Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

Bill Laswell

pit 5 lata temu

Obrazek
Amerykański muzyk i producent tak płodny, że ilość albumów w nagrywaniu których brał udział można już liczyć w tysiącach. Współpracował z rzeszą ludzi z różnych muzycznych bajek od Whitney Houston, przez "pierwszy" skład Napalm Death, Johna Zorna, Iggy'ego Popa po Williama S. Burroughsa. Nagrywał ambient, dub, funk, jazz, drum 'n bass, eksperymetalny metal, hip-hop itd.

Kilka próbek:






BC: http://subrosalabel.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/661-Bill-Laswell
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 lata temu

Macie kilka świeżych materiałów od Billa:

- kolaboracja z Dark Matter Halo, dark space ambient
- nówka Psychonavigation
- dub
- cyfrowe wznowienie starocia z 1996, coś na kształt The End of Law, feat. Lemmy, Iggy Pop z Painkiller, Viggo Mortensen z Bucketheadem, Hakim Bey i wielu innych
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Słucham właśnie tego:


Jaki to jest cios!, hiper agresywny dub przeplatany jazzowo/ambientowymi wstawkami. Projekt Method of Defiance prawdopodobnie będzie potrzebował swojego tematu. I niech czasem nikt nie pierdoli, że to forum metalowe, bo w nazwie ma brutal, a te dźwięki mają w sobie większą agresję i brutalność od większości kapel metalowych.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

No, to zajebisty i wbrew pozorom zróżnicowany projekt.

Jeszcze to było nagrywane w podobnym składzie:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Ekstra materiał, tam chyba Broadrick się udzielał?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Na gitarce.

Ja bardzo polecam "Hashisheen: The End Of Law" wrzucone w pierwszym poście. Jedyny album gdzie można usłyszeć Iggy'ego Popa, Williama Burroughsa i Techno Animal w jednym kawałku.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Hashisheen świetne również polecam. A The Blood of Heroes mimo zbliżonych składów i użycia podobnych środków, jak d'n'b-owa rytmika, w odbiorze zupełnie inne, niż Method of Defiance.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Hashineen będzie słuchane.
Jakbym miał się pokusić o porównanie Blood of Heroes bardziej taneczne, Method of Defiance agresywniejsze (tzn dwa pierwsze albumy, szczególnie pierwszy, drugi swoją energię w dużej części czerpie z free jazzu, współgrającego z ciężkim bitem).
Laswella znałem dotąd tylko z kolaboracji jazzowych z Bortzmannem, Last Exit i Painkillera, no i to co wyżej w treści. Trzeba przeczesać dyskografię w poszukiwaniu perełek.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Obadaj też koniecznie takie klasyki z jego dysko, jak dwa pierwsze albumy Praxix, gdzie na dwójce Sacrifist Mick Harris tłucze w gary - muzycznie zbliża się to nawet chwilami w swym szaleństwie do debiutu Painkiller.

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

W zasadzie to wiele z setek (nie wiem, czy dobił już ponad 1k) nagranych przez tego pana płyt, jest warta poznania.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Hashineen mi nie podszedł, z reguły nie lubię przegadanej muzy, wynudzili mnie to. Za to Praxis bardzo ciekawy projekt. Taki bez kija w dupie, poetycko rzecz ujmując.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

@kurz Praxis z Brain'em z Primus za garami na pokładzie, czy gościnnie z Mickiem "Human Tornado" Harrisem na dwójce, nie mogło się nie spodobać. Poza tym świetnych muzykantów tam nie brak - gitarowy wymiatacz Buckethead, czy Bootsy Collins i jego speace bass oraz mega klawiszowiec Bernie Worrell. Myślę, że każdy z osobna, już poza Praxis, zasługuje na twą uwagę.
A co do nie polubienia się z Hashineen, to teraz się zastanawiam, czy polecać ci także płyty z "gadaniem" Hakim Beya oraz z płyt z Burroughs'em - mnie się one podobają, podobnie jak indyjskie folkowe odjazdy absolutnego mistrza i światowego guru sitaru Shankara.
Z zupełnie innych klimatów polecam: mroczne ambientowo dubowe wizje z kolaboracji z Tetsu Inoue - Cymatic Scan. oraz cała serię Axiom, już z różnymi tematycznie klimatami.
A wracając powiedzmy nieco bliżej w okolice Praxis, a raczej pewnych jego charakterystycznych składowych elementów muzy, w postaci dub-ującego funkowania, okraszonego ambientem i jazzem oraz hindusko azjatyckim "folkiem", czy hip hop-owymi klimatami zahaczającymi też o reggae, polecam maga płytki Material

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Material już wyczailem, ale dzięki za cała resztę polecanek!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

To z Praxis dorzucę do polecanek koncercik z jazzowego festu w Warszawie, na którym sam byłem, i który to niegdyś dorzucili za free do magazynu Jazz A Go-Go, a po przemikoswaniu przez Billa, wyszedł ponownie, jako płyta pt. Warszawa (postaraj się obadać nie re-miksowany ponownie materiał Live in Poland).
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Niezła EPka, 45 minet. Ale mniejsza o większość, muza fantastyczna!
Jak to ujął @DiabelskiDom w poście o Desecresy „kompresja wesołości”, to tutaj mamy, może nie wesołości, ale zajebistej zabawy dźwiękiem - redunkurwadancję.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Praxis kojarzy mi się z Funkadelic / Parliment na bardzo złym tripie. Choćby przez samo zagęszczenie afro-futurystów w składzie. Nie uważacie?

