Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

Limbonic Art

yog 3 lata temu

Obrazek
Limbonic Art to norweska kapela z Sandefjord założona w 1993 roku przez Daemona, kojarzona przede wszystkim z nurtem symfonicznego black metalu.

Początkowo zespół był standardowym kwartetem, jednak prędko skład ten się rozpadł, a do osamotnionego lidera dołączył Morfeus. Wkrótce za garami zasiadł niejaki Per Eriksen i w tym składzie zarejestrowali dwa dema, które zwróciły uwagę kierowanej przez Samotha z Emperor wytwórni - Nocturnal Art, pod którego szyldem wyszły też klasyczne Constellation Arcturusa oraz Anno Domini węgierskiego Tormentora.

Autorem całkiem zacnego logo formacji jest Morfeus. Przed wydaniem debiutanckiego albumu, słynnego Moon in the Scorpio, skład opuścił perkusista, a panowie Daemon i Morfeus nagrali 6 kolejnych albumów w dwuosobowym składzie.

Obrazek
Stylistyka kapeli to początkowo dosyć kiczowaty, jednak niepozbawiony pewnego uroku symphonic black metal, który z czasem zaczął nabierać coraz większych prędkości i wkraczał w rejony około deathmetalowe, włącznie z orgią blastów generowanych przez automat perkusyjny na albumach The Ultimate Death Worship oraz Legacy of Evil.

Na pierwszych płytach Limbonic Art kluczową rolę odgrywają syntezatory, a Moon in the Scorpio wypchany jest motywami pokroju krakanie kruków, dzwony i tym podobnych, gotyckich atrakcji rodem z horrorów Hammera. Moim zdaniem płyta postarzała się niesamowicie i dziś brzmi niemal kwadratowo, jednak nie sposób odmówić Limbonic Art tego, że jest to pozycja w swojej niszy kultowa.

Kolejny album - In Abhorrence Dementia - to już lepiej opierające się niszczącemu działaniu czasu aranże. Na tym też krążku zawarto jeden z dwóch moich ulubionych utworów kapeli - A Venomous Kiss of Profane Grace, zwiastujący późniejsze przejście kapeli w solidnie blastowany symphonic, choć tempa z debiutu oscylują raczej w granicach umiarkowanych szybkości i jadą głównie na atmosferze. Mimo wzmożonego napierdolu, także na drugim albumie zespół koncentruje się na budowaniu klimatu.



Trzeci album, Epitome of Illusions, to swoista kompilacja zawierająca nagrane na nowo utwory z demosów. Tu znalazł się mój faworyt z repertuaru Limbonic - Sources to Agonies. To wolny black metal utrzymany w odległym klimacie o dość kosmicznym wydźwięku, z - moim zdaniem - wyraźnymi nawiązaniami do pierwszego wydawnictwa Arcturus - My Angel.

Mogę być w błędzie, bo nie słyszałem tego od wieków, ale zdaje się na Ad Noctum - Dynasty of Death zaczyna się już jechanie na pełnych blastach i nakurw nie wiadomo po jaki chuj. Na dalsze wydawnictwa lepiej spuścić zasłonę milczenia.

Warto jedynie nadmienić, z czysto historiograficznego punktu widzenia, że kapela rozpada się w 2003 roku, po wydaniu The Ultimate Death Worship, po czym reaktywuje się i nagrywa równie tragiczny Legacy of Evil. Dla Morfeusa to już widać zbyt dużo, bo wypierdala z tego cyrku w 2009 roku. Mimo to w 2010 Daemon samotnie nagrywa Phantasmagorię, spektakularną porażkę zaklętą w przeszło 70 minutach katowania słuchacza nudą.

Byłem przekonany, że kapela nic już nie nagra, jednak niestety - niestrudzony Daemon postanawia po 7 latach przypomnieć o sobie, wydając kolejny - szczęśliwie znacznie krótszy - album, który zapowiada się równie żenująco. Premiera Spectre Abysm za kilka dni - w piątek, 7 lipca 2017 roku.

Czego bym nie myślał dziś o Limbonic Art - niegdyś przeze mnie uwielbianym - przyznam jedno. Logo zaprojektowane przez Morfeusa jest zajebiste, a okładki pierwszych 3, no może 4 albumów (ze szczególnym naciskiem na In Abhorrence Dementia oraz Epitome of Illusions) są przezajebiste.
Promo track albumu Spectre Abysm:



Tracklista:
1. Demonic Resurrection 10:21
2. Ethereal Traveller 07:05
3. Omega Doom 07:46
4. Requiem Sempiternam 02:44
5. Triumph of Sacrilege 04:43
6. Disciplina Arcani 05:40
7. Through the Vast Profundity Obscure 08:46
47:05
Ktoś planuje się zmierzyć z tym nowym dziełem po premierze, czy wszyscy już leją na ten band ciepłym moczem?

