Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Justin Karl Michael Broadrick - Godflesh / JESU / JK Flesh i inne

Ryszard 3 lata temu

Obrazek

Birth name: Justin Karl Michael Broadrick
Also known as: Justin K. Broadrick, JKB, JK Flesh
Born: 15 August 1969
Origin: Birmingham, England

Genres: Industrial metal, post-metal, drone metal, shoegazing, grindcore, experimental, electronica, ambient, noise
Occupation(s): Singer-songwriter, musician, record producer
Instruments: Vocals, guitar, programming, bass guitar, drums
Years active: 1982–present

Labels: Avalanche Recordings, Hydra Head, Ghostly International
Associated acts: Godflesh, Jesu, Fall of Because, Final, GOD, Napalm Death, Pale Sketcher, Techno Animal, Greymachine, Council Estate Electronics, Scorn, Valley of Fear, Head of David

http://www.avalancheinc.co.uk

Skromny olbrzym z Birmingham, współtworzył stronę A zmieniacza świata "Scum", założył zmieniacza świata Godflesh, produkował zmieniaczy świata z Pantera, Pelican, ISIS. Oczywiście muzykę wydaje "na swoim".

Obrazek
Dyskografia:

Godflesh

Godflesh (1988)
Streetcleaner (1989)
Loopflesh (1991)
Slavestate (1991)
Slavestate Remixes (1991)
Slateman (1991)
Cold World (1991)
Pure (1992)
Merciless (1994)
Selfless (1994)
"Crush My Soul" (single) (1994)
Slateman / Cold World (Re-issue) (1996)
Selfless / Merciless (Re-issue) (1996)
Songs of Love and Hate (1996)
Love and Hate in Dub (1997)
Us and Them (1999)
Messiah (2000 / Re-issued in 2003)
Hymns (2001)
In All Languages (2001)
Decline & Fall (2014)
A World Lit Only by Fire (2014)
Khost [Deconstructed And Reconstructed By] Godflesh Needles Into The Ground (2016)

Jesu

Heart Ache (EP) (2004)
Jesu (2004)
Silver (EP) (2006)
Conqueror (2007)
Sun Down/Sun Rise (EP) (2007)
Jesu / Eluvium (2007)
Lifeline (EP)(2007)
Pale Sketches (2007)
Envy / Jesu (2008)
Jesu / Battle of Mice (2008)
Infinity (2009)
Opiate Sun (EP) (2009)
Christmas (EP) (2010)
Ascension (2011)
Duchess/Veiled (EP) (2012)
Every Day I Get Closer to the Light From Which I Came (2013)
Jesu / Sun Kil Moon (2016)

God

Possession (1992)
The Anatomy of Addiction (1994)

JK Flesh

Posthuman (2012)
Posthuman (2012)
JK Flesh/Prurient - Worship is the Cleansing of the Imagination (2012)
Nothing Is Free EP (2015)

Oprócz projektów powszechnie pośród metalowców znanych, Justyn tworzył w między innymi:

Final (1983-1987)
Techno Animal (1991–2004)
Ice (1993–1998)
Council Estate Electronics (2009–present)
Pale Sketcher (2010–present)

Pojawił się na płytach Scorn, Jarboe, Painkiller, Napalm Death. Zremixował masę innych.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Od samego początku, aż po wsze czasy pozostanie mym muzycznym guru.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Właśnie się zorientowałem że niesłyszałem jeszcze Rise Above. Ktoś coś? Atak Broadricka pod pseudonimem JK Flesh okazał się świetną alternatywą dla Jesu. Którego początki lubię bardzo również. Nie ma to jak rozpłynąć się w nietrzeźwości przy debiucie (pozdro dla kumatych. Ryszard ;)). Iście mistrzowski mariaż shoegaze i drone doom, a nawet dreampop czy noise, ale o kim mowa.

Chciałbym zwrócić uwagę na dwie nazwy w których Broadrick był przecież połówką. Obłąkańcze, hiphopowo-dubowo-industrialne Ice, i jeszcze bardziej obłąkańcze Techno Animal, ze zwieńczeniem tej drogi, bezlitosnym mózgotrzepem czyli The Brotherhood of the Bomb na czele. Delicje.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

O srzałkach niestety nie wypowiem się niestety.

A Grejmaszyne zrobił?



Ja akurat widzę więcej podobieństw pomiędzy JKFlesh i GFlesh. Jesu zaś odstaje od całej reszty dysko.

