Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1375
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym

Re: Guns 'n' Roses

CzłowiekMłot rok temu

Lepiej żebyś nie oglądał :D

Obstawiam deathwhore, naczelnego łysego prowokatora.
Kościół Szkoła Strzelnica…i Mennica!

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
Niestety mam filtry w pracy, zatem obrazek obejrzę w domu. ;-)

Aaaa, to tylko okładka Godspeed You! Black Emperor
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1905
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Dzięki! ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1191
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Muza dla dzieciaków, którzy chcą być niegrzeczni, ale nie bardzo leży to w ich naturze. Przebojowe, na debiucie nawet z „pazurem” (np taki Paradise City), ale żeby do tego wracać? Nie, nie, bo nie zostawia śladu, sam słodki cukier. Michael Jackson o niebo lepszy, co ja mówię, to oczywiste, zdecydowanie lepszy George Michael, nie wspominając o Eurythmics, tylko tak w kwestii sprzedanych płyt.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

kurz pisze:
rok temu
Muza dla dzieciaków, którzy chcą być niegrzeczni, ale nie bardzo leży to w ich naturze. Przebojowe, na debiucie nawet z „pazurem” (np taki Paradise City), ale żeby do tego wracać? Nie, nie, bo nie zostawia śladu, sam słodki cukier. Michael Jackson o niebo lepszy, co ja mówię, to oczywiste, zdecydowanie lepszy George Michael, nie wspominając o Eurythmics, tylko tak w kwestii sprzedanych płyt.
Z użytkownikiem kurz czasem się nie zgadzam, czasem nawet pisał o mnie jakieś brzydkie rzeczy, ale za takie wypowiedzi jednak użytkownika kurz szanuję.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3094
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere rok temu

A ja nie rozumiem tych porównań do popu. Z jakiej to niby racji? Byście porównali to do czegoś zbliżonego jak: Aerosmith, Cinderella, Bon Jovi, Van Halen, Def Leppard, Mötley Crüe, Whitesnake, czy Europe, czyli czyś, co ich w pewnym stopniu inspirowało, lub było podobne, a nie rzucacie nazwami, niemającymi nic wspólnego do granych przez nich gatunków muzycznych.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2464
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
A ja nie rozumiem tych porównań do popu. Z jakiej to niby racji? Byście porównali to do czegoś zbliżonego jak: Aerosmith, Cinderella, Bon Jovi, Van Halen, Def Leppard, Mötley Crüe, Whitesnake, czy Europe, czyli czyś, co ich w pewnym stopniu inspirowało, lub było podobne, a nie rzucacie nazwami, niemającymi nic wspólnego do granych przez nich gatunków muzycznych.
Taka sama papka tylko uzyto innych instrumentow.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3094
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere rok temu

Z tym, że tą papką zachłyśnięta była większość waszych rodziców, czy dziadków formujących subkulturę metalową.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Przypomina mi się ta scena z “Władców Chaosu” z naszywką Scorpions – niektórzy tutaj mają taką właśnie mentalność.
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

kurz pisze:
rok temu
Muza dla dzieciaków, którzy chcą być niegrzeczni, ale nie bardzo leży to w ich naturze. Przebojowe, na debiucie nawet z „pazurem” (np taki Paradise City), ale żeby do tego wracać? Nie, nie, bo nie zostawia śladu, sam słodki cukier. Michael Jackson o niebo lepszy, co ja mówię, to oczywiste, zdecydowanie lepszy George Michael, nie wspominając o Eurythmics, tylko tak w kwestii sprzedanych płyt.
No to ja się cieszę, że jestem dzieciakiem i wolę takie granie niż słuchać człowieka, który chciał być biały a nade wszystko uwielbiał przytulać dzieci i nie tylko. Ten drugi to znowu homoseksualistą był.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2464
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: BLACK METAL

