Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

Re: The Ruins of Beverast

brzask 9 mies. temu

Bardzo ciężko mi wybrać ich najlepszy album, a wg. mnie to tylko dobrze świadczy o muzie Niemca.

To tak jak debatować np. o wyższości "Turn Loose the Swans" nad "Serenades" czy tam nad "Shades of God" :), - wszystkie są świetne a tak od siebie różne jednocześnie. Ja się nie podejmuję.

I pewnie dlatego każdy album Ruin cenię za coś innego.

Koncertu, na który już mam bilet, w Marcu nie mogę się doczekać..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3156
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

Na żywo akurat bardzo dobrze ich wspominam. A miałem przyjemność zweryfikować to dwukrotnie. Jeśli nic się nie zmieniło, to będziesz pan zadowolony ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1331
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

W jakim składzie grają w polandii? U mnie warto iść...

Obrazek

Swoją drogą najnowsza płyta jest taka se i bez zachwytów...
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 9 mies. temu

dokładnie to samo trio co wszędzie i u nas ma być czyli Ruins razem z GRAVE MIASMA oraz FUOCO FATUO

a jeśli myślałeś o muzykantach koncertowych Meilewalda to aż tak nie sięgałem :), dla mnie mógłby przyjechać i z byłą ekipą od Nagelfar i trzasnąć jakiś stary numer hehe

Obrazek
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15648
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

brzask pisze:
9 mies. temu
To tak jak debatować np. o wyższości "Turn Loose the Swans" nad "Serenades" czy tam nad "Shades of God" :), - wszystkie są świetne a tak od siebie różne jednocześnie. Ja się nie podejmuję.
Moim zdaniem krótka piłka, jak bardzo bym Shades of God nie lubił, to Turn Loose the Swans jest ukoronowaniem doom/deathu i na zawsze pozostanie w tym gatunku nieosiągalnym arcymistrzostwem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 9 mies. temu

Shades of God bo jestem fanem Paradise Lost, no i As I Die jest genialny. TLTS jest dla mnie za słodkie, a zachwytów nad Serenades nigdy nie rozumiałem.

Właśnie słucham Between Brozen Walls i jest to mistrzostwo w swoim fachu. Zgadzam się, ciężko wybrać najlepszą płytę Ruin, ale całkowicie subiektywnie chyba postawię na Rain Upon the Impure, może dlatego że nie jest tak bardzo wymagająca i był czas że przez kilka miesięcy niemal co wieczór puszczałem ją sobie do snu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3156
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

PanLisek pisze:
9 mies. temu
Rain Upon the Impure, może dlatego że nie jest tak bardzo wymagająca i był czas że przez kilka miesięcy niemal co wieczór puszczałem ją sobie do snu.
Ale przez produkcję ciężko się początkowo przebić i może odrzucać przyzwyczajonych do ładnego brzmienia.

Co do ukoronowania doom/death, to dla mnie cokolwiek My Dying Bride umieszczane na takim stanowisku jest kompletnie niezrozumiałe, w obliczu innych albumów z tego nurtu, które ten zespół miażdżą na starcie.
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 9 mies. temu

Mnie właśnie ta produkcja bardzo się podoba, ma taki klimat kaset.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 9 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
9 mies. temu
PanLisek pisze:
9 mies. temu
Rain Upon the Impure
Ale przez produkcję ciężko się początkowo przebić i może odrzucać przyzwyczajonych do ładnego brzmienia.
Coś w tym jest. Jak usłyszałem ten album sprawdzałem nawet czy z moją płytą wszystko na pewno ok :shock: .
Słuchając go zauważcie że w porównaniu z jakąkolwiek inną płytą Ruins głośność trzeba podkręcić sporo do góry.

