Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

AMBIENT

kurz rok temu

Nie no jest Dark Ambient, powinien być ogólnie Ambient.
Zacznę od tego.

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4003
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere rok temu

@UP Właśnie jako jedne z pierwszych powinno się tu znaleźć Ambient 1: Music For Airports od Eno
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Taki żart. Ale poważnie myślałem zacząć od pradziadków ambientu: furniture music Satiego, Giacinto Scelsiego i Debussy'ego.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4003
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere rok temu

Nie ma takiej konieczności, by było zgodnie z chronologią wydarzeń historycznych.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu


Longform przypomina Salt od Nurse With Wound.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 9 mies. temu


Macie tu odrobinę reggae.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3060
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 9 mies. temu

Lawrence English i Lea Bertucci przy niewielkim wsparciu nagrań terenowych tworzą bardzo sugestywne, naturalne ambientowe pejzaże.
Amerykanka gra na instrumentach żywych: wiolonczeli, flecie, skrzypcach i gitarze, natomiast Australijczyk zadbał o elektroniczną oprawę.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx 7 mies. temu


Takie fajne, zimowe, bezpieczne ambienty do spania. Tu się praktycznie nic nie dzieje, ale z jakiegoś powodu wracam do tego podczas czytania czy do walenia w kokon właśnie.


Natomiast tutaj już głowa czasami zaproponuje jakiś obraz z pogranicza snu i jawy. Dźwięki niemalże nabierają kształtów w głowie. Sen to najtańszy psychodelik.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 7 mies. temu

Oba projekty zajebiste. Niestety Stars of the Lid od tego roku jest nieaktywne / rozwiązane.

Ja ostatnio z "ambientu" słucham głównie ragi Pandit Pran Nath,
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 7 mies. temu

- nowy Tim, może głupio jest pisać, że nowy album czołowego ambientowego artysty naszych czasów obfituje w relatywnie mało "zrywów", glitchy i gwałtownych zmian głośności, ale tak właśnie jest
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3060
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 6 mies. temu

Ethan Lee McCarthy, czyli jeden z członków Primitive Man w solowym projekcie Spiritual Poison. Mniej hałaśliwie niż w głównej kapeli, ale wesołej płyty to się nie spodziewajcie.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 6 mies. temu

Niezłe. Trochę jak Main.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3060
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 6 mies. temu

Vince Clarke po 45 latach działalności postanowił nagrać album solowy "Songs of Silence". Kompozycje są ciężkie, mroczne, niemelodyjne, pozbawione rytmu, ilustracyjne, nastrojowe, a realizacja dźwięku do maksimum wykorzystuje przestrzenność tradycyjnego stereo.
Zastanawiam się tylko, jak po tym albumie powróci do uroczych piosenek Erasure.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 6 mies. temu

Czai się w tym samotność wielkiego futurystycznego portu. Coś jak połączenie Dicka z Orwellem. To tylko luźne skojarzenia. Mi się podoba.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 6 mies. temu



The Black Dog. Jak w powyższym poście. Nie wchodzi od razu gładko, Airports spodobało mi się ze względu na sporą dawkę ambient techno, i jak puściłem My Brutal Life, to nie pyklo. Dopiero jak powróciłem po jakimś czasie do obu albumów, to uderzyły mnie czymś innym.

Mam wrażenie @blue_calx i @mork, że jest szansa, że wam to podejdzie.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 896
Rejestracja: 6 lata temu

mork 6 mies. temu

kurz pisze:
6 mies. temu
The Black Dog. Jak w powyższym poście. Nie wchodzi od razu gładko, Airports spodobało mi się ze względu na sporą dawkę ambient techno, i jak puściłem My Brutal Life, to nie pyklo. Dopiero jak powróciłem po jakimś czasie do obu albumów, to uderzyły mnie czymś innym.

Mam wrażenie @blue_calx i @mork, że jest szansa, że wam to podejdzie.
Podeszło, nawet bardzo :) Sprawdzę pozostałe płyty bo od Music For Real Airports jednak się odbiłem.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 6 mies. temu

Imo "Muzyka dla prawdziwych lotnisk", to najlepszy Czarny Pies. Reszta jest dobra jeśli ktoś odczuwa skrajny niedosyt idmu na przecięciu z techno.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 896
Rejestracja: 6 lata temu

mork 6 mies. temu

Najnowszy My Brutal Life to prima sort. Odsłuchałem go dziś z 4 razy.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 6 mies. temu

Zaraz posłucham.
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx 6 mies. temu