Muzyka Dźastina posiada charakterystyczną sygnaturę, całkowicie odmienną od czegokolwiek i jak się ją ogarnie jej styl nie ma żadnego znaczenia. Pomimo braku wiosła i Death Metalu, taki Posthuman nie ustepuje ciężarem czy brutalnością extremalnej sieczce czy industrialowi Godflesh. Na żywca masakra. Widział ktoś kiedyś mega aktywny moshpit czy kręcących młyny metali przy "techniawce"?

Dodam na koniec ze nie narzekał bym gdyby wszystko wydawał pod jednym szyldem.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

A to nie rozmawialiśmy o Greymachine na starym forum? Tak mi się coś kojarzy. O Posthuman na pewno.

Jesu odstaje stylistycznie, faktycznie shoegaze/dreampop do Broadericka nie pasuje :D Ale czy słabsze? Nie wiem, w sumie to znam dobrze tylko dwie pierwsze płyty i dwie epki, na resztę może przyjdzie jeszcze czas.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Inne nie słabsze. Nie twierdzę że słabsze i też słyszałem ze 2%
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Ech a już zapomniałem jak trudno cię zrozumieć :D
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Spoko spoko MC loko. Od dzisiaj obiecuję - czytać co wypisuję Jo!
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator 3 lata temu

Nie przepadam za chrzescijanskim metalem. Boze Cialo, kurtka, co to za nazwa dla metalowego zespolu!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Obrazek
Godflesh are known as an industrial metal band, but their 8th album, Post-Self, sees them move away from metal and experiment with industrial and post-punk sounds, exploring what inspired them in the first place. Lyrically the album deals with anxiety and depression, fear, mortality and paternal and maternal relationships.
17.10.17
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Dżastin udostępnił kawałek testowy czyli singiel:

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Kawałek trochę taki trochę nie do końca godfleszowy i zarazem bardzo godfleszowy. :) Tak czy inaczej każdy nowy album Godflesh to spore wydarzenie i czekam z niecierpliwością.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nic się nie znam, a i tak mnie ten nowy kawałek nic nie zaskoczył, na plus ani na minus. Czy to dobrze? :P Ostatnio grał z JK Flesh za 20 zł w Wawie, ale nie chciało mi się dupy z domu ruszyć, bo nie wiem, co to za muzyka (o ile muzyka).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
bo nie wiem, co to za muzyka (o ile muzyka).
Jak nie wiesz to pora sprawdzić bo to zajebista muzyka a sporo płyt Godflesh to klasyki, które tworzyły historię.

Nie skacz na chybił trafił tylko zacznij od pierwszej bo wtedy świetnie słychać jak ten zespół się rozwijał no i oczywiście jakie miał wzloty i upadki.
Ostatnio dorwałem jedyną płytę, którą mi brakowało Songs Of Love And Hate więc mam pełną dyskografię dużych albumów.

Najnowszy kupuję w ciemno bo Godflesh to taka marka, że żadnej rekomendacji nie trzeba.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Nie no, takie przeboje jak Like Rats, to ja znam :) Co się potem działo - to już zbytnio się nie orientuję.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Skoro takie przeboje Ci się podobają to zapodaj sobie debiutancką EP'kę Godflesh tam też są przeboje.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Ostatnio grał z JK Flesh za 20 zł w Wawie, ale nie chciało mi się dupy z domu ruszyć, bo nie wiem, co to za muzyka (o ile muzyka).
No to dałeś dupy.

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Mało jest ludzi którzy potrafią prowadzić swoją karierę w tak bezkompromisowy sposób jak Broadrick. Facet przetrwał depresję, uzależnienia, bankructwo, wciąż robi co chce i jest rozchwytywany jak nigdy.

Mam tylko nadzieję, że po ostatnim słabszym albumie Godflesh, nowy będzie pełen basowych riffów, ścieżek automatu nie do odtworzenia przez żywego perkusistę i noise rockowego szaleństwa.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1163
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Nic się nie znam, a i tak mnie ten nowy kawałek nic nie zaskoczył, na plus ani na minus. Czy to dobrze? :P Ostatnio grał z JK Flesh za 20 zł w Wawie, ale nie chciało mi się dupy z domu ruszyć, bo nie wiem, co to za muzyka (o ile muzyka).
Jeżeli nie znasz żadnej pełnej płyty Godflesh a znasz pełne płyty Rammstein/Ministry/SYL to powinieneś się kurwa wstydzić. I to bardzo kurwa mocno.