Pan Efilnikufesin rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
Z tym, że tą papką zachłyśnięta była większość waszych rodziców, czy dziadków formujących subkulturę metalową.
I?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1191
Rejestracja: 2 lata temu

kurz rok temu

Schoolboy pisze:
rok temu
kurz pisze:
rok temu
Muza dla dzieciaków, którzy chcą być niegrzeczni, ale nie bardzo leży to w ich naturze. Przebojowe, na debiucie nawet z „pazurem” (np taki Paradise City), ale żeby do tego wracać? Nie, nie, bo nie zostawia śladu, sam słodki cukier. Michael Jackson o niebo lepszy, co ja mówię, to oczywiste, zdecydowanie lepszy George Michael, nie wspominając o Eurythmics, tylko tak w kwestii sprzedanych płyt.
No to ja się cieszę, że jestem dzieciakiem i wolę takie granie niż słuchać człowieka, który chciał być biały a nade wszystko uwielbiał przytulać dzieci i nie tylko. Ten drugi to znowu homoseksualistą był.
No to fajnie, przecież nikt ci tego nie broni, wręcz przeciwnie, słuchaj i przezywaj po swojemu, bo to jest istotne, a nie to co ktoś usiluje tobie wtłoczyć do głowy. Ja po prostu muzyki guns and fuckin roses TERAZ nie potrafię strawić, a te grupy co STARY @Pioniere wymienil to NIGDY nie potrafiłem, w przeciwieństwie do wymienionych przez siebie popowych wyjadaczy, którzy to wydają mi się bardziej autentyczni, niż bohaterzy tematu.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1905
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Przypomina mi się ta scena z “Władców Chaosu” z naszywką Scorpions – niektórzy tutaj mają taką właśnie mentalność.
Mi też. Pamiętam u swoich znajomych najszybsze przemiany- od Nirvany, Gunsów do Mayhem. ;-)

I nadal nie rozumiem, po co porównywać popowych wykonawców, pomijając w ogóle absurdalny aspekt sprzedanych płyt. to może jeszcze liczby wyświetleń na YT jako walor?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Ci popowi wykonawcy mieli więcej pazura od Guns N Roses.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Bo GnR to nie jest muzyka z pazurem, tylko lekki i przyjemny rock, który z miejsca kojarzy się ze współczesnymi sobie czasami. Jeżeli ktoś czuje, że od takiej muzy karleje mu jego metalowe przyrodzenie, to spoko, ale to prężenie muskułów prawdziwości jest naprawdę godne politowania.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Dla mnie to w porównaniu z 2 innymi kasetkami VHS jakie miałem, Pink Floyd - Pulse i gejowskie Queen - Greatest Hits Vol. II, Guns N Roses na żywo w Madison Square Garden '91 było zawsze najbardziej bezjajeczne - jak miałem 5 lat i nie wiedziałem co to metal. Z takiego piknikowego granka to zawsze wolałem Aerosmith.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

yog pisze:
rok temu
jak miałem 5 lat
0_o
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Sam przecież pisałeś o doświadczeniu pokoleniowym dziesięciolatków związanym z guns n roses, skąd zdziwienie, że ktoś mógł wcześniej tego słuchać?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Różnica między pięciolatkiem a dziesięciolatkiem jest znaczna, a dziwi mnie nie tyle fakt słuchania czegoś w tym wieku, ile pamiętania tego i jeszcze posiadania tak zdecydowanej opinii. Myślałem, że takie umiejętności jako dzieci posiadają wyłącznie członkowie dynastii Kim.
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

