Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Sanctum

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Sanctum to kolejna perełka w Cold Meat. Szwedzki zespół założony w 1994. Ich muzyka to ciężki industrial połączony z elektroniką oraz elementami muzyki orkiestrowej i współczesnej. Bardzo ważnym elementem w Sanctum jest kobiecy wokal, który idealnie zgrywa się z agresywnym industrialnym obliczem. Oryginalny skład Santum to Jan Carleklev, Marika Kante, Håkan Paulsson i Lena Robért.

W 1996 roku debiutują płytą Lupus In Fabula, która zgodnie zostaje uznana za jedną z 10 najważniejszych płyt wydanych przez CMI. Ten prawie godzinny materiał to bombastyczny industrial z mnóstwem orkiestracji wymieszanych z kawałkami w stylu noise a czasem totalną kakofonią dźwiękową.

Drugi album wychodzi w 2004 a płyta Let's Eat ukazuje nowe łagodniejsze oblicze zespołu. Sporo tu eksperymentów, śpiewania i współczesnej muzyki oczywiście doprawionej odrobiną hałasu przemysłowego. Od tego momentu Sanctum nic więcej nie wydał poza albumem koncertowym mimo, że ciągle projekt istnieje.

Dyskografia:
1996 - Lupus In Fabula
1998 - The Answer To His Riddle [EP]
2000 - New York City Bluster - Live At CBGB's[live]
2001 - Clarify [live]
2004 - Let's Eat
2004 - A Moment Out Of Ten Years [live]
2016 - Live At Maschinenfest 2015 [live]



BC: https://raubbau.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/42625-Sanctum
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Lubię, ciekawe i ładne połączenie folk, tribal, alternatywnego pop i harsh industrial. Let's Eat podoba mi się bardziej od Lupus In Fabula. Muszę w końcu nadrobić New York City Bluster i Live At Maschinenfest.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Ja jednak wolę debiut. Takiego ciężaru to że świecą szukać, te bity, orkiestracje, zgrzyty i trzaski. 60 min a muzyka przelatuje w mgnieniu oka. Drugi album przy tym brzmi jak nagrania na jakiś festyn, ładnie, miło i wesoło. Nie piszę tak, bo ten album jest chujowy bo nie jest tylko to taki album, który wyszedł jakby nagrał go Sanctum 2.0. Słucham dosyć regularnie ale to przy LIF dostaję wzwodu.
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Ja nie dostaję wzwodu przy żadnej ich płycie, ale zgodzę się co do Let's Eat, jest bardziej ładnie i piosenkowato, a ja lubię ładne piosenki, dlatego ten album bardziej mi się podoba.

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”