Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2550
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

King Crimson

Pan Efilnikufesin 3 lata temu

King Crimson.

Start nastąpił w Anglii w 1968 roku. Napierdalają do przodu bez przerwy, urywając jaja i dupy. Kto się nie zgadza ten głupi pedał, albo szmata :D

https://www.dgmlive.com/
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 3 lata temu

Zajebiste album od nich:
In the Court of the Crimson King (1969)
In the Wake of Poseidon (1970)
Lizard (1970)
Islands (1971)
Larks' Tongues in Aspic (1973)
Starless and Bible Black (1974)
Red (1974)
Discipline (1981)
THRAK (1995)
The Power to Believe (2003)

Czyli praktycznie wszystko.

Robert Fripp to jeden z najlepszych gitarzystów w historii. Nie ma nawet co dyskutować.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14692
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

czujecie się lepsi jako fani?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
czujecie się lepsi jako fani?
Ja jestem lepszy.

Post z dupy, pozdrawiam.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14692
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Bo fajni king crimson się strasznie puszą :P Taki synonim muzycznego snobizmu xDE
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 974
Rejestracja: 5 lata temu

Blind 3 lata temu

Jedynka jest ponadczasowa i absolutnie genialna. 'Discipline' bdb, a Frame by Frame wkreca się w mózg mocno. Reszty nie znam.
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
UP THE VERONICAS
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2295
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Miałem nawet swego czasu niezła fazę na nich, ale śledząc ich dyskografię, zaczęli mnie nudzić. Czyli jednak nie do końca mój klimat.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 207
Rejestracja: 4 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Do pewnego momentu w życiu słuchałem praktycznie wyłącznie metalu (z bardzo nielicznymi wyjątkami). Teraz szukam nowych muzycznych wrażeń i to mnie podkusiło do przesłuchania jedynki KING CRIMSON. Bardzo kojąca granie. Trzeba będzie się w CD zaopatrzyć.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14692
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

In the Court of the Crimson King to jest ich debiut? W Epitaph się zasłuchiwałem w liceum (wiem, pewnie akurat mało oryginalny wybór).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

No a ja ich poznałem mając lat 13 i zasłuchiwałem się jak pojebany, jak potem trafiłem na te wszystkie Opeth, Death czy inne chuju muju miki wmawiające, że to ambitne i nie dla byle pyrdków to szydziłem i trochę pogardzałem.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3200
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Świetny zespół grający ponadczasową muzę, tyle że i ta mi się z przesytu nieco z czasem przejadła, i oddałem dobremu kumplowi: Red, Discipline oraz Islands, pozostawiając se jedynie koncertowy bootelg "Earthbound" z '72 roku, którego to pomimo wielu próśb fanów, nigdy nie chcieli oficjalnie wydać.

Może za jakiś czas mi się odmieni i ponownie zachce mi się powrócić do ich twórczości w szerszym wydaniu, ale jak na chwilę obecną ww. bootleg w 100% mi wystarcza.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

Perfekcyjne granie, synonim słowa progresja.

Jednym z moich ostatnich muzycznych marzeń było zobaczenie KC na żywo. Jeśli tylko dożyją czerwca tego roku, a mi uda się wrócić z katowickiego koncertu Judasów to będę mógł umrzeć w spokoju - oczywiście bilecik już czeka.


http://www.antyradio.pl/Muzyka/Koncerty ... 2018-18643
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

W połowie czerwca tego roku elita progrocka zaprezentowała przekrojowy, ale momentami też zaskakujący, prawie trzygodzinny set. W historii muzyki popularnej mieliśmy juz do czynienia z orkiestrami jazzowymi, tym razem okazało się, ze istnieją tez orkiestry rockowe.

Trzej perkusiści (w tym jeden znany z Porcupine Tree), pan od dęciaków, Korwin Mikke na basie, gitarzysto-wokalista i schowany z boku sceny koncertmistrz Fripp rozjebali mnie na części pierwsze. Sporo czasu minęło aż udało mi się pozbierać te puzzle do kupy.