Jak najbardziej podeszło. Fajna muza, stonowany i zróżnicowany album, który przypomina mi dokonania innych świetnych ambienciarzy, przy zachowaniu swojego charakteru, ale ten muszę jeszcze lepiej odkryć, żeby zrozumieć. Utwór czternasty jest uroczy jak Autechre z Amber, a dziesiąty przypomina mi Memories compiled, vol. 1, Vidna Obmana lub DLP 2 Basińskiego. Powierzchownie sprawdziłem ich wcześniejsze dokonania i raczej nie będzie to muzyka dla mnie, ale ten album sztosik. Dużo detali dochodzi na słuchawkach.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 896
Rejestracja: 6 lata temu

mork 6 mies. temu

Autor określa gatunek jako dark ambient techno ale jak dla mnie to po prostu ambient z elementami minimal techno. Przyjemnie się tego słucha.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 896
Rejestracja: 6 lata temu

mork 6 mies. temu

30 minut jakże przyjemnego ambientu. Wykonawca o pseudonimie 36 to bardzo płodny artysta o szerokim wachlarzu tego gatunku. Polecam zapoznać się z dyskografią a na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 6 mies. temu

https://tidal.com/album/260984185

Mogłoby też się znaleźć w pianinos fajnos albumos, słyszę także delikatne dronowanie, takie ledwo ledwo.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict 6 mies. temu

mork pisze:
6 mies. temu
30 minut jakże przyjemnego ambientu. Wykonawca o pseudonimie 36 to bardzo płodny artysta o szerokim wachlarzu tego gatunku. Polecam zapoznać się z dyskografią a na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Wyśmienite.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu



Przyjemne pitolenie
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4003
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 5 mies. temu

^ Steve Roach to klasyk, niczym Slayer w thrash.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu

Pioniere pisze:
5 mies. temu
^ Steve Roach to klasyk, niczym Slayer w thrash.
Dwa miliony płyt w ostatnim roku robi wrażenie. Ta jest chyba ostatnia.

A tu na deser dla wielbicieli piesków, kotków, szczurków, pajączków, wszelakich gadów i innych zwierzaczków trzy godziny bardzo przyjemnej muzy. Na BC są tylko dwa utwory, ale całość można znaleźć na Tidalu, na innych streamach pewnie też.

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu

No to leci opus magnum by mr Roach.

Jedna z siedmiu miliardów czterogodzinnych płytek.

blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx 5 mies. temu

Béton-Brut to już chyba do końca życia ze mną zostanie.
Uwielbiam takie oblicze elektroniki.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu

blue_calx pisze:
5 mies. temu
Béton-Brut to już chyba do końca życia ze mną zostanie.
Uwielbiam takie oblicze elektroniki.
Ma w sobie ten kawałek smutek, ale i nadzieję.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6401
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Na BC są tylko dwa utwory
Dzisiaj w nocy całość będzie słuchana.
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6401
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 5 mies. temu

Vexatus pisze:
5 mies. temu
kurz pisze:
5 mies. temu
Na BC są tylko dwa utwory
Dzisiaj w nocy całość będzie słuchana.
Wielkie podziękowanie dla użyszkodnika @kurza za polecenie Nilsa Frahma. W nocy obadałem sobie pobieżnie niektóre jego materiały i mi się wkręciły. Teraz leci właśnie najnowszy materiał "Music for Animals" i jestem zachwycony. ;)
Hosanna w (ś)fińskim okopie!!! :twisted:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu

Vexatus pisze:
5 mies. temu
Vexatus pisze:
5 mies. temu
kurz pisze:
5 mies. temu
Na BC są tylko dwa utwory
Dzisiaj w nocy całość będzie słuchana.
Wielkie podziękowanie dla użyszkodnika @kurza za polecenie Nilsa Frahma. W nocy obadałem sobie pobieżnie niektóre jego materiały i mi się wkręciły. Teraz leci właśnie najnowszy materiał "Music for Animals" i jestem zachwycony. ;)
Bardzo proszę. Dobry jest gagatek, to prawda. Miłego słuchania!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 5 mies. temu

Rod Modell klasycznie w swoim stylu.
Charakterystyczne brzmienie sennego miasta na północy Europy. Tak to mniej więcej widzę.

