Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3037
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Foo Fighters

Vortex 6 lata temu

Obrazek Amerykański zespół rockowy założony przez perkusistę Nirvany Dave'a Grohla w 1995[2]. Nazwa grupy pochodzi od niewyjaśnionego do dzisiaj zjawiska z czasu II wojny światowej - Foo fighter. W 1990 roku Dave przyłączył się do mało znanej jeszcze Nirvany. Jako utalentowany perkusista został szybko przyjęty na miejsce tymczasowego bębniarza Dana Petersa. Na początku relacje w zespole były bardzo dobre. Efektem tej owocnej współpracy była jedna z najlepszych płyt lat 90. "Nevermind[5]". Płyta ta odniosła wielki sukces komercyjny – do dziś sprzedała się w ilości ponad 26 milionów egzemplarzy[6]. Nieprzygotowani na to muzycy popadali w różne nałogi (Kurt Cobain zaczął mieć poważne problemy z narkotykami, Krist Novoselic alkoholowe, a Grohl zaczął być znany z upodobań sadomasochistycznych). W tym czasie w zespole nastąpił rozłam. Dave nie mogąc znaleźć akceptacji nagrał pod pseudonimem Late! kasetę Pocketwatch. Grał on na wszystkich instrumentach, stanowiła ona zalążek Foo Fighters.
W 1993, Nirvana nagrała ostatnią płytę zawierającą premierowy materiał In Utero. Kłopoty z narkotykami wokalisty grupy i w następstwie jego śmierć, skłoniły Grohla do założenia własnego zespołu. Tak wspomina te czasy Dave:
"Założyłem Foo Fighters, bo nie chciałem się wycofać. Śmierć Kurta była takim szokiem, że na chwilę usunąłem się z muzyki. Nie mogłem wyobrazić sobie grania na bębnach w innym zespole, bo zawsze bym myślał o Kriscie i Kurcie. Nie chciałem spędzić całego życia na patrzeniu w lusterko wsteczne i rozmyślaniu, co mogło się wydarzyć, albo co powinno się wydarzyć, albo jak tragicznie skończyły się losy zespołu. Zawsze uważałem się za optymistę."

Aktualny skład:
Dave Grohl – śpiew, gitara rytmiczna, perkusja
Taylor Hawkins – perkusja, instrumenty perkusyjne, wokal wspierający (od 1997)
Nate Mendel – gitara basowa
Chris Shiflett – gitara prowadząca, wokal wspierający (od 1999)
Pat Smear – gitara, wokal (1995–1997,2006-...)
Rami Jaffee – klawisze (2006-2015 jako muzyk koncertowy, od 2017 członek zespołu)

Dyskografia:
Foo Fighters (1995)
The Colour and the Shape (1997)
There Is Nothing Left to Lose (1999)
One by One (2002)
In Your Honor (2CD, 2005)
Echoes, Silence, Patience & Grace (2007)
Wasting Light (2011)
Sonic Highways (2014)
Concrete and Gold (2017)

Bardzo lubię Pana Dave'a, choć muzę robi raz lepszą raz gorszą, jak dla mnie oczywiście. Widać u niego taką chęć robienia rocka i wydaje się w tym wszystkim być szczery, lubi i szanuję całe środowisko cięższych brzmień i zdecydowanie się z tym środowiskiem integruje, a nie robi z siebie gwiazdę, a po przejściach z Nirvaną mógł spokojnie się za taką uważać.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3886
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 6 lata temu

Dużo fajnych kawałków, parę świetnych klipów. Płyty bym nie kupił, ale zawsze chętnie posłucham. Facet po przejściu z Nirvany jest dla mnie fenomenalnie szczery w tym całym graniu. Zero bzdur pozamuzycznych, tylko muzyka i fajne podejście do fanów i całości.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3118
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan 3 lata temu

Premiera klipu Foo Fighters... to dobra okazja by porozmawiać czy krążek „Medicine At Midnight” w ogóle przypadł Wam do gustu? Ani to rock, ani to pop - o co w nim chodzi?

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 903
Rejestracja: 6 lata temu

mork 3 lata temu

Kapela na tym samym poziomie co Nickelback. Radiowy rock. Znam kilka numerów właśnie z rozgłośni radiowych. Kojarzę wywiad z początków ich kariery, gdzie Dave kreował się na nowego proroka buntowiczego grania co bardzo mnie bawiło.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy 3 lata temu

Zsamot pisze:
6 lata temu
Dużo fajnych kawałków, parę świetnych klipów. Płyty bym nie kupił, ale zawsze chętnie posłucham. Facet po przejściu z Nirvany jest dla mnie fenomenalnie szczery w tym całym graniu. Zero bzdur pozamuzycznych, tylko muzyka i fajne podejście do fanów i całości.
O właśnie tak samo uważam co ziom. Idealne granie na lajtowe imprezki.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu



Właściwie oprócz powyższego kawałka, którego usłyszałem przez przypadek w jakimś rockowym radiu niewiele z ich twórczości kojarzę. Swego czasu był to hit dla niedzielnych słuchaczy rocka. Niemal coverbandy środkowej Metalliki - Nickelback i Godsmack wydają się większą popeliną.

Niech se grają, a szacunek jakiś tam mam do pana Grohla za znakomite Probot i przede wszystkim ten kawałek z tegoż:

Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 lata temu

Pierdolonym hitem to był Everlong, a nie jakieś The Pretender. Spoczko nutka to była, ale ogólnie zespół trochę z takich, którego fanów nie rozumiem - że są w stanie przesłuchać cały album nie zasypiając.

