Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 4 lata temu

The Ruins of Beverast

Epoxx 3 lata temu

Obrazek
Jako, że ostatni album bardzo udany, to i temat założę.

Zespół pochodzi z Niemiec i jest założony przez Alexandra Von Meilenwalda. Wszystkie kompozycje są robione przez niego, a inni muzycy biorą udział tylko w koncertach. Grany jest tutaj Atmospheric/Black/Doom metal. Nowy album Exuvia to kawał zajebistego grania. Black zmieszany z rytualnym północno-amerykańskim, etnicznym i hipnotycznym graniem. Jest tu masa różnych instrumentów i chórki. Co ja będę pisał trzeba przesłuchać. Sam do płyty podszedłem sceptycznie bo Ruins of Beverast znałem słabiutko , a okładka też mnie jakoś specjalnie nie zachęciła. Odpaliłem płytę i już po chwili przerwałem wszystkie zajęcia jakie robiłem podczas słuchania , a płytę dałem tak głośno jak się dało, aby delektować się dżwiękami.

Skład:
Alexander von Meilenwald - Everything (2003-present) Kermania (live), Verdunkeln (live), Truppensturm, ex-Nagelfar, ex-Heemat
▼ Muzycy koncertowi
G.ST - Bass (2013-present) Drowned, Essenz
Helvegr - Drums (2013-present) Kathaaria, ex-Asakku, ex-Paria
Arioch - Guitars (2013-present) Odem Arcarum, Secrets of the Moon, ex-Abztract Fortune, ex-Svarrogh (live), ex-Sael, ex-Reign of Decay, ex-Dordeduh (live), ex-Negură Bunget (live)
Job Bos - Keyboards (2014-present) Dark Fortress, Dordeduh (live), In the Woods... (live), ex-Beliar, ex-Dood, ex-Nachtmystium, ex-Ethereal (live), ex-Satyricon (live), ex-Hate Meditation

Thomas Tomsen - Keyboards (2013)
Dyskografia:
2003 - The Furious Waves of Damnation [demo]
2004 - Unlock the Shrine
2006 - Rain upon the Impure
2007 - Urfaust / The Ruins of Beverast [split]
2007 - Gott in uns [split]
2009 - Foulest Semen of a Sheltered Elite
2011 - Enchanted by Gravemould I [kompilacja]
2013 - Blood Vaults - The Blazing Gospel of Heinrich Kramer
2016 - Takitum Tootem! [EP]
2017 - King Dude | Caronte | The Ruins of Beverast | (DOLCH) [split]
2017 - Exuvia
2020 - Don't Walk on the Mass Graves [split]
2020 - The Ruins of Beverast / Almyrkvi [split]





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Th ... rast/11562
BC: https://theruinsofbeverast.bandcamp.com/music
if you can find it on the internet, it's not underground.

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Nowa płyta absolutnie kapitalna. Zdecydowanie najlepsza w dorobku projektu. Rytualna, transowa i przemyślana. W ogóle się nie dłuży chociaż trwa grubo ponad godzinę - a jak mawiał Hajasz - to sztuka zrobić tak długi album, który nie generuje ziewania. Ścisła czołówka tego, co w tym roku ujrzało światło dzienne.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

A ja do tego muszę przysiąść znowu na spokojnie. Kilkukrotnie poległem, a są to dobre, ale trudne dźwięki.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

DiabelskiDom pisze:
3 lata temu
Nowa płyta absolutnie kapitalna. Zdecydowanie najlepsza w dorobku projektu. Rytualna, transowa i przemyślana. W ogóle się nie dłuży chociaż trwa grubo ponad godzinę - a jak mawiał Hajasz - to sztuka zrobić tak długi album, który nie generuje ziewania. Ścisła czołówka tego, co w tym roku ujrzało światło dzienne.
Masz rację. Jestem tym albumem totalnie zaskoczony, oczywiście z tej pozytywnej strony. Szkoda, że Cd się rozeszły tak szybko bo już nie ma :(.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Epoxx pisze:
3 lata temu
Szkoda, że Cd się rozeszły tak szybko bo już nie ma :(.
Malignant Voices :D
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Nawet tam nie wchodzę bo znowu jebnę zamówienie i się na jednym cd nie skończy.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1187
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Jarałem się Beverastami już w 2009 :D Z tego co pamiętam to najwyżej ceniłem "Unlock The Shrine", które wtedy było czymś wyjątkowo ciekawym na poletku atmoblacku. Dziś może już tak nie zaskoczyć, ale wtedy bardzo mi się podobało, zwłaszcza praca gitar i ogólna atmosfera.