Co do brytyjskiej trójcy... , w tamtym czasie tj pierwszej połowie lat 90tych, jakiejś wielkiej konkurencji myślę chłopaki nie miały na swoim wyspiarskim podwórku, a i poza nim niewiele większą (Katatonia i Theatre of Tragedy , ok-tak)
Wydali fajną muzę i zostali zauważeni. Pewnie to też w odpowiednim momencie kwestia promocji, koncertowania itp.
Było kilka zespołów z potencjałem - przede wszystkim Mourning Beloveth...tylko ktoś tu zarąbał sprawę....skoro pierwsze 2 płyty wydali dopiero po roku 2000 istniejąc już 10 lat wcześniej?!.. Myślę o Dust i Sullen Sulcus -co by nie mówić świetne albumy.
Ale teza , że Turn Loose the Swans (w roku 93'!) to słaby album i łatwo go "zmiażdżyć" to grubaaaaaa zniewagaaa panowie :twisted:
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3156
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

Nie napisałem, że łatwo było go zmiażdżyć w roku premiery, tylko patrząc dzisiaj na ogólnie pojęte lata 90te w klimatach death/doom i okolicach, to owszem, ja wolę inne płyty.

Dla mnie MDB to kapela kilku albumów. Tych, na których słychać bardziej ciągoty do gotyku nie lubię, co też nie znaczy od razu, że określam je gównem. Inna sprawa, że ja nie jestem fanem starego, brytyjskiego doomu i wolę, jak kapela odjeżdża w tym gatunku albo w narkotyki, albo w srogie funerale.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

brzask pisze:
9 mies. temu
Co do brytyjskiej trójcy... , w tamtym czasie tj pierwszej połowie lat 90tych, jakiejś wielkiej konkurencji myślę chłopaki nie miały na swoim wyspiarskim podwórku
No, no, no kolego. Nie zgodzę się z tym. W tamtym okresie było jeszcze kilka zespołów, które mogły być na takim samym poziomie wielbienia, gdyby wydali album. Niestety jednym się nie udało, inni odpadli w przedbiegach a szkoda bo sam oczekiwałem kilku płyt (były nawet w zapowiedziach) ale nic z tego nie wyszło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 9 mies. temu

no tak, często pewnie to była kwestia szczęścia - jak to się mówi znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4498
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 9 mies. temu

Dokładnie tak. Aby nie zaśmiecać tego tematu krótko tylko wspomnę o brytyjskim Chorus Of Ruin, który już na demówkach pokazywał potencjał i nawet miał zapowiedziany album w... Peaceville ale nie wyszło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

24.03 w Poznaniu będzie się działo
liczę na to
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

brzask pisze:
4 mies. temu
24.03 w Poznaniu będzie się działo
liczę na to
Ja też. Właśnie kupiłem bilet.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Powoli sobie odkrywam ich. Na razie 2 albumy. Najnowszy i poprzedni.
Kapela to taki klasyczny przykład kapeli, która gdzieś tam sobie leży, egzystuje w postaci kilku wpisów, co prawda pozytywnych, ale... to za mało. To tak jak z kapelami typu Forest of stars... Nie znam, potem jest totalne szaleństwo.
Taki finał, połowa 0:55:28 - Deserts To Bind And Defeat z ostatniej to po prostu szaleństwo emocji. Totalnie się w tej muzie odnajduję. Nie szukając ram gatunkowych. Te bicia perkusyjne, niuanse. Majstersztyk.

Nie mogę się doczekać koncertu w czwartek!!!
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

Tak, 2 poprzednie albumy są świetne - absolutny szczyt jeśli chodzi o tego typu klimatyczne granie - i w 2017 i 2021 kiedy wyszły.
Proponuję @Zsamot w następnej kolejności zbadać choćby "Foulest Semen Of A Sheltered Elite" - też jest potężny.
Mistyczna muzyka.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 4 mies. temu

Uwielbiam otwarcie debiutu, riff zaczynający się około 6.5 minuty w Between Brozen Walls zrywa papę z dachu. Niemiec średniego albumu nie nagrał, i obok Leviathan/Luker Of Chalice (bo Wresta to nikt nie przebije) to prawdopodobnie najlepszy zespół atmospheric black metal.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

Dokładnie tak - i właśnie płynie "Unlock the Shrine". W tym pierwszy otwierającym kawałku robi się już pięknie na początku 4tej minuty gdy w tle wchodzą klawisze a za moment opętany wokal...
Mam plan by przed czwartkiem odświeżyć większość albumów...
Akurat poznański koncert jest pierwszym z 10ciu które zagrają w Europie - ciekawe czy to będzie przekrój przez dyskografię czy raczej całość oparta na ostatniej płycie.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3156
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 4 mies. temu

