Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 735
Rejestracja: 4 lata temu

The Ruins of Beverast

Epoxx 4 lata temu

Obrazek
Jako, że ostatni album bardzo udany, to i temat założę.

Zespół pochodzi z Niemiec i jest założony przez Alexandra Von Meilenwalda. Wszystkie kompozycje są robione przez niego, a inni muzycy biorą udział tylko w koncertach. Grany jest tutaj Atmospheric/Black/Doom metal. Nowy album Exuvia to kawał zajebistego grania. Black zmieszany z rytualnym północno-amerykańskim, etnicznym i hipnotycznym graniem. Jest tu masa różnych instrumentów i chórki. Co ja będę pisał trzeba przesłuchać. Sam do płyty podszedłem sceptycznie bo Ruins of Beverast znałem słabiutko , a okładka też mnie jakoś specjalnie nie zachęciła. Odpaliłem płytę i już po chwili przerwałem wszystkie zajęcia jakie robiłem podczas słuchania , a płytę dałem tak głośno jak się dało, aby delektować się dżwiękami.

Skład:
Alexander von Meilenwald - Everything (2003-present) Kermania (live), Verdunkeln (live), Truppensturm, ex-Nagelfar, ex-Heemat
▼ Muzycy koncertowi
G.ST - Bass (2013-present) Drowned, Essenz
Helvegr - Drums (2013-present) Kathaaria, ex-Asakku, ex-Paria
Arioch - Guitars (2013-present) Odem Arcarum, Secrets of the Moon, ex-Abztract Fortune, ex-Svarrogh (live), ex-Sael, ex-Reign of Decay, ex-Dordeduh (live), ex-Negură Bunget (live)
Job Bos - Keyboards (2014-present) Dark Fortress, Dordeduh (live), In the Woods... (live), ex-Beliar, ex-Dood, ex-Nachtmystium, ex-Ethereal (live), ex-Satyricon (live), ex-Hate Meditation

Thomas Tomsen - Keyboards (2013)
Dyskografia:
2003 - The Furious Waves of Damnation [demo]
2004 - Unlock the Shrine
2006 - Rain upon the Impure
2007 - Urfaust / The Ruins of Beverast [split]
2007 - Gott in uns [split]
2009 - Foulest Semen of a Sheltered Elite
2011 - Enchanted by Gravemould I [kompilacja]
2013 - Blood Vaults - The Blazing Gospel of Heinrich Kramer
2016 - Takitum Tootem! [EP]
2017 - King Dude | Caronte | The Ruins of Beverast | (DOLCH) [split]
2017 - Exuvia
2020 - Don't Walk on the Mass Graves [split]
2020 - The Ruins of Beverast / Almyrkvi [split]





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Th ... rast/11562
BC: https://theruinsofbeverast.bandcamp.com/music
if you can find it on the internet, it's not underground.

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Nowa płyta absolutnie kapitalna. Zdecydowanie najlepsza w dorobku projektu. Rytualna, transowa i przemyślana. W ogóle się nie dłuży chociaż trwa grubo ponad godzinę - a jak mawiał Hajasz - to sztuka zrobić tak długi album, który nie generuje ziewania. Ścisła czołówka tego, co w tym roku ujrzało światło dzienne.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

A ja do tego muszę przysiąść znowu na spokojnie. Kilkukrotnie poległem, a są to dobre, ale trudne dźwięki.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 735
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 4 lata temu

DiabelskiDom pisze:
4 lata temu
Nowa płyta absolutnie kapitalna. Zdecydowanie najlepsza w dorobku projektu. Rytualna, transowa i przemyślana. W ogóle się nie dłuży chociaż trwa grubo ponad godzinę - a jak mawiał Hajasz - to sztuka zrobić tak długi album, który nie generuje ziewania. Ścisła czołówka tego, co w tym roku ujrzało światło dzienne.
Masz rację. Jestem tym albumem totalnie zaskoczony, oczywiście z tej pozytywnej strony. Szkoda, że Cd się rozeszły tak szybko bo już nie ma :(.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1003
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 4 lata temu

Epoxx pisze:
4 lata temu
Szkoda, że Cd się rozeszły tak szybko bo już nie ma :(.
Malignant Voices :D
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 735
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 4 lata temu

Nawet tam nie wchodzę bo znowu jebnę zamówienie i się na jednym cd nie skończy.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1320
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 4 lata temu

Jarałem się Beverastami już w 2009 :D Z tego co pamiętam to najwyżej ceniłem "Unlock The Shrine", które wtedy było czymś wyjątkowo ciekawym na poletku atmoblacku. Dziś może już tak nie zaskoczyć, ale wtedy bardzo mi się podobało, zwłaszcza praca gitar i ogólna atmosfera.

