Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Hypomanie

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Hypomanie to jednoosobowy projekt muzyczny pochodzący z Holandii. Pierwsze dokonania to depresyjny Black Metal, ale projekt dość szybko ewoluował i dwa ostatnie pełniaki to rozedrgany instrumentalny Shoegaze. O ile wczesnych dokonań nie lubię to nowe muzyczne Hypomanie bardzo mi pasuje, choć zwykle trzymam się z dala od tego typu muzyki.



Skład:
S. - All instruments (2007-present), Vocals (2007-2010) ex-Isa, ex-..., ex-Deep-pression, ex-Status Epilepticus

Dyskografia:
2008 - I Am Alone with You [demo]
2008 - Sehnsucht
2008 - Saol / Hypomanie [split]
2009 - Hypomanie [EP]
2010 - She Couldn't Find a Flower, but There Was Snow [single]
2011 - A City in Mono
2012 - Calm Down, You Weren't Set on Fire

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hypomanie/123788
Orkan
Posty: 90
Rejestracja: 3 lata temu

Orkan 3 lata temu

Fajne granie, a Selwinek to spoko ziomeczek.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Jako że lubię blackgaze i shoegaze to z chęcia sprawdzę. To co zapodałeś całkiem przyjemne. Pewnie już coś słuchałem tej kapeli, ale nie pamiętam, bo pewnie coś z DBM-owego okresu.

Czemu trzymasz się z dala od sheogaze/blackgaze? Jest kilka perełek w tym graniu, które na pewno by się Tobie spodobały skoro lubisz Hypomanie.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

pp3088 pisze:
3 lata temu
Czemu trzymasz się z dala od sheogaze/blackgaze? Jest kilka perełek w tym graniu, które na pewno by się Tobie spodobały skoro lubisz Hypomanie.
Mam dość szerokie horyzonty muzyczne (chyba), ale jakoś ten gatunek wybitnie działa mi na nerwy. Akurat jeśli chodzi o Hypomanie to z jakiegoś powodu bardzo mi się ta muzyka podoba - sam nie wiem dlaczego. Jakoś nigdy nie odczuwałem specjalnej potrzeby kopania w tym gatunku, ale podaj proszę kilka nazw z tych perełek - na pewno przesłucham w wolnej chwili.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Jedna z bardzo niewielu płyt w tego typu klimatach (black/shoegaze), o której uważam, że zajebista, a nawet mam na półce:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Najlepsze wiadomo z tej całej ekipy to chyba Alcest i Les Discrets. Pierwsze pewnie znasz, więc daje drugie:




Zgodnie z komentem "Burzum fucked Sigur Ros, and this beauty came out".

Warto jeszcze byś sprawdził ostatnią płytę Oathbreaker - to taki miks blacku/hc punka/shoegaze i post-metalu. Moim zdaniem najlepsza płyta 2016:



A z samego shoegaze to Slowdive rozdaje, w tym roku wydali genialną płytę, ale najbardziej lubię debiut:



Moment od 2:47 brzmi trochę jak jakiś Darkspace :D

Jest jeszcze takie The Angelic Process, które łączy shoegaze/doom/drone/ambient i bóg wie co jeszcze:



Jedna z moich top 10 płyt ever.

EDIT: WoD też dobre ale to dla mnie bardziej taki atmoblack, jednak tego blacku posiadają całkiem sporo :P
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Onufry
Posty: 23
Rejestracja: 3 lata temu

Onufry 3 lata temu

Pamiętam ładne okładki, ale nic ponad to.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

pp3088 pisze:
3 lata temu
Najlepsze wiadomo z tej całej ekipy to chyba Alcest i Les Discrets. Pierwsze pewnie znasz, więc daje drugie:
Nazwa Alcest obiła mi się o uszy, ale muzy nie słyszałem. :) Z tych zaproponowanych przez Ciebie rzeczy The Angelic Process zapewne bardzo mi się spodoba i może jeszcze Unreqvited. Reszta już niekoniecznie, ale dziękuję za wrzutki, z pewnością wszystko przesłucham. :)
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 34
Rejestracja: 3 lata temu

ourchildrendie 3 lata temu

Bedroom Black Metal.

Pamiętam ten cały hajp (w okolicach 2008/2009) na łączenie pseudo shoegaze'u i post rocka z black metalem, z czego 99% tych projektów, to była kiła niewyobrażalna. Już pomijam fakt, że koło szugejzu to to nawet nie stało.