Praktycznie każdy materiał jest warty sprawdzenia. Może z wyjątkiem nudnawego Messiah ale to traktuję jako EP-kę.

Nie zapomni o EPce Slavestate z tytułowym utworem miażdżącym jajca:



Oraz o Love and Hate in Dub z (1997) na której masz dubowe/breakowe/drumowe miksy:



Wstyd yogu. Nie przyznawaj się publicznie :D
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Przecież napisałem, że Screetcleaner znam, więc chyba nie aż tak źle ze mną :p Wątpię bym słyszał całą płytę Ministry, SYL na pewno nie, bo heheszków Devina nie dzierżę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Praktycznie każdy materiał jest warty sprawdzenia. Może z wyjątkiem nudnawego Messiah ale to traktuję jako EP-kę.
Uwielbiam Messiah, to czysty trans. Klimat totalnej rezygnacji jaki na niej zaserwowali nie występował chyba na żadnym innym albumie Godflesh, te wyszeptane: "I fight lost wars..." - ciarki.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

A jak pięknie chuj (Godflesh) brzmi w opakowaniu DUB.... Uuuuuuu. Dorzucić Jesu, Pale Sketcher... God, Ice...

Godflesh to piękny otwieracz do pierwszych Industrii, noisowej jazdy, experymentów i chuj wie czego jeszcze. Morbid Angel i Mayhem tego typu grania.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

O, ten dub to mi się też kojarzy, tylko nie wiem, może to był jakiś bonus track jeden na koniec, albo co? Fajne, bo lubię duby wszelakie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Znowu się myślisz. Jest tego w chuj. Całe zremixowane songs, japońskie wydanie decline, wspomniany messiah czy maxi crush my soul...

Poszukaj bo warto...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Jeszcze jeden, nawet lepszy od poprzedniego:

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Zamówiłem se placka. Praktycznie w ciemno bo znam tylko jeden kawałek i się nie boję.

Dodam że pierwszy raz od lat.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Heh Rysiu ja to każdą płytę Godflesh zamawiam w ciemno. Nie inaczej obyło się z nową.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Słuchał już ktoś najnowszej płyty? Wczoraj rozmawiałem z kolegą słuchającym Godflesh od lat i bardzo ceniącym ten projekt - bardzo chwalił ten album, szczególnie brzmienie. Mam zamiar uraczyć się tym materiałem jeszcze w ten weekend. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

W przypadku tego zespołu czekam z przesłuchaniem jak otrzymam fizyczny krążek.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Jak wyżej. Nawet nie odpalałem tego drugiego kawałka z campa... Zresztą premiera była wczoraj więc może jest już udostępnione wszystko za free?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

No oczywiście, że jest... :)



Są też jakieś bonusy dostępne chyba tylko na tym wydaniu w formie elektronicznej. Niestety kompletnie nie miałem wczoraj i dzisiaj czasu, żeby to przesłuchać w skupieniu, więc nawet nie odpalałem. Może jutro się uda. :)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Ogólnie płyta bdb, nie zawiodłem się. W mocniejszych chwilach przypomina nieco album Us and Them, czy nawet Pure, choć w tych bardziej rozmytych mniej drapieżnych utworach jest też nieco i delikatnie bardziej nużących momentów, a może po prostu to formuła odhumanizowanej agresji, wkręcającej się w ucho słuchacza niczym wiertarka udarowa, się nieco wyczerpała, gdyż nie zaskakuje jak niegdyś brzmieniem i formą podążając w bardziej znane z tworów Jesu atmosferyczne drony, czy odjechane podubowane synth-ambientowe pasaże dźwiękowe.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Bardzo dobra płyta, choć trochę nietypowa jak na ten projekt. Momentami ten Godflesh jest trochę mało godfleszowy, choć przez cały czas wyraźnie słychać co to za zespół. Zdecydowanie więcej tutaj klimatu i atmosfery, niż typowego dla Godflesh grania opartego na specyficznych rytmach i riffach z jakiego jest znany ten zespół.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