Potem było Rain Upon the Impure, które też mocno polecam. Dobry atmoblack z elementami doomu.

"Foulest Semen of a Sheltered Elite" to ich najsłabsza płyta, przyzwoita i tylko przyzwoita.

Blood Vaults to już bardziej czysty death doom/funeral, mi się bardzo podobał ale ja jestem "doomowym zboczeńcem" także tego. Jeżeli ktoś szuka atmoblacku w tym projekcie to powinien tej płyty unikać, bo tam go nie znajdzie.

Nówkę przesłuchałem raz, całkiem fajne, ale nie sponiewierało mnie jeszcze do reszty więc z osądem poczekam.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2900
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Mam zdanie dokładnie odmienne od użydkownika DiabelskiDom. Płyta jest nudna, długa, wszystko zrobione na jednym patencie - trochę muzyki, troche growlu i czysty wokal, muzyka, growl, czysty wokal i tak w kółko. Pierwsze minuty zapowiadały bardzo fajną zabawę i pomyślałem sobie nawet, że to zajebiste i niebanalne, rzecz już trudna do osiągnięcia w metalu, ale powtarzane w kółko nudzi. Przysnąłem w trakcie i po obudzeniu miałem wrażenie, że wciąż słucham tego samego utworu. Jakbym oglądał "Modę na sukces". Opuścisz 666 odcinków i nic nie tracisz z fabuły - Bruke, po przeleceniu brata swojego męża, swojego syna, wnuka i mężów sąsiadek, a nawet ich psów, powtórnie wiąże się z mężem. I tak w kółko, a widz nic nie traci i wciąż znajduje się w tym samym punkcie fabuły.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2033
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

A ja tutaj zbieram trzy Wasze opinie na temat nowego albumu The Riuns of Beverast w jedną swoją, która oczywiście się z nimi pokrywa. Pierwsza rzecz nawiązuje do tego co napisał @Epoxx na wstępie. Kapele owszem znałem, ale jakoś nie za bardzo trawiłem i myślę, że "Exuvia" natchnęła mnie do tego aby dać im jeszcze szanse. Kolej na @DiabelskiDom, bo dla mnie ten materiał jest naprawdę również zajebisty, klimat jest przedni, uwielbiam taki właśnie trans. Racje w tym wszystkim ma też @TITELITURY, bo kawałki są porozciągane do monumentalnych rozmiarów co mi akurat nie przeszkadza, bo każdy z nich ma coś w sobie i podobnie jak mr. @Hajasz uważam, że sztuką jest nagrywać kilkunastominutowe utwory, które trzymają słuchacza cały czas w napięciu. Fakt jest jednak taki, że jak przysiądzie się do tego bez odpowiedniego podejścia i nastroju, może to po chwili zacząć nużyć. Wydaje mi się jednak że tutaj winnym tego stanu rzeczy, jest konstrukcja kawałków bo zarówno to co jest tu zaletą w innym dniu może być wadą. Zgadzam się też z opinią że warsztatowej wirtuozerii tutaj nie uświadczymy, ale w tej muzie raczej nie o to chodzi. Liczy się bardziej atmosfera, a ta tutaj jest wyjątkowa. Mimo to uważam, że to jest świetna pozycja na coraz to dłuższe szare jesienne wieczory.
"Between Shit and Piss we are Born"
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

to jest dobry strzał, tylko szkoda ze nie skondensował bardziej swoich pomysłów, jednak niektóre motywy są zapetlone i za dużo z tego nie wynika. Tak czy siak to album powyżej średniej ze świetnie dobranymi ambientowymi plamami i bez rozmycia dogmatów metalowych.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3177
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Przesłuchałem kilka razy pierwszy album i bardzo mi się spodobał. Ma świetny klimat i jest doskonałe wyważony jeśli chodzi o przemieszanie stylistyk. Z pewnością będę wracał do tej płyty. Drugi album jak na razie mi się nie podoba - całość jest jakoś dziwnie zmiksowana i jakoś tak niewiele jest ciekawych smaczków. Choć przyznaję, że nie przesłuchałem tej płyty zbyt dokładnie.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

