Mechaniczne, eteryczne lub syntetyczne brzmienia
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

Coil

#1

Post pit » rok temu

Obrazek
Coil to multigatunkowy projekt muzyczny założony we wczesnych latach osiemdziesiątych przez basistę Psychic TV Geffa Rushtona (aka Johna Balance'a). Kiedy dołączył do niego Peter Christopherson (Throbbing Gristle, Psychic TV) Coil przerodził się w pełnoprawny zespół.

How to Destroy Angels - debiutanckie EP zespołu, poświęcony Marsowi rytualny ambient mający na celu "kumulację męskiej energii seksualnej", w całości nagrany przy użyciu gongów, mieczy i "bullroarerów", później wydany w rozszerzonej zremiksowanej wersji z udziałem Stevena Stapletona

Scatology - pierwszy album długogrający, w międzyczasie skład poszerzył się o Stephena Throwera, płytę wyprodukował JG Thirlwell, koncept Scatology nawiązuje do alchemii, a teoria zamiany ekskrementów w złoto ma tu też wymiar czysto muzyczny, otóż filarem albumu jest wykorzystany w roli samplera Fairlight CMI dzięki któremu zespół wplótł w kompozycje "śmieciowe" sample (np. odgłos wydawany przez osobę uderzoną kijem ;) )

Horse Rotorvator - to drugi i ostatni album Coil na którym podstawę tworzył Fairlight, tym razem jednak zespół posiadał znacznie więcej czasu i środków na nagrania, tematyka utworów jest bardzo zróżnicowana jednak we wszystkich pojawia się motyw śmierci i przemijania, znaczna część kompozycji posiada jakieś cech muzyki ludowej z różnych zakątków świata, Horse Rotorvator zawiera również cover Leonarda Cohena oraz przerobioną meksykańską pieśń "Maria Isabel"

Love's Secret Domain - według Balance'a początkowym pomysłem na Love's było stworzenie albumu kabaretowego który na przełomie wieków mógłby nagrać Nikola Tesla, jak to często było z Coil wstępne założenia ulegały ciągłym mutacjom, na przestrzeni wielu długich oddalonych w czasie sesji nagraniowych projekt obrósł we wpływy techno, acid house'u, argentyńskiego tanga, pojawiło się na nim jazzowe solo, kawałek oparty na noisowej gitarze, didgeridoo i pijana Annie Anxiety z Crass, a to dopiero początek

Time Machines - to projekt poboczny, pomysł nagrania minimalistycznego albumu z dronem którego założeniem jest "wyrwanie słuchacza z czasu" pojawił się w głowie Johna po tym jak rozmawiali z Drew McDowall na temat wielodniowych rytuałów religijnych na dalekim wschodzie, Time Machines zawiera cztery utwory nagrane na syntezatorach analogowych, każdy z nich oparty jedynie na jednym różnie modelowanym dźwięku

Moon's Milk (In Four Phases) / albo seria EPek - seria czterech improwizowanych materiałów nagranych w momencie przesileń i równonocy, jeśli sesja nagraniowa nie zakończyła się w przeciągu dnia zespół czekał rok aby ją dokończyć, materiał nagrany razem Williamem Breezem, który grał na skrzypcach elektrycznych

Astral Disaster - kolejna płyta związana z naturą, tym razem poświęcona głownie oceanom, do składu dołącza Thighpaulsandra, album jest bardzo minimalistyczny i melancholijny, pełen narracyjnych utworów

Musick to Play in the Dark Vol. 1 i Vol. 2 - zespół wchodzi w fazę "lunarną", to w zasadzie dziwaczny dark ambient, ale utwory nabierają wręcz bluesowego posmaku, dużo tu operowania ciszą, akustycznymi trzaskami, glitchem i dźwiękowym efektem trójwymiaru, w przeciwieństwie do wielu fanów Coil ja wolę część drugą

Constant Shallowness Leads to Evil - anty-konsumpcjonistyczny noise ;), inspirowany muzyką Flipper i Butthole Surfers oraz zalewem żałosnych teleturniejów i tego typu sprawami

The Remote Viewer - folkowy ambient, na którym oprócz elektroniki znalazły się dudy i lira korbowa

Informacje, wywiady, dyskografia:
http://www.brainwashed.com/coil/
http://www.barringtonarts.com/GoldenAge_Bloodsports.pdf - zbiór wszystkich tekstów Coil

Muzyka:






It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté

Tagi:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#2

Post pit » rok temu

W fan.pl leżą reedycje Time Machines i Astral Disaster - wersja z 1999 z sitarem w "The Sea Priestess". Drew McDowall wydał nowy album.