Potem było Rain Upon the Impure, które też mocno polecam. Dobry atmoblack z elementami doomu.

"Foulest Semen of a Sheltered Elite" to ich najsłabsza płyta, przyzwoita i tylko przyzwoita.

Blood Vaults to już bardziej czysty death doom/funeral, mi się bardzo podobał ale ja jestem "doomowym zboczeńcem" także tego. Jeżeli ktoś szuka atmoblacku w tym projekcie to powinien tej płyty unikać, bo tam go nie znajdzie.

Nówkę przesłuchałem raz, całkiem fajne, ale nie sponiewierało mnie jeszcze do reszty więc z osądem poczekam.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3282
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Mam zdanie dokładnie odmienne od użydkownika DiabelskiDom. Płyta jest nudna, długa, wszystko zrobione na jednym patencie - trochę muzyki, troche growlu i czysty wokal, muzyka, growl, czysty wokal i tak w kółko. Pierwsze minuty zapowiadały bardzo fajną zabawę i pomyślałem sobie nawet, że to zajebiste i niebanalne, rzecz już trudna do osiągnięcia w metalu, ale powtarzane w kółko nudzi. Przysnąłem w trakcie i po obudzeniu miałem wrażenie, że wciąż słucham tego samego utworu. Jakbym oglądał "Modę na sukces". Opuścisz 666 odcinków i nic nie tracisz z fabuły - Bruke, po przeleceniu brata swojego męża, swojego syna, wnuka i mężów sąsiadek, a nawet ich psów, powtórnie wiąże się z mężem. I tak w kółko, a widz nic nie traci i wciąż znajduje się w tym samym punkcie fabuły.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

A ja tutaj zbieram trzy Wasze opinie na temat nowego albumu The Riuns of Beverast w jedną swoją, która oczywiście się z nimi pokrywa. Pierwsza rzecz nawiązuje do tego co napisał @Epoxx na wstępie. Kapele owszem znałem, ale jakoś nie za bardzo trawiłem i myślę, że "Exuvia" natchnęła mnie do tego aby dać im jeszcze szanse. Kolej na @DiabelskiDom, bo dla mnie ten materiał jest naprawdę również zajebisty, klimat jest przedni, uwielbiam taki właśnie trans. Racje w tym wszystkim ma też @TITELITURY, bo kawałki są porozciągane do monumentalnych rozmiarów co mi akurat nie przeszkadza, bo każdy z nich ma coś w sobie i podobnie jak mr. @Hajasz uważam, że sztuką jest nagrywać kilkunastominutowe utwory, które trzymają słuchacza cały czas w napięciu. Fakt jest jednak taki, że jak przysiądzie się do tego bez odpowiedniego podejścia i nastroju, może to po chwili zacząć nużyć. Wydaje mi się jednak że tutaj winnym tego stanu rzeczy, jest konstrukcja kawałków bo zarówno to co jest tu zaletą w innym dniu może być wadą. Zgadzam się też z opinią że warsztatowej wirtuozerii tutaj nie uświadczymy, ale w tej muzie raczej nie o to chodzi. Liczy się bardziej atmosfera, a ta tutaj jest wyjątkowa. Mimo to uważam, że to jest świetna pozycja na coraz to dłuższe szare jesienne wieczory.
"Between Shit and Piss we are Born"
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

to jest dobry strzał, tylko szkoda ze nie skondensował bardziej swoich pomysłów, jednak niektóre motywy są zapetlone i za dużo z tego nie wynika. Tak czy siak to album powyżej średniej ze świetnie dobranymi ambientowymi plamami i bez rozmycia dogmatów metalowych.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3498
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Przesłuchałem kilka razy pierwszy album i bardzo mi się spodobał. Ma świetny klimat i jest doskonałe wyważony jeśli chodzi o przemieszanie stylistyk. Z pewnością będę wracał do tej płyty. Drugi album jak na razie mi się nie podoba - całość jest jakoś dziwnie zmiksowana i jakoś tak niewiele jest ciekawych smaczków. Choć przyznaję, że nie przesłuchałem tej płyty zbyt dokładnie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