^W sumie to charakterystyczna rytmika w tych mocniejszych utworach jak: Parasite, No Body, czy otwieracz, prawie wcale się różni od standardów wcześniejszych ich tworów. W tych zaś jak ww. łagodniejszych odsłonach pozostała znacznie bardziej zminimalizowana oddarta ze swej wściekłej agresji i odsunięta w tło, przypominając mi nieco wczesnego Scorn'a.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Wrażenia po dwóch pobieżnych odsłuchach:
- nie wchodzi gładko, co wbrew pozorom dobrze wróży
- to taki Godflesh w bardziej eksperymentalnym trybie znanym z EPek, czuć zwłaszcza Merciless i Cold World
- Ben znowu dominuje
- jeśli jest tu obiecywany post-punk w większych ilościach to czerpany raczej z dziwniejszych rejonów Pere Ubu, Chrome, czy Suicide
- The Infinite End - Devastator/Mighty Trust Krusher
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Wchodzi gładko a sam album z biegiem czasu zjeżdża w rejony nietypowe dla godflesh. Strona B to już regularny odjazd od metalu w stronę brytyjskiego, zimnego rocka, czyli zapowiedzianych przez Dżastina nowych elementów - Które jak zawsze wkomponowały się w konwencję muzyczną bożegociała bezbłędnie. Aż tyle wniosków po dwóch pokręceniach plackiem.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Strona B to już regularny odjazd od metalu w stronę brytyjskiego, zimnego rocka
Jakie zespoły wyłapałeś? Bo ja szczerze mówiąc ze znanego mi brytyjskiego post-punka słyszę jedynie wpływy Killing Joke (jest tu nawet jeden moment wyjęty żywcem z "Fire Dances") i The Stranglers, ale to są stałe punkty odniesienia w twórczości Godflesh. Od biedy można by imo podciągnąć The Membranes (noise) i Lemon Kittens (struktury). Zdecydowanie więcej słyszę wpływów z USA i Australii, ale raczej nie można powiedzieć żeby "Post-Self" to był jakiś "new wave worship".
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Ryszard pisze:
2 lata temu
Strona B to już regularny odjazd od metalu w stronę brytyjskiego, zimnego rocka
Jakie zespoły wyłapałeś? Bo ja szczerze mówiąc ze znanego mi brytyjskiego post-punka słyszę jedynie wpływy Killing Joke (jest tu nawet jeden moment wyjęty żywcem z "Fire Dances") i The Stranglers, ale to są stałe punkty odniesienia w twórczości Godflesh. Od biedy można by imo podciągnąć The Membranes (noise) i Lemon Kittens (struktury). Zdecydowanie więcej słyszę wpływów z USA i Australii, ale raczej nie można powiedzieć żeby "Post-Self" to był jakiś "new wave worship".
Czy to ważne? Zależy, gdzie się ucho przyłoży - jeden usłyszy Killing Joke inny PIL, czy jeszcze co tam, a dla mnie pomimo owych zmian jest to wciąż ten sam Godflesh, co słychać od pierwszych sekund albumu.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Ja na tej płycie słyszę przede wszystkim Godflesh, choć momentami taki nieco inny i mało godfleszowy, choć i tak od razu słychać kto to gra... Słychać, że to Godflesh, ale trochę inny - tytuł tej płyty też chyba nie jest bez znaczenia w kontekście jej zawartości.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Czy to ważne?
Absolutnie nie, tak tylko chciałem pociągnąć wątek.

A zbaczając z tematu Godflesh, Techno Animal w 2017:

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2861
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Jakie zespoły wyłapałeś? Bo ja szczerze mówiąc ze znanego mi brytyjskiego post-punka słyszę jedynie wpływy Killing Joke (jest tu nawet jeden moment wyjęty żywcem z "Fire Dances") i The Stranglers, ale to są stałe punkty odniesienia w twórczości Godflesh. Od biedy można by imo podciągnąć The Membranes (noise) i Lemon Kittens (struktury). Zdecydowanie więcej słyszę wpływów z USA i Australii, ale raczej nie można powiedzieć żeby "Post-Self" to był jakiś "new wave worship".
Nie no tak to ja nie mam. Nic nie "wyłapuje".

Nie jestem ekspertem w dziedzinie post punka. Zresztą miałem na myśli nie tylko ten gatunek.

Uszami wyobraźni słyszę wprowadzenie brudnej elektroniki ambientalnej oraz sporo przestrzeni i luzu w hermetycznej całości. Przemycono sporo z projektów/doświadczeń Dżastina niekoniecznie metalowych. Riffy, melodie, brzmienie, struktury, kierują myśli w stronę dzisiejszego post rocka, nawet neurosis czy perfect circle oraz raczej ogólnie pojętych chłodzizn lat 80tych. No Wave, Nosie, Industrial: Wyspy Brytyjskie i Nowy Jork 80-85. Słyszę niedawne splity Jesu z Sun Kil Moon, trochę celowej niedbałosci, upraszczania i szogejzowej marzycielskiej atmosfery oraz !!! najnowszy Empitness.

