Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Perturbator

TITELITURY 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Ho, ho, ho ! Czas gna jak pojebany, Mikołaj po raz kolejny wyruszył już z Laponii by rozdawać dzieciom coca-colę, ale też czasu gnanie widać nie tylko po reniferach biegnących pod gwiazdami, lecz w nostalgii jaką odczuwa poddany presji techniki homo sapiens w stosunku do tej techniki, którą być może jeszcze rozumiał, czyli z lat 80., bo, ho ho ho, tej współczesnej, pędzącej niczym te renifery po niebie już nie rozumie w jej osobliwym pędzie do technologicznej osobliwości, dlatego wzdycha do Tego, Co Było Kiedyś, choć nie tak dawno.

Wyrazem tej nostalgii za dawnymi - niedawnymi czasami jest powstanie całego tego nurtu new retro, którego najlepszym przedstawicielem jest moim zdaniem czybernetyczno - satanistyczny, Crowleyowsko - Gibsonowski Perturbator, choć i inne marki dają tu radę. Kanciaste samochody, jeansy z pasem w okolicy pach, pedalskie grzywki i pizdodrapki na górnej wardze, a u kobiet owłosione wzgórki łonowe. A gdzieś pośród tego William Gibson z jego "Trylogią ciągu"oraz japońskie anime przełożone na dźwięczne beaty, czasem okraszone samicznym wokalem, a jako wisienka na torcie - okładeczki płyt a la Louis Royo.

Dyskografia:
2012 - Night Driving Avenger [EP]
2012 - TERROR 404
2012 - Nocturne City [EP]
2012 - The 80s Slasher [split z Protector 101]
2012 - I Am the Night
2013 - Perturbator / Protector 101 [split]
2013 - Sexualizer [EP]
2014 - Dangerous Days
2016 - The Uncanny Valley
2016 - The Uncanny Valley - Bonus [EP]
2017 - New Model [EP]
2018 - B-Sides And Remixes Vol. I [kompilacja]
2018 - B-Sides And Remixes Vol. II [kompilacja]
2021 - Excess [split z Author & Punisher]
2021 - Lustful Sacraments





Obrazek

Tego słuchają nawet metalowcy, ponieważ dało występ na Nidrosian Black Mass.

BC: https://perturbator.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/3132455-Perturbator
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Łykam muzykę Perturbator jak pelikan, ale to chyba z nieco innych względów niż większość. Jestem urodzony w latach 80'tych i bardzo bliskie są mi filmy z tamtych lat, gdzie muzyka była właśnie głównie oparta na syntezatorach. Perturbator bardzo mi się kojarzy z taką muzyką.

Nie cierpię anime, to tak btw.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Wędrowycz pisze: Łykam muzykę Perturbator jak pelikan, ale to chyba z nieco innych względów niż większość. Jestem urodzony w latach 80'tych i bardzo bliskie są mi filmy z tamtych lat, gdzie muzyka była właśnie głównie oparta na syntezatorach. Perturbator bardzo mi się kojarzy z taką muzyką.

Nie cierpię anime, to tak btw.
To ktoś to z innego powodu lubi? :P A oglądałeś Ghost in the Shell pierwsze? ;p Albo Akirę (to dużo cięższy kaliber względem "przyswajalności"). Ghost in the Shell to dość wybitny film tak ogólnie - rozkminowo, realizacyjnie, fabularnie itp., a że rysowany to już pomniejsza sprawa :P

Perturbator wypierdala w kosmos, wiadomo. Od kumpla z pracy wiem, że też bardzo miły koleś, zresztą robił z nim wywiad i tak też wynikało z rozmowy:

http://jeszczenie.pl/perturbator-wywiad/

Btw, jak ktoś nie wie to ciekawostka: Track Perturbatora z bonusa do Uncanny Valley, Vile World pojawił się na ceremonii rozdania European Music Awards przyznawanych przez MTV około 40 razy. Był między innymi kawałkiem, który otwierał relację z całej imprezy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 4 lata temu

Yogi. Danger słyszałeś?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Ryszard pisze:Yogi. Danger słyszałeś?
Chyba nie, albo przynajmniej nie świadomie.

