"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Ved Buens Ende

#1

Post Hajasz » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

O żesz kurwa powiedziałem kiedy pewnego zimowego dnia roku 1995 trzymałem w rękach płytę Written In Waters a za mną z odtwarzacza poleciały pierwsze dźwięki. Co to kurde ma być ? Przecież miał być black metal a nie jakieś dziwadła. Potrzebowałem kilkudziesięciu przesłuchań aby odkryć wszystko co ulotne zgodnie z tytułem płyty. No i przecież jest black metal tylko... inny mocno awangardowy, progresywny prawie w całości pozbawiony linii melodycznych !!! Kurde ale piękny !!! Nie mam innych słów aby opisać muzykę VBE. Całość utrzymana w średnich i wolnych tempach ale z zaskoczenia są też dwa black metalowe wyziewy z takim ogniem na garach, że wyraźnie słuchać jak podczas tego napierdalania cały zestaw się trzęsie !!!

Ved Buens Ende (Na Końcu Tęczy) zakłada trzech znanych panów Carl Michael Ende, Vicotnik i Skoll. Jest rok 1994 i ukazuje się demo Those Who Caress the Pale, którego do dzisiaj nie słyszałem i chyba dobrze bo inaczej nie doznałbym takiego szoku na debiucie. Mocno spoglądająca w norweską scenę Misanthropy Records chwali się, że podpisała kontrakt z najlepszym norweskim zespołem czego efektem jest jedyny album Written In Waters.

Kto widział koncert VBE temu zazdroszczę. Chłopaki zagrali aż dwa koncerty w całej karierze. Kończą działalność w 1997 roku skupiając się na swoich innych zespołach. W 2006 roku świat obiega wieść o reaktywacji zespołu i planowanej drugiej płycie, która miała być połączeniem dźwięków Ved Buens Ende z Virus (zespół Carla Michaela grający awangardowy psychodeliczny rock). Jak wiadomo płyta się nie ukazała bo Carl Michael zafascynowany utworem R.Kelly'ego - I Believe I Can Fly podejmuje próbę lotu z czwartego piętra. Przeżył ale po dziś dzień wymaga rehabilitacji.

Dyskografia:
1994 - Those Who Caress the Pale [demo]
1995 - Written in Waters



Skład:
Carl-Michael Eide - Drums (1994-1997), Guitars, Vocals (clean) (1994-1997, 2006-2007) Aura Noir, Virus, ex-I Left the Planet, ex-Inflabitan, ex-Infernö, ex-Cadaver Inc, ex-Cadaver, ex-Dødheimsgard, ex-Satyricon, ex-Ulver, ex-Void, ex-Dimmu Borgir (live), ex-Fleurety (live), ex-Nattefrost (live), ex-Eczema, ex-Endwarfment, ex-Svartgalðrar
Vicotnik - Guitars, Vocals (harsh) (1994-1997, 2006-2007) Dødheimsgard, Strid, ex-Manes, ex-Code, ex-Naer Mataron, ex-Fleurety (live), ex-Aphrodisiac, ex-Endwarfment
Einar Sjursø - Drums (2006-2007) Virus, Lamented Souls, ex-Beyond Dawn, ex-Infernö, Two Trains, ex-Bomberos, ex-Hagalaz' Runedance (live)
▼ Byli muzycy
Skoll - Bass, Keyboards (1994-1997) Arcturus, Den Saakaldte, ex-Fimbulwinter, ex-Ulver
Plenum - Bass (2006-2007) Audiopain, Manimalism, Virus, ex-Hæ?
▼ Muzycy koncertowi
Sverd - Keyboards (1995) Arcturus, Mortem, ex-The Kovenant, ex-Ulver, ex-Emperor (live), ex-Covenant, ex-Descended
ICS Vortex - Vocals (1995) Arcturus, Borknagar, ICS Vortex, Lamented Souls, Artisan, God of Atheists, ex-Dimmu Borgir, ex-Penthouse Petz
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ved_Buens_Ende/888
BC: https://vedbuensende.bandcamp.com/music
YOU SUFFER, BUT WHY ?

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Świetna rzecz. "Written In Waters" to płyta, której także od razu nie załapałem, ale ten rwący nurt psychodelią naszpikowanej muzyki z czasem porwie każdego, kto spróbuje się w te dźwięki zagłębić. Wymieniam jednym tchem obok "Min tid skal komme" i "666 International".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post pp3088 » 2 lata temu

Pierwszy zespół który można określić mianem post-blacku. Sporo elementów psychedelii, pełno progresywnego rocka z lat 70, elementy jazzu, eksperymenty, a przy tym wszystko podlane sosem 2 fali black metalu. Obiektywnie rzecz biorąc każda cecha charakterystyczna drugiej fali BM jest tutaj obecna, ale w poschizowanej formie. Super sprawa, odważny materiał, stawiam obok wspomnianego Fleurety i DHG.