Album jako całość ciepły i specyficzny. W moim odczuciu i z prawdziwego nośnika zajebisty, świeży i bogaty. Oczywiście brzmi jak stary godflesh i oczywiście jak nic innego na świecie... po za tym jest wciąż odpychający i chuj. JK to czysty talent który na starość wydoroślał godflesha. I Nie tsza nic wyłapywać bo to świadomy artysta, żaden copy cat czy kolejny przedstawiciel-naśladowca.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2842
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

W każdym razie mi się bardzo podoba ten album. Stawiam za "Us & Them" (którego panowie z Godflesh nie lubią i pewnie wymazaliby z dyskografii), ale przed Selfless.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Nowy Godflesh jest tak przytłaczający że wpędza mnie w niezdrowy nastrój :D To cecha charakterystyczna Broadricka ale tu jest to i tak wyjątkowo wymowne. Post-Self cholernie mi się podoba, najbardziej co mi pasuje to że jest bardziej industrialnie i, jak to pisano wyżej, wpuszczono tu więcej obcych wpływów, tak że ta klaustrofobiczna masa nabrała przestrzeni.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Nie przepadam za tego rodzaju muzyką, słuchałem nowego longa od Godflesh i pierwszy kawałek mnie naprawdę zainteresował i myślałem, że tym razem zaskoczy. Niestety później już mi się przestało to tak podobać. W żadnym wypadku nie ujmując tutaj muzyce, po prostu nie czuje się w tych klimatach najlepiej, ale zawsze warto posłuchać, sprawdzić, poczytać :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Zdaje się, że chyba jeszcze nikt nie wspomniał w tym wątku o Greymachine...

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Wspomniałeś ... i co, jakieś wnioski przemyślenia, czy tylko brakująca wklejka?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Przemyślenia to może pozostawię dla siebie... Co do wniosków, to jest to jeden z najbardziej ciekawych, gęstych i dusznych materiałów w jakich maczał paluszki JKB. Nie wiem na ile jest to akurat jego zasługa, na ile osób współtworzących ten materiał, ale jakoś tak wyszło. Szkoda, że projekt tak mało znany - znam kilku fanów Godflesh, którzy nawet nie słyszeli o tym wydawnictwie. Choć z drugiej strony sam także niemal zapomniałem o tym albumie. :)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

O widzisz trzeba cie nieco pociągnąć za język. Ja, jak płyty Godflesh mam wszystkie i jeszcze trochę z tych licznych projektów JKB, tak tej nie posiadam. A tak skoro mocno sie takim graniem interesujesz oraz sam parasz się poniekąd podobną muzą, a ja nie mam ostatnio na nią tyle czasu, lubię poczytać, co tam masz w temacie do powiedzenia.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3144
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Greymachine zdecydowanie bardziej przypomina JK Flesh, niż Godflesh, a klimatów w stylu Jesu tutaj nie uświadczysz. Właściwie już od samego początku słychać, że JKB macza w tym paluszki, ale jednocześnie coś się nie zgadza, bo w stosunku do innych jego projektów znajdziesz tutaj o wiele więcej brudu, elementów noise wszelkiej maści i wszechobecnych rozmytych struktur wręcz przesadnie przesterowanych. W niektórych momentach distortion wręcz zagłusza bas i strukturę rytmiczną całości, jak np. w drugim tracku. Bardzo ciekawa płyta, ale niestety wygląda mi to na jednorazowy wyskok.
Pioniere pisze: A tak skoro mocno sie takim graniem interesujesz oraz sam parasz się poniekąd podobną muzą, a ja nie mam ostatnio na nią tyle czasu, lubię poczytać, co tam masz w temacie do powiedzenia.
Tak, bardzo interesują mnie tego typu dźwięki. :) Twórczość JKB była i jest dla mnie niezwykle inspirująca, przy czym nie jest to w żadnym wypadku jakieś kurtuazyjne pierdolenie z mojej strony, tylko stwierdzenie faktu - w pewnym momencie poprzez pewną konkretną sytuację JKB za sprawą Godflesh bardzo wpłynął na moje rozumienie muzyki... W sumie może powinienem w tym wątku o tym napisać, bo to trochę śmieszna i dość krótka historia. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

To jedziesz.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”