Przy okazji, mój ulubiony kawałek Perturbatora to Humans Are Such Easy Prey:



Cytacik z Terminatora rozpierdala:
It can't bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!
Bicior, który po chwili wchodzi też przesuty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

yog pisze: To ktoś to z innego powodu lubi? :P A oglądałeś Ghost in the Shell pierwsze? ;p Albo Akirę (to dużo cięższy kaliber względem "przyswajalności"). Ghost in the Shell to dość wybitny film tak ogólnie - rozkminowo, realizacyjnie, fabularnie itp., a że rysowany to już pomniejsza sprawa :P
Tak, z tego co wiem lubią przede wszystkim wielbiciele właśnie cyberpunka i klimatów anime. Mnie ani jedno, ani drugie nie interesuje.

No właśnie nie oglądałem niczego z wymienionych przez Ciebie pozycji, choć kiedyś pewnie nadrobię, bo mimo całej mojej niechęci do tych klimatów anime, to ponoć jest to całkiem przyzwoite kino.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Tylko nie zaczynaj przygody z Ghost in the Shell od nadchodzącego filmu ze Scarlett Johansson :p

Z japońskich animacji polecam też serdecznie ostro popierdolony thriller psychologiczny Perfect Blue, z którego Aronofsky podjebał kilka scen w Czarnym Łabędziu i innych filmach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Hałst idę Cwel to był dla mnie wielki zawód. Oczekiwałem czegoś przełomowego, a dostałem rozwlekłe do granic możliwości, pseudointeligenckie pierdolenie na temat, który Dick rozpisał na dzwieście parę stron w "Blade runnerze", robiąc to sto razy lepiej. Ale, to przyznać muszę, w warstwie wizualnej ten film jest bardzo dobry i to chyba było dla tego pedała z perturbator najbardziej inspirujące. Jest w tym filmie jeden zajebisty moment, gdy akcję przerywa się i pokazuje widzowi po prostu narusowane planszr jak w komiksie, przefstawiające miasto przyszłości, a wszystko do wtóru psychodelicznej muzyki, kojarzącej mi się z jakimś chórem rozpisanym na głosy androidów. Tu mamy do czynienia ze sztuką. Ale reszta filmu jak powiedziałem - marna. Przede mną jeszcze "Akira". I nie, nie lubię anime. Uważam, że zachodnie filmy tego typu są o wiele lepsze.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Perturbator przyjedzie 11 kwietnia do warszawki, szmaty!

https://www.facebook.com/events/1752968288358231/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 lata temu

Bardzo dobre, taką elektronikę w ramach odskoczni chwilowej od ukochanego Death Metalu jak najbardziej. Warto kupić na cd, jak brzmienie z płyty?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2744
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 4 lata temu

Akira ciężki pod względem przyswajalności? :P To już prędzej Paprika.

A Perturbator elo, jak będzie mi się chciało to nawet na koncert się przejdę.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

Spoko ciekawostka, ale plwam i w dupie mam. Estetyką lat 80, wczesnych 90, które to tak wszyscy teraz kochają, szczerze pogardzam.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Wbija ktoś jutro do Progresji na bauns, czy same pedały? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Kurwa, nie spodziewałem się tego po sobie, ale naprawdę spodobała mi się twórczość tego gościa. I jak zdążyłem zauważyć, nie jestem jedyną osobą miłującą metal, która zasłuchuje się w płytach tego gościa. Może ze mnie się taka sentymentalna bestia zrobiła, bo słuchając utworów Perturbatora, mam przed oczami filmy na kasetach VHS i stare gry 8-bitowe z NES-a. Dangerous Days to majstersztyk, świetna płyta, co numer to killer. Uncanny Valley z mrocznym The Cult of 2112 i Terror 404 też świetne. Wynudziłem się tylko przy I Am the Night i uważam to z mojego punktu widzenia za rysę na twórczości Kenta. Jeszcze tylko zwrócę uwagę na świetną EP-kę Nocturne City z takimi kawałkami jak Fantasy czy moje ulubione There Is No Love Highway.