Dyskografia:
1995 - Promo Rehearsal '95 [demo]
1996 - Rehearsal 1996 [demo]
1996 - Promotion Tape 1996 [demo]
1996 - Moon in the Scorpio
1997 - In Abhorrence Dementia
1998 - Epitome of Illusions
1999 - Ad Noctum - Dynasty of Death
2000 - Chronicles of Limbo [boxed set]
2001 - Volume I-IV [boxed set]
2002 - The Ultimate Death Worship
2007 - Legacy of Evil
2009 - 1995 [kompilacja]
2009 - 1995-1996 [kompilacja]
2010 - 1996 [kompilacja]
2010 - Phantasmagoria
2017 - Spectre Abysm



Skład:
Daemon - Vocals (lead), Guitars, Bass (1993-2003, 2006-2009), All instruments (2009-present) ex-Infinite Decay, ex-Sarcoma Inc., ex-Nocternity, ex-Zyklon
▼ Byli muzycy
Erlend Hole - Bass (1993)
Roger Jacobsen (R.I.P. 2002) - Drums (1993)
Roy A. Sørlie - Guitars (1993) (R.I.P. 1999) ex-Infinite Decay
Morfeus - Guitars (lead), Vocals, Keyboards, Electronics, Drum programming (1993-2003, 2006-2009) Dimension F3H, Viper Solfa, ex-Ancient, ex-Mayhem (live)
Per Eriksen - Drums (1995-1996)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Limbonic_Art/862
BC: https://candlelightrecordsuk.bandcamp.com/music
BC: https://limbonicart.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Ktoś planuje się zmierzyć z tym nowym dziełem po premierze, czy wszyscy już leją na ten band ciepłym moczem?
Ja posłucham z niekłamaną przyjemnością - od wielu lat bardzo lubię ten projekt, szczególnie trzy pierwsze płyty. Może i trochę kiczowate, ale jakoś mi to nie przeszkadza. :)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3329
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Mam dwie pierwsze płyty, szczęśliwie dostałem za darmo. Zespół uosabia prawie wszystko czego nie lubię w black metalu, na tym może poprzestanę.
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Gdyby nie In Abhorrence Dementia pewnie bym ich nawet nie znał. Nawet nie chciałem ich znać po debiucie bo to strasznie toporne płyciwo, kwadratowe i plastikowe. Kompletnie niesłuchalne dla moich uszu. Jeden mój znajomy sprezentował mi In Abhorrence Dementia podsumowując to hasłem posłuchaj i przeproś. Co dalej to wiadoma historia bo to ich najlepsza płyta z właściwym brzmieniem bez plastikowych zagrywek itp. Nawet sobie potem kupiłem amerykańskie wydanie, na którym są dwa kapitalne dodatkowe kawałki umiejętnie wplecione we właściwe utwory przez co dopiero teraz można posłuchać całości. Słyszałem jeszcze tylko Ad Noctum mając nadzieję, że będzie jeszcze lepiej niż na In Abhorrence ale to co usłyszałem to jakaś klawiszowa wersja napierdalania w stylu Marduk. W wywiadach twierdzili, że chcieli nagrać płytę w death metalowym stylu stąd takie tempa ale gówno wyszło więc wszystkie potem odpuściłem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Lubię pierwsze 4 płyty ze szczególnym naciskiem na "Moon In The Scorpio" i "In Abhorrence Dementia". Zgadzam się w zupełności z Hajaszem, że debiut jest dość kwadratowy, ale o dziwo mnie pasuje i w zasadzie do tej płyty wracam najczęściej. "In Abhorrence Dementia" jest lepsze zdecydowanie i jest jednocześnie pierwszym materiałem Limbonic Art jaki poznałem. Zakupiłem sobie parę lat temu box z 4 pierwszymi płytami właśnie i w sumie mi wystarczy. Do późniejszych płyt raczej nie wracam, a od "Legacy Of Evil" włącznie wzwyż to chyba nawet nie sprawdzałem, bo nic nie pamiętam. Może jak nowa płyta wyjdzie to zechce mi się sprawdzić ostatnie 3 materiały, ale podejrzewam że będzie jak z "The Ultimate Death Worship", że oczekiwania i okładka znacznie przerosły dość monotonną i nudnawą zawartość muzyczną.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Oh, mocno się przejadły dwa pierwsze albumy, bardzo mocno. Niedawno próbowałem przez nie przebrnąć, ale brzmią tak pierdołowato i nieporadnie, że się po prostu nie da. Jednakże kiedyś słuchałem bardzo dużo, z przyjemnością i wypiekami na mordzie. O dziwo napierdol Ad Noctum... oraz Utlimate... jakoś mi wchodzą i cały czas dam radę posłuchać bez tego dziwnego wstydu jak przy pierwszym dwóch. Odgrzewanych demosów Epitome.... do dzisiaj nie dane mi było posłuchać :/
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Marduk666 pisze:
3 lata temu
Odgrzewanych demosów Epitome.... do dzisiaj nie dane mi było posłuchać :/
Polecam zdecydowanie sprawdzenie "Epitome..." moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych ich materiałów, choć jeżeli dwie pierwsze płyty Ci nie podeszły obecnie, to nie wiem czy i to łykniesz. Warto jednak nadrobić i się przekonać samemu ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Marduk666 pisze:
3 lata temu
Odgrzewanych demosów Epitome.... do dzisiaj nie dane mi było posłuchać :/
yog pisze:
3 lata temu
Tu masz
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3170
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Naszło mnie dzisiaj na wspominki i wczesne materiały Limbonic Art. :) Najnowszej płyty chyba do tej pory nie zdążyłem przesłuchać...
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Robię układanki, porządkowanki w kasetach dziś to wpadła mi w łapki taśma Limbonic Art ( w zasadzie to wszystko co mam LA jest na taśmach za wyjątkiem Legacy of Evil, późniejszych nie słyszałem. Nazbierałem tego 5 taśm i ten jeden cd. Kiedyś strasznie mi się podobało, taka sztuka, ciary, czarna polewka jak to się drzewiej mawiało. Teraz trochę wiejsko to brzmi i kwadratowo, ale sentyment każe przesłuchać do końca. Strasznie takie granie się zestarzało i lamus po całości, ale nadal jestem w stanie posłuchać. Na tyle fajnie sobie leci, ze aż poszukałem czy na forum ktoś coś napisał był o tym kiedyś popularnym duecie. Się miało plecak (nie kostkę - plecak, z naszywkami Emperor, Limbonic Art i Satyryćkoń). Ach ta Norwegia ówczesna i sy(m)fometal.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Też gdzieś mam naszywkę ;) Że posłuchać można prawda, a że się zestarzało - tym bardziej prawda.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Przecież tego nie dało się słuchać od samego początku. Debiut to tragedia, dwójka najlepsza z całego dorobku a okres z death metalem to lepiej przemilczeć.
GRINDCORE FOR LIFE
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu

