Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Silencer

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Oto jeszcze jeden rodzynek z chujowej szwedzkiej sceny black metalowej, który swoją muzyką wyłamał się z tego powszechnego chłamu.

Silencer to przedstawiciel black metalu zwanego depresyjnym, samobójczym czy coś w tym stylu. Nie ważne bo muzykę grali obłędnie chorą i fascynującą.

Powstali w 1995 roku z inicjatywy niejakiego Leere, do którego wkrótce dołącza ciekawy jegomość zwany Nattramn. Owocem tej współpracy jest jednoutworowe demo. Numer trwa 11 min i jest zapowiedzią tego czym Silencer uraczy nas w przyszłości. A na tę trzeba poczekać trzy lata kiedy to znana z wypuszczania takich dziwaków niemiecka Prophecy Production wydaje jak się wnet okaże pierwszy i ostatni album o tytule znanym z demo Death - Pierce Me.

Sześć totalnie chorych ciosów składających się na ten album nie mogli nagrać ludzie zdrowi na umyśle. O ile warstwa muzyczna to nieodbiegający od norm surowy, szorstki black metal o tyle wokale Nattramn'a to totalna schiza i odjazd. Gość w darciu ryja przebił wszystkich ekstremalnych krzykaczy łącznie z oboma wokalistami Bethlehem z drugiej i trzeciej płyty a także samego Krzycha Vickernesa z debiutu Burzum. Nie długo po wydaniu debiutanckiego albumu kolega Nattramn ląduje w szpitalu psychiatrycznym, gdzie może do woli biegać z workami na głowie i rysować swoje dziwadła.

Silencer rozpada się pozostawiając jeden album, perłę wśród depresyjnego black metalu.



Dyskografia:
1998 - Death - Pierce Me [demo]
2001 - Death - Pierce Me

Skład:
Nattramn - Vocals (?-2001) Diagnose: Lebensgefahr, ex-Sinneskross, ex-Trencadis
Leere - Guitars, Bass (1995-2001) ex-Shining, ex-Dethroned

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Silencer/8476
BC: https://silencer-swe.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3474
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 4 lata temu

Nie lubię całego tego depresyjnego BM i podobnych klimatów, ale akurat ten projekt bardzo mi podchodzi... Klimat tych nagrań jest bardzo specyficzny - albo ktoś to kupuje, albo nie - wtedy ta muzyka może być naprawdę męcząca. Jeszcze bardziej lubię dokonania Nattramna w ramach Diagnose: Lebensgefahr. :) Niestety kolejnych nagrań wydanych pod szyldem Silencer i D: L raczej już nie usłyszymy.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

"Death - Pierce Me" to kapitalna płyta. Moim zdaniem jest ona bardziej depresyjna niż większość tych pedalskich zawodzeń, które ukazują się pod szyldem "depressive black metal" tfu. Nattramn to chory człowiek i jest to wyczuwalne w samej muzyce i przede wszystkim w wokalach.

Diagnose: Lebensgefahr też doskonałe, choć w zgłoła innych rejonach się porusza tutaj nasz artysta. Choroba psychiczna postępuje.

Fajnym akcentem jest też projekt Trencadis czyli ambientowy minimalizm, którego twórcą jest też Nattramn.

Podsumowując łykam tak naprawdę wszystko co ten jegomość wypuścił. Choroba psychiczna w jego przypadku czyni muzykę bardzo mroczną, niepokojącą i nader intrygującą.

Szkoda, że poza założeniem HAL Nattramn milczy i chyba nic nowego już nie wypuści...
Odium Humani Generis
Orkan
Posty: 90
Rejestracja: 4 lata temu

Orkan 4 lata temu

Gdzieś było info, że drugi materiał jest w drodze, ale znając życie to fake. Tak czy owak, album to kult nad kulty.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1318
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 3 lata temu

Projekt genialny. Z jedynymi w swoim rodzaju wokalami. Jeden z niewielu, a może jedyny, zespołów w przypadku którego określenie suicidal BM ma jakikolwiek sens. Najlepszy utwór z płyty? Ja bym wskazał na niedoceniane "The Slow Kill In The Cold'. To cudowne dark ambienty, które wchodzą na początku to chyba najlepsze dark ambienty jakie słyszałem. Może brzmi to ignorancko, ale nic nie poradzę. Ciarki i uczucie grozy. Tytułowy utwór też świetny. Potem coverowany na potęgę "Sterile Nails And Thunderbowel'.