A, no i jako że ze mnie miły człowiek jest, to podzielę się info z flejsbuka.

Obrazek
Perturbator - New Model EP

Tracklist:
1. Birth of the New Model
2. Tactical Precision Disarray
3. Vantablack
4. Tainted Empire
5. Corrupted by Design
6. God Complex

Release date: October 20th, 2017.

A co-production between Blood Music and Music Of The Void.
Ja już obgryzam paznokcie u nóg ze zniecierpliwienia.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nowy wałek do łóżkowych zabaw:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

Decybel 3 lata temu

Dobre, dobre. Gary Numan spotyka Depeche Mode, a gdzieś w tle czai się Skinny Puppy, robi to wrażenie.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 503
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 3 lata temu

Polska gra Observer... z Perturbator... miaaaazga.... można zwariować.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

Nowy kawałek fajny, a byłby jeszcze lepszy gdyby był instrumentalem. Bez wokaliz tego stękającego gościa wczuwka w klimat wytwarzany przez ten utwór byłaby znacznie lepsza.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Niespodziankowa premiera na youtube nowej EP-ki miała dziś miejsce:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

Całkiem fajna ta Epka i długa, dla mnie to jak normalny album. Są sute bity, ale też budowanie klimatu leniwymi plamami dźwięku. Trochę miejscami przypomina soundtrack Michaela McCanna do Deus Ex: Human Revolution.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
HUMAN
Tormentor
Posty: 1177
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

10 marzec Wrocław klub Pralnia na żywo
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Pierwszy track promujący piąty już album Perturbatora, mający wyjść jeszcze w 2019 roku. Kawałek Excess:



Wygląda na to, że będą eksplorowane ejtisowe mroki - nowe, zimne fale i inne oldskul ebm-y czy industriale.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Ile z tego fajności w muzyce, a ile otoczki. Bo gość sobie wjebał pentagram w logo, pograł w Brukseli na tym tam super - mrocznym festiwalu, którego już nie ma, a sam kiedyś też udzielał się w jakimś zespole bm. I ludzi przyciągnął. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy to usłyszałem, pomyślałem sobie, że czegoś takiego zawsze poszukiwałem w muzyce elektronicznej, dlatego pierwsze płyty weszły mi szybko, teraz natomiast facio zwyczajnie przynudza, zjadając już własny ogon. Tych nowych nagrań nawet nie chce mi się już sprawdzać. Na żywo chętnie bym zobaczył, ale na pewno nie jechałbym po to gdzieś na zadupie, dostać przy okazji w łeb słoikiem i 160 zł mandatu od zaczajonych na przystankach tramwajowych kanarów.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Na żywo bardzo fajnie, ale raz byłem i mnie nie ciśnie bardzo na drugi. Po koncercie kupiłem ostatniego winyla Dangerous Days - to jak dla mnie po prostu zajebista elektronika z przytupem, a pentagramy i cycki raczej u mnie minusów nie zbierają, więc nie będę udawał, że mi się otoczka nie podobała czy nie podoba.

The Uncanny Valley również moim zdaniem znakomite i jak dla mnie do tych dwóch albumów się nikt w tym gatunku - który trochę prędko dostał lekkiej zadyszki - nie zbliżył. Pierwszymi wydawnictwami Perturbatora nie ma się szczególnie co kłopotać - słychać, że to takie demówki.

Główny problem Perturbatora leży teraz moim zdaniem w tym, że to nie miał być dla typa sposób na życie, a ostatecznie stał się Perturbatorem i to widać też trochę na żywo, że gościu nie do końca się odnajduje w tym co robi i nie jest przekonany, czy tak chce spędzić życie. Aktualnie się próbuje chyba uwolnić od oczekiwań, że będzie grał określoną muzę, w której trudno pewnie coś nowego powiedzieć, biorąc pod uwagę, że ona już się opiera w głównej mierze na zapożyczeniach z ejtisów.

