Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hocico

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Meksykański duet kuzynów Erka Aicraga i Racso Agroyama założony w 1992 roku. Hocico znaczy tyle co ryj, pysk. Od samego początku siedzą w klimatach industrial i harsh-electro. Takie połączenie tych gatunków zaczęto wkrótce nazywać Hellectro lub Agrotech co generalnie przyjęło się do muzyki Hocico.

Muzyka Hocico to agresywne bity i uderzenia, ostre i zniekształcone o tonację wokale nierzadko wpadające w black metalowy wrzask.

Teksty często zajeżdżają o ciemną naturę człowieka i satanizm. Na koncie kilka świetnych i klasycznych płyt a także trzy mordercze koncertówki z Japonii, Rosji i Niemiec.



BC: https://hocico666.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/69226-Hocico
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Jutrzenka6
Posty: 18
Rejestracja: 4 mies. temu

Jutrzenka6 4 mies. temu

Ale tu pusto, a szkoda. Co sądzicie o nowych kawałkach typu backstabbers? Jak dla mnie teledysk ściągnięty z nowego Combichrista, a muzyka trochę niczym dark dnb. Są tu jacyś fani tego zespołu? Duet świetny, ale coraz więcej jest głosów że jednak ten bardziej dnb, agrotech klimacik im nie pasuje. A wy co sądzicie? W tym roku mają wystąpić na castle party. Ciekawe czy koncert się powiedzie. Ktoś się wybiera?
Nasze życie jest najdłuższą piosenką z teledyskiem. Przemijający czas to melodia, a zdarzenia w naszym życiu to tekst.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Nie pytaj się tu ludzi o takie zespoły bo to nie RAP a tym bardziej black metal chociaż tego drugiego to mają więcej niż zespoły z Norwegii. Nie napiszę nic o teledysku bo nie widziałem i chyba nie chcę oglądać bo i po co. Co do muzyki to oni dalej siedzą mocno w agrotech i harsh z tym, że ich muzyka ewoluuje w scenowe rytmy ale trzon niezmiernie zachowany. Ostatni album Artificial Extinction bardzo dobry. Jak na załogę z Out Of Line rura im delikatnie zmiękła więc czepiać się nie ma co. Wiadomo, że ogień charakteryzujący pierwsze albumy już tak nie parzy ale na koncertach potrafią dojebać konkretnie. Czekam na nowy album ze spokojem bo to co słyszałem to tylko przedsmak całości.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Większa popularność Hocico przypadła na schyłek czasu, w którym się bardziej interesowałem, co to ten cały EBM i nigdy mi się to ich granie nie podobało, bo generalnie o ile ebm spoczko, tak aggrotech już nuda sroga.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

O ile EBM może grać każdy i wtedy jak z black metalem wszędzie chujem wieje tak scena agrotech jest tylko dla najlepszych. To swoisty level hard przy EBM. Wypada zapytać Macieja ile poza Hocico słyszał zespołów, które grają agt?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Dla mnie aggrotech to takie napierdalanie typu Hocico albo Combichrist, sensu w tym specjalnie nie widzę i za bardzo się nie znam, bo mnie ci reprezentanci zrazili wystarczająco i wolę jednak wcześniejsze granie takich klimatów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Jutrzenka6
Posty: 18
Rejestracja: 4 mies. temu

Jutrzenka6 4 mies. temu

A EBM to nie nuda? To samo. W kółko odgrzewane kotlety nic więcej. W Agro przynajmniej jest dynamika. A z EBM jest faktycznie trochę jak z black metalem. W cholerę zespołów grających podobnie. Dla mnie Hocico jest pewnym przełomem w tym gatunku, na którym wielu się wzoruje.
Nasze życie jest najdłuższą piosenką z teledyskiem. Przemijający czas to melodia, a zdarzenia w naszym życiu to tekst.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Nie wiem, w EBM jednak dość często są melodyjki fajne i jakaś ciekawsze rytmika trochę mi się wydaje, nawet w pradawnych rzeczach typu Front 242 czy Nitzer Ebb. Znacznie więcej sensu (nazwijmy to ładunkiem emocjonalnym) w tym odczuwam, niż w Combichristach. Nie mówię już o Suicide Commando czy :wumpscut:, które znacznie bliżej tego aggrotechu mają od klasyków lat 80.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Ciągle wymieniasz ten Combichrist a oni poza płytą Everybody Hates You nic więcej ciekawego nie nagrali. Gdybyś usłyszał Nachtmahr, Dunkelwerk, Unter Null czy Komor Komando a nawet [:SITD:] to usłyszałbyś jak wiele oblicz ma aggrotech.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Ten Nachtmahr, a może nawet i Dunkelwerk to już dobrych parę lat po tym, jak porzuciłem wszelkie nadzieje co do nurtu ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Dlatego się mówi, że nadzieja to matka głupich.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Jutrzenka6
Posty: 18
Rejestracja: 4 mies. temu

Jutrzenka6 4 mies. temu

A Suicide Commando, Grendel, czy Polski H.EXE? Przecież mają parę świetnych kawałków. Noisuf X, Nitro-Noise, Incubite, ES-23. Tego jest sporo.
Nasze życie jest najdłuższą piosenką z teledyskiem. Przemijający czas to melodia, a zdarzenia w naszym życiu to tekst.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4506
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 mies. temu

Jutrzenka6 pisze:
4 mies. temu
czy Polski H.EXE?
H.EXE jak H.EXE ale Winter Offensive to cios totalny jeśli już mówimy o rodzimej scenie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

Grendel chyba słyszałem i mnie nie ruszało, Suicide Commando nie wiem, co tam teraz grają, w złotych czasach, czyli dla mnie gdzieś tak do Blind Torture Kill to raczej nie był aggrotech, dla mnie te wszystkie Hellraisery to po prostu ebm.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3773
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 mies. temu

Agrotech ( może od razu agrounia ?), sragrotech, zawsze mówiłem na to EBM. bo tak nazywała to migotka, która kiedyś mi się podobała w czasach, gdy "ładna dziewczyna" oznaczało dla mnie kilo szpachli na ryju, gorset i plisowana mini w szkocką kratę. Teraz mam na to prostszą nazwę - walenie drągiem w wiadro. To akurat jest jednym z lepszych, o wiele żywszym niż np. twór o nazwie Suicide Commando, nie mówiąc już o innych, które zaginęły w mrokach mojej niepamięci. Kiedyś lubiłem taką muzykę, zajebiście mi się jej słuchało na kurewskim kacu po nocnych imprezach suto zakrapianych wódką robioną ze spirytusu wymieszanego z wodą. Rano się budziłem, rzygałem, a potem włączałem Hocico i szedłem dalej spać szczęśliwy jak skowronek. Dziś już tak nie piję, więc i Hocico słucham mniej, a w zasadzie to już w ogóle nie słucham, choć jeśli gdzieś nawinie się przypadkiem ich muzyka z tych pierwszych płyt, to trzepoczę uszami. Ale do black metalu to się nie umywa i trzeba być doprawdy Hjajcarzem, żeby wypisywać takie androny jak powyżej... a potem słuchać tego swojego nudnego "os dm" granego bez polotu na jedno kopyto.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 mies. temu

To EBM dla fanów Tsjuder!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3773
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 mies. temu

Na to by wychodziło, ale oczywiście TSJUDER LEPSZY.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”