yog pisze:
rok temu
Z takiego piknikowego granka to zawsze wolałem Aerosmith.
Aero to muzyczka dla ziomów, którzy bez względu na to ile mają lat nie mają sporych wymagań. Zawsze grzeczni i poukładani na scenie. Idealne granie na 4 lipca. Gdzie ich porównywać Do Gansów, którzy potrafili publicznie się pobić albo Axel śpiewający w kontrowersyjnej koszulce.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Nekroskop pisze: Różnica między pięciolatkiem a dziesięciolatkiem jest znaczna, a dziwi mnie nie tyle fakt słuchania czegoś w tym wieku, ile pamiętania tego i jeszcze posiadania tak zdecydowanej opinii. Myślałem, że takie umiejętności jako dzieci posiadają wyłącznie członkowie dynastii Kim.
Ja akurat też pamiętam czego słuchałem jak byłem takim srajdem i też pamiętam, że jedne rzeczy podobały mi się bardziej (Elektryczne Gitary, Bajm, "7 Pszczółka Maja) a inne mniej. Dziwisz się mniej więcej jak ja, gdy dowiedziałem się, że dla kogoś raptem rok starszego, GnR może być zespołem pokoleniowym - w moim środowisku, gdy zaczęło się wchodzić w taki wiek, że muzyka stanowi element socjalizacyjny takie rzeczy to był jakiś pierdolony archaizm dla dziadów przynajmniej z ósmej klasy.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Różnica między pięciolatkiem a dziesięciolatkiem jest znaczna, a dziwi mnie nie tyle fakt słuchania czegoś w tym wieku, ile pamiętania tego i jeszcze posiadania tak zdecydowanej opinii.
Nie wiem co w tym dziwnego, a zważywszy że te kasety widziałem dziesiątki razy, to pamiętam je doskonale. Pamiętam również swoje inne zainteresowania z tamtego czasu, jak i inną muzykę, której wtedy słuchałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Dziwisz się mniej więcej jak ja, gdy dowiedziałem się, że dla kogoś raptem rok starszego, GnR może być zespołem pokoleniowym - w moim środowisku, gdy zaczęło się wchodzić w taki wiek, że muzyka stanowi element socjalizacyjny takie rzeczy to był jakiś pierdolony archaizm dla dziadów przynajmniej z ósmej klasy.
Przynudzasz już z tym. Napisałem, że była to muza, która leciała w TV w latach 90., a co za tym idzie jest to jakieś doświadczenie mojej generacji. Nic szczególnie kontrowersyjnego, a ty ciągniesz temat jakbyś oczekiwał na to jakichś papierów, najlepiej z pieczątką.

Nigdy nie socjalizowałem się za pomocą muzyki, koledzy w szkole słuchali zupełnie innych gatunków niż rock czy metal.
yog pisze:
rok temu
Pamiętam również swoje inne zainteresowania z tamtego czasu, jak i inną muzykę, której wtedy słuchałem.
Okej, skoro pamiętasz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Ten koncert z Madison Square Garden był akurat z Dwójki nagrany zdaje się, podobnie jak i pinkfloydowe Pulse. Moi koledzy w podstawówce też nie słuchali zupełnie takich gatunków jak rock czy metal, dlatego ich nienachalnie edukowałem puszczając na dyskotekach w ramach wolniaczka Nothing Else Matters, a robiąc szkolne Jaka to melodia? pośród Vengaboys, Spice Girls i Backstreet Boys, czwartym i ostatnim zespołem zrobiłem Metallikę. Nikt nie zgadł nic.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Kolegów, którzy słuchali znośnej dla mnie myzyki miałem dopiero w gimnazjum. Były to oczywiście zespoły z gatunku "typowi podejrzani", czyli Metallica, SOAD, Nirvana, Korn, Papa Roach itp.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Rozmawiacie o gnr ze niby słabe tzn nie-mocne. Sory pedałki ale appetite to jedna z "brutalniejszych" hardrokowych płyt ever. Dalej... W latach 90tych i na przełomie 80-90, tylko Aerosmith wydało równie miodne albumy tj pump i get a grip. Gnr jeździli w trasy z metą tak byli ostrzy a nie bon jovi np. Szydzcie itp ale z glamu kierwa, ktory obok połowy speed, heavy i power metalowych kapel jest wiekszym badziewiem od najgorszej piosenki ganzesów. Kurwa żenujący niedojebany destroyers uważają za kult a z gansow polewka. Świat się kończy. Założę się że gdyby prostak Fenriz ogłosił swoim małym minionom ze gunsi są cacy, wszystkie jogusie jednym głosem zmienili by zdanie.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

lubisz gnr - sam jesteś pedałek. sorry, takie są fakty. gnr to glam i to w najgorszym wydaniu. aerosmith to też gówno. testament i exodus tak samo. o destroyers nawet nie wspominając, bo to poziom najgorszy, aż nie wiem do czego przyrównać. może do balladek g'nr?