Kibicuję - lepiej żeby się wybił z tych mrocznych synthwaveów i robił co tam mu bardziej odpowiada, niż aby się zapętlał, bo przecież nic lepszego od Dangerous Days w takim klimacie nagrać się nie da.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

Ej, no co wy - akurat ostatnie dwa longplaye są skrajnie zajebiste i każdy wnosi coś nowego. Jeśli na którymś albumie Kent przynudzał, to robił to na I am the Night. Liczę, że na nowym albumie nie zabraknie kawałków wokalnych, bo na Uncanny Valley Sentient i Venger rozpieprzały system.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Perturbator na Łódstoku!

@Nucleator no wiadomo przecież, że 2 ostatnie albumy to najlepsze, co nagrał, co innego by miało być? :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Będzie kolejna płyta (ja to liczę jako trzeci album Perturbatora, bo te wcześniejsze to takie demówki bardziej).

Promować ją będzie (poza tym Woodstockiem, co to zmienił nazwę na najgłupszą na świecie) w Warszawie 24 października 2019 roku (Progresja, organizacja: Winiary Bookings).

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Jak widziałem kiedyś Perturbatora w Progresji, to tak sobie wyobrażałem przyszłość właśnie, że oto Perturbator gra wśród wiwatującego tłumu na Woodstoku w koszulce Deathspell Omega - Drought. Tylko jeszcze wtedy nie miał żywej perkusji, to tego nie przewidziałem.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 376
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Od czasu do czasu bardzo lubię ten dark wave'owy klimat, na pewno wybiorę się na koncert w październiku. Moja ulubiona rzecz Perturbatora to chyba "New Model", ale też nie znam jego dorobku w całości.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Przed przyszłoroczną przypuszczalną wizytą Perturbatora w naszym kraju, ma się ukazać piąty album. Blood Music wysłało go już do winylowej wycinki. Będzie to ostatni jego album w tej wytwórni, której sukces i ostatecznie zawieszenie działalności wydawniczej spowodowane jest prawdopodobnie sławą tego właśnie artysty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 7 mies. temu

O ile dark/retro wave uważałem swego czasu za bardzo ciekawe zjawisko, o tyle Perturbator nigdy mnie do siebie nie przekonał. W ich muzyce - jak na mój gust - po prostu za mało się dzieje, pomimo całej otoczki, która sugeruje coś innego. Wolę np. Miami Nights 1984 czy Noir Deco.


Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Mi się ten nurt znudził raczej prędko i za jego ukoronowanie uważam zdecydowanie Dangerous Days, którego bym nudnym nie nazwał, a i dzieje się tam moim zdaniem w przeciwieństwie do 90% synthwave'u sporo. Prawda jest jednak taka, że i Perturbator mi się z czasem przejadł i przesadnie nie czekam na kolejny album, choć The Uncanny Valley też był bardzo udany, to jednak taka gorsza wersja wspomnianych Niebezpiecznych dni. Ten Miami Nights 1984 jednak dużo radośniejszy, takie granie średnio do mnie nie trafia, podobnie jak np. Kavinsky. Spoko, ale nie na tyle, żeby z własnej woli słuchać. Nie ma Blade Runnera, nie ma zabawy :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 7 mies. temu

Retro wave mi się przejadł, bo się tego po prostu za dużo zrobiło i w pewnym momencie nie wiedziałem już, za co się łapać. Do nudy przyczyniło się też to, że większość tych projektów brzmiała bardzo podobnie i monotonnie. To samo zresztą tyczy się retro metalu (i nie tylko retro) i właściwie to każdego przejawu ludzkiej twórczości. Dziś jest tyle wszystkiego i tyle przeciętności, że zanim człowiek znajdzie jakiś diament, to zdąży stracić energię i znudzi się samym szukaniem. W latach, do których nawiązuje omawiana muzyka, było dokładnie odwrotnie – było się przeszczęśliwym, kiedy udało się cokolwiek ciekawego zdobyć. Poza tym drażni mnie, że retro to niby tylko ciemne efekty pseudo VHS i nałożone na nie, jebiące po oczach świecące linie i siatki rodem z TRONU. Pamiętam lata 90. i oczojebności to tam za wiele nie było, bo mieliśmy wtedy ekrany i monitory niskiej rozdzielczości, które niezdolne były do wyświetlania agresywnych kolorów. Niech sobie ktoś obejrzy Terminatora czy wspomnianego Blade Runnera i zwróci uwagę, jak stonowaną mają paletę barw. Poza tym próba odwzorowania analogowej szorstkości dźwięku, cyfrowo też nie brzmi zbyt przekonująco, bo naśladowanie analogu to rzecz trudniejsza niż mogłaby się wydawać.

