deathwhore
Tormentor
Posty: 3197
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

Re: Black Magick SS

deathwhore 2 lata temu

Chciałem ich zjebać, ale mi się spodobało i zacząłem heilować. Całkiem spoko. Chyba sporo jarają. Żaden geniusz to nie jest, ale mają chłopaki swój pomysł na muzykę.
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2312
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Do mnie bardzo to granie trafia. Jest retro, brudno i zachrypnięto i do tego mamy doskonałe melodie, chociaż usyfione jak cholera. Chociaż mimo takiego ciosu jakim jest "My Love" cały materiał jest słabszy niż poprzednik. Tam był większy stosunek turboprzebojów do wszystkich utworów z wydawnictwa i tu chyba leży pies pogrzebany. Co nie zmienia faktu, że słucha się tego bardzo dobrze.

Co do Ghost to chyba jednak za bardzo popłynęliście w rozkminę renesansu muzyki za sprawą ich debiutu. To są po prostu świetnie napisane, zajebiście wpadające w ucho hity, przewrotnie o diabelskich rytuałach i sławieniu zła. Ich siła siedzi w przebojowości i w tym miejscu jeszcze raz powtórzę malkontentom - Meliora nie jest jakoś bardzo daleko za debiutem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Największy minus płytki taki, że pierwszy kawałek to raczej wypełniacz, ale i tak byłoby bez niego gorzej, niż Kaleidoscope Dreams. Dalej jednak totalnie zajebiście i u mnie album w czołówce roku się plasuje, zdecydowanie.

Co do Ghosta to trzeba będzie założyć wątek, z moich doświadczeń to był jeden z najważniejszych zespołów, które zreanimowały i zwróciły uwagę rzesz hipsterstwa na stary heavy metal. W 2009 wstyd się było przyznać, do słuchania heavy, w 2011 sytuacja zmieniła się o 180 stopni.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2750
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Nie znam afiliacji muzycznych, a Punk Floyd nie lubię, podobnie jak tych wszystkich kultowych kapel, bez których nie byłoby metalu, ale mnie do tego przyciąga kicz. Ja lubię taki kicz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Fenriz approved:
yog pisze:
2 lata temu


RADIO FENRIZ 43 May 2018 TRACKLIST

01 THROAAT – alive inside the pentagram (USA)
02 BLACK MAGIC SS – black hand (AUSTRALIA)
03 WEATHERED STATUES – the silver cliff (USA)
(...)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1001
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr 2 lata temu

Ale kto dzisiaj radia słucha, które brzmi jak gówno. I jakiś brudas sobie coś tam puszcza, no beka :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Widać słuchają, jak 43 odcinki najebał! 20 lat temu też radia słuchali i tak samo bez sensu to było.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1001
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr 2 lata temu

To chyba już te ostatnie metale co w 80' zęby stracili a teraz jedną nogą w grobie.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1973
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Słuchałem tej ostatniej płyty zachęcony wieloma wklejankami na czego słuchaliście i na początku mówię sam do siebie, ale porażka. Pomyślałem jednak że dam szansę tej płycie i chyba dobrze się stało, bo zazwyczaj takie rzeczy mnie odstraszają, a tutaj coś zagrało i mi nawet leży ta muza. Wzniosłe refreny, prosta perka, prostackie wręcz melodie na keyboardzie, ale przemyca to wszystko w sobie to coś co mnie złapało. Fajna zabawa ten Black Magic SS.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 27
Rejestracja: rok temu

wyziew rok temu

Mówią mi koledzy, że to żadna Australia tylko jakieś Szwedy i dla niepoznaki "wysłali" się do Tasmanii. Ale chuj wie czy wierzyć starym pijakom.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Szwedy to było Syphilitic Vaginas, BMSS to chyba jest projekt tego typa: https://www.metal-archives.com/artists/ ... ied/545699

No chyba, że przypadkiem ma podobny wokal, a posiadanie Hammondów, to nie jest jakaś rzadkość na Tasmanii ;) Koleś ma m.in. hordes z typem z Deathhammer. Dziwnym trafem drugi ziomuś z Deathhammer miał kapelę "Black Magic".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
wyziew
Posty: 27
Rejestracja: rok temu

wyziew rok temu

Na Kaleidoscope Dreams mają kawałek "Tåget" z refrenem w języku dzieci z bullerbyn, może to jest jakiś trop
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ja to raczej zawsze traktowałem jako hołd dla progresywnego szwedzkiego rocka. Jakoś mi się od początku kojarzyło, że BMSS ma trochę takiego feelingu, co kiedyś zanotowałem w kapeli Rag I Ryggen, którą Fenriz wrzucił na kompilację The Old Way for Canada Volume I.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2729
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Osobiście stawiałbym na Japończyków.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2677
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Czy Fenriz aproved działa na analogicznej do "Jakakolwiek płyta z NC to dobra płyta" zasadzie? A gdyby Fenriz nie aproved? A gdyby Fenriz nie miał majtek i kazał trzymać się za siusiaka?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2729
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Fenriz prawdopodobnie odkrył Corrosion of Conformity w 2017, albo w 2018.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)