To teraz pora na "Foulest Semen of a Sheltered Elite" - jak wyczaisz na płycie śpiewane "Dies irae" to Ci się micha ucieszy. Mnie się zajebiście podoba jak ten motyw wchodzi wpleciony we wiosła.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Ja właśnie poleciałem z tym "Foulest Semen of a Sheltered Elite" no i jak na początku omijałem te ruiny dość szerokim łukiem, to teraz mam wrażenie że zaczynam z nimi całkiem miłą przygodę, bo ten krążek podszedł mi wyśmienicie. Czuć gruz w ryju jak się tej płyty słucha, ciężko go wypłukać przy każdym kolejnym utworze i tak do końca płyty. Podoba mi się ten klimat, surowo, jakby cały czas wokół unosił się popiół, który nie chcę za wszelką cenę opaść. Będzie grane u mnie częściej na pewno.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Bardzo dobra płyta. Jeśli o Ruiny Bifrostu chodzi to polecam również debiut i Blood Vaults. Strasznie bogata muzyka, aranżacyjnie, kompozycyjnie i jakościowo. Smaczków do odkrywania jest tu całe mnóstwo, vide wspomniane wyżej Dies Irae czy zaczerpnięty z muzyki poważnej motyw z Summer Decapitation Ritual na debiucie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Ja już się zapoznawałem z ich twórczością, ale raczej z negatywnymi skutkami. Teraz jest już inaczej, jest chemia 😉
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Ja rozumiem że pewnie spotkam się z niezrozumieniem ale moim zdaniem, kapela doskonale zastepuje troszeczkę rozwodnioną twórczość My Dying Bride. Definitywnie TEN poziom. Muzycznie death doom jak dla mnie. Zresztą to genialna ponad-szufladowa muzyka. Dysko definitywnie godne fizyczniaków. Trve Emo :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Na taką ciekawostkę przypadkiem trafiłem - The Ruins of Beverast udanie coverujący jeden z najzacniejszych utworów w historii doom/deathu, Symphonaire Infernus Et Spera Empyrium. Nagranie to pochodzi ze składanki Enchanted by Gravemould I, zawierającej kompozycje, które nie zmieściły się na albumach.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Bardzo ciekawa kompilacja, oczywiście posiadam na półce jak prawie wszystko od nich. Zwracam też uwagę na obecne na tym wydawnictwie covery Dead Can Dance oraz Depeche Mode.

Przy okazji zarzucę najnowszego splita z Mourning Beloveth



Ogółem, jak już chyba pisałem jedna z moich ulubionych kapel. Motyw z W Grocie Króla Gór (ten sam co u Necromantii, tylko wolniej zagrany) w Summer Decapitation Ritual to sztos nieprzeciętny. A to jeden z wielu, wielu smakowitych momentów u nich.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Bardzo dobry ten kawałek z tego splitu, ten Mourning Beloveth średnio mi podszedł.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1320
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 rok temu

Udany i doznaniowy splicik. Zaskoczę kogoś jeżeli powiem że utwór od Irlandczyków z Mourning Beloveth znacznie bardziej mi podszedł? Świetna kompozycja z wyjątkowo dobrymi wokalami (Frank Brennan ma jeden z najlepszych głosów w klimatach doomowych).

Dzieło bohaterów tematu przypadło mi tak średnio na jeża z plusem, czyli fajne ale wracać nie będę. Czyli tak samo jak w przypadku poprzednich albumów.

1 i 2 oraz niebieski album nagrany na cześć Thergothon zajebiste.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Kolejny split - tym razem z islandzkim Almyrkvi - ma premierę w Van Records w dniu dzisiejszym. CD, winyl, digitale.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2952
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 7 mies. temu

Nadchodzi nowy album Niemca, The Thule Grimoires, który ukaże się 5 lutego 2021 w Ván Records.

