Mechaniczne, eteryczne lub syntetyczne brzmienia
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

Rome

#1

Post Bartz Blaue Reiter » 2 lata temu

Obrazek

Jerome "Rome" Reuter - Chłodny bard z Luksemburga. Potężnym kultem darzę płytę "A Passage to Rhodesia". Cenię ją za świetne teksty, świetną muzykę i calą otoczkę wojny w Rodezji. Zawsze trochę się wczuwam i tak opowiedziana historia bardzo mnie ujęła. Tak co 3 - 4 miesiące wracam do tego materiału i przesłuchuję jednym tchem.

Lubię też "Flowers of Exile" oraz "Coriolan" ale pojedyncze kawałki.


A Wy ?
nie wiem
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2445
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#2

Post TITELITURY » 2 lata temu

Las rąk jak widzę, hehe. Nie lubię takiego grania. Kiedyś się w to mocno wkręciłem, kiedy postanowiłem być faszystą - konserwatystą, czytać tylko "Szczerbiec", książki Wielomskiego i słuchać "neofolku", czy jak to tam zwą. Tych wszystkich von Thronshali, Rose Rovine e Amanti i innych takich, gdzie faceciki w koszuleczkach i pod krawatem albo tworzą muzykę na gitarach akustycznych, albo po prostu sklejają w jedno kawałki innych utworów i taki patchwork sprzedają pod nazwą "martial industrial", otwierając portfele naiwniakom. Dla mnie taka muzyka, to właściwie nie wiem co, bo ani to sztuka poważna dla ludzi o wysublimowanym guście, ani zgrywa dla szajbusów jak ta, której w zasadzie dotyczy to forum. Słyszałem o facecie, któremu powiedzieli "pewnie nie umiesz robić szpagatu" na co on odparł "co ? ja nie potrafię ?!", a że był najebany, nie czekając chwili rozkraczył się i zemdlał, po pourywał sobie ścięgna, mięśnie i rozerwał mosznę. Nauczony jego przykładem, nie uprawiam szpagatu, rozkraczając się pomiędzy sztuką masową, a sztuką wysoką. Jak mam ochotę na coś twórczego, to puszczam sobie Debussy'ego lub Czajkowskiewgo, a jak mam ochotę na sztukę masową, a mam na nią ochotę przez 90 % mojego czasu, to słucham metalu. Dlatego nie, dziękuję za "Rome" i inne tego twory, nie trafia to do mnie zupełnie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 909
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post PanLisek » 2 lata temu

Kocham pierwsze cztery płyty i epki Berlin i To Die Among Strangers, a Flowers From Exile kocham razy dwa. Doskonały neofolk z drobnymi martrialnymi elementami, z doskonałymi wokalami Jeroma. Wszystko tutaj współgra ze sobą idealnie, muzyka, klimat i tematy którym poświęcone są poszczególne albumy. Na płycie opowiadającej o żołnierzach z Beneluxu którzy po hiszpańskiej wojnie domowej nie mogli wrócić do domów, notabene byli wśród nich członkowie rodziny Jeroma, osiągnął pierdolone mistrzostwo, jest to jedna z niewielu płyt której bez dwóch zdań należy się ocena 10+/10. Szczerze polecam jako soundtrack do wojaży po Półwyspie Iberyjskim.

Kolejne muszę w końcu nadrobić.

A Passage To Rhodesia podoba mi się klimat, wojna niepodległościowa w Mozambiku i dekolonizacja południowej Afryki, Rodezja, RPA.. to świetny temat, ale do samych utworów nie za bardzo mogę się przekonać, może jeszcze przyjdzie na to czas.

The Hyperion Machine to powrót do przebojowych piosenek z najlepszych czasów, lubię, z tendencją zwyżkową.

Coriolan jeszcze nie słyszałem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#4

Post Hajasz » rok temu

Rome znam od początku i tyle przekleństw ile wypuściłem w stronę tego zespołu to chyba jest rekord ale to właśnie z powodu cholernie nierównej dyskografii. Debiutancki mini Berlin choć to powiem średnie granie ale zapowiadał się ciekawie. Nie pomyliłem się bo pierwsze trzy duże płyty wydane dla CMI to takie małe osbne arcydzieła choć wydane bardzo minimalistycznie. Muzycznie martial industrial w połączeniu z neofolkiem dokładnie taki jaki lubię. Potem zmiana barw na nie cieszącą się dobrą opinią Trisol ale tu strzał w ryj w postaci kapitalnej EP'ki To Die Among Strangers i rewelacyjnego albumu Flowers From Exile. W tym momencie kończy się dobra passa zespołu i następna płyta Nos Chants Perdus to taka ewidentna melancholijna zapchajdziura. Rozłam w zespole powoduje, że odtąd jako Rome występuje sam Jerome plus muzycy sesyjni ale Die Æsthetik Der Herrschaftsfreiheit monumentalne trzy płytowe dzieło niszczy po całości i raczej pozostanie dziełem niedoścignionym.