Nie jest pierwszym, bo 18.03 grali w Dublinie ;)

Też wpadnę pojutrze do Poznania. W końcu gig, który w całości mnie interesuje, a nie jest głównie towarzyskim spotkaniem :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

no dobra, to grają teraz 10 x w 10 dni bez przerwy
Meilenwald będzie świeży jeszcze u nas hehe
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
4 mies. temu
Nie jest pierwszym, bo 18.03 grali w Dublinie ;)

Też wpadnę pojutrze do Poznania. W końcu gig, który w całości mnie interesuje, a nie jest głównie towarzyskim spotkaniem :)
O, to do zobaczenia. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

Co tu dużo pisać... Świetnie występ - brzmienie, dobór utworów - nie tylko z ostatniej płyty... no i same umiejętności muzyków.
Naprawdę klasa!
Obrazek
Poznań 24.03.2022
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

I bardzo selektywnie to brzmiało. Co prawda minimalnie za głośno. Perka świetnie słyszalna, a to moim jeden z ich głównych walorów.
@DiabelskiDom spotkany, zatem plan wykonany. Niestety na szybko. Pewnie dopiero na SDL będzie czas na więcej. A Ty się @brzask odezwij następnym razem, to się lepiej zgadamy. Tym razem byłem na styk, ale może innym razem.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

Może i delikatnie głośno faktycznie gitary bo w kilku momentach mocno musiał je pan Alexander przekrzykiwać...ale poradził sobie myślę.
Słychać też było, że ekipa muzyków koncertowych którą zmontował to nie przypadkowi ludzie.
Acha, no i kolejny raz utwierdzili mnie,że "Foulest Semen of a Sheltered Elite" to jeden z ich najlepszych albumów. Taki I Raised This Stone as a Ghastly Memorial rozwalił mnie.
...a U Bazyla będę znów 5go maja na Taake...o ile bilet nie wyblakł bo już 2 lata leży chyba
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2638
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 mies. temu

Taake? Ciekawe.

Ten klub wymaga trochę uwagi i ostatnio mam wrażenie, że jest za głośno. Zobaczymy za tydzień.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3156
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 4 mies. temu

Potwierdzam, gig najwyższej próby. Fuoco Fatuo zobaczyliśmy tylko ostatni kawałek, bo przez opóźnienie na trasie nie udało nam się wbić na czas. Ale ten ostatni kawałek mnie poorał, rewelacyjny.

Grobowa Miazga, jak to kiedyś kolega powiedział, to była kwintesencja metalu śmierci w ten czwartkowy wieczór. Gęste, masakrujące brzmienie, mnóstwo mięcha, doskonałe wokale. Non stop latająca bania, bo inaczej się nie dało.

Ruiny Bifrostu również. Zupełnie inne granie a tak samo niszczące, jednak dotykające innych aspektów duszy metalucha ;) Transowy, rozkręcający się początek, apogeum i miażdżąca końcówka. Świetny przekrój numerów (całe sześć poleciało!), bo oprócz trochę słabszej ostatniej płyty mieliśmy zarówno reprezentanta Blood Vaults (Daemon), czy Foulest Semen... (I Raised This Stone as a Ghastly Memorial).

Brzmienie u każdej z kapel idealne do stylu granej muzy. Do tego wszystkiego kupa znajomych (także z forum, pozdro również ;) ) , zbijania piątek. Nawet całkowita abstynencja nic nie wadziła :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 mies. temu

Meilenwalda można usłyszeć w utworze "Altar" na wydanym Her True Nature - albumie projektu The Nest

i poniżej live (od 45:42)

The Nest Roadburn Redux live show ,April 17th 2021 at 013, Tilburg/NL
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1402
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

The Thule Grimoires to jest jeden z tych albumów, które niszczą całą skalę ocen klimatem, a ten jest stworzony z iście zegarmistrzowską precyzją. Jest to jeden z tych albumów, którego słuchając faktycznie chce się uwierzyć że to o czym opowiada jest faktycznymi wydarzeniami. Przepiękne gotyckie misterium, z masą kontrastującej dynamiki i gry rytmem utworów.
Only Death is Real

Wróć do „Black Metal”