Obrazek
Album continue the sonorous wandering across anecumenical spheres that form up and embattle for the ever raging war against poisonous and verminous trespassers of human origin.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 7 mies. temu

Zajebiście, okładka przepiękna.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Kawałek Kromlec'h Knell z powyższej płytki (której premiera została nieco przesunięta):

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 8 mies. temu

Kozioł 7 mies. temu

Dobra angielska piosenka. No to będą zaległości rosnąć i rosnąć bo album będzie 563 godzinny. Niemieckie będzie czekać w kolejce... Może miniatury zdążę nadgonić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Anchoress In Furs, czyli drugi kawałek promujący ukazujący się za miesiąc album The Thule Grimoires:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 503
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 6 mies. temu

Płynie to, oj płynie. Coraz bardziej przypomina mi to Evoken, ale to dobrze.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 485
Rejestracja: rok temu

Szajtan 5 mies. temu

Czas na odsłuch nowej płyty ⤵

Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 586
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 5 mies. temu

Na zespół trafiłem ostatnio całkowicie przypadkowo, bo przeglądając na metal archives profil Iroli, z którymi to bohaterowie tego tematu wydali w zeszłym roku splita. Zachęcony pozytywnymi wypowiedziami w wątku szybko zabrałem się za obadanie Exuvii... i nie rozczarowałem się. Płyta mocno niespokojna, znacznie bardziej blackowa, niż bym się spodziewał biorąc pod uwagę szufladkę "Atmospheric Black/Doom Metal", w której tRoB został umieszczony na Metallum. Nie wiem, może inne wydawnictwa są bardziej doomowe, ale tutaj mamy do czynienia z mocno odhumanizowanym Blackiem, surowym, ale podszytym gęstą warstwą rozstrojonych, czystych, plumkających złowrogo w tle gitar, męskich rozmytych w otchłaniach chórów, okazjonalnego akompaniamentu orkiestralnych klawiorków i innych kosmicznych dźwięków.

Bardzo, bardzo dobra rzecz, dostarczająca silnej dawki poczucia izolacji, pustki i mroku.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Wcześniej to był bardzo mroczny, opresyjno-klaustrofobiczny, bardzo niespieszny black metal, czyli tzw. doomowanko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 586
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 5 mies. temu

Tak podejrzewałem. Starsze zatem również trzeba będzie obowiązkowo obadać.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 5 mies. temu

Najogólniej rzecz biorąc, to Ruiny Bifrostu grały black/doom w różnych konfiguracjach. Bardziej blackowe Rain Upon the Impure, czy bardziej death/doomowe Blood Vaults. Ogólnie polecam każdy materiał, bo każdy jest inny. Wspomniana przez Nebsia Exuvia dotyka np pierwotnej, korzennej muzyki jak żadna inna, cały czas pozostając jednak black/doomowym, masywnym potworem.

Osobiście najczęściej wracam do debiutu i Blood Vaults właśnie. Dla mnie to obecnie najlepsze materiały.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1054
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 5 mies. temu

Nebiros pisze:
5 mies. temu
tutaj mamy do czynienia z mocno odhumanizowanym Blackiem, surowym, ale podszytym gęstą warstwą rozstrojonych, czystych, plumkających złowrogo w tle gitar, męskich rozmytych w otchłaniach chórów, okazjonalnego akompaniamentu orkiestralnych klawiorków i innych kosmicznych dźwięków.
Ja pierdolę, poeta. A ja myślałem, że jesteś napakowanym 1,7m, okapciowanym metalem, i policjantem czy tam wojskowym.

Szekcun!
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 586
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 5 mies. temu

I tu Cię mam!
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1054
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 5 mies. temu

Nebiros pisze:
5 mies. temu
I tu Cię mam!
Pozdro!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 5 mies. temu

Szajtan pisze:
5 mies. temu
Czas na odsłuch nowej płyty ⤵

Łał. Zaskoczenie. Niemałe.