Dalsza droga Rome to książkowy przykład sinusoidy czyli raz na górze a raz na dole. Hell Money to wcale bym się nie obraził gdyby nie wyszło, kolejna zapowiadająca się ciekawie A Passage To Rhodesia też nie jest wybitna chociaż co ciekawe druga płyta zawierająca wersje instrumentalne jest lepsza od tej z piosenkami. Ostatni album to nie powiem forma zwyżkowa czyli taki Rome jak lubię z pompatyzmem, klimatem i militarnym sztychem.

Dalsze granie sobie odpuściłem bo i wydane mini albumy i ostatnia jakaś Hansa Session są zwykłą szmirą nie wartą mojego czasu.

Na dniach ma wyjść kolejny gniot czyli jakaś kolaboracja Rome ze szwedzkim punkiem Thåström ale i na to czekam na początku stycznia nowa płyta o wojnie w Wietnamie Hall Of Thatch. Mam nadzieję, że nie spotka mnie zawód.

Obrazek

Tracklista:

Blighter
Nurser
Hunter
Slaver
Martyr
Hawker
Prayer
Keeper
Clemency
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post yog » rok temu

Chyba wrażliwy jestem, bo dla mnie to wręcz zbyt smutne jest. Przynajmniej to, co słyszałem, czyli Flowers from Exile. Jak będę miał chęć sobie popłakać, to posłucham jeszcze ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#6

Post Hajasz » rok temu

@yog co Ty pierdolisz przecież Flowers From Exile to najradośniejszy album.

Jak chcesz popłakać to tylko przy płycie Nos Chants Perdus.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post yog » rok temu

Jak to jest radość u nich to wesołe chłopaki :D Posłucham sobie jeszcze, może nawet na koncert wyskoczę, bo dobre granie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1004
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post pp3088 » rok temu

Kiedyś bardzo lubiłem i regularnie odświeżałem. Z czasem zbrzydło mi to okrutnie, jak cały martial industrial czy neofolk i dziś nie jestem w stanie dotrwać do końca mimo usilnych starań. Nie wiem co się stało, może za jakiś czas mi przejdzie.

Mimo obecnego podejścia nadal uważam, bez żadnego wewnętrznego sprzeciwu, "Confessions d'un voleur d'âmes" oraz "Masse Mensch Material" za materiały wybitne. Płyta o Rodezji czy Kwiatki z Wygnania też były dobre, reszty mogłoby dla mnie nie istnieć.

Jak na MI Jerome jest chyba najbardziej rozchwytywaną marką w hipsterskim światku, czy może nawet w recenzenckim światku. Mimo że jest to projekt stosunkowo młody(działa od 2006 bodajże) to jest już bardzo znaną i uznaną marką, a z klasyków tylko Laibach może konkurować w rozpoznawalności. Dziwna to dla mnie sprawa, nie wiem jakie siły tu zadziałały. Takie Triarii, Der Blutharsch, Dernière Volonté czy Karjalan Sissit też wydały bardzo fajne materiały.

W kontekście zespołu ciekawa jest sprawa innej grupy 'Death in Rome" - chodzą pogłoski że to Jerome z chłopakami z Death In June założyli. Co w tym ciekawego? Grają martial industrialowe/neofolkowe covery wielkich hitów pop, naprawdę świetnie im to wychodzi:





Zwłaszcza mroczna wersja "Barbie Girl" jest po prostu nieziemska :D
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post yog » rok temu

Death in Rome >>>>>>>>>> Rome, najlepsze jest Diamonds Rihanny, a na drugim miejscu Love Me Forever Motorhead :p Careless Whisper też wyjebiste.



ps. powinien być oddzielny wątek na to ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#10

Post Hajasz » rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
W kontekście zespołu ciekawa jest sprawa innej grupy 'Death in Rome" - chodzą pogłoski że to Jerome z chłopakami z Death In June założyli.
Wątpię aby to była prawda. Najprawdopodobniej ktoś jakieś ploty po necie rozsiał choć jak wiadomo w każdej plotce tkwi trochę prawdy.
A jak już przy hitach to według mnie najlepiej im wyszedł ten coverek, gdzie bardzo fajnie wpleciono fragmenty przemówień Wodza.

YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post yog » rok temu

Jakimś znawcą nie jestem, ale wokal w Death in Rome to jednak dosyć przypomina mi Douglasa szczerze mówiąc :P Tj. znawcą Rome i Death in June, bo Death in Rome to pizdyliard razy słyszałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#12

Post Hajasz » rok temu

^Przeglądam ich FB i można snuć domysły bo w logo jest przerobiony symbol Death In June z dodaną słynną maską Pearce'a, połączenie słów Death In i Rome w nazwie. Na zdjęciach ciężko stwierdzić czy to Pearce śpiewa ale Jerome'a nie widzę na 100%
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post yog » rok temu

Może są jak Kraftwerk - raz jeden, raz drugi, raz obaj, innym razem żaden.

A tak serio to też raczej w to wątpię, bo logo by każdy pewnie podobne robił jak już w taki klimacik, ale z drugiej strony było to troszeczkę dziwne. Bo oni od momentu pierwszego wideo na youtube mieli z miejsca taki pomniejszy status kultu w ciągu dosłownie dwóch dni od opublikowania filmiku (wśród hipsterów oczywiście, a wiadomo - hipsterzy wyprzedzają trendy ;) )
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1997
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post DiabelskiDom » rok temu

Ja akurat jestem zdania, że jeśli już to właśnie Jerome jest na wokalu. Pchnęły mnie do tego stwierdzenia okulary widoczne u śpiewającej osoby w jednym klipie ;) Do tego przywołany wyżej motyw logo DI6 - wręcz gotów jestem się założyć, że to jest zrobione specjalnie, żeby ludzie tak myśleli jak Wy, że to na pewno nie Jerome tylko Pearce bo logo pod Death In June robione :D

A co do ich numerów - Barbie Girl >>>>>> reszta.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1022
Rejestracja: rok temu

#15

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

'Flowers From Exile'.Reszta moze byc.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2055
Rejestracja: rok temu

#16

Post pit » rok temu

Jeśli Death in Rome to którykolwiek z nich, to raczej Dougie + Boyd Rice (coverowanie Rihanny to dokładnie jego poczucie humoru, do tego "trolling" i ciągoty do popu), ale raczej wątpię.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#17

Post Hajasz » 10 mies. temu

Na 18 styczeń przyszłego roku Rome zapowiada kolejny album Le Ceneri Di Heliodoro.

Obrazek

Program płyty przedstawia się następująco:
Sacra Entrata
A New Unfolding
Who Only Europe Know
The West Knows Best
Feindberührung
Fliegen wie Vögel
One Lion’s Roar
Black Crane
La Fin D’Un Monde
The Legion of Rome
Uropia O Morte
Desinvulture
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post yog » 10 mies. temu

W planie też koncerty po premierze:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post yog » 8 mies. temu

Kawałek promujący płytę Le Ceneri Di Heliodoro o tytule One Lion's Roar:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#20

Post Hajasz » 7 mies. temu

No i bardzo fajny ten nowy płyt od Rome. Chyba jedna z najradośniejszych w całej dyskografii. Leci już któryś dzień i czuć tę radość jakby to była gala Orderu Uśmiechu. No i sprawdza się powiedzenie, że z Rome to jak z sinusoidą smutny album, radosny album. Poprzedni był jakiś taki nijaki a tu całkiem ciekawe kawałki, trochę zahaczające o mroczne początki rodem z CMI ale elegancko poplecione z klimatycznymi melodiami i pięknym głosem Jerome'a.
No i podoba mi się.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post yog » 7 mies. temu

Ten kawałek powyżej tylko sprawdzałem wcześniej i mi się podobał, treściwy taki, bez męczenia buły, a i płytka chyba niezłe recenzje zbiera ogółem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3033
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#22

Post Hajasz » 7 mies. temu

Trochę mnie ta płodność muzyczna Jerome'a wkurwia bo najebał już chyba z 10 płyt albo lepiej a jakby tak na ostro to posortować to takich mega zajebistych byłaby połowa. Nawet spoglądając na ten nowy okres co zaczął od Passage To Rhodesia to taka płyta ani smutna, ani radosna ale daleko jej do zajebistości. Potem przypierdala The Hyperion Machine, która jest rewelacyjna jedna z moich ulubionych z tego nowego okresu a zaraz potem The Hall Of Thatch, która w dużej mierze męczy bułę. No i teraz ta nowa całkiem udana.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 143
Rejestracja: 10 mies. temu

#23

Post ptrknknc » 7 mies. temu

Posłuchałem singla z nowej płyty i moim zdaniem można to spokojnie puszczać w radiach. Przysiądę do całości gdyby będę miał czas.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10535
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post yog » tydzień temu

Wywiad z Żeromem dla Bardo Methodology:

http://www.bardomethodology.com/article ... interview/
I believe psychoanalysis to be one of the worst inventions in recent history
W sumie się zgodzę :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”