Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Buckethead

Vexatus 4 lata temu

Obrazek

Pod pseudonimem Buckethead ukrywa się Brian Patrick Carroll - amerykański multiinstrumentalista, który znany jest głównie z wirtuozerskiej i widowiskowej gry na gitarze oraz dziwacznych wystepów. W trakcie występów live nosi charakterystyczną białą maskę i kubełek KFC na głowie. Swego czasu nagrywał i wydawał kolejne płyty w zastraszająco szybkim tempie. :) Udziela się także w kilku projektach muzycznych i bardzo często na płytach zaprzyjaźnionych muzyków.

https://www.discogs.com/artist/53527-Buckethead

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15499
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

On chyba jakiś zawał miał czy coś w tym guście ostatnio i już nie gra (przynajmniej tymczasowo), gdzieś tak czytałem.

O istnieniu projektu wiem od wielu, wielu lat, ale nie ogarniam go zupełnie i w momencie, jak kolo zaczął wydawać po 30 albumów w ciągu roku (dosłownie) tym bardziej nie mam chęci w to nurkować. Ostatnie wydawnictwo (prawie trzysetne) z 28 sierpnia 2017 roku - to zdaje się potwierdzać jego niedyspozycję, biorąc pod uwagę dotychczasową częstotliwość nowych premier płytowych.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Epoxx 4 lata temu

yog pisze:
4 lata temu
, jak kolo zaczął wydawać po 30 albumów w ciągu roku (dosłownie) tym bardziej nie mam chęci w to nurkować. Ostatnie wydawnictwo (prawie trzysetne) z 28 sierpnia 2017 roku - to zdaje się potwierdzać jego niedyspozycję, biorąc pod uwagę dotychczasową częstotliwość nowych premier płytowych.

Coś tam słyszałem, ale właśnie zostałem skutecznie zniechęcony do dalszego zapoznania :) 300 wydawnictw omg.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

Nie przesłuchałem jeszcze wszystkich jego płyt wydanych pod szyldem Buckethead, ale mam zamiar to nadrobić - ich ilość mnie jakoś nie przeraża. :)
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1674
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 lata temu

Vexatus pisze:
4 lata temu
Nie przesłuchałem jeszcze wszystkich jego płyt wydanych pod szyldem Buckethead, ale mam zamiar to nadrobić - ich ilość mnie jakoś nie przeraża. :)
Grał z Guns N Roses bodaj, dobry i sprawny wioślarz, ale w dobie internetów sporo takich.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 lata temu

Tak z pamięci, warto sprawdzić: Giant Robot, The Day of the Robot, Colma, Population Override, Electric Tears - te trzy ostatnie bez żadnego "shreddingu", dobre melancholijne płyty. Oprócz tego Death Cube K to bardzo dobry projekt ambientowy / dark ambientowy, Praxis też można polecić fanom postmoderny i Mr Bungle.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Pytki Buckethead'a zakupiłem jakoś tak na fali zainteresowania się twórczością Bill Laswell'a i do dziś pozostawiłem sobie: Giant Robot, Colma i Population Override, słuchając ich raz na jakiś tam czas, co uważam za aż nadto wystarczające. Znacznie częściej sięgam po Praxis, które ze wszystkich materiałów, jakie dane mi było usłyszeć, uważam za najlepszy projekt z jego udziałem — szczególnie debiut z Mickiem Harrisem za perkusją, może zainteresować nawet i fanów bardziej popularnych niż eksperymentalny Rock/Funk Metal form metalowego rzemiosła.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

Najlepsze są materiały z lat 90-tych i tych słucham bardzo często. Później jest już różnie - zdarzają się fajne materiały, jak np. "Kaleidoscalp" lub "Crime Slunk Scene" oraz takie, które przesłuchałem od początku do końca bez szczególnej ekscytacji i cienia entuzjazmu. "Colma" odstaje od większości materiałów, ale to bardzo fajna płyta. Moja 8-letnia córka jej czasem słucha. :)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 lata temu

Pioniere pisze:
4 lata temu
szczególnie debiut z Mickiem Harrisem za perkusją
A to nie Mantia grał?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3453
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 4 lata temu

Sorry chodziło mi o album Sacrifist - z rozpędu nastąpiła pomyłka chronologii, na debiucie gra oczywiście Brain, szerzej znany z Primus.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4426
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu


Wróć do „Rock”