Zawsze ten zespół wysyłałem do zamrażarki, czyli na moją listę "do obadania kiedyś tam", ale teraz rusza mikrofala w trybie pilnym.
Awatar użytkownika
kyu
Posty: 87
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 5 mies. temu

Tak jak koledzy wcześniej napisali, najnowszy krążęk jest bardziej blackowy, ale doomowe motywy tu i tam nadają całości gęstszej, wręcz onirycznej atmosfery. Dziki koszmar do którego chce się wracać.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 8 mies. temu

Kozioł 5 mies. temu

Nie wiem czy jest sens sprawdzać.... Ten zespół nie może nagrywać ładnej muzyki :D

Obrazek
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 5 mies. temu

Kozioł pisze:
5 mies. temu
Nie wiem czy jest sens sprawdzać.... Ten zespół nie może nagrywać ładnej muzyki :D

Obrazek
Koziołek Matołek.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Najnowszy album cholernie ciekawy. Wielowątkowy i dający mnóstwo frajdy w spokojnym odkrywaniu. Gdzieś to można kupić w normalnej cenie w kraju?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Dzięki!
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
bogusz
Posty: 85
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: G. Śląsk

bogusz 5 mies. temu

o.p.v.e.a
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2217
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Z riun zleciał troszkę ciężki dethowy kurz i zeszliśmy chyba troszkę niżej do krypt, odkrywać podziemne oblicza kapeli. Ciężko mi powiedzieć coś o tym krążku więcej, bo to nie jest materiał na kilka tylko minimum kilkanaście razy. Po kilku odsłuchach mogę póki co stwierdzić, że chyba jednak bardziej leży mi ten stęchniały Beverast, brakuje mi na tym albumie właśnie tej unoszącej się w powietrzu duchoty, aczkolwiek nadal potrafią idealnie wprowadzić słuchacza w stan transu, to na pewno się im udało.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 8 mies. temu

Kozioł 5 mies. temu

To tylko wasza nadzieja że to black metl. Nowa płyta to dobry i równy dumik. Trochę wpływów tego i owego.... Pierwsze kółko zrobione przy myciu wacka i goleniu. Poziom Exuwii czy jak ten miniak się zwał.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Jeśli ten miniak, co trwa 67 minut, to tak, Exuvia się nazywał :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13987
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

Jakeśmy z Dudusiem na shoucie gadali, dawnom nie słuchał tego zespołu strasznie, jakieś tam z rzadka może pojedyncze kawałki typu coverek MDB odpaliłem przez ostatnie lat dziesięć, ale jakoś z tej gadki mnie tknęło, żeby się może nieco przypomnieć, przeprosić ewentualnie z tym mrocznym grankiem.

Tak i poszło to, od czego kiedyś tam The Ruins of Beverast poznałem. Nie wiem czy najmroczniejszy materiał, bo średnio resztę pamiętam, a większości albumów pewnie nawet nie słyszałem, ale debiutancki Unlock the Shrine (Reliquary of the White Abyss) to black bezlitośnie mroczny, lepki od brudu, nieprzyjemnie wilgotny. Więcej tu tego śliskiego blacku na krawędzi szaleństwa jeszcze niż doomu, ale wiadomo i jego sporo, trochę klimatycznych ozdobników z których najlepiej klimat płyty podsumowuje Cellartunes, bo i album to rzeczywiście takie piwniczne nuty z okrzykiem obłąkania. Pojebana dość płytka, jednocześnie nieprzyjemna (także za sprawą sampli z - jak się dowiedziałem - The Believers (1987) z Martinem Sheenem), co i przebojowa.



No nic, dobre to jest, piąty czy tam szósty raz w ciągu ostatnich 4 dni sobie leci, bo trochę uzależniają te riffy i przyśpiewki z tych prawie dziesięciominutowych kawałków. Teraz jeszcze zostaje film obejrzeć.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Posiadam na oryginale w pierwszym wydaniu :) Zwolniony motyw z In the Hall of the Mountain King Griega wjebany w Summer Decapitation Ritual przepiękny i zawsze uśmiech na twarzy mej wywołuje. Cała płyta zresztą też. W zasadzie to tak, jak praktycznie każdy ich materiał. A smaczki w rodzaju powyższego, czy też Dies Irae na późniejszej płycie Foulest Semen of the Sheltered Elite tylko dodają uroku.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Black Metal”