A Hashisheen to muzyczne bio Straca z Góry. Wiadomo, że trzeba mieć dzień na takie rzeczy. Podobnie jak na spoken-wordy Burroughsa.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Ciekawe porównanie, coś w tym jest.

Nie wiem czy słuchałeś wspomnianej Warszawy, dodatkowo dorzuciłbym Zurich i Tennessee 2004. CUDNY odjazd. Przykład, że muza może być zabawna i głęboka zarazem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Warszawy tak. Luźniejsza forma, dużo scratchy i turntablismu. Późniejszych live'ów niestety nie słyszałem.

I wróciłem sobie do debiutu MOD. To przepiękny zalew amen breaków i innych łamańców.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

pit pisze:
2 mies. temu
Warszawy tak. Luźniejsza forma, dużo scratchy i turntablismu. Późniejszych live'ów niestety nie słyszałem.

I wróciłem sobie do debiutu MOD. To przepiękny zalew amen breaków i innych łamańców.
Warszawa najlepsza.

Debiut MOD masakruje po całości. Inamorata też fajna, bardziej free, a następne albumy mniej mnie przekonują, więcej tam lekkiego dubu, jakieś reagge, choć słucha się tego przyjemnie, nie powiem.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

@kurz polecałem posłuchać nie Warszawy, a Live in Poland bez re-miksowania. Słuchałeś tego, czy już po przeróbkach?

@pit nie, ja tak nie uważam - tam jest taki wachlarz muzyków i wpływów z różnych rejonów świata, wiec trudno generalizować to do afro-futurystów. Poza tym z Funkadelic to oni mają bezpośrednie powiazania składów.

@kurz odbiegając od samego Laswella, polecę też nagrania współpracujących z nim przy płytach Praxis muzyków z Blind Idiot God jadących instrumentalne suity po noise/math rockach, dub, awangardzie, a nawet metalu, post-hardcore, czy grindach (tam się też gościnnie Zorn i jego saksofon odzywa)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Pioniere pisze:
2 mies. temu
Poza tym z Funkadelic to oni mają bezpośrednie powiazania składów.
No przecież.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Nie wiem czy to po przeróbkach, czy nie ale bardzo mi to podeszło @Pioniere. Dzienks za kolejne polecanki, dobry człowieku! Czuję, że to będzie dobry strzał, tagi na RYM są nader ciekawe.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3617
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

kurz pisze: Nie wiem czy to po przeróbkach, czy nie ale bardzo mi to podeszło @Pioniere.
..., ale ja wiem - oryginalny materiał jeszcze lepszy w odbiorze.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Material ma w cholerę dziwną historię. Zaczynali jako NY Gong - amerykańska wersja francuskiego Gong. Po zmianie nazwy poszli w punk jazz, no wave, przez kolaboracje z Burroughsem w stylu world music, po awangardowy hip-hop. Parę lat temu nagrali kolaborację z The Master Musicians of Jajouka, co znów zahacza o Burroughsa i Briona Gysina.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu



Kosmos pany!!!!!!!

Jak który słucha tera death, grindcore czy inny stoner, to wyłączyć, wypierdolić przez okno, wyjebać, jak ktoś chce jeszcze inne tego typu określenie na rzucenie w piździec, niech zapyta @Hajasza, on ma pewno coś będzie miał pod ręką. Słuchać Laswella z Submerged we wspólnym projekcie. Brutal Calling Yeah!!!! Lockdown on Bridges, no ja pierdolę. @pit i reszta @otwartoumysłowców!!!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Kurde jakie to dobre!

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Kolejny materiał, w którym maczał palce nasz kochany Billy. Fantastyczny miks, dobór, spójność. Miles na warsztacie. Palce kurwa lizać. Bierz to @pit, lubisz takie rzeczy.

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Ja to znam z naście lat. Obczaj jeszcze przeróbki Marley'a oraz Imaginary Cuba.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Imaginary Cuba słuchałem, całkiem fajne momentami. Do Marleya nie dotarłem, może dlatego, że nie do końca mi on sam odpowiada. Tzn lubiłem kiedyś trochę, ale teraz nie słucham wcale. A wracając do Laswella, to imponująca postać. Tyle różnych przejawów kreacji, w szeroko pojętej muzie, to trzeba coś mieć w główce poprzestawianie, oczywiście w pozytywnym sensie. Pozdro.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Kolejny świetny materiał od Billa. Miks jazzu, nawet lekko free, elektroniki i klasycznego gitarowego grania.


Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”