Limbonic Art to przykład kapeli, która z biegiem czasu traci mocno w oczach. Jak jesteś młodym szczylem, to stare materiały ci się podobają i słuchasz ich z przyjemnością, ale gdy podrośniesz i trochę się osłuchasz w black metalu, to zaczynasz uważac takie Moon in the Scorpio za biesiadę. Szkoda mi obecnie czasu na te klawiszowe pierdy...
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Strasznie się zestarzała ta muzyka, jak chyba 99% symfonicznego black metalu. Dwóch pierwszych nie przesłuchałem do końca, i dziś już wiem że to muzyka dla nieszczęśliwie zakochanych licealistów. Za to całkiem miło słucha mi się Ad Noctum (zresztą już te 15 lat temu, widziała mi się jako najlepsze co zrobili). Te superszybkie prędkości i ogólny wkurw bardzo mi odpowiadają, ja w ogóle, wbrew większości, lubię automat perkusyjny w metalu, odbiera muzyce człowieczeństwa, co mnie osobiście pasuje. Klawisze też całkiem fajnie brzmią. Słucham sobie ostatnio, uzupełnianione o Ultimate Death Worship, słabszą, ale też sympatyczną, i bawię się dobrze.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

PanLisek pisze:
2 lata temu
Strasznie się zestarzała ta muzyka, jak chyba 99% symfonicznego black metalu. Dwóch pierwszych nie przesłuchałem do końca, i dziś już wiem że to muzyka dla nieszczęśliwie zakochanych licealistów.
Po dwakroć zgoda, choć mam wrażenie, że z Limbonic Art się czas obszedł wyjątkowo okrutnie :) Może dlatego, że mi się to kiedyś jednak bardzo podobało, żeby nie powiedzieć, że zaliczałem ich do grona ulubionych blackowych hord. Ale byłem wtedy wspomnianym licealistą, także tego...