Probot również uważam za dość trudny do zdzierżenia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

Właśnie po raz pierwszy rzuciłem uchem na ten kawałek, widocznie innego rockowanka z radia słuchaliśmy. W Probot i Nirvanie i tak lepszy. Nie znam się to się wypowiem.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17627
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 lata temu

No, to jestem troszkę zaskoczony, bo zawsze myślałem, że to jeden z bardziej znanych kawałków rockowych lat 90 :o

Jak stanowi wikipedia zresztą:

Obrazek

A sam Dave jak dla mnie ok, nic do niego nie mam, z pięć lat temu nogę złamał, to i tak w gipsie trasę koncertową dokończył.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

Podobnie Axl Rose, Greenway z ND i Jeff Walker z Carcass. Szacunek za szacunek dla fanów. No nie słyszałem wcześniej tamtego kawałka, przepraszam.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy 3 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
3 lata temu
znakomite Probot
O widzisz ziomal przypomniałeś mi tę nazwę, której ani ja ani żaden mój ziom nie potrafili przypomnieć a jako, że słabo się poruszam po tym całym internecie to i znaleźć nie umiałem. Świetny zespół i świetna płyta.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 lata temu

Nie ma sprawy Hajasz. Zawsze służę pomocą.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3037
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

mork pisze:
3 lata temu
Kapela na tym samym poziomie co Nickelback. Radiowy rock. Znam kilka numerów właśnie z rozgłośni radiowych. Kojarzę wywiad z początków ich kariery, gdzie Dave kreował się na nowego proroka buntowiczego grania co bardzo mnie bawiło.
Bardzo słaba płyta, ja ich lubię tylko za pojedyńcze utwory, takie jak "Everlong" i "The Pretender". Na nowej, nie ma nawet startera do tych wspomnianych.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 lata temu



Lecą na trzy gitary elektryczne, a w porównaniu do oryginału wypada, to apatyczne.

Grohla szanuję. Jako perkusista zawsze robił świetną robotę.
blue_calx
Fallen Angel Of Doom
Posty: 397
Rejestracja: 4 lata temu

blue_calx 2 lata temu

Dave Groch?
Nie dziękuję. Studencki rock dla grzecznie zbuntowanych. :D
Wkurwiała mnie jego wszechobecność, ogólna "fajność" i "tatusiowość".
Not my daddy!
Nothing inside.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2818
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Everlong to najlepszy ich numer. W całości lubię dwie pierwsze płyty. Trzecia jest zbyt przesłodzona, ale może to efekt mega hitu Learning to Flay.... niezłe było One to One czyli płyta z 2002. Potem jakoś moje drogi z Grohlem się rozeszły. Co by nie mówić, gość jest multiinstrumentalistą i na perce, gitarze radzi sobie jak na rockowe standardy bardzo dobrze. Do tego jest całkiem dobrym wokalistą. Wiadomo, że to nie Cobain. Brak tu tej iskry geniuszu i szaleństwa. Granie Foo Fighters jest bezpieczne jak strzeżone osiedle dla Julek i Oskarków pijających sojowe latte. Nie jest to jednak jakaś chujoza, choć komercja gra tu pierwsze skrzypce.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

pit pisze:
3 lata temu
Grohla szanuję. Jako perkusista zawsze robił świetną robotę.
Dokładnie.
Szczególnie na "Songs for the Deaf" QOTSA i żółtym albumie KILLING JOKE
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 633
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 2 lata temu

Ja najbardziej szanuję za Probot. Zajebista idea i wykonanie. Ogólnie koleś wydaje się kochać muzykę, a to chyba wcale nie jest takie popularne zjawisko.
Obrazek
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit 2 lata temu

Dla mnie właśnie perka na "Songs for the Deaf", to najlepsze co zrobił w karierze. Na Killing Joke 2003 też jest świetna, ale w tym przypadku podziękowania za aranż należą się przede wszystkim Andy'emy Gillowi, producentowi albumu.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

Biore je do auta zaraz na pierwszy ogień:)
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu



Takie coś wrzucili 2 dni temu.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit 2 lata temu

Random generic thrash metal? Nice.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
2 lata temu


Takie coś wrzucili 2 dni temu.
Fajny thrashyk.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3037
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Podczas czytania autobiografii Dave pisał dużo o tym jak czuję się po tym jak odchodzą jego najbliżsi. Po wydaniu książki, niemal kilka tygodni po jej ukazaniu się na rynku Taylor Hawkins, którego określał mianem brata również odchodzi. Do czego zmierzam, a no do tego że Dave ma mega silny charakter, bo kuźwa po chwili znajduję następcę Taylora i nagrywa kolejną płytę. Dla mnie szacun.
"But Here We Are"
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 336
Rejestracja: 5 lata temu

Astral rok temu

A powinien zakończyć temat i dać sobie spokój z nagrywaniem kolejnych popowych balasów. Niesamowite, jakim gównem stała się obecną scena rockowa.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5626
Rejestracja: 6 lata temu

pit rok temu

Nie obecna scena rockowa, a zespoły z radia i telewizji. Zawsze tak było. Motley Crew? Guns 'n Roses?
deathwhore
Tormentor
Posty: 4545
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Natomiast fakt faktem, że z muzyką stricte rockową to chyba jeszcze tak źle nie było.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 336
Rejestracja: 5 lata temu

Astral rok temu

pit pisze:
rok temu
Nie obecna scena rockowa, a zespoły z radia i telewizji. Zawsze tak było.

Mam wrażenie, że to tożsame określenia. Większość aktualnych zespołów określanych jako rockowe gra słodkie pioseneczki jak greta Van Fleet dla przykładu. Do motley crue z okresu, gdy grali shout at the devil czy looks that kill nie ma nawet co porównywać.

Wróć do „Rock”