Z takich klimatów, to lepiej zapodać sobie świetne "Roads to Judah" znienawidzonego Deafheaven, bo ci kolesie, to przynajmniej wiedzieli na czym shoegaze polega i jak go inteligentnie wpleść w metal.

also
yog pisze:
3 lata temu
Jedna z bardzo niewielu płyt w tego typu klimatach (black/shoegaze), o której uważam, że zajebista, a nawet mam na półce:

Gdzie Ty na tej płycie słyszysz shoegaze?
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Ale przecież te wszystkie Leviathany, Xasthury itp. to też bedroom black metal i w zasadzie to od nich ten termin się wziął bodajże ;)

Nie żebym był fanem nurtu black/shoegaze, bo rzadko co dzierżę, a już taki Ghost Bath to wręcz do odstrzału.

edit: no ja tam coś słyszę, ale może się nie znam, nie wykluczam, deafhaven nie słucham, shoegaze też nie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ourchildrendie
Posty: 34
Rejestracja: 3 lata temu

ourchildrendie 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Ale przecież te wszystkie Leviathany, Xasthury itp. to też bedroom black metal i w zasadzie to od nich ten termin się wziął bodajże ;)

Nie żebym był fanem nurtu black/shoegaze, bo rzadko co dzierżę, a już taki Ghost Bath to wręcz do odstrzału.
No ale tutaj absolutnie nie podlega dyskusji, że Xasthur to syf :D No może poza "Subliminal Genocide" ze świentnym "Prison of Mirrors". No i +5 do szacunku za Marisse Nadler na ostatnim longpleju.

Ghost Bath padaka. Na każdej płaszczyźnie. Począwszy od kurwa kreowania pseudootoczki chińczyków, poprzez spierdoloną muzykę, a kończywszy na teledyskach.
Журавлі ніколи не повернуться сюди
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1186
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

ourchildrendie pisze:
3 lata temu
Bedroom Black Metal.

Pamiętam ten cały hajp (w okolicach 2008/2009) na łączenie pseudo shoegaze'u i post rocka z black metalem, z czego 99% tych projektów, to była kiła niewyobrażalna. Już pomijam fakt, że koło szugejzu to to nawet nie stało.

Z takich klimatów, to lepiej zapodać sobie świetne "Roads to Judah" znienawidzonego Deafheaven, bo ci kolesie, to przynajmniej wiedzieli na czym shoegaze polega i jak go inteligentnie wpleść w metal.
Generalnie był to zawsze miks post-rocku z blackiem, no z wyjątkiem własnie Alcest czy Les Discrets gdzie są motywy typowo shoegazowe, a nie rozmyte BMy.

Bedroom black metal to Depressive Black Metal - tysiące jednoosobowych projektów nagrywanych na kalkulatorze przez ludzi o zerowej wiedzy muzyczno-kompozycyjnej. Wspomniane przez Ciebie post-rock/BMy chociaż miewały ładne melodie i jakieś pomysły, mimo że były piąta wodą po kisielu i do tego często nudną.

Deafheaven fajne, ale tam jest screamo wokal i dla wielu ciężka przeprawa (nie wiem jak Vexatus reaguje na screamo). Ich 3 płyty bardzo dobre, najbardziej propsuję za różową okładkę i ból dupska co niektórych.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Dzisiaj przez prawie cały dzień z głośników leciał niemal wyłącznie Goregrind i teraz taka płyta jak "A City in Mono" jest wręcz idealna na wieczór. :) Zwykle większość postblacków i szugejzów co do zasady działa mi na nerwy, ale w przypadku tego projektu jest dokładnie odwrotnie, bo 2 ostatnie pełniaki działają na mnie wyjątkowo uspokajająco. :)
pp3088 pisze: Deafheaven fajne, ale tam jest screamo wokal i dla wielu ciężka przeprawa (nie wiem jak Vexatus reaguje na screamo).
Zwykle odruchem wymiotnym. :) Deafheaven muszę sobie kiedyś obadać. Z tego co pamiętam z pobieżnego zapoznania się z ich twórczością to niezbyt mi to podeszło, ale słyszałem od kilku osób całkiem pochlebne opinie na ich temat, więc może po prostu coś mi umknęło. :)

Wróć do „Black Metal”