ps. to prawda że jesteś pedałek.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Różnica między pięciolatkiem a dziesięciolatkiem jest znaczna, a dziwi mnie nie tyle fakt słuchania czegoś w tym wieku, ile pamiętania tego i jeszcze posiadania tak zdecydowanej opinii. Myślałem, że takie umiejętności jako dzieci posiadają wyłącznie członkowie dynastii Kim.
A bo Jogi ma aspiracje by zostać na scenie zauważonym, chłopak chce zostać bogiem metalu. Dlatego pierdoli o znawstwie i głębi wyrobionego już zdania kiedy jeszcze czytac i chodzić nie umiał. Jeździł sobie na desce i słuchał hiphopu by nagle mayhem zacząć słuchać i ustawiać wszystkich do okoła.... Tak Jogi... Cholero ty manowarowa.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
lubisz gnr - sam jesteś pedałek. sorry, takie są fakty. gnr to glam i to w najgorszym wydaniu. aerosmith to też gówno. testament i exodus tak samo. o destroyers nawet nie wspominając, bo to poziom najgorszy, aż nie wiem do czego przyrównać. może do balladek g'nr?



ps. to prawda że jesteś pedałek.
Pedal gwałciciel. Podaj mydło chłopczyku.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Brutalny hard rock to coś, czego słuchają rozstrojone emocjonalnie dziewczynki, ewentualnie chłopcy w koszulach w kratę. Taki bunt grzecznych dzieci :) Sam miałem kasetkę Get A Grip jako 6-latek.
Ryszard pisze:
rok temu
Jeździł sobie na desce i słuchał hiphopu by nagle mayhem zacząć słuchać i ustawiać wszystkich do okoła.... Tak Jogi... Cholero ty manowarowa.
Pojebałeś chronologię, ziomek.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

yog pisze: Brutalny hard rock to coś, czego słuchają rozstrojone emocjonalnie dziewczynki, ewentualnie chłopcy w koszulach w kratę. Taki bunt grzecznych dzieci :) Sam miałem kasetkę Get A Grip jako 6-latek.
Twoj ojciec wujek czy starszy brat jak już.... Nie dorabiaj teorii. Zresztą jesteś w przegranej pozycji bo sam słuchasz jakiegoś destroyers :) :) :) i to teraz gdze Rysio słuchał Axla w podstawówce. Dla szatana jesteś skończony!

Co jest nie tak z koszulami? Gadasz o latach 90tych jakby to był 2015.... Zero perspektywy i paranoja hipsterstwa.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Uchodzę za osobę z wyjątkowo dobrą pamięcią, ale z okresu przed zerówką zostały mi w głowie co najwyżej jakieś przebłyski. Wydawało mi się, że to naturalne, stąd moje zdziwienie. Muzyki, która była początkiem mojej rockowo-metalowej podróży zacząłem słuchać gdzieś we wczesnej podstawówce.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
yog pisze: Brutalny hard rock to coś, czego słuchają rozstrojone emocjonalnie dziewczynki, ewentualnie chłopcy w koszulach w kratę. Taki bunt grzecznych dzieci :) Sam miałem kasetkę Get A Grip jako 6-latek.
Twoj ojciec wujek czy starszy brat jak już.... Nie dorabiaj teorii. Zresztą jesteś w przegranej pozycji bo sam słuchasz jakiegoś destroyers :) :) :) i to teraz gdze Rysio słuchał Axla w podstawówce. Dla szatana jesteś skończony!