Właśnie na przykładzie tego zespołu najlepiej widać czym jest post-black. Dziś termin ten został wypaczony i część niedouczonych nazywa tak blackgaze. Szkoda bo sam termin avant-garde metal z dopiskiem BM, czy też progressive BM nie oddaje do końca wymiarowości tej muzyki.

Fajnie że skończyli się na jednej płycie, podejrzewam że druga byłaby nieznośną awangardą w całkowicie złym tego słowa znaczeniu. Więcej, szybciej, mocniej, dziwniej nie zawsze znaczy lepiej.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4069
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Właśnie leci "Written In Waters" i ta płyta to mega sztos jak to młodziaki obecnie mawiają. Black metal wymieszany z jakimiś wpływami psychodelicznego rocka (tak jak pepe napisał wcześniej). W okresie jej wydania musiało to być niezłe kuku na scenie, bo poprawcie mnie ale chyba nikt inny tak nie grał w Norge? Ogółem przy tym całym eksperymentowaniu i mieszaniu różnych styli jest to bardzo przyjemna w odsłuchu płyta, czuć wiele emocji i pasji w tych melodiach. Po raz kolejny zgadzam się z pepe i DiabelskimDomem, że można śmiało postawić obok Fleurety i DHG.

Ved Buens Ende odcisnęło mocne piętno na scenie i w zasadzie chyba nie będę daleki od prawdy, że wraz ze wspomnianymi wyżej kapelami wywarło silny wpływ na ten cały awangardowy i post black metalowy klimat.

Pamiętam, że jakoś dość późno się zabrałem za poznanie VBE, ale od pierwszego odsłuchu "Written In Waters" mocno zaskoczyło, widzę że wcześniej dawałem tej płycie ocenę 9/10, teraz jak leci bez wahania dałbym już 10/10.

Aha dodam jeszcze, że pięknie wyeksponowany jest bas na tej płycie :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pro
Master Of Reality
Posty: 286
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#5

Post pro » 2 lata temu

Kiedy pierwszy raz usłyszałem "Written In Waters" - odrzuciło, ale poleciałem kilka razy w skupieniu i przeprosiłem się z tą płytą. Świetna rzecz. Lubię tego słuchać na przemian z inną kapelą muzyków tj. Virusem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post pit » rok temu

Nieodżałowany zespół. Niby jest jeszcze Virus i DHG na osłodę, ale to inna muzyka i inny klimat. Ta perkusja brzmi jakby nagrał ją zawodowy perkusista free jazzowy pierwszej fali.

Gdzieś słyszałem, że na drugi album mieli nagrać cover "Love's Secret Domain". Nie mam pojęcia czy to prawda.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post yog » rok temu

Wychodzi reedycja Written in Waters, wyda to Soulseller Records. Ma się pojawić 7 grudnia (pre-ordery wysyłane pod koniec listopada).
The ultimate re-issue of avant-garde Norwegian obscurity! Comes with original artwork and pressed from the original 1995 glassmaster!

Available as:
8 panel digipack printed on uncoated/matt carton
Gatefold 2LP: Limited gold vinyl (Soulseller Records exclusive)
Gatefold 2LP: Limited transparent red vinyl
Gatefold 2LP: Limited black vinyl
Pre-order można składać na bandcampie:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3117
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#8

Post Hajasz » rok temu

No i kurwa tak to powinno wyglądać. Oryginalna okładka i dźwięk a nie jakieś gmeranie w ideale.

Można? Kurwa można.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10871
Rejestracja: 3 lata temu

#9

Post yog » miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
I tym sposobem dowiedziałem się o reaktywacji Ved Buens Ende. Szkoda tylko że Czral zrezygnował z nagrywania perki.
No toć on pół-inwalida, chyba żadnej perkusji nie nagrywał od wypadku-upadku w 2005 roku.

Swoją drogą to wyszła epka projektu Dold Vorde Ens Navn będącego chyba spadkobiercą Ved Buens Ende (panowie z VBE/DHG/Ulver tam grają). Tak przynajmniej słyszałem, ale mogę łgać, bo jeszcze nie obadałem, więc może to totalnie inna muza.



Edit: Włączyłem sobie i raczej nie jest to zbyt podobne, na ile pamiętam VBE (a nie słuchałem milion lat). Bardziej to DHG-owo/The Deathtripowo brzmi.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post pit » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
pit pisze:
miesiąc temu
I tym sposobem dowiedziałem się o reaktywacji Ved Buens Ende. Szkoda tylko że Czral zrezygnował z nagrywania perki.
No toć on pół-inwalida, chyba żadnej perkusji nie nagrywał od wypadku-upadku w 2005 roku.
Nie nagrywał, ale podobno przymierzał się do powrotu za zestaw. Na pewno nie może grać dłuższych sesji, a po wypadku być może stracił charakterystyczny "swing", na braku którego muzyka VBE wiele straci. Inna sprawa, że od dłuższego czasu skupiał się na gitarze.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté

Wróć do „Black Metal”