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 4 mies. temu

- ambient bardzo mocno zainspirowany twórczością Steve'a Reicha.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 4 mies. temu

- mocno przetworzony fortepianowy ambient
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

Jeden z moich ulubionych ambientowych albumów:

10/10
Odium Humani Generis
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 374
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Judaszów

blue_calx 4 mies. temu

O tak, 10/10. Na początku nie lubiłem, bo co to tam jakieś gitarki w tym itd., ale później już wkrętka na maxa i zawsze miło to widzieć gdzieś. Ten album przywołuje w mej wyobraźni obraz jakichś samotnych wędrówek po zaśnieżonych górskich szlakach, albo jakieś wpadnięcie w szczelinę lodową, później to wiadomy field recording (żaby i szamańskie ognisko) + outro Kobresii z pociągiem.
Jeszcze Pataschnik daje radę. Poszedłbym se w nocy na rower z tym, jak kiedyś mnie jebło, jakie to dobre jest (szczególnie utwór tytułowy). U mnie ostatnio z ambientów to Stars of the Lid najwięcej i do spania tak naprawdę. I jakiś kolejny album Roberta Richa - "Echo of small things" (ale tylko pierwsze 10 minut, bo później mnie już nie ma). Nic nowego nie poznałem w ostatnim czasie, ale są perły w gatunku.
Ostatnio zmieniony 13 lut 2024, 12:55 przez blue_calx, łącznie zmieniany 1 raz.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

To jeszcze jedna perełka ode mnie, również 10/10:
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 4 mies. temu

Substrata bardzo fajna, choć z Biosohere wokę bardziej rytmiczne Migrogravity i Birmingham Frequencies.

Drugiego nie znam, ale ślinię ołówek i zapisuję w notatniku.

Bardzo dobry ambient, taki ambient techno, ale leniwie się toczący to CV313 Analogue Oceans. Jeden z projektów Roda Modella, którego cholernie mocno polecam. Np Deepchord albo Deepchord Prresent Echospace.





Bardzo leniwie się to toczy. Obie płytki 10/10
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6120
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

Moje ulubione ambienty mają przeważnie otoczkę zimy, śniegu czy arktycznych wojaży. Na to właśnie zwróciłem teraz uwagę.
Natomiast od czystych ambientów zdecydowanie bardziej wolę dark ambienty.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 4 mies. temu


Nowy David Toop. Marynistyka, modern classical.
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih 3 mies. temu

Wędrowycz pisze:
4 mies. temu
Jeden z moich ulubionych ambientowych albumów:

10/10
Mam wydanie 2CD. Ciekawie pomyślane, bo pierwszy dysk jest rzeczywiście ambientem, drugi jest zdecydowanie mroczniejszy.

Co do spokojnych ambientów, to nie zauważyłem best of w wątku:


Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 3 mies. temu

Loscil fantastyka. I jeszcze ten z deszczową okładką.
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih 3 mies. temu

kurz pisze:
3 mies. temu
Loscil fantastyka. I jeszcze ten z deszczową okładką.
Loscil to klasa, tylko jest strasznie dokładny i techniczny. To jest problem który po paru odsłuchach zaczyna wychodzić na wierzch. Wszystko jest takie uporządkowane, dobre... brakuje tego ambientowego czegoś co było obecne na Music For Airports. Co do klasyków zapomniałem jeszcze jedno arcydzieło dość nowoczesne wstawić

Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3206
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 3 mies. temu

Wicih pisze:
3 mies. temu
Loscil to klasa, tylko jest strasznie dokładny i techniczny.
Hmm, inaczej to czuję, ale spoko nie każdy się zna.
Odkładając żarty na bok, to w Lume jest sporo elementów techno. Może dlatego masz takie mylne wrażenie. Żart.
Endless Falls jest bardziej stonowany.
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih 3 mies. temu

kurz pisze:
3 mies. temu
Wicih pisze:
3 mies. temu
Loscil to klasa, tylko jest strasznie dokładny i techniczny.
Hmm, inaczej to czuję, ale spoko nie każdy się zna.
Odkładając żarty na bok, to w Lume jest sporo elementów techno. Może dlatego masz takie mylne wrażenie. Żart.
Endless Falls jest bardziej stonowany.
No brzmieniowo tak, ale kompozycyjnie wciąż jest tam dużo porządku. Scott to po prostu bardzo doświadczony producent, ma bogaty warsztat i dużo wiedzy z której korzysta. No i efekt jest oszałamiający, ale jak ktoś lubi trochę amatorki i takiej smacznej fuszery to jego muzyka potrafi trochę zmęczyć, acz jednak po większej ilości odsłuchów. Przekładając na ludzki w albumach loscil brakuje mi rzeczy po prostu "z dupy"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 2 mies. temu

Nowy album Pan American.



Gdzie jest Pioniere kiedy jest potrzebny?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5589
Rejestracja: 6 lata temu

pit 2 mies. temu


Bajkowo -kreskówkowy ambient z Polski.

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”