deathwhore
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Black Magick SS

Post deathwhore » rok temu

Chciałem ich zjebać, ale mi się spodobało i zacząłem heilować. Całkiem spoko. Chyba sporo jarają. Żaden geniusz to nie jest, ale mają chłopaki swój pomysł na muzykę.
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Do mnie bardzo to granie trafia. Jest retro, brudno i zachrypnięto i do tego mamy doskonałe melodie, chociaż usyfione jak cholera. Chociaż mimo takiego ciosu jakim jest "My Love" cały materiał jest słabszy niż poprzednik. Tam był większy stosunek turboprzebojów do wszystkich utworów z wydawnictwa i tu chyba leży pies pogrzebany. Co nie zmienia faktu, że słucha się tego bardzo dobrze.

Co do Ghost to chyba jednak za bardzo popłynęliście w rozkminę renesansu muzyki za sprawą ich debiutu. To są po prostu świetnie napisane, zajebiście wpadające w ucho hity, przewrotnie o diabelskich rytuałach i sławieniu zła. Ich siła siedzi w przebojowości i w tym miejscu jeszcze raz powtórzę malkontentom - Meliora nie jest jakoś bardzo daleko za debiutem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Największy minus płytki taki, że pierwszy kawałek to raczej wypełniacz, ale i tak byłoby bez niego gorzej, niż Kaleidoscope Dreams. Dalej jednak totalnie zajebiście i u mnie album w czołówce roku się plasuje, zdecydowanie.

Co do Ghosta to trzeba będzie założyć wątek, z moich doświadczeń to był jeden z najważniejszych zespołów, które zreanimowały i zwróciły uwagę rzesz hipsterstwa na stary heavy metal. W 2009 wstyd się było przyznać, do słuchania heavy, w 2011 sytuacja zmieniła się o 180 stopni.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Nie znam afiliacji muzycznych, a Punk Floyd nie lubię, podobnie jak tych wszystkich kultowych kapel, bez których nie byłoby metalu, ale mnie do tego przyciąga kicz. Ja lubię taki kicz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Fenriz approved:
yog pisze:
rok temu


RADIO FENRIZ 43 May 2018 TRACKLIST

01 THROAAT – alive inside the pentagram (USA)
02 BLACK MAGIC SS – black hand (AUSTRALIA)
03 WEATHERED STATUES – the silver cliff (USA)
(...)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 915
Rejestracja: 2 lata temu

Post Belzebóbr » rok temu

Ale kto dzisiaj radia słucha, które brzmi jak gówno. I jakiś brudas sobie coś tam puszcza, no beka :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Widać słuchają, jak 43 odcinki najebał! 20 lat temu też radia słuchali i tak samo bez sensu to było.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 915
Rejestracja: 2 lata temu

Post Belzebóbr » rok temu

To chyba już te ostatnie metale co w 80' zęby stracili a teraz jedną nogą w grobie.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1810
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Post Vortex » rok temu

Słuchałem tej ostatniej płyty zachęcony wieloma wklejankami na czego słuchaliście i na początku mówię sam do siebie, ale porażka. Pomyślałem jednak że dam szansę tej płycie i chyba dobrze się stało, bo zazwyczaj takie rzeczy mnie odstraszają, a tutaj coś zagrało i mi nawet leży ta muza. Wzniosłe refreny, prosta perka, prostackie wręcz melodie na keyboardzie, ale przemyca to wszystko w sobie to coś co mnie złapało. Fajna zabawa ten Black Magic SS.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 13
Rejestracja: rok temu

Post wyziew » 11 mies. temu

Mówią mi koledzy, że to żadna Australia tylko jakieś Szwedy i dla niepoznaki "wysłali" się do Tasmanii. Ale chuj wie czy wierzyć starym pijakom.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

Szwedy to było Syphilitic Vaginas, BMSS to chyba jest projekt tego typa: https://www.metal-archives.com/artists/ ... ied/545699

No chyba, że przypadkiem ma podobny wokal, a posiadanie Hammondów, to nie jest jakaś rzadkość na Tasmanii ;) Koleś ma m.in. hordes z typem z Deathhammer. Dziwnym trafem drugi ziomuś z Deathhammer miał kapelę "Black Magic".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 13
Rejestracja: rok temu

Post wyziew » 11 mies. temu

Na Kaleidoscope Dreams mają kawałek "Tåget" z refrenem w języku dzieci z bullerbyn, może to jest jakiś trop
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

Ja to raczej zawsze traktowałem jako hołd dla progresywnego szwedzkiego rocka. Jakoś mi się od początku kojarzyło, że BMSS ma trochę takiego feelingu, co kiedyś zanotowałem w kapeli Rag I Ryggen, którą Fenriz wrzucił na kompilację The Old Way for Canada Volume I.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2324
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 11 mies. temu