Co jest nie tak z koszulami? Gadasz o latach 90tych jakby to był 2015.... Zero perspektywy i paranoja hipsterstwa.
Co mój ojciec czy wujek? To była moja kaseta, jedna z pierwszych własnych kaset, a że ojciec był fanem wczesnego metalu i prog rocka, a u dziadków się walały kasety ciotki typu Dark Side of the Moon (które od ciotki w równie wczesnym wieku wyprosiłem, bo mi się bardzo okładka podobała) czy Wish You Were Here to się na takiej około-rockowej muzyce wychowałem. Słuchałem tego będąc szkrabem, dla mnie buntem w wieku 6 lat było słuchanie na kaseciaku disco polo, bo mi tego rodzice zakazywali, a wiejscy koledzy tylko takiej muzy słuchali. Słuchałem też tego Guns N Roses sporo, bo nie mieliśmy dużo VHS-ów z muzyką i raz na parę dni leciało. Wiedziałem wtedy, że Guns n Roses to strasznie popularna kapela, jak jakiś Queen czy coś takiego, że ludzie ich uwielbiają. A ja jakoś zawsze uważałem, że no spoko to jest, czasem ładne, czasem irytujące trochę, ale skąd ten zachwyt? Do dziś nie rozumiem i mam takie pojebane wrażenie, że może nie tylko ja nie rozumiem, może inni też, może wstyd im, że nie rozumieją i chcieli pojąć co tracą, stąd kapela tyle płyt sprzedała. A gdzieś tam głęboko każdy sobie zdaje sprawę, że to jednak trochę wieśniackie i nieszczególnie udane kompozycyjnie granie, wiedzą, że dali się nabrać na ten hollywoodzki obraz buntu z filmu dla młodzieży ;)

Czy jest coś złego w koszulach w kratę? Nie wiem, kiedyś sam nosiłem. Reszty komentarzy nie czaję :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

yog pisze:Do dziś nie rozumiem i mam takie pojebane wrażenie, że może nie tylko ja nie rozumiem, może inni też, może wstyd im, że nie rozumieją i chcieli pojąć co tracą, stąd kapela tyle płyt sprzedała. A gdzieś tam głęboko każdy sobie zdaje sprawę, że to jednak trochę wieśniackie i nieszczególnie udane kompozycyjnie granie, wiedzą, że dali się nabrać na ten hollywoodzki obraz buntu z filmu dla młodzieży ;)
Czego nie rozumiesz? Jest multum popularnych wykonawców grających po n-tokroć chujowszą muzę od GnR i do tego przetworzoną. GnR wpisał się w popkulturę swoich czasów i ją współtworzył, a w stwierdzeniu, że była to ciekawsza popkultura od dzisiejszej nie widzę nic godnego polemiki. Nie słyszę też żadnych „zachwytów”, co najwyżej dozę nostalgii i stwierdzenie, że był to zespół, którego fajnie się słuchało.

Tak, na pewno w czasach, gdy każdy dzieli się swoją opinią równie chętnie co gołą dupą, panuje jakiś strach przed ostracyzmem za nie lubienie GnR.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1330
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 rok temu

Schoolboy pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Z takiego piknikowego granka to zawsze wolałem Aerosmith.
Aero to muzyczka dla ziomów, którzy bez względu na to ile mają lat nie mają sporych wymagań. Zawsze grzeczni i poukładani na scenie. Idealne granie na 4 lipca. Gdzie ich porównywać Do Gansów, którzy potrafili publicznie się pobić albo Axel śpiewający w kontrowersyjnej koszulce.
O muzyce się nie wypowiadam bo jest mi obojętna, ale kontrowersje nigdy nie są spoko. Znaczy fajnie, jarają dzieciaków i gimby, ale normalny człowiek woli oglądać koncert niż przepychanki spitych mord czy naćpanych kolesi co kaleczą utwory. Strasznie gardzę zespołami co stawiają na kontrowersję(in abstracto, nie wiem czy Gansi tak robili bo nie oglądałem)
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

A ja tam właśnie znam sporo osób, które się dorobkiem Gunsów zachwycają i tak jak oni mnie nie rozumieją, że ja nie lubię, tak ja ich, jak mogą, skoro poza tym sensownej muzy słuchają.