Co do Miami Nights, to nie nazwałbym tej muzyki radosną, chociaż nie jest to noc i androidy (co dla mnie jest miłą odmianą). W latach 80. I 90. też czasem wstawało słońce, jakby ktoś pytał.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3649
Rejestracja: 3 lata temu

pit 7 mies. temu

Ja Pana Perturbatora znam głównie ze ścieżek dźwiękowych do Hotline Miami, gdzie wpasowuje się świetnie. Ale samo Hotline Miami wywołało u mnie coś na kształt zespołu stresu pourazowego. ;) Więc nie kwapiłem się poznawać więcej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 7 mies. temu

Późniejsze jego tracki sporo lepsze niż te wczesne, a Hotline Miami to chyba same początki pół-człowieka, pół-syntezatora.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 747
Rejestracja: 8 mies. temu

Kozioł 7 mies. temu

W sumie to w temacie mozna by się posprzeczać ale perturbatorr nie budzi emocji... No bo w sumie w czym on jest lepszy od lat 80tych. Przeleciało jak moda na King Duda z innej beczki. 2 albumy i robi się nudnawo. A i lawiny nowych wątków o synthie też nie wywołał. Ten sukces podobnie jak carpenter prostitutti to chyba głównie pentagramy i symbolika dla fana impaled nazarene i szatana pana jedynego, naszego. Amen ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 mies. temu

Obrazek

Kawałek Death of the Soul z albumu Lustful Sacraments:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Piąty album Perturbatora ma dziś premierę w Blood Music. Poniżej odsłuch Lustful Sacraments. Wersja digital do pobrania za co łaska.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

W związku z wycofką Blood Music z branży i pewnie znaczną sprzedażą Lustful Sacraments (po części za sprawą oferty "co łaska"), Perturbator sobie zakłada label o nazwie Music of the Void. Pierwszym wydawnictwem ma być jakieś płyta Ruin Of Romantics's - Velvet Dawn, a w przyszłości ukażą się w nim też krążki bohatera tematu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1758
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

O ile zazwyczaj jestem wrogiem składanek, to z Perturbator chyba najlepiej zebrałbym sobie te 10 kawałków, które byłyby moimi takimi "naj". Poza tym chyba za wiele tych płyt wyszło i czasem te kawałki są takie nijakie...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13983
Rejestracja: 4 lata temu

yog miesiąc temu

Eeeee, a co wyszło takiego pod banderą Perturbatora, co by się znalazło na takiej składance i nie jest na albumie Dangerous Days, od biedy na jego następcy The Uncanny Valley? Ja mam tylko Dangerous Days (pomijając (pół)darmowe downloady flaców) i uważam, że to właśnie zdecydowanie najlepszy jego materiał w tym stylu, więcej mi raczej nie trzeba. Na nowym w mocno inne klimaty uderzył, ale cała wczesna twórczość to przybieranie się do Dangerous Days, a The Uncanny Valley to drugi raz to samo, tylko już troszkę gorzej. W ogóle to ostatnio ogarnąłem, że The Uncanny Valley wyszło pięć lat temu już. Jak ten czas zapierdala.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1103
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Dangerous Days to zdecydowanie the best of Perturbator. Udała mu się ta płyta, ale z pozostałych by wykroił po kilka numerów na takiego składaka. New Model też dobre, choć to inny klimat jak na DD.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5130
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Coś w tym jest, że "Dangerous Days" można określić jako jego the best of. Gdybym miał komuś wskazać do zapoznania coś z jego dyskografii, to zdecydowanie poleciłbym tego pełniaka. Jeden, który jest kwintesencją stylu, a jednocześnie istną kopalnią hiciorów/szlagierów.
Odium Humani Generis

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”