Osobiście stawiałbym na Japończyków.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 11 mies. temu

Czy Fenriz aproved działa na analogicznej do "Jakakolwiek płyta z NC to dobra płyta" zasadzie? A gdyby Fenriz nie aproved? A gdyby Fenriz nie miał majtek i kazał trzymać się za siusiaka?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2324
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 11 mies. temu

Fenriz prawdopodobnie odkrył Corrosion of Conformity w 2017, albo w 2018.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)

@Rysiu nie wiem jak dziś, bo już nie sprawdzam, te rzeczy co Fenriz polecał po swoim nazwijmy to coming oucie, te klasyki co całe swoje życie Gylve uwielbiał, jak się zaczął nimi dzielić to pokochałem większość. Råg i Ryggen to totalny sztos akurat i zapewne jeden z zapomnianych klasyków prężnie działającej szwedzkiej sceny rocka psychodelicznego. No ale lepiej sobie poobczajaj, co tam świeżego na bandcampie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

WYCHODZĄ REEDYCJE!!!

Obrazek

Szkoda, że kolorki zmienione :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3262
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 11 mies. temu

Ryszard pisze:
11 mies. temu
Jakakolwiek płyta z NC to dobra płyta
O kurwa! Kto tak uważa?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2324
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 11 mies. temu

A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)
Ikonografia. ;) Podejrzane rymy w tekstach (jeśli te z neta są prawdziwe). ;) Plus łapię wibracje Acid Mothers Temple i Les Rallizes Denudes - kiedy Japończyk postanawia zagrać jak The Doors dzieją się dziwne rzeczy.

Ale nie przywiązuję do tego pomysłu. Mogą być z Australii, bo czemu nie?
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 11 mies. temu

yog pisze:
11 mies. temu
A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)

@Rysiu nie wiem jak dziś, bo już nie sprawdzam, te rzeczy co Fenriz polecał po swoim nazwijmy to coming oucie, te klasyki co całe swoje życie Gylve uwielbiał, jak się zaczął nimi dzielić to pokochałem większość. Råg i Ryggen to totalny sztos akurat i zapewne jeden z zapomnianych klasyków prężnie działającej szwedzkiej sceny rocka psychodelicznego. No ale lepiej sobie poobczajaj, co tam świeżego na bandcampie ;)
Jaki satyryk... A ty pewnie odkrycia Fenriza to pewnie przez telefon.... albo listownie... poznałaś. Antyinternetowiec się znalazł. Cycki se usmaż!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 212
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » 11 mies. temu

Na reedycji kompilacji The Black Abyss też były inne kolory :p Ot taki znaleźli sobie sposób oznaczenia które wydane jest które. Albo do podbicia ceny na portalach aukcyjnych i budowania trochę wątpliwego kultu.

Szkoda, że przesyłka z Australii taka droga, koszulkę bym dziabnął (bo cedeki już mam) ale płacić tyle za przesyłkę samej szmaty to podziękuje.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

Mi to ta Japonia jakoś nie pasuje, nie znam zbytnio tamtejszej sceny, ale jakoś oni nie umieją po angielsku śpiewać, a tutaj to te rymy są dokręcane przez odpowiednie przeciąganie (gates -> wait rym np.), jakby wokalista dobrze obyty był z tym językiem dość. Tak mi się wydaje.

Ogólnie to mi ta Australia raczej pasuje, bo w tym jest taka aura zmitologizowanej europejskości, że się tak wyrażę. Jakby ktoś historię Europy poznawał poprzez słuchanie Death in June i martial industriali. Tak jak w Manilla Road jest zwielokrotniony nimb tajemnicy za sprawą odległości, jakie dzieliły Sheltona od faktycznych zamków i grobowców rycerzy. Tutaj też taka aura nazistowskiego okultyzmu, wiary w przywrócenie jakiejś urojonej rzeszy, krucjat przeciw innowiercom, jest tak nakręcona, że aż nierealna, by ktoś w Europie wychowany aż tak słodził ;)

A tak przy okazji, to wypytałem i dowiedziałem się, że pre-ordery Spectral Ecstasy przychodziły z australijską pieczątką. Więc może taka cena przesyłki, bo najpierw ze Szwecji tam muszą wysłać? ;) No, nie sądzę :P

Sprawdźcie sobie w wolnej chwili Tarot i sami powiedzcie, czy to nie ten sam typek, tylko jakieś szwedzkie japońce (jak wspomniane Syphilitic Vaginas) :P

Możliwe jest też, że to znani niegdyś wszystkim Polacy, a Kaleidoscope Dreams to ukłon w stronę ich przeboju na temat tego, co się dzieje, gdy w nas tańczy pragnienie. Wróciłem sobie właśnie do tej płyty i wspaniała jest, dlatego leci następny raz.