@Rysiu nie wiem jak dziś, bo już nie sprawdzam, te rzeczy co Fenriz polecał po swoim nazwijmy to coming oucie, te klasyki co całe swoje życie Gylve uwielbiał, jak się zaczął nimi dzielić to pokochałem większość. Råg i Ryggen to totalny sztos akurat i zapewne jeden z zapomnianych klasyków prężnie działającej szwedzkiej sceny rocka psychodelicznego. No ale lepiej sobie poobczajaj, co tam świeżego na bandcampie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

WYCHODZĄ REEDYCJE!!!

Obrazek

Szkoda, że kolorki zmienione :(
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Jakakolwiek płyta z NC to dobra płyta
O kurwa! Kto tak uważa?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2729
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)
Ikonografia. ;) Podejrzane rymy w tekstach (jeśli te z neta są prawdziwe). ;) Plus łapię wibracje Acid Mothers Temple i Les Rallizes Denudes - kiedy Japończyk postanawia zagrać jak The Doors dzieją się dziwne rzeczy.

Ale nie przywiązuję do tego pomysłu. Mogą być z Australii, bo czemu nie?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2677
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

yog pisze:
rok temu
A ta Japonia to skąd niby? Tam nic po japońsku nie brzmi, moim skromnym zdaniem :)

@Rysiu nie wiem jak dziś, bo już nie sprawdzam, te rzeczy co Fenriz polecał po swoim nazwijmy to coming oucie, te klasyki co całe swoje życie Gylve uwielbiał, jak się zaczął nimi dzielić to pokochałem większość. Råg i Ryggen to totalny sztos akurat i zapewne jeden z zapomnianych klasyków prężnie działającej szwedzkiej sceny rocka psychodelicznego. No ale lepiej sobie poobczajaj, co tam świeżego na bandcampie ;)
Jaki satyryk... A ty pewnie odkrycia Fenriza to pewnie przez telefon.... albo listownie... poznałaś. Antyinternetowiec się znalazł. Cycki se usmaż!
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Na reedycji kompilacji The Black Abyss też były inne kolory :p Ot taki znaleźli sobie sposób oznaczenia które wydane jest które. Albo do podbicia ceny na portalach aukcyjnych i budowania trochę wątpliwego kultu.

Szkoda, że przesyłka z Australii taka droga, koszulkę bym dziabnął (bo cedeki już mam) ale płacić tyle za przesyłkę samej szmaty to podziękuje.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Mi to ta Japonia jakoś nie pasuje, nie znam zbytnio tamtejszej sceny, ale jakoś oni nie umieją po angielsku śpiewać, a tutaj to te rymy są dokręcane przez odpowiednie przeciąganie (gates -> wait rym np.), jakby wokalista dobrze obyty był z tym językiem dość. Tak mi się wydaje.

Ogólnie to mi ta Australia raczej pasuje, bo w tym jest taka aura zmitologizowanej europejskości, że się tak wyrażę. Jakby ktoś historię Europy poznawał poprzez słuchanie Death in June i martial industriali. Tak jak w Manilla Road jest zwielokrotniony nimb tajemnicy za sprawą odległości, jakie dzieliły Sheltona od faktycznych zamków i grobowców rycerzy. Tutaj też taka aura nazistowskiego okultyzmu, wiary w przywrócenie jakiejś urojonej rzeszy, krucjat przeciw innowiercom, jest tak nakręcona, że aż nierealna, by ktoś w Europie wychowany aż tak słodził ;)

A tak przy okazji, to wypytałem i dowiedziałem się, że pre-ordery Spectral Ecstasy przychodziły z australijską pieczątką. Więc może taka cena przesyłki, bo najpierw ze Szwecji tam muszą wysłać? ;) No, nie sądzę :P

Sprawdźcie sobie w wolnej chwili Tarot i sami powiedzcie, czy to nie ten sam typek, tylko jakieś szwedzkie japońce (jak wspomniane Syphilitic Vaginas) :P

Możliwe jest też, że to znani niegdyś wszystkim Polacy, a Kaleidoscope Dreams to ukłon w stronę ich przeboju na temat tego, co się dzieje, gdy w nas tańczy pragnienie. Wróciłem sobie właśnie do tej płyty i wspaniała jest, dlatego leci następny raz.