To teraz pora na "Foulest Semen of a Sheltered Elite" - jak wyczaisz na płycie śpiewane "Dies irae" to Ci się micha ucieszy. Mnie się zajebiście podoba jak ten motyw wchodzi wpleciony we wiosła.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2033
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Ja właśnie poleciałem z tym "Foulest Semen of a Sheltered Elite" no i jak na początku omijałem te ruiny dość szerokim łukiem, to teraz mam wrażenie że zaczynam z nimi całkiem miłą przygodę, bo ten krążek podszedł mi wyśmienicie. Czuć gruz w ryju jak się tej płyty słucha, ciężko go wypłukać przy każdym kolejnym utworze i tak do końca płyty. Podoba mi się ten klimat, surowo, jakby cały czas wokół unosił się popiół, który nie chcę za wszelką cenę opaść. Będzie grane u mnie częściej na pewno.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Bardzo dobra płyta. Jeśli o Ruiny Bifrostu chodzi to polecam również debiut i Blood Vaults. Strasznie bogata muzyka, aranżacyjnie, kompozycyjnie i jakościowo. Smaczków do odkrywania jest tu całe mnóstwo, vide wspomniane wyżej Dies Irae czy zaczerpnięty z muzyki poważnej motyw z Summer Decapitation Ritual na debiucie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2033
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Ja już się zapoznawałem z ich twórczością, ale raczej z negatywnymi skutkami. Teraz jest już inaczej, jest chemia 😉
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2960
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Ja rozumiem że pewnie spotkam się z niezrozumieniem ale moim zdaniem, kapela doskonale zastepuje troszeczkę rozwodnioną twórczość My Dying Bride. Definitywnie TEN poziom. Muzycznie death doom jak dla mnie. Zresztą to genialna ponad-szufladowa muzyka. Dysko definitywnie godne fizyczniaków. Trve Emo :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 6 mies. temu

Na taką ciekawostkę przypadkiem trafiłem - The Ruins of Beverast udanie coverujący jeden z najzacniejszych utworów w historii doom/deathu, Symphonaire Infernus Et Spera Empyrium. Nagranie to pochodzi ze składanki Enchanted by Gravemould I, zawierającej kompozycje, które nie zmieściły się na albumach.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2398
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Bardzo ciekawa kompilacja, oczywiście posiadam na półce jak prawie wszystko od nich. Zwracam też uwagę na obecne na tym wydawnictwie covery Dead Can Dance oraz Depeche Mode.

Przy okazji zarzucę najnowszego splita z Mourning Beloveth



Ogółem, jak już chyba pisałem jedna z moich ulubionych kapel. Motyw z W Grocie Króla Gór (ten sam co u Necromantii, tylko wolniej zagrany) w Summer Decapitation Ritual to sztos nieprzeciętny. A to jeden z wielu, wielu smakowitych momentów u nich.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2033
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 6 mies. temu

Bardzo dobry ten kawałek z tego splitu, ten Mourning Beloveth średnio mi podszedł.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1187
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 6 mies. temu

Udany i doznaniowy splicik. Zaskoczę kogoś jeżeli powiem że utwór od Irlandczyków z Mourning Beloveth znacznie bardziej mi podszedł? Świetna kompozycja z wyjątkowo dobrymi wokalami (Frank Brennan ma jeden z najlepszych głosów w klimatach doomowych).

Dzieło bohaterów tematu przypadło mi tak średnio na jeża z plusem, czyli fajne ale wracać nie będę. Czyli tak samo jak w przypadku poprzednich albumów.

1 i 2 oraz niebieski album nagrany na cześć Thergothon zajebiste.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Kolejny split - tym razem z islandzkim Almyrkvi - ma premierę w Van Records w dniu dzisiejszym. CD, winyl, digitale.

Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”