Nie zabrakło nieśmiertelnych szlagierów z debiutu (za nowocześnie brzmiące "XXI Century Schizoid Man" i fantastycznie odegrany "Starless" pełen szacunek), strzałów z "Red", "Dispipline" i "Lizard", ale też mniej oczywistych dla mnie numerów z "Islands" czy "Starless and Bible Black".

Absolutnym zaskoczeniem było dla mnie kilka utworów z "Radical Action to Unseat the Hold of Monkey Mind". Miał ktoś kiedyś z tym styczność?

Co jak co, ale nie wyglądało mi to na zakończenie projektów spod znaku King Crimson.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2550
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14692
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

kurz pisze:
rok temu

Epitaph [..] mało oryginalny wybór
Ponadczasowy kawałek, przystępny i sięgający głębi jednocześnie. U mnie osobiście równać się z nim może tylko Child In Time Purpli.
Tak ten kawałek skatowałem 20 lat temu, że do dziś się nie mogę za King Crimson zabrać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Zabieraj się, polecam zacząć od Discipline, jeżeli nie znasz, to możesz bardzo pozytywnie się zdziwić.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Discipline to chyba jedna z mniej przyjemnych płyt. Co nie oznacza oczywiście, że złych, ale ja ją przynajmniej odbieram jako taką bardzo matematyczną i chłodną, choć z gorącymi rytmami.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Ciekawie ujęte, może coś w tym jest, połączenie chłodu i gorących rytmów. Ale nieprzyjemna? Z tym się nie zgodzę, dla mnie to bardzo relaksujący i spójny materiał zagrany, i tu się zgodzę, z matematyczną precyzją.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Tak, ona ma też taki relaksujący potencjał i masz rację. Tyle, że słuchana w ten sposób sporo traci - to, co tam się dzieje momentami z metrum to jakieś mocno chore akcje. Ale fakt, "nieprzyjemna" to złe słowo, bo ona sobie płynie. Jednocześnie na początek poważniejszego słuchania KC chyba bym jej nie polecał, bo można jej nie docenić w należyty sposób.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Przeczytałem nawet co to metrum, ale niekoniecznie mnie to interesuje; być może ograniczam się w ten sposób, być może wręcz przeciwnie. Tak czy inaczej to prześwietny album i bardzo inny od klasycznego King Crimson z lat 70-ych. Dlatego tez polecałem go @yogowi, gdyż mam wrażenie, że raczej te początki zespołu zna (zresztą znakomite).

Mości @deathwhore, co ty byś polecił na początek, tak z ciekawości pytam.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Szczerze mówiąc nie wiem. Nie wiem tak naprawdę co tam yog zna. Gdybym miał polecać jakiemuś metalowcowi tak z przypadku, to może coś z tych całkiem nowszych rzeczy, w stylu Vroom Vroom - tyle, że te czasy sam akurat znam dość słabo i się do tego przymierzam, żeby usiąść dokładniej. Tak bardziej ogólnie - to chyba Red, bo jest mocno emocjonalna, trochę mocniejszych zagrań, trochę mroku, też bez przesadnej matematyki - jak na standardy gatunkowe oczywiście. Nie lubię tej płyty słuchać przy zapalonym świetle, ewentualnie jakieś lampki albo świeczki. I światełko świeżo przypalonego żaru ;)
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3200
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere rok temu

A ja tam słucham se, jak mam ochotę na King Crimson przeważnie koncertowego albumu Earthbound w pierwszym wydaniu.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
A ja tam słucham se, jak mam ochotę na King Crimson przeważnie koncertowego albumu Earthbound w pierwszym wydaniu.
No właśnie ekstra jest u nich to, że praktycznie każdy kto słucha, lubi co innego, w innej kolejności, różne okresy z totalnie różną muzą i co ciekawe zawsze byli z przodu, przecierali szlaki. Ja zaczynałem standardowo od debiutu, potem lekkie rozczarowanie w postaci In The Wake of Poseidon (dopiero niedawno do tego wróciłem i przeżyłem lekki szok, naprawdę jest dobre), ale Discipline to mnie znokautowało, totalna zmiana stylu, i zajebiste, zajebiste, zajebiste.. zresztą rzeczy z lat 90-ych i 2000-ych także ekstra; Thrak, The construKtion of Light bardzo mocne albumy, a lata 70-e no to wiadomo, klasa sama w sobie.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit rok temu

