Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2642
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Foo Fighters

Vortex 5 lata temu

Obrazek Amerykański zespół rockowy założony przez perkusistę Nirvany Dave'a Grohla w 1995[2]. Nazwa grupy pochodzi od niewyjaśnionego do dzisiaj zjawiska z czasu II wojny światowej - Foo fighter. W 1990 roku Dave przyłączył się do mało znanej jeszcze Nirvany. Jako utalentowany perkusista został szybko przyjęty na miejsce tymczasowego bębniarza Dana Petersa. Na początku relacje w zespole były bardzo dobre. Efektem tej owocnej współpracy była jedna z najlepszych płyt lat 90. "Nevermind[5]". Płyta ta odniosła wielki sukces komercyjny – do dziś sprzedała się w ilości ponad 26 milionów egzemplarzy[6]. Nieprzygotowani na to muzycy popadali w różne nałogi (Kurt Cobain zaczął mieć poważne problemy z narkotykami, Krist Novoselic alkoholowe, a Grohl zaczął być znany z upodobań sadomasochistycznych). W tym czasie w zespole nastąpił rozłam. Dave nie mogąc znaleźć akceptacji nagrał pod pseudonimem Late! kasetę Pocketwatch. Grał on na wszystkich instrumentach, stanowiła ona zalążek Foo Fighters.
W 1993, Nirvana nagrała ostatnią płytę zawierającą premierowy materiał In Utero. Kłopoty z narkotykami wokalisty grupy i w następstwie jego śmierć, skłoniły Grohla do założenia własnego zespołu. Tak wspomina te czasy Dave:
"Założyłem Foo Fighters, bo nie chciałem się wycofać. Śmierć Kurta była takim szokiem, że na chwilę usunąłem się z muzyki. Nie mogłem wyobrazić sobie grania na bębnach w innym zespole, bo zawsze bym myślał o Kriscie i Kurcie. Nie chciałem spędzić całego życia na patrzeniu w lusterko wsteczne i rozmyślaniu, co mogło się wydarzyć, albo co powinno się wydarzyć, albo jak tragicznie skończyły się losy zespołu. Zawsze uważałem się za optymistę."

Aktualny skład:
Dave Grohl – śpiew, gitara rytmiczna, perkusja
Taylor Hawkins – perkusja, instrumenty perkusyjne, wokal wspierający (od 1997)
Nate Mendel – gitara basowa
Chris Shiflett – gitara prowadząca, wokal wspierający (od 1999)
Pat Smear – gitara, wokal (1995–1997,2006-...)
Rami Jaffee – klawisze (2006-2015 jako muzyk koncertowy, od 2017 członek zespołu)

Dyskografia:
Foo Fighters (1995)
The Colour and the Shape (1997)
There Is Nothing Left to Lose (1999)
One by One (2002)
In Your Honor (2CD, 2005)
Echoes, Silence, Patience & Grace (2007)
Wasting Light (2011)
Sonic Highways (2014)
Concrete and Gold (2017)

Bardzo lubię Pana Dave'a, choć muzę robi raz lepszą raz gorszą, jak dla mnie oczywiście. Widać u niego taką chęć robienia rocka i wydaje się w tym wszystkim być szczery, lubi i szanuję całe środowisko cięższych brzmień i zdecydowanie się z tym środowiskiem integruje, a nie robi z siebie gwiazdę, a po przejściach z Nirvaną mógł spokojnie się za taką uważać.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2967
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 lata temu

Dużo fajnych kawałków, parę świetnych klipów. Płyty bym nie kupił, ale zawsze chętnie posłucham. Facet po przejściu z Nirvany jest dla mnie fenomenalnie szczery w tym całym graniu. Zero bzdur pozamuzycznych, tylko muzyka i fajne podejście do fanów i całości.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1861
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan rok temu

Premiera klipu Foo Fighters... to dobra okazja by porozmawiać czy krążek „Medicine At Midnight” w ogóle przypadł Wam do gustu? Ani to rock, ani to pop - o co w nim chodzi?

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

mork rok temu

Kapela na tym samym poziomie co Nickelback. Radiowy rock. Znam kilka numerów właśnie z rozgłośni radiowych. Kojarzę wywiad z początków ich kariery, gdzie Dave kreował się na nowego proroka buntowiczego grania co bardzo mnie bawiło.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

Zsamot pisze:
5 lata temu
Dużo fajnych kawałków, parę świetnych klipów. Płyty bym nie kupił, ale zawsze chętnie posłucham. Facet po przejściu z Nirvany jest dla mnie fenomenalnie szczery w tym całym graniu. Zero bzdur pozamuzycznych, tylko muzyka i fajne podejście do fanów i całości.
O właśnie tak samo uważam co ziom. Idealne granie na lajtowe imprezki.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu



Właściwie oprócz powyższego kawałka, którego usłyszałem przez przypadek w jakimś rockowym radiu niewiele z ich twórczości kojarzę. Swego czasu był to hit dla niedzielnych słuchaczy rocka. Niemal coverbandy środkowej Metalliki - Nickelback i Godsmack wydają się większą popeliną.