- dwugodzinny wywiad dla holenderskiego radia na 20-lecie zespołu
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post PanLisek » rok temu

Nigdy nie potrafiłem się do nich przekonać w pełni, tzn doceniam, ale nie mogę złapać z tą muzyką kontaku jaki bym chciał, jak np ze Swans czy Nurse With Wound, coś że siadam, i sam do siebie mówię "kurwa, to jest to!", ale wracam co jakiś czas. Może kiedyś.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#4

Post pit » rok temu

A czego słuchałeś? Może przeoczyłeś jakiś strzał w sam raz dal siebie. Bo dużo tego jest.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post PanLisek » rok temu

W całości to klasyczne tytuły, Scatology, Horse Rotorvator, Love Secret Domain, Music to Play in the Dark, do tego pojedyńcze numery od czasu do czasu. Może jeszcze przyjdzie na nich czas, nie byłby to pierwszy taki przypadek.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#6

Post pit » rok temu

To ja to widzę tak:

ambient i drone - How to Destroy Angels (Remixes and Re-Recordings), The Remote Viewer (z elementami muzyki folk), Time Machines (dron), Worship the Glitch (glitch / transmisja z Syriusza ;) ), Black Light District (to w takim samym stopniu ambient co Muzyki, czyli nie do końca)

bardziej noise'owe rzeczy: Constant Shallowness Leads to Evil, Live Two, Live in NYC, The Restitution Of Decayed Intelligence

…And the Ambulance Died in His Arms - świetna, mocno improwizowana koncertówka, Balance droczy się z widownią, „A Slip in the Marylebone Road” - to bardzo osobiste studium choroby alkoholowej

Moon's Milk (In Four Phases) - to moim zdaniem rzecz nie do pominięcia jeśli chodzi o Coil
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 924
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post PanLisek » rok temu

Dzięki, na pewno będę teraz sprawdzał według tego klucza.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#8

Post pit » rok temu

- nowy projekt kolesi z Wire, Thighpaulsandry i jakiejś laski


- narrator to nadęty dupek, ale obrazek fajny
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#9

Post pit » rok temu

Dla oddanych fanów winylowców, albo inwestorów:
http://www.fan.pl/coil-astral-disaster- ... ,p93707522 - reszta sesji nagraniowej z Astral Disaster, niepublikowane wcześniej materiały
http://www.fan.pl/coil-another-brown-wo ... ,p93657552
http://www.fan.pl/coil-a-cold-cell-in-b ... ,p93599511 - jak rozumiem remiks oryginalnego "Cold Cell"
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3087
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#10

Post Hajasz » rok temu

Coil bardzo słabo do mnie przemawia. Z całej dyskografii jedynie Horse Rotorvator mogę posłuchać bez zmęczenia.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#11

Post Ryszard » rok temu

No, ja mam z nimi i calą resztą klasyków jeszcze gorzej... Ponieważ przez lata nie lubiłem / nie znałem lub znałem słabo wszystkie te Coile, Psychic TV, Dojcze Nepale, Currenty itp, aktualnie mam olbrzymie trudności z ochotą na przesluchiwanie tych 25676875 albumów.
W przypadku Coil mam tak samo jak wy. Posłuchałem pierwszych wydawnictw, zakupiłem niebieskie pierwsze bicie placka Horse Retorvator, na Scatology szkoda mi siana..... więc trwa przerwa. Brak czasu, ochoty czy chęci.... Zresztą nawet jeżeli zaplanuje se posłuchać czegoś tam to i tak w finale gówno z tego wychodzi. Ja muze włączam w zależności od pogody humoru fazy tak więc poranne planowanie swojej popołudniowej czy wieczornej ochoty mija się z celem...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#12

Post pit » rok temu

- chłopaki przepytują Terence'a McKennę, Williama S. Burroughsa, Taylora Meada i Johna Giorno.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#13

Post pit » rok temu

http://live-coil-archive.com/introduction/ - ktoś dokładnie opracował historię koncertów Coil, z bootlegami do ściągnięcia i wszystkim, historyjka występu w Kościele świętego Jana w Gdańsku dość ciekawa - "An Unearthly Red" wypadło z setu choć to utwór polityczny
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#14

Post pit » rok temu

Obrazek
- Public Enemy
Obrazek
- Beastie Boys
Obrazek
- DiJ
Obrazek
- Depeche Mode
Obrazek
- Teletubisie
Obrazek
Indiana Balance i Poszukiwacze Zaginionego Eonu
Obrazek
- I'm fine
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#15

Post pit » rok temu

Pojawiły się dwa nowe wznowienia. Tym razem "Coil presents Black Light District - A Thousand Lights In A Darkened Room" i "ElpH vs Coil - Worship The Glitch", a na horyzoncie czekają kocertówki z serii "Live 1 2 3 4".
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1020
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post pp3088 » rok temu

Najpierw poznałem Scatology i Horse Rotorvator. I mnie odrzuciło - przez długi czas uznawałem pedałków za najbardziej przereklamowany zespół z kręgu electronic.

