracków itp. rzeczy, gdzie melodie tego typu katowane były i są do usrania. Jeśli melodie w Dissection to jest jakiś niesłychany kunszt, to polecam sięgnąć po muzykę klasyczną - wtedy to już całkiem będzie elita elit melodii. To samo, tylko lepiej.

Generalnie to bajdurzenie o wyższości melodii Dissection nad innymi to dla mnie to samo pierdolenie, które uskuteczniają metalowcy słuchający muzyki klasycznej, czujący się przez to lepsi od plebsu.

@defhor No, widocznie dla części się Iron Maiden zestarzało, a dla części Dissection. Dla mnie to takie Remember Tomorrow jest tysiąckrotnie lepsze od czegokolwiek, co tam sobie przyszły samobójca wymodził na dwóch pierwszych płytach. Dla mnie to tak samo mroczna kapela jak ta Jona brata - Deathstars. Mroczne czy złowrogie to to może być dla 15-latków, nie dla poważnych ludzi. Dorabianie do tego jakiejś wirtuozerii to już całkiem zagadka dla mnie - zresztą na takim Rebirth of Dissection widać, że w studio linie gitar dodali, bo chłopaki sobie z tym ambitnym materiałem na żywo nie mogli poradzić :) Taaa wiem, w więzieniu nie ćwiczył itp.

Co do At the Gates - jasne, każdy miłośnik Dissection powie, że chujowe, dlatego przywołałem akurat ten zespół, nie inny. Z tego połowa pewnie nawet nie słyszała debiutu ATG, a 90% - może najlepszego Gardens of Grief. Taka to właśnie fanbaza Dissection :) Ciut nie fani Dark Funeral. Słyszą to, co chcą słyszeć i choćbyś przedstawił 10 tomów dowodów na to, że chuja to, a nie złowrogie, to i tak nie dotrze.

Generalnie to nie chce mi się już tego tematu drążyć, znudziło mi się takie gadanie "- A NIE BO TAK! - A NIE BO NIE!". Wasz ból dupy mnie nie śmieszy na tyle, żeby chciało mi się pisać na ten temat kolejne długie posty, bo i tak jedyny efekt to negacja w jakimś nie wiem, odruchu obronnym chyba. Nudzi mnie to już, szczerze mówiąc. Dyskusji w tym żadnej nie ma, tylko ciągła wymiana zdań na zasadzie "kto bardziej głuchy", a kto w jakich owocach się kąpie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”