Mi się trochę jednak ten automat na Ad Noctum nie podoba, tzn. na prawdę rzadko blasty z automatu dobrze mi wchodzą, a tam jest tego bardzo dużo ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Coś w tym jest co prawicie, jak ostatnim razem odpaliłem Limbonic Art, to o ile słuchało mi się przyjemnie, z dawką nostalgii wręcz, to jednak po latach ma się wrażenie, że sporo ta muzyka straciła. Nie mniej jednak tak jak pisałem wyżej, do "Epitome..." włącznie lubię posłuchać. "Ad Noctum" już jest tendencją spadkową, a późniejsze jeszcze bardziej. Również okres fascynacji kapelą był w okolicach liceum, więc coś może być w tym co @PanLisek napisał.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 2 lata temu

Najlepsze sa ich starocie, nawet nie debiut, tylko 'Epitome of Illusions'. Najnowsze sa cienkie jak sik pajaka.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

No 2 najnowsze to jest udręka, nawet nie ma sensu się męczyć, żeby coś tam próbować z tego wyłuskać. Epitome of Illusions też zawsze mi bardzo podchodziło, szczególnie Sources to Agonies dobre klimatowanie bez gitar.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 2 lata temu

Epitome i jest ogien. Najlepsze co wyszlo pod ta nazwa. Zaraz sobie zapodam :twisted:
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
"Ad Noctum" już jest tendencją spadkową
Co tam jest spadkowego? Pytam z ciekawości, bo obiektywnie wszystko jest tam lepiej zrobione, ma lepsze brzmienie, jest agresywniejsza, a o to chyba zawsze im chodziło, klawisze są ciekawiej napisane, nie trącą już tak bardzo naiwnym ambientem dla wspomnianych nastolatków, kilka fajnych smaczków (np techno sekcja w utworze tytułowym czy kolejnym), czy w końcu fajnie piłujące gitary.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Przecież Ad Noctum to według nich to miała być płyta z death metalem. Generalnie od samego początku Limbonic trzymałem daleko od siebie bo debiut to kwadrat straszny. Nawet świetny In Abhorrence zaskoczył u mnie dopiero jak posłuchałem wersję amerykańską z dwoma świetnymi bonusami, które domknęły całość. Dalej z szumnych zapowiedzi o graniu death metalu wyszło gówno, sraka itp. Ad Noctum ma świetną okładkę ale to płyta tragiczna jak i cały ten ich koncept. Chwała Samoth'owi, że trafił z promocją bo inaczej wylądowali by w jakiejś Napalm lub innym kurwidołku.
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Świetną okładkę, to na serio?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

PanLisek pisze:
2 lata temu
Świetną okładkę, to na serio?
Mi tam się te okładki Limboniców podobają, choć 3 pierwsze to wyglądają trochę jak takie kosmiczne arty, malowane przez kolesia na ulicy za pomocą kilku puszek ze sprayem, wieczka od wiadra i gazety ;) Ad Noctum z kolei ma jakiś taki bardzo sugestywny klimat zapomnianych tajemnic starożytnych :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

PanLisek pisze:
2 lata temu
Wędrowycz pisze:
2 lata temu
"Ad Noctum" już jest tendencją spadkową
Co tam jest spadkowego? Pytam z ciekawości, bo obiektywnie wszystko jest tam lepiej zrobione, ma lepsze brzmienie, jest agresywniejsza, a o to chyba zawsze im chodziło, klawisze są ciekawiej napisane, nie trącą już tak bardzo naiwnym ambientem dla wspomnianych nastolatków, kilka fajnych smaczków (np techno sekcja w utworze tytułowym czy kolejnym), czy w końcu fajnie piłujące gitary.
To co napisałeś to się zgadza, tyle że zrobiła się z tego sieka bez polotu i klimatu. Tak ja to widzę, a raczej słyszę. Jednak wolałem te naiwne granie z poprzednich wydawnictw, bo tam bądź co bądź starali się jednak wydobyć jakiś mroczny, nieco gotycki, a nieco kosmiczny klimacik właśnie. "Ad Noctum" to już napierdalanie dla napierdalania, w dodatku te blasty z automatu...
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

To co mówisz o tym klimacie jest właśnie dopiero na Ad Noctum.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Taa i Gehenna pewnie po Adimiron Black najlepsza :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Nie, ta z tymi klawiszami inspirowanymi szkolnym przedstawieniem Czarnoksiężnika z Krainy Oz :D
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Taa i Gehenna pewnie po Adimiron Black najlepsza :P
Gehenna zawsze najlepsza, no może nieco mniej po "Adimiron Black" ale do tego albumu napewno bdb.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Jak wam nie wstyd.

Wróć do „Black Metal”