Guns N Roses to taki kontrowersyjny zespół, że lider w krótkich spodekach z flagą USA występował. Mniej więcej tyle tam tego ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
Schoolboy pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Z takiego piknikowego granka to zawsze wolałem Aerosmith.
Aero to muzyczka dla ziomów, którzy bez względu na to ile mają lat nie mają sporych wymagań. Zawsze grzeczni i poukładani na scenie. Idealne granie na 4 lipca. Gdzie ich porównywać Do Gansów, którzy potrafili publicznie się pobić albo Axel śpiewający w kontrowersyjnej koszulce.
O muzyce się nie wypowiadam bo jest mi obojętna, ale kontrowersje nigdy nie są spoko. Znaczy fajnie, jarają dzieciaków i gimby, ale normalny człowiek woli oglądać koncert niż przepychanki spitych mord czy naćpanych kolesi co kaleczą utwory. Strasznie gardzę zespołami co stawiają na kontrowersję(in abstracto, nie wiem czy Gansi tak robili bo nie oglądałem)
Wiesz te kontrowersje to dzisiaj pewnie nawet nikt by nie zwrócił uwagi ale wtedy taki Axel w koszulce Kill Your Idol z widokiem Jezusa było czymś mocnym zwłaszcza w USA.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 806
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

GnR nie był szczególnie kontrowersyjnym zespołem, ale bardzo medialnym. Ot grupa muzyków o niestabilnych i narcystycznych psychikach, którzy nieszczególnie się lubili i którym popularność i rockowy styl życia uderzyły do głowy w książkowy sposób. Dziś dla jednych są ikoną swoich czasów, dla innych pośmiewiskiem, dla jeszcze innych jednym i drugim. Żadnej głębszej filozofii w tym nie ma, ale jak zwykle w przypadku jakiegokolwiek pozytywnego komentarza na temat samej muzyki GnR, pojawiają się znafcy niczym chmara upierdliwych komarów, którzy mają coś przełomowego do powiedzenia na temat samego zespołu jak i ludzi, którzy go słuchali.
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2020, 20:17 przez Nekroskop, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

To nie byl zespół wyprodukowany przez wytwórnie tylko takie same menele co alcoholica, gardząca popem i glamem. Non stop skandale burdele mordobicia. Heavy Hard rock do chuja pana. Czego innego spodziewać się po gnr ira czy van halen? Nie rozumiem. Po za tym nie jest to muzyka undergroundowa i każdy kto akceptuje czarna płytę mety i tak ma doświadczenie w gatunku.

Koncertowo gnr to poziom metallica slayer czy rockowych stadionowych odpowiedników. Oni przez lata grali ich setki rocznie i może 1_2% zakończył się jajcami. Kilka lat temu bylem na nich w Pradze i roz pier do li li gdzie sam po botoksowym ryju & co niczego się nie spodziewałem.

Ja myślę że młodzież nie pamięta po prostu czasow sprzed rozpadu a druga sprawa to to ze jak nadmieniłem nie jest to muzyka punk hc czy inna alternatywa metal a wielu z nas jest właśnie głównie odbiorcami tych że i oczywiscie true buntowniczej muzyki. Dla fana mayhem może to być popylina, widze pkt. Tylko ze jakakolwiek plyta gnr jest lepsza od najgorszej plyty majhem (dmds) która pod powłoką siekierezady brzmieniowym i babą jagą na wokalu, skrywa przaśne disco polowe piosenki.


Wracając do wypowiedzi Joga. Mam znajomego który uważa że jest metalowcem od 3 czy 4 roku życia bo jego starzy metalowali. I think you miss the point ;) że tak się wyrażę :)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2991
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

yog pisze:
rok temu

Guns N Roses to taki kontrowersyjny zespół, że lider w krótkich spodekach z flagą USA występował. Mniej więcej tyle tam tego ;)
I o to mi chodziło zarzucając brak perspektywy. Patrząc na przełom 80/90 przez soczewki XXIw nie ma sensu. Gdyby ozzy dzisiaj zjadł nawet całego nietoperza, nie było by reakcji jak w czasach sprzed internetu.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
YellowTatiana
Posty: 3
Rejestracja: rok temu

YellowTatiana rok temu

Gansi to jebany klasyczek, jak tu nie pląsać do paradajs syti !!???
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14474
Rejestracja: 5 lata temu

yog rok temu

Jak oni gardzili glamem, to skąd u nich tyle glamu? To chyba jak z tym Iron Maiden, co nienawidziło punka.