Niech se grają, a szacunek jakiś tam mam do pana Grohla za znakomite Probot i przede wszystkim ten kawałek z tegoż:

Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16057
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Pierdolonym hitem to był Everlong, a nie jakieś The Pretender. Spoczko nutka to była, ale ogólnie zespół trochę z takich, którego fanów nie rozumiem - że są w stanie przesłuchać cały album nie zasypiając.

Probot również uważam za dość trudny do zdzierżenia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Właśnie po raz pierwszy rzuciłem uchem na ten kawałek, widocznie innego rockowanka z radia słuchaliśmy. W Probot i Nirvanie i tak lepszy. Nie znam się to się wypowiem.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16057
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

No, to jestem troszkę zaskoczony, bo zawsze myślałem, że to jeden z bardziej znanych kawałków rockowych lat 90 :o

Jak stanowi wikipedia zresztą:

Obrazek

A sam Dave jak dla mnie ok, nic do niego nie mam, z pięć lat temu nogę złamał, to i tak w gipsie trasę koncertową dokończył.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Podobnie Axl Rose, Greenway z ND i Jeff Walker z Carcass. Szacunek za szacunek dla fanów. No nie słyszałem wcześniej tamtego kawałka, przepraszam.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

CzłowiekMłot pisze:
rok temu
znakomite Probot
O widzisz ziomal przypomniałeś mi tę nazwę, której ani ja ani żaden mój ziom nie potrafili przypomnieć a jako, że słabo się poruszam po tym całym internecie to i znaleźć nie umiałem. Świetny zespół i świetna płyta.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Nie ma sprawy Hajasz. Zawsze służę pomocą.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2642
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

mork pisze:
rok temu
Kapela na tym samym poziomie co Nickelback. Radiowy rock. Znam kilka numerów właśnie z rozgłośni radiowych. Kojarzę wywiad z początków ich kariery, gdzie Dave kreował się na nowego proroka buntowiczego grania co bardzo mnie bawiło.
Bardzo słaba płyta, ja ich lubię tylko za pojedyńcze utwory, takie jak "Everlong" i "The Pretender". Na nowej, nie ma nawet startera do tych wspomnianych.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4691
Rejestracja: 5 lata temu

pit rok temu



Lecą na trzy gitary elektryczne, a w porównaniu do oryginału wypada, to apatyczne.

Grohla szanuję. Jako perkusista zawsze robił świetną robotę.
Awatar użytkownika
blue_calx
Posty: 55
Rejestracja: 3 lata temu

blue_calx rok temu

Dave Groch?
Nie dziękuję. Studencki rock dla grzecznie zbuntowanych. :D
Wkurwiała mnie jego wszechobecność, ogólna "fajność" i "tatusiowość".
Not my daddy!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1956
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian rok temu

Everlong to najlepszy ich numer. W całości lubię dwie pierwsze płyty. Trzecia jest zbyt przesłodzona, ale może to efekt mega hitu Learning to Flay.... niezłe było One to One czyli płyta z 2002. Potem jakoś moje drogi z Grohlem się rozeszły. Co by nie mówić, gość jest multiinstrumentalistą i na perce, gitarze radzi sobie jak na rockowe standardy bardzo dobrze. Do tego jest całkiem dobrym wokalistą. Wiadomo, że to nie Cobain. Brak tu tej iskry geniuszu i szaleństwa. Granie Foo Fighters jest bezpieczne jak strzeżone osiedle dla Julek i Oskarków pijających sojowe latte. Nie jest to jednak jakaś chujoza, choć komercja gra tu pierwsze skrzypce.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1096
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask rok temu

pit pisze:
rok temu
Grohla szanuję. Jako perkusista zawsze robił świetną robotę.
Dokładnie.
Szczególnie na "Songs for the Deaf" QOTSA i żółtym albumie KILLING JOKE
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Reality
Posty: 238
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent rok temu

Ja najbardziej szanuję za Probot. Zajebista idea i wykonanie. Ogólnie koleś wydaje się kochać muzykę, a to chyba wcale nie jest takie popularne zjawisko.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4691
Rejestracja: 5 lata temu

pit rok temu

Dla mnie właśnie perka na "Songs for the Deaf", to najlepsze co zrobił w karierze. Na Killing Joke 2003 też jest świetna, ale w tym przypadku podziękowania za aranż należą się przede wszystkim Andy'emy Gillowi, producentowi albumu.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1096
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask rok temu

Biore je do auta zaraz na pierwszy ogień:)
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 11 mies. temu



Takie coś wrzucili 2 dni temu.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4691
Rejestracja: 5 lata temu

pit 11 mies. temu

Random generic thrash metal? Nice.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 480
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict 11 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
11 mies. temu


Takie coś wrzucili 2 dni temu.
Fajny thrashyk.

Wróć do „Rock”