kurz pisze:
rok temu
ale Discipline to mnie znokautowało, totalna zmiana stylu,
Wszystko przez to, że Belew udzielał się wtedy w Talking Heads.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

pit pisze:
rok temu
Wszystko przez to, że Belew udzielał się wtedy w Talking Heads.
Ale przyznasz, że ten miks wyszedł absolutnie oryginalnie?

I zachwycająco.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

pit pisze:
rok temu
kurz pisze:
rok temu
ale Discipline to mnie znokautowało, totalna zmiana stylu,
Wszystko przez to, że Belew udzielał się wtedy w Talking Heads.
Ja jednak bym obstawiał fakt, że przeszedł od Zappy.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2550
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin rok temu

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 935
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 10 mies. temu

O ktoś chowa mirabelki...
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 10 mies. temu

Frippi to prawdziwy romantyk, przez patrzył kobiecinie prosto w oczy. Nawet nie spojrzał na... gitarę!
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Nadal niewzruszony:



Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 935
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 10 mies. temu

Ja bym nie wytrzymał i ją rymbał rymbał rymbał :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 10 mies. temu

Akurat małżowina Pana Frippa to też artystka z całkiem sporym dorobkiem, swego czasu również dużo bardziej rozrywkowa niż dystyngowany Robert.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2295
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 10 mies. temu

pp3088 pisze:
10 mies. temu
Frippi to prawdziwy romantyk, przez patrzył kobiecinie prosto w oczy. Nawet nie spojrzał na... gitarę!
Tak nie spojrzał, że się pogubił w pewnym momencie sfałszował okrutnie, no ale cycki wybaczą wszystko :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2550
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

Wyglada ze niezle sie bawia.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2550
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 8 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
10 mies. temu
Nadal niewzruszony:
A jednak sie wzruszyl:

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 8 mies. temu

Dobrze widzieć Frippa w formie.

Pozytywna parka.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

Właśnie uświadomiłem sobie, że zajebisty King Crimson to debiut i kolorowa trylogia: Discipline, Beat i Three of a Perfect Pair. To są naprawdę świetne albumy; In The Court of The Crimson King to totalny odlot, schizofrenia przetykana złotem, a kolorowe albumiki z początku lat 80-ych, to przejście do innego poziomu mocy, prawdziwa „taneczna@ awangarda, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jeszcze można posłuchać dość psychodeliczno-bajkowego In The Wake of Poseidon i piosenkowego, mrocznego Red. Reszta „kultowych” płyt z lat 70-ych to jednak bardzo nierówne rzeczy, w dużej części niestety rzępololo i awangarda w tym złym tego słowa znaczeniu, ale kilka dobrych kawałków oczywiście by się znalazło. I nie zmienia tego fakt, że posiadam zajebiste wydania tych albumów z epoki, tłoczone przez skośnookich mistrzów winyli z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

A co sądzisz o okresie "metaluchowo-nine-inch-nailowskim"? Czyli o THRAK i The Power to Believe.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

Szczerze powiem, nie znam dogłębnie. Ale nie walnęło od razu po jajach, to jakoś szczególnie nie wnikałem. Polecasz?
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1439
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

Też polecam, THRAK jest w pytę, co do tej drugiej nie mam pewności, za mało i dawno słuchałem.
Non Stop Kolor!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
Szczerze powiem, nie znam dogłębnie. Ale nie walnęło od razu po jajach, to jakoś szczególnie nie wnikałem. Polecasz?
Jak najbardziej, jeszcze jak.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

Zajebiście niespójna płyta, ten THRAK. Krótko mówiąc, przykurwisty album. Wkrótce coś dopiszę, bo tera muszę biec.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3944
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Interludium.


Wróć do „Rock”