Ale jestem niepokorną bestią. Ostatnia szansa - Love's Secret Domain. I zaskoczyło. Cóż to jest za płyta! Acid House, Post-Industrial, Glitche, Techno, Ambienty, Tanga, eksperymenty, instrumenty - pięknie płynie. Dołożyłem epką The Snow, na której znalazłem interesujące, klasowe techno. Nie spodziewałem się takiego obortu sprawy. Te dwa materiały przekonały mnie do dalszego szukania.

Stolen and Contaminated Songs to trochę kontynuacja LSD. Trochę słabiej ale dalej dobrze. Musick to Play in the Dark i druga część też bardzo lubię. To takie ichnie The selected Ambient Works, z tym że goście z Coil są eksperymentalni i nieobliczalni. Co jeszcze lubię? The Ape of Naples które brzmi jak gdyby Joy Division nagrało soundtrack do Ojca Chrzestnego.

No i Epka - "...And the Ambulance Died in His Arms" ale to już jakieś live wykonania.

Konkludując - bardzo szanuje, kultu Rotorvator nie rozumiem, sprawy LGBT gówno mnie obchodzą.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#17

Post pit » rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
sprawy LGBT gówno mnie obchodzą.
Jak to ich kiedyś zapowiadał Almond: "... może i są przyjaciółmi Dorotki, ale na pewno nie są przyjaciółmi Eltona". ;) Główne tematy Coil to i tak: real occult stuff, substancje poszerzające świadomość, ekologia i przemijanie. Tak na marginesie to John w zatrważającej ilości kawałków przewidział sposób w jakim zginie, np. ostatni utwór Coil to "Going Up".
Dołożyłem epką The Snow, na której znalazłem interesujące, klasowe techno.
Jeśli chodzi o techno sprawdź: Nasa-Arab / First Dark Ride EP, Born Again Pagans EP, Themes For Derek Jarman's Blue. A online udostępniali za darmo coś takiego:
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#18

Post pit » rok temu


- jest i nagranie z widowni z Kościoła Świętego Jana
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#19

Post pit » 10 mies. temu

Bootlegi:
- Wormsongs
- Rasputin: The Devil in the Flesh (soundtrack)
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#20

Post pit » 9 mies. temu


- imo "trochę" zarżnęli ten kawałek
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#21

Post pit » 8 mies. temu

Sępy zaczynają handlować demami, bootlegami i generalnie rzeczami udostępnionymi za darmo:

http://www.rotordiscos.com/catalogo/lov ... mise/3885/
https://archive.org/details/JhonnToKlaus - SKAN tego listu można nabyć w ekskluzywnym formacie pdf za jedyne 15 euro
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#22

Post pit » 4 mies. temu

https://www.discogs.com/Coil-Swanyard/release/13619408 - Hyde weź się za uczciwą robotę. Dobrze że ich skremowali, bo już cięli by ciała na relikwie.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2096
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post Pioniere » 4 mies. temu

pit pisze:
4 mies. temu
W przypadku Coil najbardziej radykalną zmianą między CD, a edycjami winylowymi są takie drobiazgi jak obecność (lub nie) strzępów zakrwawionego prześcieradła itd. Tak przynajmniej łatwo ustalić kto ma pierwsze tłoczenie. ;) Btw. był plan wydania całej dyskografii na jednej płycie Blue-Ray, teraz nic z tego nie będzie.
Stosunkowo sporo zmian jest nie tylko w oprawie płyt. Różne wydania mają niby te same utwory, lecz nie koniecznie w tych samych wersjach (o czym już świadczą różnice czasu poszczególnych u.) - bonusy występujące na CD, zależnie od wydania, mają odmienne wersje od tych pierwotnych występujących na singlach, czy też kompilacjach, do których się niby odnoszą.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#24

Post pit » 4 mies. temu

Zdarza się oczywiście. Ale jest tak głównie w przypadku wznowień (Black Antlers z "Things We Never Had" itd.) i np. normalnych wydań stuffu który wcześniej był dostępny jako bonusy do zamówień, albo sprzedawany na koncertach w formie CDrów.

Chciałbym tego singla z flaszką absyntu, albo samą flaszkę absyntu.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2115
Rejestracja: rok temu

#25

Post pit » 2 tyg. temu

Dwa "zaginione" nagrania z Polski:


Odpad z Coil Presents Black Light District: A Thousand Lights in a Darkened Room:
- faktycznie nie pasuje do ambientu z reszty płyty
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”