@Ryszard, co do Fenriza to on w bookletach zestawienia robił i ze 3 składaki jego słyszałem jego pierwsze, co do netu wrzucono tam koło 2010 roku, to cios na ciosie i sztosem pogania, takie kawałki tam były. Ja to ogólnie lubię heavy metal za jego sprawą, za sprawą kompilacji Fenriz Metal Merchants Festival Dj Set Vol I dokładnie. Tak bym powiedział, że to był dla mnie przełomowy moment, po którym zacząłem słuchać chłopaków w wąskich spodniach, tam poznałem Liege Lord, Warlord, Jag Panzer czy Heavy Load.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3197
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

A nie od Ghost? Nie jesteś dobrym pozerem, tylko jednak trochę podrabiańcem?
Nebiros pisze:
8 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nie no, Ghost chyba był z pół roku później, czy coś takiego ;p Najpierw było Manilla Road - Crystal Logic i Agent Steel - Skeptics Apocalypse :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Mistrzowskie plakaty do preorderów tych reedycji dołączają:

ObrazekObrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2750
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Kurwa zajebiste. Gdzie to moszna kupić ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

W tym Infinite Wisdom tylko chyba:

https://infinitewisdom666.bigcartel.com/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

karp rok temu

Już za późno, plakaciki były tylko dla tych co do piątku zamówili pre-order.

Gdyby nie koszty wysyłki z Australii to dla samych plakatów bym sobie zamówił, mimo że mam już te cedeki w pierwszych wydaniach :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Jak coś to reedki albumów są dostępne w Wolfspell po 45.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Apdejt: Spectral Ecstasy na winylu. Po 25 dolarów australijskich.

A nie sorry, już sold out, 2 godziny temu to wyszło. Przegapiłem, choć miałem kupować. Pięknie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Wiedzieliście, że Black Magick SS po polsku też śpiewa?



2:10+ lecą teksty o "czarnej stajni" i cośtam że "nieśmiertelny" ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 11 mies. temu

yog pisze:
rok temu
Sprawdźcie sobie w wolnej chwili Tarot i sami powiedzcie, czy to nie ten sam typek, tylko jakieś szwedzkie japońce (jak wspomniane Syphilitic Vaginas) :P
Teraz to już pewnie o tym wiecie, zwłaszcza po wakacjach w Byczynie, ale tak, prawdopodobnie to ten sam typek, co w Tarocie i w Draculi.

Postanowiłam nieco odświeżyć wątek i wtrącić swoje trzy, pełne zachwytu w tym przypadku grosze. Ja BMSS darzę miłością absolutną i obu albumów słucham bardzo regularnie. Klimatyczne, niekonwencjonalne i zwyczajnie przyjemne dla ucha. Trochę to psychodeliczni Doorsi, trochę wokale z "blakowym" klimatem gdzieniegdzie. Osobiście preferuję Kaleidoscope Dreams (a niektórych kawałków, takich jak Taget, Kaleidoscope Dreams i Eclipse mogę słuchać w kółko po kilka razy dziennie, jak mam nastrój), ale Spectral Ecstasy (My Love, The Oath i Spectral Ecstasy to ulubieńcy) też jest bardzo dobre.
yog pisze:
10 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 11 mies. temu

Za słuchanie tego gówna powinni tak samo napierdalać jak za przebierańców na pochodach lgbt.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 11 mies. temu

Merytoryczna krytyka i rzeczowe porównania, to co lubię najbardziej ;)
yog pisze:
10 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 11 mies. temu

Nie bez przyczyny ten różowy trójkąt na pierwotnej okładce Kaleidoscope Dreams :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 413
Rejestracja: rok temu

kurz 11 mies. temu

To jest tak dobre jak wczesny Dr. Huckenbush
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 8 mies. temu

The Black Abyss po raz pierwszy na winylu. Wkrótce pewnie sold out, bo już z 5 godzin temu była premiera.

Obrazek

https://creeppurple.bigcartel.com/

Edit: Wyprzedane, choć wczoraj się dziwiłem, że po dniu wciąż dostępne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1973
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 5 mies. temu

Poszedł "Kaleidoscope Dreams" i zabawa zaczyna przeradzać, się w bardzo dobrą zabawę!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 mies. temu

Wtem!

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12307
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 mies. temu

Pierwszy kawałek na Rainbow Nights nieco tak średnio mi podszedł na wstępie, ale już dalej jest zajebiście. Nawet jakieś depeszowanie tym razem się zmieściło, w utworze Get Out konkretniej, a w Mothers Lullaby - Daft Punk. Jak każdy fan zapewne wie - jeden z najciekawszych współczesnych bandów. Black Magick SS, nie Depesze czy Daft Punk.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 260
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 mies. temu

Fajna ta płyta, z każdym kolejnym albumem BM SS idzie coraz bardziej w kierunku dyskotekowych rytmów, coraz mniej tu gitarowego grania. Ale szczerze mi to nie przeszkadza, choć "Symbols of Great Power" jest niezwykle urokliwe.