Na komentarz o Mayhem to tylko "xD" można odpowiedzieć :)

Co do wieku, to od jakiego można być prawowitym słuchaczem muzyki, a nie włączać sobie kasetki, bo tak ci przodkowie we krwi rozkazują?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy rok temu

yog pisze:
rok temu
Guns N Roses to taki kontrowersyjny zespół, że lider w krótkich spodekach z flagą USA występował. Mniej więcej tyle tam tego ;)
Ziomuś w USA profanacja flagi to sprawa poważna i bieganie po scenie w gwiaździstych spodenkach mogło się dla nich skończyć tym, że już nigdzie w Ameryce by nie zagrali.
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy 7 mies. temu

Ziomy czy ktoś kupował coś w ich oficjalnym sklepie pod tym adresem https://gnrmerch.com/ ?

Nigdzie nie mogę się doszukać cen za wysyłkę towaru.
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 276
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 6 mies. temu

Nie kupowałem, więc nie wiem, ale poczytałem te dyskusję wyżej i muszę przyznać, że jest dosyć zabawna.

Z Guns n Roses to było tak, że jak miałem 13 lat to się jarałem (oczywiście znałem tylko singlowe kawałki) wraz z kolegami ze szkoły, co też słuchali "ostrego granka z pazurem". Ale jak zacząłem wchodzić w kataniarstwo i ekstremę to zacząłem gardzić no bo "ale seba, to takie nieostre jest". I w sumie to mi przypomina takie szkalowanie od góry do dołu rudego pajaca i spółki - 16-latka, który posłuchał sobie Autopsy i teraz mu rockerka śmierdzi.

Kilka lat temu coś mnie coś podkusiło i obsłuchałem ich dyskografię - mówcie co chcecie, że GNR syf itd., ale Apetite for Destruction się broni. A dla kapelusznika za partie rytmiczne w takim Welcome to the Jungle, czapki (kapelusze) z głów. Gorzej z tym co było po Apetite. Zarówno z całym zespołem, jak i Slashem, który katował do porzygu te bluesowe skale w egzaltowanych solówkach. Do tego Axlowe ciągoty do popu. Lukier do porzygu, który już tam się gdzieś objawiał na debiucie (Sweet Child o Mine to straszny powtorek). Takie Use Your Illusion niby ma swoje "momenty", ale wracać do całych płyt "dla momentów" to mi się nie chce. Szczególne, że to długi, podwójny kloc, a nie krótki strzał.

Także nie takie złe GNR jak je malują, ale wybitne też nie. Niemniej Apetite dobry płyt. Choć taki Skid Row zrobił to kilka razy lepiej.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 541
Rejestracja: 4 lata temu

Pogan696 6 mies. temu

Ja Gunsów znam z singli i nigdy nie łapałem się za pełne wydawnictwa. Dla mnie do kapela jak Queen, Bon Jovi, itp. Wjeżdżały na kasetach, w radiu i to grało. Miałem kiedyś koszulinę z dwoma Coltami i różyczkami, ale do końca nie wiedziałem o co w tym chodzi. Lata temu, starszy kolega opowiadał mi, że w latach 90'tych za nie znajomość pełnego składu Guns'n'Roses można było dostać w japę jak Depesz od Punków, ale od metalów za Slayer... czyli mieli jakieś poważanie ;).
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 670
Rejestracja: rok temu

Szajtan 6 mies. temu

Koncert Guns N' Roses odbędzie się w 2022 roku na Stadionie Narodowym. Albo się nie odbędzie... tak czy inaczej można kupować bilety w przedsprzedaży... choć nie wiadomo za ile... Świat absurdów 😀

Event na FB:
► Pokaż
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

mork 6 mies. temu

Słyszałem, że 350zł płyta, 165zł na ostatnich trybunach. Z aktualną formą wokalną Axl'a zespół powinien zakończyć działalność a nie dawać koncerty.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Schoolboy
Posty: 86
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Legnica

Schoolboy 6 mies. temu

Bilet nabyty w ramach prezentu urodzinowego.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

mork 2 mies. temu

Po 12 latach, tak jest, mamy to! Wiem, że czekaliście: nowy numer GnR! No nie taki nowy bo podrasowany odpad z Chińskiej Demokracji więc dobrze nie jest, ale aż tak źle również nie.

Do tak żywego kawałka aż prosi się charakterystyczny skrzek Axla.

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Rock”