Awatar użytkownika
brzask
Fallen Angel Of Doom
Posty: 399
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

Re: The Ruins of Beverast

brzask 4 tyg. temu

Bardzo ciężko mi wybrać ich najlepszy album, a wg. mnie to tylko dobrze świadczy o muzie Niemca.

To tak jak debatować np. o wyższości "Turn Loose the Swans" nad "Serenades" czy tam nad "Shades of God" :), - wszystkie są świetne a tak od siebie różne jednocześnie. Ja się nie podejmuję.

I pewnie dlatego każdy album Ruin cenię za coś innego.

Koncertu, na który już mam bilet, w Marcu nie mogę się doczekać..
'napuchną mną drzewa'

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2930
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 4 tyg. temu

Na żywo akurat bardzo dobrze ich wspominam. A miałem przyjemność zweryfikować to dwukrotnie. Jeśli nic się nie zmieniło, to będziesz pan zadowolony ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 935
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 4 tyg. temu

W jakim składzie grają w polandii? U mnie warto iść...

Obrazek

Swoją drogą najnowsza płyta jest taka se i bez zachwytów...
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
brzask
Fallen Angel Of Doom
Posty: 399
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 tyg. temu

dokładnie to samo trio co wszędzie i u nas ma być czyli Ruins razem z GRAVE MIASMA oraz FUOCO FATUO

a jeśli myślałeś o muzykantach koncertowych Meilewalda to aż tak nie sięgałem :), dla mnie mógłby przyjechać i z byłą ekipą od Nagelfar i trzasnąć jakiś stary numer hehe

Obrazek
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14692
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 tyg. temu

brzask pisze:
4 tyg. temu
To tak jak debatować np. o wyższości "Turn Loose the Swans" nad "Serenades" czy tam nad "Shades of God" :), - wszystkie są świetne a tak od siebie różne jednocześnie. Ja się nie podejmuję.
Moim zdaniem krótka piłka, jak bardzo bym Shades of God nie lubił, to Turn Loose the Swans jest ukoronowaniem doom/deathu i na zawsze pozostanie w tym gatunku nieosiągalnym arcymistrzostwem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1118
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 4 tyg. temu

Shades of God bo jestem fanem Paradise Lost, no i As I Die jest genialny. TLTS jest dla mnie za słodkie, a zachwytów nad Serenades nigdy nie rozumiałem.

Właśnie słucham Between Brozen Walls i jest to mistrzostwo w swoim fachu. Zgadzam się, ciężko wybrać najlepszą płytę Ruin, ale całkowicie subiektywnie chyba postawię na Rain Upon the Impure, może dlatego że nie jest tak bardzo wymagająca i był czas że przez kilka miesięcy niemal co wieczór puszczałem ją sobie do snu.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2930
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 4 tyg. temu

PanLisek pisze:
4 tyg. temu
Rain Upon the Impure, może dlatego że nie jest tak bardzo wymagająca i był czas że przez kilka miesięcy niemal co wieczór puszczałem ją sobie do snu.
Ale przez produkcję ciężko się początkowo przebić i może odrzucać przyzwyczajonych do ładnego brzmienia.

Co do ukoronowania doom/death, to dla mnie cokolwiek My Dying Bride umieszczane na takim stanowisku jest kompletnie niezrozumiałe, w obliczu innych albumów z tego nurtu, które ten zespół miażdżą na starcie.
Panzer Division Nightwish
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1118
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 4 tyg. temu

Mnie właśnie ta produkcja bardzo się podoba, ma taki klimat kaset.
Awatar użytkownika
brzask
Fallen Angel Of Doom
Posty: 399
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 tyg. temu

DiabelskiDom pisze:
4 tyg. temu
PanLisek pisze:
4 tyg. temu
Rain Upon the Impure
Ale przez produkcję ciężko się początkowo przebić i może odrzucać przyzwyczajonych do ładnego brzmienia.
Coś w tym jest. Jak usłyszałem ten album sprawdzałem nawet czy z moją płytą wszystko na pewno ok :shock: .
Słuchając go zauważcie że w porównaniu z jakąkolwiek inną płytą Ruins głośność trzeba podkręcić sporo do góry.

Co do brytyjskiej trójcy... , w tamtym czasie tj pierwszej połowie lat 90tych, jakiejś wielkiej konkurencji myślę chłopaki nie miały na swoim wyspiarskim podwórku, a i poza nim niewiele większą (Katatonia i Theatre of Tragedy , ok-tak)
Wydali fajną muzę i zostali zauważeni. Pewnie to też w odpowiednim momencie kwestia promocji, koncertowania itp.
Było kilka zespołów z potencjałem - przede wszystkim Mourning Beloveth...tylko ktoś tu zarąbał sprawę....skoro pierwsze 2 płyty wydali dopiero po roku 2000 istniejąc już 10 lat wcześniej?!.. Myślę o Dust i Sullen Sulcus -co by nie mówić świetne albumy.
Ale teza , że Turn Loose the Swans (w roku 93'!) to słaby album i łatwo go "zmiażdżyć" to grubaaaaaa zniewagaaa panowie :twisted:
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2930
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 4 tyg. temu

Nie napisałem, że łatwo było go zmiażdżyć w roku premiery, tylko patrząc dzisiaj na ogólnie pojęte lata 90te w klimatach death/doom i okolicach, to owszem, ja wolę inne płyty.

Dla mnie MDB to kapela kilku albumów. Tych, na których słychać bardziej ciągoty do gotyku nie lubię, co też nie znaczy od razu, że określam je gównem. Inna sprawa, że ja nie jestem fanem starego, brytyjskiego doomu i wolę, jak kapela odjeżdża w tym gatunku albo w narkotyki, albo w srogie funerale.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3974
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

brzask pisze:
4 tyg. temu
Co do brytyjskiej trójcy... , w tamtym czasie tj pierwszej połowie lat 90tych, jakiejś wielkiej konkurencji myślę chłopaki nie miały na swoim wyspiarskim podwórku
No, no, no kolego. Nie zgodzę się z tym. W tamtym okresie było jeszcze kilka zespołów, które mogły być na takim samym poziomie wielbienia, gdyby wydali album. Niestety jednym się nie udało, inni odpadli w przedbiegach a szkoda bo sam oczekiwałem kilku płyt (były nawet w zapowiedziach) ale nic z tego nie wyszło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Fallen Angel Of Doom
Posty: 399
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 4 tyg. temu

no tak, często pewnie to była kwestia szczęścia - jak to się mówi znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3974
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

Dokładnie tak. Aby nie zaśmiecać tego tematu krótko tylko wspomnę o brytyjskim Chorus Of Ruin, który już na demówkach pokazywał potencjał i nawet miał zapowiedziany album w... Peaceville ale nie wyszło.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Black Metal”