PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1159
Rejestracja: 5 lata temu

Elend

PanLisek 3 dni temu

Obrazek Austryjacko francuska grupa wykonująca muzykę neoklasyczną z elementami muzyki kościelnej, postromantycznej, dark ambientu, noise i industrialu. Absolutnie genialni, a ich muzyka dziś brzmi jeszcze lepiej niż w latach 90. Pierwsza trylogia Officium Tenebrarum utrzymana jest w duchu zachodniego chrześcijaństwa i tradycji kościoła, a traktuje o upadku Lucyfera, od bólu i smutku odtrącenia, przez gniew po apokalipse która rozpętuje się na The Umbersun. Po 6 latach wychodzi druga i ostatnia trylogia Winds Cycle, czerpiąca z filozofii klasycznej, z tego co pamiętam, bo nigdy się w ten koncept nie zagłębiłem. Podobno wznowili pracę w 2019, co jest świetną wiadomością.




Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 dni temu

Kumpel polecał kiedyś, ale dotąd chyba nie słyszałem, no i sobie sprawdziłem z okazji tematu, co polecał, mianowicie Leçons De Ténèbres i chyba jednak by mi to bardziej pasowało bez tych metalowych wokali, bo tak poza tym to całkiem przyjemny klimacik. Może się i do nich z czasem przekonam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1159
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 2 dni temu

Z tymi wokalami prawie wszyscy tak mówili w latach 90. Sami muzycy stwierdzili że nie mają nic wspólnego z metalem, a są nieodzowną częścią całości i mają wyrażać ból i gniew głównego bohatera, i dziwi ich że takie opinie wyrażają właśnie odbiorcy związani ze sceną metalową. Mnie się podobają, a na pocieszenie powiem tobie że na drugiej trylogii już ich nie ma.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4090
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 dni temu

Słyszałem tylko trzy pierwsze płyty. Debiut to straszna sraka była. Podobała mi się chyba trzecia płyta (która nie była trzecią) ale nie pamiętam kompletnie nic z ich muzyki bo płyt pozbyłem się jeszcze w latach 90-tych.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14960
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 dni temu

Na debiucie nawet jest nalepka, że to unbelievable gothic dark symphonic for metal addicts !!, więc dziwi mnie, że dziwiło to twórców ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1159
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 2 dni temu

Bo to nalepka zapewne wytworni a nie twórców.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 15 godz. temu

Kapela z fajnych czasów składaków z Mystic i zamawiania kaset. ;-)
Kumpel miał tę z niebieską okładką. Ciekawe, acz bez szaleństw. Stanowczo wolałem taki cover band jak Arcana.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 1159
Rejestracja: 5 lata temu

PanLisek 9 godz. temu

Lubię Arcane, najbardziej The Last Embrance i flirtujące z orientem Le Serpent Rogue. Reszta do posłuchania, może poza dwiema pierwszymi które były słabe.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 48 min. temu

Pierwsza i druga to dla mnie magiczne podróże do Thorgala, którego zawsze sobie czytałem przy tych płytach.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”