@Ryszard, co do Fenriza to on w bookletach zestawienia robił i ze 3 składaki jego słyszałem jego pierwsze, co do netu wrzucono tam koło 2010 roku, to cios na ciosie i sztosem pogania, takie kawałki tam były. Ja to ogólnie lubię heavy metal za jego sprawą, za sprawą kompilacji Fenriz Metal Merchants Festival Dj Set Vol I dokładnie. Tak bym powiedział, że to był dla mnie przełomowy moment, po którym zacząłem słuchać chłopaków w wąskich spodniach, tam poznałem Liege Lord, Warlord, Jag Panzer czy Heavy Load.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2848
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 11 mies. temu

A nie od Ghost? Nie jesteś dobrym pozerem, tylko jednak trochę podrabiańcem?
Nebiros pisze:
miesiąc temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

Nie no, Ghost chyba był z pół roku później, czy coś takiego ;p Najpierw było Manilla Road - Crystal Logic i Agent Steel - Skeptics Apocalypse :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 10 mies. temu

Mistrzowskie plakaty do preorderów tych reedycji dołączają:

ObrazekObrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2585
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 10 mies. temu

Kurwa zajebiste. Gdzie to moszna kupić ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 10 mies. temu

W tym Infinite Wisdom tylko chyba:

https://infinitewisdom666.bigcartel.com/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 212
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » 10 mies. temu

Już za późno, plakaciki były tylko dla tych co do piątku zamówili pre-order.

Gdyby nie koszty wysyłki z Australii to dla samych plakatów bym sobie zamówił, mimo że mam już te cedeki w pierwszych wydaniach :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 10 mies. temu

Jak coś to reedki albumów są dostępne w Wolfspell po 45.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

Apdejt: Spectral Ecstasy na winylu. Po 25 dolarów australijskich.

A nie sorry, już sold out, 2 godziny temu to wyszło. Przegapiłem, choć miałem kupować. Pięknie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 7 mies. temu

Wiedzieliście, że Black Magick SS po polsku też śpiewa?



2:10+ lecą teksty o "czarnej stajni" i cośtam że "nieśmiertelny" ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 280
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Canidia » 5 mies. temu

yog pisze:
11 mies. temu

Sprawdźcie sobie w wolnej chwili Tarot i sami powiedzcie, czy to nie ten sam typek, tylko jakieś szwedzkie japońce (jak wspomniane Syphilitic Vaginas) :P
Teraz to już pewnie o tym wiecie, zwłaszcza po wakacjach w Byczynie, ale tak, prawdopodobnie to ten sam typek, co w Tarocie i w Draculi.

Postanowiłam nieco odświeżyć wątek i wtrącić swoje trzy, pełne zachwytu w tym przypadku grosze. Ja BMSS darzę miłością absolutną i obu albumów słucham bardzo regularnie. Klimatyczne, niekonwencjonalne i zwyczajnie przyjemne dla ucha. Trochę to psychodeliczni Doorsi, trochę wokale z "blakowym" klimatem gdzieniegdzie. Osobiście preferuję Kaleidoscope Dreams (a niektórych kawałków, takich jak Taget, Kaleidoscope Dreams i Eclipse mogę słuchać w kółko po kilka razy dziennie, jak mam nastrój), ale Spectral Ecstasy (My Love, The Oath i Spectral Ecstasy to ulubieńcy) też jest bardzo dobre.
deathwhore pisze:
3 mies. temu
A ja wolę być miły i elegancki, i nikogo nie obrażać.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3262
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Za słuchanie tego gówna powinni tak samo napierdalać jak za przebierańców na pochodach lgbt.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 280
Rejestracja: 5 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Canidia » 5 mies. temu

Merytoryczna krytyka i rzeczowe porównania, to co lubię najbardziej ;)
deathwhore pisze:
3 mies. temu
A ja wolę być miły i elegancki, i nikogo nie obrażać.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 5 mies. temu

Nie bez przyczyny ten różowy trójkąt na pierwotnej okładce Kaleidoscope Dreams :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 287
Rejestracja: 10 mies. temu

Post kurz » 4 mies. temu

To jest tak dobre jak wczesny Dr. Huckenbush
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11228
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » miesiąc temu

The Black Abyss po raz pierwszy na winylu. Wkrótce pewnie sold out, bo już z 5 godzin temu była premiera.

Obrazek

https://creeppurple.bigcartel.com/

Edit: Wyprzedane, choć wczoraj się dziwiłem, że po dniu wciąż dostępne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Rock”