A właśnie ten depeszowy i daft punkowy kawałek chyba najbardziej mnie przy odsłuchu zaskoczyły.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2750
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Wesoły ćpunek z wąsem i w bikejkach chyba tym razem postanowił pośpiewać o swoich tripach, sądząc po tym, co usłyszałem na nowej płycie. Nic nowego poza tradycyjnym pierdololo o pojebaniu świata nie wnosi, ale nie mam z tym problemu, podobnie jak nie mam go z cukierkową muzyką, kojarzącą mi się nieodparcie z latami 80. ubiegłego stulecia. Mam wrażenie, że to właśnie dźwięki z czasów galopującego AIDS oraz poduszeczek naramiennych wszywanych w garsonki są tu wyraźną inspiracją, a że ja taką lubię bardziej, niż lata 60., 70. oraz 90., to całość spodobała mi się bardziej od poprzedniej płyty. Uwaga, nie wrzucajcie tego na fejsa - banują za swastykę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 3 mies. temu

Banują, Titek ma rację, sama takiego bana ostatnio dostałam za opublikowanie utworu w... październiku. Hm.

Co do najnowszego albumu to jestem bardzo mile zaskoczona, choć póki co uważam to za najsłabszy z trzech pełniaków. Jak powiedziano wyżej - coraz więcej dyskoteki się robi. Moze jednak z każdym kolejnym przesłuchaniem będę się coraz bardziej przekonywać.
yog pisze:
10 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1973
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 mies. temu

Canidia pisze:
3 mies. temu
Co do najnowszego albumu to jestem bardzo mile zaskoczona, choć póki co uważam to za najsłabszy z trzech pełniaków. Jak powiedziano wyżej - coraz więcej dyskoteki się robi. Moze jednak z każdym kolejnym przesłuchaniem będę się coraz bardziej przekonywać.
Mam podobnie, dla mnie to najsłabszy ich materiał. Chociaż podobają mi się te zagrywki z lat o jakich wspomniał @TITELITURY. No gitary wyciągnięte z rockowych klasyków tamtych lat. No i te ironowskie melodie, ach....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Nie ogarniam Penetroniusza bo taki radykał z jednej strony pojedzie w temacie Archgoat, tu gardzi niemieckim black metalem, nienawidzi gejów i Żydów a potem z japą uchichaną jak ujarana maska z Krzyku ślini się na najgorsze muzyczne gówno. Wykurwisty różowo tęczowy srak, który muzycznie jest gdzieś na poziomie muzyki chodnikowej. Za słuchanie tego to oprócz klasycznego permanentnego bana na internet powinno się jeszcze napierdalać 10 razów na gołą dupę bambusowymi wiciami. Przecież oni nie mają nic do powiedzenia poza tym i tu im kibicuję, że potrafią od ludzkich kocmołuchów wyciągać kasę nagrywając 30 min pierdy. Pewnie mogli wydać jeden konkretny album, na którym obsraliby 60 min tęczową lewatywą brodatych blekowców ale po co raz jak można w określonym okresie wypuszczać 30 min gówniane klocki, którymi tak ochoczo się zajadacie. Wstyd.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1973
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 mies. temu

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Dobrze gada polać mu!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2750
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

Co ja tu dużo będę pisał. Po prostu Archgoat, Żydzi, chujołaki i niemiecki black metal są gorsi od disco z lat 80. No w ogóle nie ogarniam tego zdziwienia.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3562
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

TITELITURY pisze:
3 mies. temu
Co ja tu dużo będę pisał. Po prostu Archgoat, Żydzi, chujołaki i niemiecki black metal są gorsi od disco z lat 80. No w ogóle nie ogarniam tego zdziwienia.
Wybacz ale jeszcze trochę podpytam bo jasna sprawa, że disco 80 kult w stosunku do wymienionych ale dowolny zespół disco z tego okresu (tutaj sam sobie wpisz jakąś nazwę albo co pierwsze wpadło ci do głowy) jest jak Mayhem a ten osrany BMSS to co najwyżej poziom Countess. Czyli tu poważne granie a tam szmacenie od samego początku.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2750
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 mies. temu

No wiadomix, że zespół, który naśladuje jest gorszy od tych, które naśladuje. Niemiecki BM też jest gorszy od norweskiego, a mimo to niektórym się podoba.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Rock”