Pierwsza styczność z projektem to był materiał na youtube w którym były fragmenty z filmu Begotten do utworu "Sterile Nails And Thunderbowel". Polecam oglądać razem. Jeden z najlepszych mindfucków w historii kina i muzyki razem potrafi przerazić i największych twardzieli.



Diagnose:Lebensgefahr też bardzo fajny projekt, ale tutaj bliżej do innych szpitalnych dark ambientów, więc nie jest tak unikatowy jak Silencer w skali black metalowej.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3474
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

pp3088 pisze:
3 lata temu
Diagnose:Lebensgefahr też bardzo fajny projekt, ale tutaj bliżej do innych szpitalnych dark ambientów, więc nie jest tak unikatowy jak Silencer w skali black metalowej.
"Transformalin" wydana pod szyldem Diagnose: Lebensgefahrto najlepsza rzecz jaką spłodził Nattramn i jest to projekt z niepowtarzalnym klimatem i jedyny w swoim rodzaju - to jeśli chodzi o kwestię unikatowości. Przy czym odnoszę się tutaj wyłącznie do kwestii muzycznych, bo całą otoczkę z psychiatrykami, nagraniami rejestrowanymi na szpitalnym sprzęcie, ganianiem małych dziewczynek z toporkiem i innymi akcjami pomijam. Szkoda, że projekt jest znany głównie z różnych akcji pozamuzycznych i całej masy plotek i historyjek wyssanych z miętowych cukierków, a świetna muzyka schodzi trochę na drugi plan, ale tak już widocznie musi być...

Silencer też jest niczego sobie, ale dość rzadko tego słucham, bo generalnie raczej nie lubię depresiwów i suicajdów. :)
MVA
Posty: 24
Rejestracja: 3 lata temu

MVA 3 lata temu

Obok niemieckiego "Dwelling Lifeless", zespołu Sterbend to moja ulubiona płyta spod tego szyldu.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu

Molotow 666 3 lata temu

Jasny gwint... ciary przechodzą po odsłuchu. Fenomenalne... dawno już nie sięgałem po taką tematykę w Black Metalu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13798
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 mies. temu

Death - Pierce Me kolejny raz na winylu nakładem Lupus Lounge 11 marca 2021 wyszło. 500 sztuk na przezroczystym.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
hellpanzer
Posty: 71
Rejestracja: 5 mies. temu

hellpanzer 2 mies. temu

Plus za muzykę, minus za wokale. Chętnie bym posłuchał instrumentalnej wersji Death - Pierce me bo ten płyt to kawał solidnego grania z niepodrabialnym klimatem, którego odechciewa się słuchać przez te komiczne krzyki pana Nattramna. Diagnose Lebensgefahr to równie unikatowy projekt ale jak dla mnie ciężki jak cholera, gdybym miał słuchać tego na co dzień to pewnie bym skończył tam, gdzie Transformalin nagrano. No i Trencadis z nagraniem Ödelagt, czyli pierwsze muzyczne kroki szalonego szweda. Przyjemny ambiencik, często odpalam na zmianę z Rundgang Um Die Transzendentale od Burzum, bo i przy jednym i przy drugim swietnie sie zasypia. Ogólnie mam nadzieję, że Nattramn nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i niebawem powróci z jakimś nagraniem, bo każdy jego projekt był na swój sposób ciekawy.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5104
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 mies. temu

Silencer bdb, ale chętniej ostatnimi laty odpalam właśnie "Transformalin", zaś wersji z bonusowymi wałkami słuchałem w tym roku dobre parę dni pod rząd. Kapitalny materiał, czuć chorobę psychiczną na kilometr.

Trencadis, też przyjemne. Skoro odkopaliście temat, to może sobie posłucham "Death - Pierce Me", ale to już jak wrócę z urlopu, bo i warunki będą bardziej sprzyjające i przede wszystkim można wtedy ściągnąć płytę z półki i odpalić.
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”